Przeklęte powroty do gry

Dokładnie za tydzień Lech Poznań powalczy o przełamanie w Warszawie oraz o zakończenie złej passy po obozach reprezentacji narodowych. Kolejorz nie wygrał po kadrze od prawie 2 lat. Na wyjeździe po październikowej przerwie na kadrę jeszcze dłużej – od 2013 roku.



Porażka 17 października

Mecz z Legią w Warszawie zaplanowano na 17 października, w 2020 roku właśnie tego dnia zaraz po październikowej przerwie na kadrę Kolejorz uległ na wyjeździe Jagiellonii Białystok wynikiem 1:2. Wcześniej w 2019 roku po październikowej przerwie na obozy reprezentacji Lech mimo prowadzenia w Warszawie 1:0 przegrał z Legią 1:2. Dla poznaniaków była to pierwsza porażka po październikowej przerwie na kadrę od 2010 roku. Wtedy Lech robiący furorę w Lidze Europy poległ w Poznaniu z Zagłębiem Lubin 0:1 pogrążając się w ekstraklasowym kryzysie.

Różna historia ostatnich rywalizacji

Mecze Lecha po październikowych przerwach na kadrę miały różne historie. W 2011 roku po zwycięstwie nad Koroną w Poznaniu 1:0 zespół Kolejorza prowadzony przez Jose Bakero został liderem Ekstraklasy, za to w 2014 roku Lech szkolony już przez Macieja Skorżę prowadził w Kielcach 2 razy a jednak tylko zremisował 2:2. Jesienią 6 lat temu na ławce trenerskiej debiutował Jan Urban. Lech przegrywał u siebie z Ruchem 0:2, ale zdołał zremisować 2:2. Z kolei przed 5 laty przy Bułgarskiej odsłaniano lokomotywę. Lech nie sprawił wtedy kibicom dodatkowej niespodzianki zaledwie remisując wówczas z Wisłą 2:2.

8 lat bez wyjazdowego zwycięstwa

Lech Poznań od 2009 roku po październikowej przerwie na kadrę zaliczył bilans 5-4-3. Kolejorz ostatni raz po drugiej jesiennej przerwie na obozy reprezentacji narodowych zwyciężył przed 3 laty ogrywając u siebie Koronę Kielce rezultatem 2:1. Za to na wyjeździe po raz ostatni wygrał w 2013 roku rozbijając w Gdańsku miejscową Lechię 4:1. Kolejorz ostatni raz nie strzelił gola po październikowej przerwie na kadrę w 2010 roku.

Ile to jeszcze potrwa?

Lech Poznań ostatnie zwycięstwo po przerwie na kadrę odniósł w listopadzie 2019 roku. Wtedy Kolejorz prowadzony przez Dariusza Żurawia pokonał przy Bułgarskiej ekipę Piasta Gliwice 3:0. Natomiast ostatnie wyjazdowe zwycięstwo po przerwie na obozy reprezentacji narodowych zaliczył wiosną 2018 roku w Krakowie. Wówczas po marcowej przerwie Lech przegrywając z Wisłą 0:1 ostatecznie triumfował 3:1. Niebiesko-białych prowadził wtedy Nenad Bjelica.

Czekamy na 23 zwycięstwo

Lech Poznań od 2009 roku triumfował po przerwie na reprezentację w sumie w 22 spotkaniach. 14 meczów zremisował i 14 razy schodził z boiska pokonany. Po ostatniej, wrześniowej przerwie na kadrę Kolejorz przegrywając w Częstochowie z Rakowem 0:2 umiał zremisować 2:2.



Lech Poznań po październikowej przerwie na kadrę w ostatnich latach (5-4-3):

2020, Jagiellonia Białystok – Lech Poznań 2:1
2019, Legia Warszawa – Lech Poznań 2:1
2018, Lech Poznań – Korona Kielce 2:1
2017, Jagiellonia Białystok – Lech Poznań 1:1
2016, Lech Poznań – Wisła Kraków 1:1
2015, Lech Poznań – Ruch Chorzów 2:2
2014, Korona Kielce – Lech Poznań 2:2
2013, Lechia Gdańsk – Lech Poznań 1:4
2012, Zagłębie Lubin – Lech Poznań 0:1
2011, Lech Poznań – Korona Kielce 1:0
2010, Lech Poznań – Zagłębie Lubin 0:1
2009, Lech Poznań – Wisła Kraków 1:0

Ostatnie mecze Lecha Poznań po październikowych przerwach na kadrę:










> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <





7 komentarzy

  1. Sp pisze:

    W Białymstoku się nie udało. Liczę na to, że Skorża jak i cała drużyna wyciągnęła wnioski. Trzeba pojechać do Warszawy jak po swoje. Po raz kolejny trzeba zagrać od samego początku bardzo konsekwentnie. Skuteczność będzie tu kluczowa, bo jak szybko pierwsi strzelimy gola to legia będzie musiała się otworzyć, a jak wiemy atakować zespoły Czesława nie potrafią. Co wtedy spowoduje więcej miejsca miedzy poszczególnymi formacjami. Jak Michniewicz zrobi murarkę, a my będziemy bić głową w mur to remis ugramy, lub dostaniemy gola po farfoclu lub jakimś głupim karnym.

  2. MARCINzKALISZA pisze:

    Właśnie tylko dlatego że ten mecz jest po przerwie na kadrę, to jeśli chodzi o wynik tego meczu się obawiam.

  3. inowroclawianin pisze:

    Ja też się obawiam tego meczu, ale z kilku powodów. Przede wszystkim, że to mecz po przerwie, po drugie to będzie chyba pierwszy mecz ligowy tirówki w tym sezonie, w którym zagrają najsilniejszym składem, wypoczeci i typowo spieci na Lecha. Do tego z sędziowaniem może być różnie. Lech po raz ostatni wygrał tam chyba w 2015 roku właśnie pod dowództwem Skorzy. Zauważyłem, że te mecze z tirówka w terminarzu co sezon odbywają się mniej więcej w tym samym czasie. To chyba celowe układanie.

  4. Pawelinho pisze:

    Ja również mam bardzo podobne obawy co do tego jak Lech będzie grał po przerwie na kadrę bo po tych przerwach zazwyczaj zaczynał się totalny zjazd formy i nie inaczej będzie teraz. Zresztą podobne obawy miałem po ostatnie przerwie na kadry i wcale tak tragicznie nie było oraz przed meczami z Wisłą czy Śląskiem, a skończyło się efektownymi zwycięstwami. Może teraz będzie podobnie? Liczę, że tak, ale i tak wszystko zweryfikuje tradycyjnie boisko.

  5. Przemo33 pisze:

    Niestety w ostatnich latach mieliśmy problemy, by wygrywać pierwsze mecze zaraz po przerwie na reprezentacje i to powoduje, że można mieć pewne obawy, wątpliwości, czy nasza drużyna taki mecz wygra. Oczywiście potrafimy takie mecze wygrać, ale jednak to nie są dla nas łatwe mecze, o zwycięstwo w tych meczach niestety jest trudniej niż w kolejnych meczach po powrocie do gry, na przykład w drugim, trzecim takim meczu. Oby jednak tym razem nam się udało wygrać i przełamać złe passy. Mecz w Warszawie łatwy nie będzie, ale możemy go wygrać i taki jest cel – zwycięstwo i 3 punkty.

  6. Kosi pisze:

    Rowniez mam obawy tylko ze wzgledu na przerwe na kadre, mecz wyjazdowy i jeszcze w Warszawie, gdzie sraczka dotyka kazdy zespol od lat.

Dodaj komentarz