Potrącona przez lokomotywę! Legia – Lech 0:1

O godzinie 17:30 na stadionie im. Wojska Polskiego mieszczącym się przy ulicy Łazienkowskiej 3 w Warszawie, początek meczu 11. kolejki piłkarskiej PKO Ekstraklasy sezonu 2021/2022, pomiędzy drużyną Legii Warszawa a zespołem Lecha Poznań. Wszystkich kibiców Kolejorza zapraszamy do śledzenia naszego tradycyjnego meczowego raportu NA ŻYWO z tego spotkania, na łamach serwisu KKSLECH.com.



null Przed meczem Legia – Lech (17.10.2021)

null 7 kolejnych ligowych porażek w Warszawie (ostatnia wygrana w lipcu 2016 – 4:1 w Superpucharze, ostatnie ekstraklasowe zwycięstwo – 1:0 w październiku 2015)
null 13 wygranych Lecha w Warszawie, 11 ligowych, 7 wynikiem 1:0
null W 30 ostatnich meczach obu ekip na wszystkich frontach tylko raz w kwietniu nie było goli
null Lech nie wygrał po kadrze od listopada 2019, na wyjeździe od marca 2018, na wyjeździe po październikowych obozach reprezentacji od 2013 roku
null 2 mecze Skorży z Lechem przy Łazienkowskiej, 0 porażek – 2:2 w 2014 i 2:1 w 2015 roku
null 55 oficjalny mecz obu drużyn od 2002 roku, w ostatnich 23 spotkaniach na wszystkich frontach 9 razy wygrał Lech, 13 razy zwyciężyła Legia, 1 raz padł remis
null W ramach „Oko na grę” obserwowany będzie dziś Lubomir Satka

null Raport NA ŻYWO (mecz)

Aby widzieć wprowadzane przez nas zmiany należy odświeżać witrynę ręcznie

null 1 – 15 minuta

1 min. – Gramy! Mecz rozpoczął się z małym opóźnieniem, spotkanie rozpoczęła Legia.
1 min. – Pierwszy faul na Amaralu. Oczywiście faulował Jędrzejczyk.
2 min. – I pierwsza próba podania w pole karne. Bardzo źle zagrał Tiba.
4 min. – Drugi faul, teraz przewinił Satka. Poznaniacy nie weszli w to spotkanie tak dobrze, jak w mecz ze Śląskiem. Na razie biegają za piłką.
4 min. – null Po rzucie wolnym i zamieszaniu w polu karnym do naszej siatki trafił Jędrzejczyk, ale wcześniej pomógł sobie ręką. Nie ma gola.
5 min. – null Co za odpowiedź Lecha! Ba Loua uderza w słupek!
7 min. – Kolejny rzut wolny dla Legii z podobnego miejsca. Niecelnie głową uderzył Wieteska.
9 min. – Trochę zbyt wysoka wrzutka Rebocho z rożnego na główkę Salamona. Nasz stoper nie dał rady dobrze uderzyć.
11 min. – Drugi korner dla Lecha. Legioniści zdołali wybić piłkę po złym rozegraniu piłki przez poznaniaków.
13 min. – Po dobrym początku dla Legii oba zespoły zaczęły grać bardzo nerwowo.
15 min. – null Jak niewiele brakowało! Kamiński w swoim stylu uderzył, celował w długi róg bramki Tobiasza. Było naprawdę blisko!

null 16 – 30 minuta

19 min. – Mecz się uspokoił, gra toczy się w środkowej strefie.
22 min. – Trzy minuty Lecha w ataku pozycyjnym. Po uderzeniu Amarala, które i tak zostało zablokowane na spalonym był Ishak.
25 min. – null Lech jeszcze bez celnego strzału.
25 min. – null Kartka dla Milicia. Legia będzie miała dobrą okazję z rzutu wolnego.
27 min. – Josue po uderzeniu z rzutu wolnego trafia w poprzeczkę!
30 min. – Trudne minuty dla Lecha. Poznaniacy cofnięci do defensywy.

