Szczególny mecz

Niedzielne Derby Poznania będą szczególne dla dwóch byłych piłkarzy Lecha Poznań, a już na pewno dla jednego z zawodników, który jest wychowankiem Kolejorza. W Warcie Poznań nie brakuje byłych lechitów, którzy nie potrafili przebić się przy Bułgarskiej szukając teraz swojej szansy w zespole z Drogi Dębińskiej.



Jednym z takich graczy jest środkowy pomocnik, Szymon Czyż. 20-letni obecnie zawodnik przybył do akademii Lecha Poznań z Arki Gdynia, spędził w niej 3 sezony, więc formalnie jest wychowankiem Kolejorza. Młodzieżowy reprezentant Polski w 2017 roku wywalczył wraz z Lechem Poznań tytuł Mistrza Polski do lat 17. Latem 2018 roku zdecydował się wyjechać do Włoch, gdzie przez 3 lata reprezentował barwy Lazio Rzym. Przez problemy tego klubu z covidem Czyż w październiku zeszłego roku rozegrał 22 minuty w meczu fazy grupowej Ligi Mistrzów z FC Brugge na wyjeździe (1:1). Latem młody pomocnik wrócił do Polski popisując z Wartą Poznań 3-letni kontrakt. 20-latek tej jesieni jest podstawowym piłkarzem „Zielonych”, w 12 spotkaniach zaliczył 2 asysty, w niedzielę ma ogromne szanse znaleźć się w wyjściowym składzie rywala i pierwszy raz zagrać przy Bułgarskiej.

Dużo mniejsze szanse na grę ma głęboki rezerwowy Warty Poznań (tej jesieni bez występu w lidze), Bartłomiej Burman. To rówieśnik Czyża, ale zawodnik urodzony w Poznaniu, którego pierwszym klubem w życiu był właśnie Lech. 20-latek w przeszłości zdobył z Kolejorzem tytuł Mistrza Polski U-17, notował epizody w III-ligowych a później w II-ligowych rezerwach, po czym nie mogąc się przebić zimą 2020 roku odszedł do III-ligowej Nielby Wągrowiec. Kiedy wydawało się, że kariera Burmana będzie szła w dół, młodego defensora do Ekstraklasy wyciągnęła Warta Poznań, w której wychowanek Lecha Poznań rozegrał dotąd 4 ligowe mecze.

Szansy w Warcie Poznań nie dostał jeszcze kolejny wychowanek Kolejorza pochodzący z Poznania, Filip Małek. To 19-letni syn kierownika rezerw Lecha Poznań, Tomasza Małka. Środkowy pomocnik przed sezonem 2018/2019 trafił na Drogę Dębińską, miał krótki epizod na wypożyczeniu w Unii Swarzędz, obecnie znów jest w kadrze pierwszego zespołu „Zielonych” czekając na swoją szansę w Ekstraklasie.

Przynajmniej po wejściu z ławki w niedzielnych derbach zagrałby kolejny wychowanek, Michał Jakóbowski gdyby niego jego kontuzja. To trochę inny piłkarz od wyżej wymienionych byłych lechitów. Przede wszystkim Jakóbowski ma już 29 lat i blisko 40 ekstraklasowych występów na swoim koncie. Boczny pomocnik 3 mecze w lidze rozegrał reprezentując Lecha Poznań. Prawonożny zawodnik i wychowanek Kolejorza dostał 3 szanse od Mariusza Rumaka jesienią 2013 roku wchodząc na murawę po 80 minucie gry. Filigranowy skrzydłowy po odejściu z Bułgarskiej grał w Bytovii Bytów, Chojniczance Chojnice a od wiosny 2019 ponownie przy Drodze Dębińskiej.

Ostatnim byłym lechitą w Warcie Poznań i zupełnie innym od poprzednich jest Łukasz Trałka. Już 37-letni defensywny pomocnik ostatnio gra jako stoper. Trałka trafił do nas 25 maja 2012 roku z Polonii Warszawa. Były kapitan Lecha Poznań przy Bułgarskiej przeżył dosłownie wszystko. Od hańb w europejskich pucharach, przez Mistrzostwo Polski, Superpuchary Polski, które sam wznosił, przez awans do Ligi Europy aż po 3 przegrane finały Pucharu Polski na Narodowym. Na jego szyi zawisło w sumie 10 krążków w tym 3 złote. Łukasz Trałka przez 7 lat rozegrał w niebiesko-białych barwach 274 oficjalne mecze. Obecnie „Trała” dobija do 420 spotkań, ale w Ekstraklasie. Grał w ostatnich 2 derbowych meczach, we wrześniu 2020 roku po jego zagraniu ręką w 90 minucie Lech otrzymał rzut karny i wygrał z Wartą 1:0.

