10 lat obecnego prezesa

Dnia 1 listopada 2011 roku oficjalnie rządy w Lechu Poznań objął nowy prezes. Karol Klimczak zastąpił na stanowisku Andrzeja Kadzińskiego za którego kadencji w ciągu paru lat udało się zdobyć wszystko. Lech Poznań był Mistrzem Polski, wygrał Superpuchar Polski, sięgnął po ostatni dotąd Puchar Polski i 2 razy grał w 1/16 europejskich pucharów.



28 października 2011 roku ówczesny właściciel Lecha Poznań, Jacek Rutkowski podczas specjalnie zwołanej konferencji prasowej ogłosił ważne zmiany. Mimo sukcesów sportowych klub zaczął przynosić właścicielowi coraz większe straty finansowe na które Jacek Rutkowski nie mógł dłużej pozwalać. Tym samym 1 listopada 10 lat temu oficjalnie swoją kadencję rozpoczął Karol Klimczak, który wcześniej pracował w księgowości klubu. Nowy prezes miał za zadanie przede wszystkim uporządkować Lechowe finanse, zapanować nad nimi i wyprowadzić Kolejorza na prostą.

Jacek Rutkowski (właściciel Lecha):„Zamyka się pewien okres w Lechu. Powiedzieliśmy sobie kiedyś, że gdy Marcelin Management podpisze umowę operatorską z miastem, dokonamy pewnych zmian. W Polsce nikt nie ma doświadczenia, jak zarządzać stadionem. Jesteśmy teraz w trudnym momencie, bo kibice rzadziej chodzą na mecze przez nagonkę niektórych mediów. Andrzej Kadziński przejdzie teraz do rady nadzorczej, a nowym prezesem Lecha od 1 listopada będzie Karol Klimczak.”

„Za czasów prezesa Kadzińskiego zdobyliśmy MP, PP i SPP. Pokazaliśmy się też w Europie wraz z naszymi kibicami. Jesteśmy dumni z tego, co osiągnął Lech za Kadzińskiego. Od listopada członkiem zarządu będzie także Piotr Rutkowski, który będzie odpowiedzialny za kontakty z zagranicznymi klubami. Zmiany będą też w Marcelin Management. Arkadiusz Kasprzak dotychczasowy prezes tej spółki nie może pracować na dwóch stanowiskach. Nowym szefem Marcelin Management będzie zatem Bogdan Gleinert i stoi przed nim ogromne wyzwanie. Nikt w Polsce nie ma takich doświadczeń i na pewno zapłacimy za to frycowe. Mamy jednak dobrych partnerów i wszystkim zależy, aby Poznań był miastem świetnie przygotowanym do Euro.”

Andrzej Kadziński (były prezes Lecha):„W 2005 roku spotkaliśmy się na IV trybunie z prezydentem Frankiewiczem, a w czerwcu 2006 przyszedł Franciszek Smuda i od tego się zaczęło. Chcemy, aby Lech był jeszcze lepszym klubem. Bez względu na wszystko, zawsze jesteśmy jednak najbardziej medialnym klubem. To nie jest tak, że stadion i klub są sami dla siebie. Klub jest dla kibiców i jeśli będziemy potrafili dogadywać się z kibicami, to ten stadion będzie wyglądał kiedyś jak Camp Nou.”



Sukcesy i osiągnięcia Lecha Poznań za czasów Karola Klimczaka (2011-2021):

Mistrz Polski: 2015
Wicemistrz Polski: 2013, 2014, 2020
Brązowy medal Mistrzostw Polski: 2017, 2018
Srebrny medal Pucharu Polski: 2015, 2016, 2017
Superpuchar Polski: 2015, 2016
Mistrz Polski Juniorów Starszych: 2018
Mistrz Polski Juniorów Młodszych: 2014, 2015, 2016, 2017
Wicemistrz Polski Juniorów Młodszych: 2012, 2019, 2021
Wicemistrz Polski Juniorów Starszych: 2012, 2015
3. miejsce w Mistrzostwach Polski Juniorów Starszych: 2014, 2016, 2017
Wicemistrz Polski Juniorów Młodszych: 2012, 2019
Wicemistrz Polski Trampkarzy Starszych: 2021
Awans rezerw do II-ligi: 2019
Srebrny medal Młodej Ekstraklasy: 2013
Faza grupowa Ligi Europy: 2015/2016, 2020/2021
Królowie strzelców: 2012 (Artjoms Rudnevs), 2017 (Marcin Robak), 2020 (Christian Gytkjaer)