null 31 – 45 minuta

31 min. – Legia dobrze bije stałe fragmenty gry, lechici muszą być naprawdę bardzo czujni.
32 min. – Bardzo zły strzał Tiby z daleka, Portugalczyk powinien to zrobić dużo lepiej. Lechici po tym uderzeniu domagali się jeszcze rzutu rożnego.
33 min. – null Kartka dla Karlstroma za faul taktyczny.
35 min. – null Indywidualna akcja Ba Loua na prawej stronie, płaskie podanie w pole karne, Ishak trafił w boczną siatkę!
37 min. – null Parada Tobiasza ratuje Legię po dośrodkowaniu Rebocho z wolnego. Wieteska był bliski samobója!
39 min. – Znowu było groźnie! Amaral przetrzymał piłkę, podał do Satki, ten wstrzelił w pole karne, gdzie Ishak został źle trafiony piłką. Szkoda.
40 min. – null Pierwszy celny strzał Lecha. Płasko uderzył Tiba.
40 min. – Drugi w tym meczu dobry okres Kolejorza. Oby poznaniacy nie zwolnili tempa.
44 min. – Dobre wyjście Bednarka z bramki. Nasi stoperzy byli zbyt wysoko ustawieni.
45 min. – Jędrzejczyk ostro potraktował Ishaka, Szwed upadł na murawę i trzyma się za żebra. Gdzie kartka?
45 min. – Do przerwy 0:0. Wyrównany mecz, ale dzięki ostatnim minutom to Lech miał więcej okazji do zdobycia gola.



null 46 – 60 minuta

46 min. – null Przed II połową: Lech spośród 25 goli strzelonych na 2 frontach aż 16 bramek zdobył po zmianie stron. Poznaniacy w Ekstraklasie szczególnie groźni są między 51 a 60 minutą gry notując w tym przedziale czasowym aż 6 trafień.
46 min. – Lechici zaczęli drugą połowę.
48 min. – null Luquinhas wymanewrował Salamona i wrzucił prosto na głowę Emreliego, który fatalnie chybił! To była setka dla Legii!
49 min. – Legia bardzo dobrze weszła w drugą część.
51 min. – Poznaniacy próbują odebrać piłkę. Kiepsko wygląda początek tej połowy.
52 min. – Ishak świetnie zastawił się z piłką i podał do Ba Loua. Iworyjczyk niestety nie oddał nawet strzału, takie okazje trzeba tu wykorzystywać!
54 min. – GOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOL!!! Dośrodkowanie Rebocho z rzutu wolnego, wrzutkę na drugim słupku zamknął Ishak! 1:0!

null Ishak (8 bramka w sezonie)
null Rebocho (2 asysta w sezonie)

57 min. – null Trzeci kolejny mecz przy Łazienkowskiej z prowadzeniem. Poprzednio było 1:2, zatem spokojnie. Jeszcze ponad 30 minut.
58 min. – null Są też dobre statystyki. W poprzednich 6 jesiennych meczach, w których Lech prowadził 1:0 (5 ligowych) – zwyciężał.
60 min. – Sędzia przypadkowo przerwał akcję Kamyka. Rzadki widok.

null 61 – 75 minuta

61 min. – Na razie jest dobrze. Legia nie obudziła się po golu, Lech ma kontrolę, jednak za chwilę będą zmiany w zespole rywala.
63 min. – Brakuje szybkiej bramki na 2:0 jak za Skorży w maju 2015.
66 min. – Legia zaczęła więcej grać piłką.
66 min. – Kontra lewą flanką Ba Loua, Tobiasz wypuścił piłkę z rąk, lecz naprawił swój błąd.
68 min. – Sporo dymu nad murawą po piro. A Legia będzie miała rzut wolny.
68 min. – Niech ten dym szybko zdmuchnie wiatr, poznaniacy mają problemy.
69 min. – null Bardzo dobra okazja dla Lecha po podaniu Ba Loua, Ishak znów trafił w boczną siatkę!
70 min. – null A teraz Kamiński uderzając zza pola karnego oddał strzał tuż obok prawego słupka bramki Tobiasza! Mogło już być po meczu.
72 min. – null Skóraś za Kamyka.

