Największy indywidualny progres

Ponad pół roku pracy Macieja Skorży pomogło wielu graczom Lecha Poznań, którzy pod wodzą doświadczonego trenera stali się dużo lepsi a ich kariery zaczęły przyspieszać. Paru zawodników uczyniło w ostatnim czasie spory progres i w porównaniu z rundą wiosenną są teraz zupełnie innymi piłkarzami.



Po 15 kolejkach PKO Ekstraklasy 2021/2022 ze spokojem da się wybrać czterech piłkarzy, którzy za kadencji Macieja Skorży zanotowali największy progres. W poniższym zestawieniu jest aż trzech zawodników, którzy na Bułgarską trafili zimą co mocno zmienia obraz i odbiór tamtego okienka transferowego.

Bartosz Salamon

Wiosną pokraka, wyśmiewany piłkarz i zawodnik porównywany przez kibiców do Nikoli Vujadinovicia ze względu na niezdarne ruchy. Latem oraz jesienią to już czołowy stoper polskiej ligi, lider tylnej formacji i jedyny piłkarz Lecha Poznań w trwającym sezonie Ekstraklasy, który zanotował dotąd komplet 1350 minut. Bartosz Salamon w wielu spotkaniach był filarem defensywy Kolejorza, która z nim na murawie straciła raptem 8 goli i zachowała aż 8 czystych kont w 15 meczach. Sam środkowy obrońca wygrywający tej jesieni wiele pojedynków 1 na 1 (średnia 67%) strzelił też 2 gole pokonując bramkarza Cracovii oraz Wisły Płock. 31-latek zanotował również 4 kluczowe zagrania co jak na środkowego obrońcę robi wrażenie.

null

Antonio Milić

Antonio Milić zamieszany w utratę paru goli wiosną, w sezonie 2021/2022 jest już zupełnie innym stoperem. Chorwat pierwszy raz w trwających rozgrywkach zagrał dopiero w 4. kolejce w Niecieczy, wychodząc na drugą połowę zaliczył asystę przy golu Mikaela Ishaka na 3:1. We wrześniu Milić znów nie rozegrał w lidze ani jednej minuty, do składu powrócił 2 października na mecz ze Śląskiem Wrocław i od tego czasu nie opuścił już żadnego spotkania w Ekstraklasie. 27-letni lewonożny środkowy obrońca tej jesieni w 9 ligowych występach zanotował 2 asysty. Chorwat ma za sobą bardzo udany październik i listopad, z każdym meczem gra coraz lepiej, w każdym dobrze się ustawia, czyta grę będąc ważnym punktem naszej defensywy. Przy takiej postawie Antonio Milicia jego rywal Lubomir Satka nie ma szans na wskoczenie do składu.

null

Jakub Kamiński

Liczby mówią wszystko. Jakub Kamiński w 28 ligowych meczach sezonu 2020/2021 miał tylko 1 gola i 2 asysty, w 15 spotkaniach bieżących rozgrywek Ekstraklasy strzelił już 5 bramek oraz zaliczył 3 asysty. 19-latek jesienią zadebiutował w seniorskiej kadrze Polski, został kapitanem kadry do lat 21, rozegrał bardzo dobry mecz z Niemcami na wyjeździe, został graczem października w Ekstraklasie i najlepszym młodzieżowcem ligi w lipcu oraz w październiku. Jesień 2021 to czas Jakuba Kamińskiego, który rośnie w oczach z każdym kolejnym tygodniem tak samo jak rośnie cena za niego. „Kamyk” będąc filarem ofensywy Lecha Poznań za kadencji trenera Macieja Skorży uczynił ogromne postępy, doświadczony szkoleniowiec zrobił z wychowanka Kolejorza konkretnego skrzydłowego.

null

Jesper Karlstrom

Jesper Karlstrom wiosną biegał, biegał i nic z tego wynikało. Szwed rozegrał 16 co najwyżej średnich spotkań, tej jesieni w Ekstraklasie zanotował komplet 15 spotkań, więcej minut od niego w Kolejorzu ma tylko 3 piłkarzy. Gra Jespera Karlstroma nie jest efektowna, za to bardzo efektywna. Mimo 0 bramek i 0 asyst trener Maciej Skorża ustalanie składu drugiej linii często zaczyna od Szweda, który idealnie łączy grę w ataku z linią obrony. To m.in. dzięki odpowiedzialnej postawie Karlstroma w środku pola poznaniacy stracili raptem 8 bramek i zachowali 8 czystych kont, szwedzka szóstka w Lechu jest często bardzo odpowiedzialna w tym, co robi na boisku. Prawonożny pomocnik bardzo często znajduje się pod grą, notuje wiele kontaktów z piłką, wykonał już 760 podań w tym 632 udane, zaliczył 24 udane odbiory piłki i wygrał 58% pojedynków 1 na 1. Nie wszystkim kibicom Lecha Poznań podoba się gra Jespera Karlstroma, jednak zadowolony z niej jest trener Maciej Skorża, który przywiązuje sporą wagę do realizacji zadań taktycznych, a akurat z nich Szwed wywiązuje się bardzo dobrze.

null

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <





15 komentarzy

  1. Przemo33 pisze:

    To bardzo cieszy, że wspomniana wyżej czwórka uczyniła progres w tym sezonie w porównaniu z poprzednią rundą wiosenną, a w przypadku Kamińskiego nawet w porównaniu do całego zeszłego sezonu. Który z nich uczynionym progresem zaskoczył najbardziej? To raczej trudne pytanie, ale najważniejsze, że ta czwórka piłkarzy gra lepiej i są teraz kluczowymi piłkarzami dla Lecha. Dodałbym jeszcze Satkę, który wrócił do lepszej formy. Oby Salamon, Milić, Karlstrom i Kamiński nadal grali tak dobrze i dawali radość kibicom swoją grą do samego końca sezonu.