W ciągu 10 lat urzędowania Karola Klimczaka poznański Lech ugruntował swoją sportową pozycję w Polsce, jednak oczekiwania i nadzieje przy tych możliwościach finansowych były dużo, dużo większe. Lech Poznań nie zdobył żadnego Pucharu Polski, tylko raz był Mistrzem Polski, sięgnął po 2 krajowe Superpuchary i 2 razy dostał się do fazy grupowej Ligi Europy. Kolejorz pod rządami Klimczaka łącznie 6 razy kończył sezon ligowy na podium, niebiesko-białych zabrakło na pudle w 2012, 2016, 2019 i 2021 roku.

Karol Klimczak jest jednym z najdłużej pracujących prezesów w blisko 100-letniej historii Lecha Poznań. W latach 60-tych i 70-tych Wacław Drab był prezesem przez ponad 13 lat, a Bogdan Zeidler w latach 80-tych i na początku 90-tych pełnił swoją funkcję przez blisko 11 lat.

W ciągu 10 lat urzędowania Karola Klimczaka na stanowisku prezesa trochę się zmieniło. Przede wszystkim od kilku miesięcy dzieli on stanowisko z Piotrem Rutkowskim będącym od stycznia właścicielem Kolejorza (wcześniej od listopada 2019 posiadał udziały w klubie). Dotychczasowy właściciel Lecha Poznań, Jacek Rutkowski na początku tego roku całkowicie pozbył się udziałów zapisując klub synowi oraz córce – Mai Rutkowskiej.

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <





30 komentarzy

  1. 07 pisze:

    Powiem tak. Pan Klimczak ze wzgledu na swoją wiedzę o futbolu która niczym nie różni od wiedzy przeciętnego kibica powinien pozostać na stanowisku księgowego. Facet byłby szanowany. Niestety. Nielubianemu w Poznaniu Leśniodorskiemu moze buty czyścić. Lech za Klimczaka sportowo się ośmiesza. Wyniki nie są zadowalające. Lech do dzis nie ma muzum poza Ineą do dziś nie znalazł chętnego aby sprzedać prawa do nazwy stadionu. 3+. Słabo i nie zmieni tu nawet wywalczine w tym sezonie jakiekolwiek trofeum. Gablota jest pusta.

  2. leftt pisze:

    Żona Karola na zakupach w centrum handlowym to ma wręcz przejebane. I nie szastajcie bejmami w szatni, bo Karol zacznie moczyć pościel.

  3. Kosi pisze:

    10 lat rozczarowan, zlosci i dostanie latki przegrywow, ktora moze Skorza zdejmie. Przez tyle lat to jedyny trener za Klimczaka, ktory wygral cos Lechowi i jemu. Niesamowite.

  4. Max Gniezno pisze:

    Oho 10 lat jak z bicza strzelił.
    Gratuluję sukcesów zawodowych a teraz idź Pan już do Widzewa. Nikt płakać nie będzie.

  5. Wielkopolanin pisze:

    Wszystko co poniżej Mistrzostwa czy Pucharu Polski to tylko statystyka. Więc tak naprawdę MP w tym czasie tyle samo razy co Lech zdobyły Śląsk, Wisła, Piast które mają dużo mniejszy potencjał niż Poznań, nie wspominając już ilości MP Legi. A we wspomnianym 10-leciu PP zdobywały oprócz Legi (5) Zawisza, Arka, Lechia, Cracovia czy Raków. Więc potencjał w pełni panie Klimczak zmarnowałeś ……….. Ileż za to nam kibicom upokorzeń Klimczak zaserwował, aż boli na samą myśl.