null 76 – 90 minuta

76 min. – Ostatni kwadrans + kilka minut doliczonych. Oby to się nie skończyło jak ostatnio, oby Lech się teraz nie cofnął.
76 min. – null Ramirez za Ba Loua, Kvekveskiri za Karlstroma.
79 min. – Ufff. Niecelny strzał Slisza z daleka.
81 min. – Dym nad murawą wciąż się utrzyma. Po rożnym źle uderzył Milić.
81 min. – Następny fatalny strzał Tiby z daleka. Wcześniej akcję prawą stroną przeprowadził Skóraś.
84 min. – Świetna interwencja Salamona, po niej kontra Lecha i aż 2 kartki dla legionistów. Po faulu na Ishaku będzie rzut wolny.
87 min. – Czas ucieka a to Lech gra na połowie Legii.
88 min. – Tobiasz znów ratuje Legię. Dobra interwencja młodego bramkarza.
89 min. – Teraz musimy już bronić. Jest naprawdę blisko przełamania wielu, wielu złych pass.
90+1 min. – null Pereira za Amarala, Douglas za Rebocho.
90+1 min. – Jeszcze aż 4 minuty.
90+2 min. – null Jest karny dla Lecha! Faulowany był Ramirez po kontrze i indywidualnej akcji!
90+4 min. – Tobiasz broni karnego uderzanego przez Ishaka …
90+7 min. – Ile on przedłużył?! Już dawno powinien skończyć!
90+8 min. – KONIEEEEC!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!



null null 11. kolejka PKO Ekstraklasy 2021/2022, niedziela, 17 października, godz. 17:30
null Legia Warszawa – KKS Lech Poznań 0:1 (0:0)

* – W 94 minucie Ishak nie wykorzystał rzutu karnego (Tobiasz obronił)

null Bramki: 54.Ishak

null Asysty: 1:0 – Rebocho

null Żółte kartki: Wieteska, Slisz, Jędrzejczyk, Lopes – Milić, Karlstrom

null Widzów: 25702

null Sędzia: Musiał (Kraków)

null Sędzia techniczny: Myć

null Sędziowie boczni: Siejka, Mucha

null Sędziowie VAR: Marciniak, Sokolnicki

null Legia: Tobiasz – Johansson, Jędrzejczyk, Wieteska, Ribeiro (71.Mladenović) – Josue, Slisz (88.Kharatin) – Kastrati (71.Kostorz), Muci (65.Lopes), Luquinhas – Emreli (65.Pekhart).

null Rezerwowi: Miszta, Rose, Mladenović, Nawrocki, Kharatin, Martins, Kostorz, Lopes, Pekhart.

null Lech: Bednarek – Satka, Salamon, Milić, Rebocho (90.Douglas) – Karlstrom (76.Kvekveskiri), Tiba – Ba Loua (76.Ramirez), Amaral (90.Pereira), Kamiński (72.Skóraś) – Ishak.

null Rezerwowi: Mrozek, Skrzypczak, Douglas, Pereira, Kvekveskiri, Murawski, Skóraś, Ramirez, Sobiech.

null Kapitanowie: Jędrzejczyk – Ishak

null Ustawienia: 1-4-2-3-1 – 1-4-2-3-1

null Trenerzy: Michniewicz – Skorża

null Obserwacja „Oko na grę”: Satka

null Stan murawy: Bardzo dobry (równa płyta boiska)

null Pogoda: +9°C, pochmurno

null Miejsce: Stadion im. Wojska Polskiego (ul. Łazienkowska 3, Warszawa)

>> Przeczytaj więcej o meczach w dziale Raporty przedmeczowe i meczowe

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <





220 komentarzy

  1. El Companero pisze:

    co do karnego to po prostu Ishak źle go wykonał, bo kopnął niemal w środek bramki. Musi walić przy słupku. W Ogóle warto spojrzeć na wykonywane karne. Większość bramkarzy rzuca się w swoją prawą stronę bo większość jest praworęczna. Karne uderzane w lewy róg bramkarza kończą się w większości golami. Tu Ishak źle wybrał i źle wykonał. Na szczęście że to i tak nic nie zmieniło.

