Narzucić Legii swój styl gry

Pojutrze o 17:30 w klasyku polskiej ligi liderujący Lech Poznań zmierzy się na wyjeździe z Legią Warszawa. Przed niedzielnym hitem kolejki trener Kolejorza, Maciej Skorża bardzo mocno komplementował przeciwnika, któremu w niedzielę będzie chciał narzucić swój styl gry. Szkoleniowca niebiesko-białych przy Łazienkowskiej interesuje tylko zwycięstwo.



O pracy podczas październikowej przerwy na kadrę

„W pierwszym mikrocyklu pracowaliśmy nad aspektami fizycznymi. Pierwszy tydzień przerwy na kadrę zakończyliśmy grą w ŁKS-em, w którym próbowaliśmy nowych rozwiązań i być może wdrożymy je już w meczu z Legią. Jestem zadowolony z ostatniego okresu, wszyscy ciężko pracowali. Byłoby jeszcze lepiej, gdyby nie powrót Filipa Marchwińskiego z kontuzją. Z Legią nie zagra też Mickey van der Hart, który jest w Holandii. Być może stracimy go na dłużej niż zakładaliśmy.”

O Legii Warszawa

„Legia Warszawa to drużyna o dwóch obliczach. Legia dobrze gra w europejskich pucharach, wygrywa z wyżej notowanymi przeciwnikami i zdobywa punkty dla polskiej ligi. Jest też Legia, która w 8 meczach ligowych zwyciężyła tylko 3 razy. W niedzielę na pewno zobaczymy Legię umotywowaną, zdeterminowaną i walczącą na 120 procent. Zobaczymy Legię w najsilniejszym składzie, Legię z europejskich pucharów. Spodziewam się takiej Legii, jak w Moskwie czy z Leicester, analizując przeciwnika właśnie te spotkania brałem pod uwagę.”

O meczu z Legią

„Legia ma świetną organizację gry w defensywie, mocne marki nie poradziły sobie z obroną co o czymś świadczy. Mocną stroną Legii jest także faza przejściowa, nie możemy Legii zostawić zbyt wiele miejsca po stracie piłki. W Warszawie chcemy zagrać otwarty futbol, chcemy narzucić Legii nasz styl. Taki jest cel. Chcemy dobrze wejść w mecz, a później go kontrolować. Mam nadzieję, że atmosfera przy Łazienkowskiej będzie nas stymulowała. Uczulam zawodników na jeszcze większą determinację, koncentrację i pracę zespołową. Remis w tym meczu nic nie da ani Legii ani nam, my chcemy być liderem, a remis może spowodować jego utratę, ponieważ Raków ma do rozegrania zaległe spotkanie. W niedzielę będzie nas satysfakcjonowało tylko zwycięstwo.”

„Teoretycznie zagramy pojutrze najtrudniejszy mecz w sezonie, gramy na wyjeździe z aktualnym Mistrzem Polski. Wiemy, z kim gramy, ale nie chcemy stracić własnej pewności siebie, dyscypliny i determinacji. To cechowało nas do tej pory i nie chcemy tego stracić. Budujemy własną tożsamość, chcielibyśmy ugruntować ją w Warszawie. W meczu z Legią na pewno będą sytuacje, kiedy będziemy musieli się wybronić i w takich sytuacjach liczę na reakcje drużyny. Chcemy, aby Lech takie mecze umiał kontrolować, chcemy przerwać w tym sezonie hegemonię Legii, a później być w Europie. W przyszłym sezonie chcemy się dostać do grupy, myślimy o tym już dziś, dlatego mamy szeroką kadrę już teraz.”

O poprzednich meczach przy Łazienkowskiej

„Obecny Lech jest inny od tego sprzed 6 lat, kiedy wygrał w Warszawie 2:1. Na pewno pierwszy mój mecz z Lechem w Warszawie (2:2) był szalonym meczem. Wtedy Legia grała świetnie w Europie, miała silną drużynę, a do przerwy prowadziliśmy 2:0. Wtedy graliśmy bardzo taktycznie, tamta drużyna była o wiele bardziej chaotyczna. Teraz jesteśmy zespołem o wiele bardziej ułożonym, mieliśmy dużo czasu, by popracować nad wieloma rzeczami.”

„Na pewno mam ogromny szacunek do Lecha, który tydzień po przegranym finale Pucharu Polski wygrał przy Łazienkowskiej. Tamci zawodnicy zrobili przez tydzień świetną pracę mentalną, pojechaliśmy tam głodni rewanżu, strasznie chcieliśmy się zrewanżować za utracony Puchar Polski i to się udało. Obecny Lech jest inny, ale mamy szansę, by wygrać.”