  6. Ostu pisze:

    Księgowy o mentalności księgowego NIGDY nie powinien był zostać prezesem…
    NIGDY…
    Zwłaszcza zawołany kibic Widzewa…
    W ogóle księgowy to stan umysłu jest u jako taki nie nadaje się na stanowisko prezesa gdzie jednak inny typ myślenia wymagany jest – myślenie syntetyczne – że o pewnej dozie wizjonerstwa już nie wspomnę…
    A obecnie Karol K że swoją bardzo słabą opinią – nie tylko wśród kiboli – także w środowisku finansowym jest tylko i wyłącznie OBCIĄŻENIEM WIZERUNKOWYM dla Lecha i co tu dużo mówić Jego głównym hamulcowym…
    Piotrek – w uznaniu „zasług” Karola przywróć mu należną pozycję – pozycję głównego księgowego – z osobnym dużym gabinetem na głębokich tyłach klubowych biur…
    Niechaj już nigdy się nie pokazuje na oczy kibolom – a zwłaszcza nie zabiera głosu w mediach…

  7. fox pisze:

    Tak tak księgowy to rzeczywiście stan umysłu.Kiedyś jak jeszcze nie byłem na emeryturze i pracowałem firma wysłała mnie na dwudniową delegację do trójmiasta.Gdzieś musiałem nocować i ponieważ znałem swojego księgowego więc szukałem najtańszego hotelu niestety był sezon więc wieczorem już mocno zmęczony znalazłem hotel droższy.Po rozliczeniu delegacji księgowy jej nie uznał no bo z jakiej racji wziąłem droższy hotel.Żadne tłumaczenia nie pomogły a ponieważ słupki mu się nie zgadzały nie wypłacił mi ani za podróż ani diety ani nic.To było dawno ale w tym temacie nic się nie zmieniło.W ogóle to trochę śmieszne że taki klub jak Lech ma dwóch prezesów.Nie v-e prezesa w drugiego prezesa.Ni jak tego nie zrozumiem.

  8. Didavi pisze:

    10 lat. Fajna okrągła liczba. 100- lecie klubu. Jeszcze fajniej i gdyby tak zrobić wszystko by na to 100-lecie zdobyć Majstra i odejść choćby z ułamkiem zachowanego honoru. Panie Klimczak przemysl Pan to sobie :) Jest okazja pożegnać się w odrobinę lepszym stylu i momencie niż przez ostatnie 8 z 10 lat tej marnej kadencji.

  9. inowroclawianin pisze:

    To było 10 lat jednej wielkiej klęski sportowej i medialnej, po 5 latach sukcesów sportowych i medialnych. 1 MP i 2x awans do LE to tragiczny wynik z czego śmieje się cała Polska a w szczególności kibice ladacznicy. Karol Klimczak nie ma wiedzy na temat prowadzenia wielkich klubów piłkarskich. Mógłby być w Lechu co najwyżej księgowym. Tak samo zresztą jak Piotr Rutkowski. Był dobry zarząd to oczywiście musieli zostać pogonieni i mamy to co mamy. Rządy Klimczaka jako wierny kibic Lecha od lat 90, uważam za nieudane, nieudolne. Klub sportowo od 2011 nie poszedł do przodu, a nawet stoczył się w dół. Sportowo jedynie piłka młodzieżowa poszła do przodu, ale obecnie przeżywa okres stagnacji ponieważ brak inwestycji w materiał ludzki. Oby ten sezon był najlepszym za jego kadencji. Marzy mi się by został wymieniony na fachowca, to samo dyrektor sportowy.