  2. 100h2o pisze:

    Zdecydowanie największy postęp zrobili Salamon i Milić.

    Bartosz Salamon choćby dlatego że ma „liczby” .Choćby te dodatkowe 2 bramki, które KAŻDY obrońca powinien w sezonie strzelić! Do tego sporo CELNYCH zagrań, celne długie podania i duża pewność gry głową ( a niedawno co rzut rożny to robiliśmy w gacie ze strachu- pamiętny np mecz z KGHM w zeszłym sezonie).

    Milić to celne zagrania DO PRZODU i przez dwie linie co napędza ofensywę. I większa pewność w grze „1 x 1″.

    Co do Kamińskiego to nie przesadzajmy. On systematycznie, od debiutu ,”rośnie w siłę”, a co za tym idzie ma więcej z gry. Po prostu teraz dostaje więcej piłek. Jest do tego KAPITANEM U-21 co na bank dodaje pewności. piłkarzowi.
    Już „za Żurawia” był jednym z najlepszych graczy Lecha, a debiutując miał bodajże 16 lat. Teraz gra już trzeci sezon w Lechu więc… przy jego talencie postęp wcale nie jest czymś nadzwyczajnym.

    Jesper Kewe Karlstrom ma niestety jedną istotną wadę- brak celnego strzału z drugiej linii. Coś tam próbuje ale najczęściej to niemiłosierne pudła. A tego elementu czyli strzału z daleka Lechowi boleśnie brakuje. Szczególnie to było widać z Mielcem i Łęczną, a nawet z Piastem. Jest poza tym jednym z najlepszych co nie ulega dyskusji.

  3. Kosi pisze:

    Salamon jest w dobrym wieku dla obrońcy, jeszcze z 2 lata może pograć na takim poziomie o stąd nie odejdzie. To dobra wiadomość dla Skorzy, który ma na kim zbudować obronę już na kolejny sezon nie bojąc się, że mu go sprzedadzą

  4. 100h2o pisze:

    tak przy okazji by podrzucić parę informacji o Kamyku polecam ten wpis (cyfry, transfermarkt i takie tam) https://kolejorzzdymbca.blogspot.com/2021/10/jakub-kaminski-vs-transfermarktde.html

    Może ZNOWU Moderator przepuści bo tam można przeczytać sporo o Kamyku.

  5. slavus pisze:

    dla mnie Salamon to bohater ostatnich meczy. Trochę się boję tego pisać, bo jak napisałem o Ishaku, to zaliczył bardzo poważny zjazd w kolejnych 3 meczach. Ale zaryzykuję. W meczu z Piastem w drugiej połowie trzy kluczowe interwencje – jedna głową i dwie na ziemi, gdzie jakikolwiek błąd dałby 100% okazję dla Piasta, a dzięki Salamonowi nie było nawet strzału. W powietrzu jest niesamowicie skuteczny w defensywie, a i w ofensywie straszy. Poza tym ma bardzo dobre przerzuty i wejścia ofensywne. 2 przykłady: ostatni mecz – gol padł po akcji zapoczątkowanej jego przerzutem po przekątnej z prawej strony na lewą do Rebocho; mecz z Płockiem – gol na 2:1 też zaczął się od tego, że nasz środkowy obrońca wyprzedził przeciwnika na 25 metrze od bramki. Byłoby więc pięknie, gdyby nie ten gol z Jagą…

  6. 07 pisze:

    Trudno nie zgodzic sie z wyborem tych zawodników i ich oceną.

  7. inowroclawianin pisze:

    Zdecydowanie Amaral, Kamiński, ale też na pewno Milic i Karlstroem. U Amarala i Kamińskiego widać to przede wszystkim po liczbach.

  8. Kibic z Bydgoszczy pisze:

    Mnie osobiście zaskoczyło, że Antek był w stanie wygrać walkę o pierwszy z Lubo. Oczywiście pozytywnie. To pokazuje charakter zawodnika. Nie obraził się jak był rezerwowym, tylko zacisnął zęby i na dzień dzisiejszy wygrywa tą rywalizację. Oby więcej takich pojedynków na każdej pozycji.

  9. Michu73 pisze:

    Ja już to pisałem ale powtórzę. Taktyka Skorzy, dbałość o grę w fazie defensywnej pomaga całej obronie i buduje pewność defensorów i bramkarza. Salamon, Milic to moim zdaniem ci sami zawodnicy, ale łatwiej im się gra gdy cały zespół lepiej broni i wie jak się ma ustawiać kiedy przeciwnik atakuje. Tutaj niewątpliwie duża i najważniejsza zasługa Skorzy. Kamyk, absolutnie gwiazda zespołu. Nie ma co gadać. Oby tak dalej jego kariera się rozwijała to wszystko przed nim w najlepszych ligach Europy.

Dodaj komentarz