Łukasz Trałka w Kolejorzu (2012 – 2019)
Mecze: 274
Sukcesy i medale:
1x Mistrz Polski 2015
2x Wicemistrz Polski 2013 i 2014
2x Brąz Mistrzostw Polski 2017 i 2018
2x Superpuchar Polski 2015 i 2016
3x Finał Pucharu Polski 2015, 2016 i 2017

Łukasz Trałka wznoszący paterę za Superpuchar Polski 2015
null

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <





8 komentarzy

  1. 07 pisze:

    Łukaszowi nalezy sie szacunek za kilkuletnią grę w Lechu. Kawał zdrowia na Bulgarskiej zostawił. Czyża tak naprawde jeszcze nie widzialem i nie wiem co gra. Reszta powinna sie cieszyc ze pograli w Ekstraklasie mimo niewystarczajacych umiejetnosci.

  2. J5 pisze:

    W zasadzie tylko Łukasz Trałka zaistniał, wiele znaczył, i wygrywał trofea w Lechu Poznań spośród wymienionych, obecnych graczy Warty Poznań. Tym bardziej miło będzie powitać go znowu przy Bułgarskiej. Choć kontrowersyjny, lubiany bądź nielubiany, dla mnie jednak kojarzył się będzie dobrze. Jako defensywny pomocnik był gearantem dobrej jakości w środku pola, niestety w ofensywiedawał niewiele…ale przejść go w środku pola nie było łatwo dla rywali. Nie unikał kontaktów z fanami, miał jedną wpadkę ” autokarową”. Moim zdaniem jedna glupota nie przekreśli 274 w większości dobrych meczów dla Lecha, witam ponownie na naszym stadionie

  3. fox pisze:

    Trałka rzeczywiście w Lechu przeszedł wiele jak pisze redakcja.Ja osobiście Trałkę lubiłem bo na boisku nigdy nogi nie odstawiał.Inni kibice traktowali go różnie.Pamiętam słynny incydent z autobusem.Miałem w wtedy napisać i go skrtytykować ale pomyślałem że sam nie wiem jak bym się zachował gdyby ktoś walił mi w auto.Dzisiaj Trała ma 37 lat i ciągle gra i to nie najgorzej i za to pełen szacun.

  4. Jakov pisze:

    Jeśli nie wydarzy się jakiś cud, będą to ostatnie derby Poznania przy Bułgarskiej na jakiś czas, pewnie długi. Miałem na tym meczu być, niestety niedzielny termin sprawił, że nie dam rady, a trochę kilometrów do przejechania mam.

    Podobnie jak koledzy wyżej, ja również szanuję Trałkę. Nie jest legendą, ani ulubieńcem trybun, ale trochę mi szkoda, że dla wielu stał się kozłem ofiarnym i próbowano zrobić z niego głównego winowajcę wszystkich porażek. Jak się okazało, Łukasz odszedł, a smród został, bo głównym źródłem problemów od początku był „Zespół R+K”, a nie któryś z piłkarzy.

  5. mario pisze:

    no proszę, Trałka i autobus. Wtedy w nim siedział, teraz go zaparkuje.

  6. rajo pisze:

    Z innej beczki, dlaczego mecz z Wartą w niedzielę? Mamy PP w środę – i to wyjazdowy. Niby powinni wytrzymać takie tempo, ale zaraz potem kolejna kolejka ligowa.

  7. Didavi pisze:

    7 lat, 274 mecz i 1 mistrzostwo! JEDNO na 7. Trałkę należy szanować za mistrzostwo i za nic więcej. Nie za 274 mecze. 6 przegranych sezonów. Przegrane finały PP, kompromitacje w PP. Ośmieszające nas porażki w eliminacjach pucharów. Twarz wszelkich porażek. Szacunek za mistrzostwo w 2015 i tyle.

Dodaj komentarz