  10. Pawelinho pisze:

    Mizernie to wygląda tak naprawdę jeśli weźmiemy chociażby sam wynik sportowy w klubie takim jak Lech, gdzie raz na jakiś czas uda się wygrać tytuł (jeden na 10 lat prezesury to jednak jest kompromitacja dla aktualnego księgowego). Dla mnie to jest nie pojęte jak można tak marnować potencjał Lecha tak jak robią to obecne niekompletne władze klubu od 2010 roku kiedy został zmieniony Kadziński na te dwie pomyłki, które nie uczą się na swoich błędach przy czym obrażając nas kibiców tak jak robi to tolepek w ich imieniu. Dlatego jestem bardzo wstrzemięźliwy z oceną tego sezonu nawet jeśli skończy się on tytułem/dubletem i będę chciał się przekonać czy to są długofalowe działania w celu zdominowania ligi czy jednorazowy wypadek jak to miało miejsce w przeszłości. Swoją drogą aż przypomniał mi się tzw plan 2020, gdzie Lech miał być na równi z takimi tuzami europejskiej piłki jak Chelsea, bajern, BVB, real madryt czy barcelona. Jakoś cicho sza tym ze strony tych nieudaczników podobnie jak o przeprosinach za poprzedni sezon, kiedy to Lech był 11 w tabeli. Reasumując te 10 lat Klimczaka można skwitować w jednym prostym słowie: sinusoida bo tak to niestety wygląda od kiedy tych dwóch kieruje Lechem.

  11. klaus pisze:

    Dla mnie prezes jest nieistotny. Ważne, żeby właściciel miał sosik…

  12. klaus pisze:

    A tak w ogóle to Szanowna Redakcja zdjęcie jego wrzuciła takie, że wygląda jakby się na jakieś dziecko w piaskownicy czaił i ślinił…Cześć ja jestem Tomek, też mam 13 lat…

  13. mario pisze:

    cóż, jako księgowy pewnie był/jest dobry,sytuacja klubu z roku na rok generalnie się poprawia lub jest co najmniej niezła. Z tego punktu widzenia nie można mu wiele zarzucić. To, że wciąż gadał, że nas na coś nie stać [transfery], to wynik całościowej strategii klubu nakreślonej przez właściciela i realizowanej przez zarząd. Brał na klatę złość kiboli wynikającą z konsekwencji podejmowanych decyzji Rutkowskiego. Niejako firmował je swoim nazwiskiem. Sęk w tym, że nawet dobry księgowy nie powinien być prezesem klubu sportowego, może jakiejś firmy tak, ale klubu sportowego – gdzie potrzebne jest czasami podejmowanie ryzyka – nie. Jako prezes klubu kompletnie poległ. Teraz natomiast jest jeszcze ciekawiej, bo jeżeli nadal jest prezesem nr 2, to na B17 jest niezły cyrk. Teraz to jeszcze pół biedy, bo wyniki na razie się zgadzają, ale ogólnie nie jest to chyba normalna sytuacja. Reasumując – wolałbym go jako nieudzielającego się księgowego, bez wpływu na strategiczne decyzje.
    A na tym zdjęciu wygląda jak prawdziwy Gargamel… :)

  14. Grossadmiral pisze:

    Klimczak to generalnie figurant a samodzielnie to może jedynie podpisać wniosek na zakup papieru do drukarki. Wiadomo kto wcześniej kontrolował klub i robi to teraz i obojętnie czy się Klimczak zna na piłce czy nie to i tak tylko podpisuje to co ustalali sobie wcześniej na powiedzmy wyższym ale niższym szczeblu:) Cieżko mu przypisywać sukcesy sportowe jak i w sumie mocniej hejtować ich brak bo co on mógł nawet jak sobie meczyki ogląda i sobie pomyślał kurła pioter ale ten zawodnik X jest dobry powinien grać u nas na co usłyszał odpowiedz zwahriowałeś?wiesz ile on kohsztuje?mhusimy szukać phomocji i szkolić. Skoro młody rutek kiedyś tam niby pracował jako scout to myślał że wszytskie rozumy pozjadał i to co później sobie z działem scoutingu uzgodnił i powiedzmy nawet i wynegocjował to Klimczak podpisał. Mocno powątpieam że Karol sobie powymyślał trenerów których finalnie zatrudnił z przykazu innych i za ten wynik sportowy odpowiadali tak że sukcesów w seniorskiej piłce nie za wiele. Cieżko go w sumie pochwalić bo nawet nie wiemy za co odpowiada tak finalnie chyba jedynie za tzw.papierologie. Normalnie x prezesa się chwali na kondycję finansową czyli w tym przypadku chociażby za sprzedaż zawodników za grube miliony euro ale z drugiej czy on w ogólne negocjuje jakieś transfery?pewnie nie bo robi to teraz Rząsa a wcześniej rutek. Jak ocenić w takim razie prezesure skoro na nic się w sumie wpływu nie ma i obojętnie czy są sukcesy czy ich nie ma. Nawet biorąc przez pryzmat ekonomii gdzie jest księgowym co ma znaczenie czy się paski wyświetlają na zielono to w sumie nie jego zasługa a jak na czerwono to też nie koniecznie bo to rutek chciał tak kasę wydać. Chyba jedynie za co klimczaka można tak faktycznie rozliczać to pozyskiwanie sponsorów bo chyba tym się tak generalnie zajmuje po za papierami a to tak najlepiej nie idzie mu w tym temacie.

