Trudna droga do składu

Trwająca runda jesienna nie obfituje w dużą liczbę spotkań co przekłada się na problemy wielu piłkarzy Lecha Poznań. Paru zawodników zgłoszonych do rozgrywek Ekstraklasy tej jesieni w lidze jeszcze nie zagrało, kilku ciężko jest nazwać nawet zmiennikami. Droga takich graczy do pierwszego składu Kolejorza jest trudna, daleka i nic nie wskazuje na to, by w końcówce jesieni coś się pod tym względem zmieniło.



Podczas trwającej rundy jesiennej PKO Ekstraklasy 2021/2022 szansę gry otrzymało 23 różnych piłkarzy z czego 6 zawodników nie przekroczyło progu 200 rozegranych minut. Jan Sykora odszedł jeszcze latem. Polacy w postaci Radosława Murawskiego, Alana Czerwińskiego, Artura Sobiecha, Filipa Marchwińskiego oraz Antoniego Kozubala nie mają łatwo, szczególnie Murawski, Czerwiński i Sobiech mogą być niezadowoleni z liczby minut otrzymanych tej jesieni w ligowych spotkaniach.

Sprowadzony latem Artur Sobiech nie ma szans na wygranie rywalizacji z kapitanem Kolejorza i czołowym strzelcem ligi, Mikaelem Ishakiem, jednak liczba 90 minut na 1260 możliwych jest wręcz tragiczna. Doświadczony napastnik zasiadał na ławce rezerwowych w każdym z 14 ligowych meczów, ale aż 5 razy nie wszedł na murawę. Mniej minut od niego w Ekstraklasie 2021/2022 zanotowali Antoni Kozubal, którego Maciej Skorża wpuścił na boisko tylko w 1 meczu ligowym oraz Filip Marchwiński, który nie jest w stanie wygrać rywalizacji m.in. na pozycji numer 10 a ostatnio miał jeszcze kontuzję.

Artur Sobiech po golu ze Skrą w Pucharze Polski
null

Z kolei na temat Alana Czerwińskiego przeprowadziliśmy niedawno sondę. Dla przypomnienia prawy obrońca Kolejorza przegrywa rywalizację z Joelem Pereirą, w Ekstraklasie nie zagrał od blisko 2 miesięcy, w ostatnich 2 spotkaniach ligowych, w których wystąpił zostawał zdjęty w przerwie, a przy okazji 4 meczów ligowych w ogóle nie znalazł się w kadrze. Dwa spotkania ligowe więcej od Czerwińskiego rozegrał kolejny letni nabytek po Arturze Sobiechu – Radosław Murawski.

Środkowy pomocnik był w kadrze meczowej Kolejorza na każdy z 14 ligowych meczów. Aż 8 razy nie wszedł z ławki, po spotkaniu z Wisłą Płock, w którym pierwszy raz zagrał od początku i nawet strzelił gola, Murawski znów wylądował na ławce nie otrzymując ani jednej minuty w następnych 2 ligowych starciach. 27-letni pomocnik może czuć się bardzo rozczarowany, trener Maciej Skorża woli wystawiać za niego choćby Nikę Kvekveskiriego, który po wejściu na murawę od dawna nic nie wnosi do gry.

Radosław Murawski po trafieniu z Wisłą Płock
null

Sytuacja zupełnie inaczej wygląda w Pucharze Polski. W nim wymienieni wyżej Sobiech i Murawski grają sporo. Komplet minut w tej edycji zaliczyli za to Alan Czerwiński, Barry Douglas oraz Mateusz Skrzypczak, który w Ekstraklasie 2021/2022 nie zagrał ani razu. Dotyczy to także Bartosza Mrozka i Thomasa Rogne (po 90 minut w Pucharze Polski 2021/2022), a także Norberta Pacławskiego i Roko Baturiny. Chorwat, który w polskiej lidze jeszcze nie zadebiutował, w rozgrywkach o krajowy puchar wystąpił 2 razy.

Co ciekawe mający komplet minut w PKO Ekstraklasie 2021/2022 stoper Bartosz Salamon, w Pucharze Polski jeszcze nie wystąpił. Nie zagrał też w nim np. Mikael Ishak, Joel Pereira czy Pedro Rebocho. Sytuacja na pewno ulegnie zmianie, gdy niebiesko-biali dostaną się do wiosennych zmagań Pucharu Polski.