O rywalizacji z Michniewiczem

„Znamy się z Czesiem bardzo długo, szanujemy się i mamy do siebie wiele szacunku. Dużo przeszliśmy w piłce, dużo pracy i wysiłku kosztowało nas to, by móc się spotkać w takim meczu, jak w niedzielę. Mam szacunek do Michniewicza za awans młodzieżówki do Mistrzostw Europy i za grę w tym turnieju, w którym byliśmy tylko jedno spotkanie od wyjazdu do Tokio. Teraz pracuje w klubie, widać po europejskich pucharach, że Czesław Michniewicz może w przyszłości myśleć o pracy w lepszej lidze niż polska.”

O sytuacji Niki Kvekveskiriego (piłkarz dostał tylko wysoką karę finansową)

„Sytuacja nie miała prawa się wydarzyć, ale życie czasem takie jest, że stawia w obliczu takich wydarzeń. Rozmawiałem z Niką, on zna stanowisko klubu, moja decyzję i spojrzenie szatni na sytuację. Jestem bardzo rozczarowanym zachowaniem zawodnika oraz tym wydarzeniem. Odpowiednie punkty regulaminu klubowego zostały już zastosowane.”

„O sytuacji Kvekveskiriego dowiedziałem się w trakcie treningu, tuż przed informacją w mediach. Dla nas wszystkich ta informacja była zaskakująca. Coś w naszych relacjach zostało naruszone, Nika będzie potrzebował trochę czasu, by pewne rzeczy obudować. Sytuacja jest trudna. Myślałem, że dobrze znam tego chłopaka, w życiu nie przypuszczałem, że może dojść do czegoś takiego. Życie toczy się dalej, zobaczymy jak Nika Kvekveskiri dalej będzie pracował na treningach i czy odpowie na boisku na niedawną sytuację.”

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <





8 komentarzy

  1. John pisze:

    VdH raczej wypada na dłużej,oby Bednarek grał na poziomie z meczów el.LE w poprzednim sezonie.

  2. 07 pisze:

    Powiem tak. L bedzie przez Czesława mocno zmotywowana. Co jak co ale Michniewicz dobrze to robi. Trzeba byc gotowy na ciezki mecz. Dla nich to mecz o zycie. Lech musi zagrac na 100% na pelnej koncentracji przez 90 minut. Niestety wyniku bedzie pilnowal podpłocki piesek zamieszkaly w Warszawie, wiec na var nie ma co liczyć jesli chodzi o pozytywne decyzje. Jest to kolejny polski absurd w tej dyscyplinie.

  3. Przemo33 pisze:

    Niezależnie od tego, jak zacznie się i potem ułoży dla nas ten mecz (kto będzie częściej przy piłce, kto narzuci swój styl gry i kto pierwszy strzeli bramkę), to trzeba zagrać pewnie, czujnie w obronie (akurat ten klub potrafi bezlitośnie wykorzystywać nasze błędy i strzelać coś z niczego) oraz wykorzystać swoje sytuacje pod bramką przeciwnika. Wtedy jest duża szansa na zwycięstwo. Walczyć do samego końca meczu i zdobyć te 3, arcyważne 3 punkty. Nawet skromne 1-0 wystarczy, byle udało się wygrać.

  4. fox pisze:

    Mecz na pewno będzie ciężki.Co by nie powiedzieć Legia ma dobrych piłkarzy i w LE spisuje się nad wyraz dobrze tyle z w Europie gra inaczej.Głownie się broni i gra z kontry a że obronę ma dobrą to przynosi jej rezultaty.Jest pytanie czy tak samo zagra z nami czy jednak od razu rzuci się na nas.Michniewicz to świetny taktyk ale Skorża nie gorszy może nawet lepszy.Każdy wynik w tym meczu jest możliwy.Jak będzie przekonamy się w niedzielę.

  5. Kosi pisze:

    Nie ma co dodawac. Niech bedzie tak jak mowi skorza, niech pilkarze mowia tym samym glosem i jedziemy!

  6. Didavi pisze:

    Hart wypada na dłużej. Cóż. Oby Bednarek nic nie odwalił, a zimą konkretny bramkarz. Tu nie ma się nad czym zastanawiać. Musi przyjść.

  7. Pawelinho pisze:

    Najważniejsze to, aby Lech był przede wszystkim skutecznym, a styl w takim pojedynku nie zawsze jest istotny o ile przyjdą bramki bo z tym na wyjazdach bywa różnie szczególnie na stadionie tego warszawskiego gówna.

  8. Siodmy majster pisze:

    Koncentracja i konsekwencja ponad wszystko. Zauważcie ile razy tam prowadziliśmy i zawsze chuj w torcie :( To legła prawie zawsze jako ostatnia strzela gola w meczu z nami i to mega często w doliczonym czasie.
    Łysemu drukarzowi na VARze patrzeć na łapy i w razie czego słać protesty. Pewnie gówno dadzą ale na pewno nie zaszkodzą.

Dodaj komentarz