  2. Wielkopolanin pisze:

    Brawo Kolejorz 👍👍👍 brawo Skorża 👍👍👍

  3. bas pisze:

    Wreszcie mądra gra zawodników i widać inny mental drużyny.Brawo Kolejorz i wielkie ukłony dla całego sztabu.

  4. stary pisze:

    Pan Piotrek TEŻ świętował w szatni z zawodnikami .Był niesamowicie uchachany !

  5. ZachodniWiking1066 pisze:

    Miejmy nadzieję, że ten mecz zwiększy jeszcze bardziej pewność siebie, aby jak najdłużej w tym sezonie grać pewnie i skutecznie. Brawo Kolejorz!!

  6. Wielkopolanin pisze:

    Uśmiech Kamińskiego w pomeczowym wywiadzie bezcenny 💙🤍 i ta koszulka 0:1 💪

  7. Siodmy majster pisze:

    Eh , jakże piękne wydaje się życie po takim meczu :)
    Panie trenerze , panowie piłkarze : macie absolutnie WSZYSTKO by zdobyć tego wymarzonego MastraNaStulecie .Wszystko ! Jedyne ,co możecie zrobić to spierdolić to. Tylko sami ze sobą możecie przegrać. Więc nie przegrajcie

  8. Mansfield pisze:

    2184 dni minęły od ostatniej wygranej w stolycy …..

    Brawo trener ,piłkarze, kibole ….tylko kolejorz!!!

  9. Ekstralijczyk pisze:

    Legia może i stwarzała sytuacje, ale to Lech byl konkretniejszy i strzelił bramkę na wagę zwycięstwa.

    Brawo.! :)

  10. kibol z IV pisze:

    Lech rzucił dziś grosz pogardy skomlącej kurwie.Bezceremonialnie splunął na jej wyblaklą koronę. Największa szmata w Polsce przy pełnym audytorium swych entuzjastów dostała skromną zapłatę. Lech przybył , zagrał , zwycięzył. Lech pokazał dziś miejsce w szyku , tym którzy jeszcze wczoraj marzyli by z nim wygrac. Dziś cała brać alfonsów wspomagjących swą nierządnicę wsłuchana jest w śpiew Czesia z 2004 r…a nadworna pogodynka tvn .., Tomek Z, chcąc nie chcą musi zapowiedzieć. – 15 w warszawie. Aż „strach” pomyśleć co będzie w grudniu :D…Nie stać ich na futra , co najwyżej na jutowe worki :) Dupa marznie już teraz…Odmrożenia będą jeszcze bardziej dokuczliwe. Wszak zima dopiero nadejdzie. W innej cywilizowanej częsci naszej krainy…Lśniąca blaskiem Lokomtywa mknie do celu. Cel jest jeden , stacja jedna. INNEJ TRASY NIE MA :)
    Tekst patetyczny , wyniosły , ironiczny , pełen pogardy ? TAK…Zbyt długo byliśmy cicho.Skorża i jego drużyna wie gdzie jedzie , po co jedzie i gdzie jest jej miejsce.

    Majster na stulecie

    • klaus pisze:

      Patrzmy na siebie, opuśćmy głowy i pracujmy żeby w tym sezonie nikt się z nas nie śmiał. Ciężki okres przed nami, bo w meczach z ogórkami nie potrafimy grać – włączą murator i będą liczyli na kontry i stałe fragmenty. Nasza skuteczność jest dramatyczna-niestety. Tiba i Kamyk wczoraj to udowodnili…Musimy być dumni w maju, teraz pokora i walka do krwi