Bartosz Mrozek w seniorskim Lechu zadebiutował w Skierniewnicach
null



Kolejno: czas gry jesienią w Ekstraklasie, liczba meczów, piłkarz

1260 (14) – Salamon
1203 (14) – Ishak
1110 (14) – Kamiński
1092 (14) – Karlstrom
1047 (13) – Satka
953 (14) – Amaral
863 (13) – Tiba
704 (9) – Douglas
675 (8) – Milić
652 (8) – Van der Hart
633 (11) – Pereira
608 (7) – Bednarek
565 (13) – Skóraś
541 (7) – Ba Loua
539 (6) – Rebocho
441 (12) – Kvekveskiri
323 (13) – Ramirez
191 (6) – Murawski
181 (4) – Czerwiński
90 (9) – Sobiech
86 (7) – Marchwiński
53 (4) – Sykora
17 (1) – Kozubal

Kolejno: czas gry jesienią w Pucharze Polski, liczba meczów, piłkarz

180 (2) – Douglas
180 (2) – Czerwiński
180 (2) – Skrzypczak
168 (2) – Ramirez
165 (2) – Sobiech
154 (2) – Murawski
154 (2) – Skóraś
93 (2) – Kvekveskiri
90 (1) – Bednarek
90 (1) – Milić
90 (1) – Mrozek
90 (1) – Rogne
81 (2) – Baturina
66 (1) – Marchwiński
66 (1) – Tiba
47 (2) – Amaral
36 (2) – Kozubal
21 (1) – Pacławski
18 (2) – Ba Loua
12 (1) – Karlstrom

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <





11 komentarzy

  1. Kuki pisze:

    O ile Sobiech i Marchwiński to nie są piłkarze na poziom Lecha, tak uważam że inni, jak np. Radek Murawski czy Mrozek powinni zdecydowanie dostać więcej szans.
    Dziwię się Skorży że nie wpuścił Murawskiego na Łęczną, kiedy prosiło się o więcej strzałów z dystansu. On ma potencjał żeby przykryć Tibę czapką, moim zdaniem błędnie się wydaje że on jest tutaj do rywalizacji z Karlstroemem – powinien wskakiwać coraz częściej za Pedro do składu.
    Mrozek z kolei to duży gość w porównaniu do Bednarka. Filip jeśli nie popełni babola, to właściwie nie daje drużynie nic ekstra, broni tylko to co w niego leci. Warto dać szansę Mrozkowi, bo po sezonie pewnie znowu odejdzie do jakiej Wisły jak Lis i będzie zbierać dobre recenzje.

  2. Grossadmiral pisze:

    Murawski to jak na ekstraklase bardzo dobry zawodnik z dobrym mentalem i charakterem az szkoda że nie dostaje szans w lidze skoro Pedro z formą ostatnio na bakier a szanse dostaje kvekve który moze i ma niekonwencjonalne podanie i niezłe stałe fragmenty ale po czerwonej kartce błędach ostatnich i po pijackim zajcciu powinien być niżej od murasia w rankingu. Muraś też jest bardziej ruchliwy szybszy dynamiczniejszy więc przejawia więcej dobrych cech na środku pola. Może nie do końca się z tym zgodzę że obcokrajowiec powinien być 2x lepszy od Polaka żeby grać ale nawet jakby ich określić że poziom prezentują podobny to i tak powinien grać krajan. Wszędzie tak jest tylko nie u nas a nie oszukujmy się kvekve to też nie jest 2 razy lepszy od Murasia jakby już tak patrzeć. Dodam też że na dziadów typu stal czy górnik nie powinniśmy wychodzić defensywnym pomocnikiem tylko środkowym Murawskim bez wielu zadań defensywnych

  3. John pisze:

    Trudna i nie.
    Lech ma szeroką kadrę,ale Skorża nie bardzo ma zaufanie do zawodników z ławki,że ci coś wniosą do gry.
    Na skrzydłach jest tylko Kamiński,Ba Loua,przy słabszej formie jednego, bądź drugiego,droga wydaje się być otwarta.
    Jest Skóraś,i czy to jest zawodnik, który wniesie oczekiwaną jakość,nawet z ławki wchodził by szybciej,częściej.
    W ataku jest tylko Ishak,ostatnie spotkania zagrał słabo,ale Skorża i tak woli trzymać go na boisku,niż postawić na Sobiecha.
    Ramirez i Douglas mają najtrudniej wbić się do składu.
    Murawski mógłby grać częściej,z jakiegoś powodu nie gra,Tiba zagrał przeciętnie,wszedł jeszcze gorszy Kvekve, Karlstrom też grał słabo.
    ŚO Lech ma 3,i co raz częściej grają wszyscy,bo Satka schodzi na PO,tu nawet nikt o podstawowy skład nie walczy.
    Czerwiński jest bez szans na grę na PO,po prostu Pereira jest lepszy w ofensywie.
    Ta kadra jest naprawdę szeroka,ale powoli można się zastanawiać,ile tak naprawdę są warci ci zawodnicy z ławki,na ile konkurencyjni dla zawodników z pierwszej 11.
    Ramirez,Douglas ale reszta.
    Też myślałem,że Murawski to do pierwszej 11,a teraz jeśli gra,to ogony.
    Kvekve, super środek pola.
    Sobiech z ławki,jak najbardziej.
    Skóraś nada się.
    Teraz patrząc na decyzję Skorży, chyba on też uważa,że nie do końca,i też mu czegoś brakuje.
    Ramirez jest ale po za nim takiego zawodnika, który zmieni obraz gry nie widzimy,ze Stalą to zmiany położyły mecz, tydzień wcześniej w Łęcznej Skorża skorzystał tylko z 3 zawodników,było pytanie, dlaczego?
    Skorża powiedział,że być może to był jego błąd.
    W Mielcu,szukał,zmieniał,i chyba nie było warto,bo gra,i zmiennicy,po za Ramirezem nic nie wnieśli,było tylko gorzej.
    Ma Skorża o czym myśleć.
    Ponad 50 strzałów oddanych na bramkę Stali,i najgorszej defensywy w lidze,Górnika Łęczna,tylko 2 bramki.