  15. Przemo33 pisze:

    10 lat na stanowisku człowieka, który nigdy nie powinien był go objąć, a już na pewno nie na tyle lat. Te ostatnie 10 lat, ostatnia dekada, to lata porażek, wstydu, rozczarowań kompromitacji i jeszcze wielu innych negatywnych emocji. Nasz klub zamiast być chwalony, odnosić sukcesy, to częściej przegrywał, był pośmiewiskiem i to na cały kraj. Do tego głupoty, które Klimczak wygadywał w mediach, podczas wywiadów – bez komentarza. Najlepszym podsumowaniem jest „niesamowita, powalająca na kolana” liczba trofeów z ostatniej dekady – 1 Mistrzostwo i 2 Superpuchary Polski. Jeśli do tego dodamy dwa awanse do fazy grupowej Ligi Europy, to możemy mówić o oszałamiającej liczbie 5 sukcesów. Czyli podsumowując – 3 trofea, 5 sukcesów w ciągu 10 lat. Pozostawię to bez komentarza…
    Oczywiście nie tylko Klimczak jest winny, bo za te lata porażek, kompromitacji, wstydu odpawiadają jeszcze inne osoby, w tym właściciel klubu Piotruś, zarząd i inni, ale swój udział w tym Klimczak niewątpliwie ma. Ten człowiek nadaje się do zajmowania finansami, bo na tym się zna, a nie do bycia prezesem Lecha. I oby kiedyś to się faktycznie zmieniło i przyszedł nowy, bardziej odpowiedni kandydat na to stanowisko.

  16. smigol pisze:

    Wszystkie Karole to fajne chłopaki a nam się musiał taki chuj@wy trafić.

  17. deel pisze:

    Pisałem już kiedyś, że my, kibice musimy wreszcie zacząć pewne kwestie rozróżniać. Owszem. Karol Klimczak jest prezesem od dekady. Ale czy w tym czasie Lech sięgnął finansowo dna? Brał chwilówki na wypłaty dla zawodników? Żebrał na mieście? No nie. Nawet sporo zainwestował w Akademię. Nie widzę więc powodu aby się faceta czepiać. Brak trofeów za jego kadencji? Cóż, a czy mieliśmy do niedawna jakiś pion sportowy? Kto pociągał w tym czasie za sznurki w klubie? Najpierw był Jacek Rutkowski. Wiele osób widziało w nim zbawcę. No to się facet dostosował. Przyjeżdżał do klubu w sytuacjach kryzysowych. Na białym koniu, w świetle jupiterów. Dla lansu, bo pojęcia o prowadzenia klubu nigdy nie miał. Stąd też jego „decyzje” niczego nie poprawiały. Miał rzecz jasna sztab ludzi, ale to on, właściciel, musiał wygęgać ostatnie słowo. Często bez sensu. Widząc, że traci autorytet wśród kibiców, postanowił się wycofać. Jego miejsce, zajął Piotr Rutkowski. To właśnie jest gość odpowiedzialny za pion sportowy klubu od 10 lat. Dlaczego wcześniej nie było dyr. sportowego? Bo Piotr wie lepiej. Dlaczego źle działał scouting? Bo Piotr wie lepiej. To przecież on wydaje pieniądze na transfery… I to jest właśnie problem naszego Lecha. Facet, który de facto, rządzi klubem, chowa się za plecy Klimczaka, żeby znowu na stadionie nie skandowano „Rutkowski wyp….”. Klimczak, jako prezes, odpowiada przed właścicielem, czyli Piotrem Rutkowkim. Amen.

Dodaj komentarz