Aron Johannsson w Valur Reykjavik

31-letni napastnik, Aron Johannsson znalazł nowy klub. Doświadczony zawodnik po wielu latach spędzonych za granicą wrócił do Reykjaviku, gdzie ma pomóc młodym piłkarzom w rozwoju.



Aron Johannsson podpisał umowę z Valurem Reykjavik. Jest to Mistrz Islandii z 2020 roku, który latem odpadł w eliminacjach do Ligi Mistrzów z Dinamem Zagrzeb a później w kwalifikacjach do Ligi Konferencji poległ z Bodo/Glimt. Valur latem 2022 roku nie zagra w europejskich pucharach, gdyż w rozgrywkach ligowych 2021 toczących się systemem wiosna-jesień zajął dopiero 5. miejsce.

31-letni napastnik urodzony w USA i reprezentujący ten kraj swoje pierwsze kroki w futbolu stawiał w islandzkim Fjolnir Reykjavik. Aron Johannsson zdecydował się wrócić na Islandię ze względów rodzinnych. Piłkarz po urazie ma wznowić treningi jeszcze w tym miesiącu, od stycznia będzie już mógł rywalizować w meczach nowej drużyny.

Warto przypomnieć, że Aron Johannsson trafił do Kolejorza zimą 2021 roku po tym jak wcześniej wygasł jego kontrakt z Hammarby. Były reprezentant USA i gracz takich klubów jak Aarhus, AZ Alkmaar czy Werder Brema w 11 wiosennych meczach (10 ligowych) strzelił 2 bramki. 31-latek zdobył zwycięskiego gola w meczu ze Śląskiem Wrocław 1:0 oraz zanotował trafienie w wygranym spotkaniu z Wartą Poznań 2:1.

Doświadczony napastnik latem nie był w stanie wygrać rywalizacji, był dopiero zawodnikiem numer trzy na pozycję napastnika. W sparingu z Arką Gdynia doznał kontuzji, później wrócił do zdrowia, zdobył 2 bramki dla rezerw w pojedynku z Wisłą Puławy, w którym doznał poważnego urazu barku. Aron Johannsson musiał przejść operację, po której przechodził rehabilitację na Islandii.

Kontrakt 31-latka z naszym klubem wygasał 31 grudnia tego roku i nie zostałby przedłużony. Ostatecznie we wtorek, 31 sierpnia za porozumieniem stron umowa Amerykanina została rozwiązana. Sam Lech Poznań nieco wcześniej pozyskał innego, trzeciego napastnika Roko Baturinę, który do dziś nie zadebiutował w Ekstraklasie notując tylko 1 niepełne spotkanie w Pucharze Polski z III-ligowcem.

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <





6 komentarzy

  1. Pawelinho pisze:

    W zasadzie prawie zapomniałem, że ktoś taki jak Johannsson był w Lechu oraz odszedł, ale przynajmniej znalazł nowy klub na sam koniec piłkarskiej kariery skoro wrócił w rodzinne strony na Islandię.

  2. Franco pisze:

    Co z tym Baturiną ? Bo wygląda na to, że również czeka go ciche bezbarwne odejście w przyszłym roku jak teraz Johanssona. Generalnie wartościowi zmiennicy w ataku to nasz słaby punkt. Sobiech to aktualnie stara wersja Tomczyka (raz na ruski rok gdzieś tam nogę dołoży, ale nic więcej nie wnosi), a u młodych posucha.

  3. mario pisze:

    chyba wolałbym Johanssona niż tego Baturinę…

Dodaj komentarz