  4. Tadeo pisze:

    Też uważam że w tych dwóch meczach Skorża się nie popisał. W pierwszym jak i drugim meczu zagrał zbyt bojazliwie , zbyt defensywie.Z Łęczna zimiany kompletnie nie trafione, pomimo że Łęczna była bardzo osłabiona , a pomimo tego zagrała z nami dosyć otwartą piłkę. Co do piłkarzy z ławki, to jestem zawiedziony brakiem Murawskiegi w pierwszej 11.Tiba zdecydowanie zawodzi , jest głównym hamulcowy większości akcji , a występ Marchwinskiego , który od prawie dwóch miesięcy nie grał, to decyzją Skorży stawiając na niego jest grubym nieporozumieniem..

  5. fox pisze:

    Zgadzam się z Tadeo w meczach ze Stalą i Górnikiem Skorża zagrał bojaźliwie.Co zaś do samego tematu artykułu to dziwię się ,że trener tak mało stawia na Murawskiego a faworyzuje Kwkwe.Być może on coś więcej widzi na treningu czego my kibice nie wiemy.Dla mnie osobiście Murawski nic nie jest gorszy od Kwkwe.Przcież Murawski został ściągnięty już wcześniej i miał grać a Gruzin miał odejść ale podobno Skorża coś w nim zobaczył i gościa zatrzymali.Owszem miał kilka dobrych meczów ale później było już tylko gorzej.Wpierw idiotyczna czerwona kartka później ten incydent z jazdą pod wpływem a to co zrobił w meczu z Górnikiem to po prostu zbrodnia.Tak jak by od pewnego czasu odjęło mu rozum.Co się zaś tyczy Sobiecha nie wiem jest to piłkarzo ograny także w w europie z nienajgorszym CV więc być może przy ostatnio słabszej formie strzeleckiej naszego kapitana może dać by Sobiechowi jakieś szanse.Niech by się ogrywał chociaż w jednej połowie albo rzeczywiście spróbować grać dwoma napastnikami.Nie wiem to są takie moje rozważania kibica amatora.

  6. inowroclawianin pisze:

    Sobiech i Marchwinski nie zasłużyli by powąchać murawy. Nie wykorzystali swoich szans. Marchwinski nie powinien być w ogóle w kadrze pierwszego zespołu. Uważam, że Murawski i Ramirez mogliby grać więcej, tym bardziej, że Kve zawodzi. Potrzebne wzmocnienia, ławka nie jest aż tak wartosciowa jak myśleliśmy.

  7. Levin_67 pisze:

    Gdy Tiba usiadł na ławce chwaliliśmy Skorżę, że u niego grają piłkarze znajdujący się w danej chwili w najlepszej formie. Niestety z upływem czasu niczym Smuda „zamknął się” w kręgu 12-14 nazwisk. Z całym szacunkiem dla Łyszczarza, taki zawodnik nie miałby prawa zasiąść na ławce rezerwowych Lecha. Tymczasem w meczu Śląska z B-B (drużyną klasy Górnika i Stali), wchodzi na parę minut i strzela 2 bramki, w następnym meczu z ławki dokłada kolejną. Czy na naszej w Mielcu i Łęcznej, nie było zawodnika/zawodników mogących dać na zwycięstwo?, uważam że byli. Skra i Unia w PP to drużyny które podobnie jak Górnik i Stal postawiły autobus, licząc że może coś z przodu wpadnie, tylko wykonawców tej taktyki mają słabszych. Tercet Ramirez,Murawski,Sobiech dość szybko i łatwo poradził sobie z ich sposobem gry, jednak w meczach ze Stalą i Górnikiem tylko Ramirez zaliczył epizody.

Dodaj komentarz