  11. Mateusz92 pisze:

    Mało się udzielałem ostatnio, ale tak już mam, że przed tymi najważniejszymi meczami lubię się zaszyć i w takich warunkach czekać na mecz. Już od środy żyłem meczem i pragnąłem, by to już się zaczęło.
    Straciłem sporo nerwów, ale koniec końców było warto. Zwycięstwo smakuje wybornie. Wczoraj wygraliśmy pierwszy z 4-5 meczów w sezonie, które będą miały decydujący wpływ na końcową tabelę. Do tej pory coś mnie hamowało przed spontaniczną radością, ale dziś już bez hamulców:) doczekaliśmy się zespołu, który nie zawiódł w momencie największej próby. Zyski mentalne jakie niesie ze sobą to zwycięstwo są nieocenione. Mamy zespół zdolny do walki o Mistrzostwo Polski. A to czy je zdobędziemy to już inna sprawa, jestem jak najdalej od tego by po 11 meczach rozdawać medale. To będzie emocjonujący sezon, w którym realnie będziemy walczyć o trofea. Tyle dowiedziałem się po meczu w Warszawie.
    Co do samego meczu. Poza początkiem drugiej połowy, pełna kontrola nad meczem Skorża nakrył Michniewicza taktycznie, po zdobyciu bramki pokazaliśmy olbrzymią dojrzałość.
    W piątek kolejny mecz, który trzeba wygrać. To mecz pułapka. Wszystkie atuty będą po naszej stronie. Tutaj zadanie dla sztabu, aby sprawić by zespół pozostał na ziemi i nie uwierzył w swoją zajebistość. Jeśli ten warunek został spełniony czeka nas powtórka z Wisły/ Śląska.

  12. inowroclawianin pisze:

    Zasłużona wygrana. Lech był konkretniejszy. Legia nie stwarzała zagrożenia. Jeden celny strzał tirówki. Kto nie pojechał niech żałuje. Trudno kogoś specjalnie wyróżnić, bo wszyscy zrobili co należy. Wynik mógł być wyższy. Sędzia nie popełnił większych błędów, o dziwo. Super oprawa Lecha, doping dość słaby zarówno legły jak i nasz. Tragiczna organizacja przyjęcia kibiców gości w Warszawie. Z sezonu na sezon coraz gorzej. Są nieprzygotowani organizacyjne na mecze Ekstraklasy. Chamstwo milicji do tego, gazowanie inwalidów itp. Legła straciła szansę na tytuł, Lech ma już praktycznie autostradę, jedynie Raków może realnie konkurować na tą chwilę. Spodziewałem się więcej po tirowce, zagrali bardzo słabo. Brakowało im werwy i konkretów. Oni chyba już zmęczeni sezonem są, takie wrażenie odnoszę. Jesli by wyrzucili Czecha to już kompletnie by się posypali.

    • ArekCesar pisze:

      Dokładnie tak jak piszesz. Dramat przy kołowrotkach, a o wyjściu ze stadionu to już całkowicie. Zamiast wpuszczać jednocześnie ludzi i analizować oprawę to główny organizator wstrzymuje tłoczących się ludzi i sobie każdą fanę po kolei ogląda. Kpina. Mi się udało akurat szybko wejść, ale współczuję tym co wchodzili później.

      A mecz poezja, o to chodziło. Strzelić gola i wyczekiwać. Szkoda niewykorzystanych kolejnych strzałów Ishaka i Kamińskiego, bo mogło być ze 3,4:0. Najważniejsze, że się udało wygrać. Wróć nie udało, że to pewnie wygraliśmy i pokazaliśmy im miejsce w szyku. Doping średni, ale nie aż tak słaby jak to w tv było słychać, bo wszystkie głośniki niemal pod sektor uległy chyba ustawili.
      Mój trzeci wyjazd na klozetową i 2 wygrana, więc bilans niezły. Fajnie się wracało w dobrym humorze.
      Znów pokonane miasto, znów pokonany klub, legia to stara kur.. i ch…jej za to w dziób.

      • inowroclawianin pisze:

        Ja dopiero w 15 minucie wszedłem, a byli tacy co dopiero na drugą połowę się załapali. Doping dość słaby z obu stron. Jeżdżę od lat więc wiem co mówię.

    • ArekCesar pisze:

      Tak Klima musiał ostro boki naganiać. Jak na taki kocioł to powinno być mocniej. Tylko momenty były lepsze.

Dodaj komentarz