Pięć szybkich wniosków: Garbarnia – Lech 0:4

Pięć szybkich wniosków to cykl opisujący w skrócie dany mecz Lecha Poznań. Jeszcze przed przedstawieniem plusów i minusów danego spotkania, analizy meczu, statystyk pomeczowych, analizy gry danego zawodnika czy wyboru najlepszej akcji w wykonaniu Kolejorza, prezentujemy pięć szybkich pomeczowych wniosków. Kilkadziesiąt minut po każdym meczu na gorąco pięć spostrzeżeń na temat występu drużyny i poszczególnych piłkarzy.



Dominacja do 32 minuty

Lech Poznań na kolejne pucharowe spotkanie wyszedł w bardzo eksperymentalnym składzie, z siedmioma Polakami i z aż czterema młodzieżowcami. Mimo takiego składu Kolejorz nie czekał na to, co zrobił Garbarnia, nie dał się jej rozpędzić, uwierzyć w awans tylko od 1 minuty grał swoją piłkę i dążył do zdobycia gola. Poznaniacy po kilkunastu minutach wyszli na prowadzenie, po paru minutach od bramki na 1:0 było już 2:0 co oznaczało już właściwie awans Lecha do ćwierćfinału. Lech w pierwszych dwóch kwadransach totalnie zdominował chyba zaskoczoną Garbarnię z którą po 32 minutach prowadził już 3:0. Dopiero po trzecim trafieniu poznaniacy nieco się rozluźnili, dopuścili krakowian pod swoją bramkę, którzy oddali nawet dwa groźne strzały. Wcześniej rywala na boisku nie było, rządził i dzielił tylko Lech Poznań wiedzący, jak ma grać i realizujący założenia taktyczne. Zaangażowanie rezerwowych w to spotkanie było bardzo duże, przez co Kolejorza oglądało się z wielką przyjemnością.

Garbarnia pomogła Lechowi

Garbarnia zastosowała inny styl gry niż Piast czy Warta, które nastawiły się na remis, na grę z kontry i defensywną taktykę. Krakowianie o dziwo nie wyszli defensywnie, już ich wyjściowy skład pokazał, że nie będą się bronić. Tak też było, Garbarnia chciała grać w piłkę, grać krótkimi podaniami po ziemi i budować akcje już od bramkarza. W ten sposób nie można grać z Lechem, a już tym bardziej z Lechem zdeterminowanym stosującym pressing, który walczy, nie odpuszcza i sam chce kreować akcje. Garbarnia wdała się z nami w otwartą grę co skończyło się dla niej tragicznie już po 32 minutach. Gol na 1:0 padł właśnie przez zbyt otwartą taktykę krakowian, wtedy obrońca zamiast wybić piłkę próbował ją wyprowadzić sprzed własnej bramki krótkimi podaniami. Poznaniacy w tej sytuacji zastosowali zdecydowany pressing, który dał bramkę na 1:0.

Lepszy występ niż w poprzednich rundach

Mecz z Garbarnią był lepszy od wcześniejszych spotkań ze Skrą 3:0 czy z Unią 2:0. Przede wszystkim poznaniacy zagrali z większą determinacją, wolą walki, byli bardziej skoncentrowani w tym, co robią na boisku. Na pewno Lechowi pomogła bardziej otwarta gra Garbarni od tej, którą zaprezentowała Skra. Ekipa Unii już aż tak mocno nie broniła się, a jednak Lech w Skierniewicach momentami spacerował po murawie grając wtedy dużo słabiej niż dziś w Krakowie. Fajnie na lewej obronie wyglądał Alan Czerwiński, w środku pola wręcz błyszczał Dani Ramirez mający swój udział przy 3 z 4 zdobytych bramek, solidnie wyglądał Artur Sobiech a bardzo aktywny w grze był Filip Marchwiński. Bez dwóch zdań był to najlepszy występ tego piłkarza od wielu miesięcy. Przede wszystkim „Marchewa” był zaangażowany w grę, o czym najlepiej świadczy gol, który pomógł Lechowi grać z jeszcze większą pewnością siebie. W paru innych sytuacjach wychowanek Lecha także spisał się nieźle, na pewno prezentował się lepiej niż w wielu innych meczach z II-ligowcami w rezerwach. Warta odnotowania jest także asysta Antoniego Kozubala. Młody piłkarz po wejściu z ławki strzelił gola Skrze, dziś do pucharowego dorobku dołożył asystę przy bramce Radosława Murawskiego.

Awans wieloma zmiennikami

Bilans Lecha w Pucharze Polski 2021/2022 mówi wiele o tym, jak idzie mu w tych rozgrywkach – 3-0-0, gole: 9:0. W środę nasz zespół nie miał żadnych problemów z wyeliminowaniem Garbarni i to grając w eksperymentalnym składzie, w kadrze zabrakło m.in. Milicia czy Salamona, z ławki nie podnieśli się za to Ishak, Kamiński oraz Amaral, którzy w 100% będą gotowi na niedzielę. Za nich zagrało paru zmienników, było również kilku młodzieżowców, z postawy wszystkich piłkarzy bez wyjątku sztab szkoleniowy Kolejorza może być bardzo zadowolony. Awans Lecha Poznań w rywalizacji z II-ligowcem był obowiązkiem i ten awans został wywalczony w ciągu raptem 32 minut. Końcowy wynik 4:0 to taki dodatkowy bonus do tego wymaganego awansu pomagając budować wśród kibiców jeszcze większy entuzjazm i nadzieję na trofeum już wiosną 2022 roku. Dzisiaj wszyscy (trenerzy + piłkarze) w 100% wywiązali się ze swojej roli, dzięki przede wszystkim dużemu zaangażowaniu w to spotkanie, potraktowaniu serio rywala z II-ligi, Lech Poznań wygrał 3 z mecz z rzędu i to bez straty gola.

Puchar na serio od wiosny

Puchar Polski jesienią mamy już za sobą, ostatnie losowania były korzystne, Lech z nich skorzystał i jest w realnej walce o trofeum na 100-lecie wiosną przyszłego roku. Dopiero od wiosny 2022 czekają nas prawdziwe emocje związane z Pucharem Polski, który Lech w jubileuszowym sezonie postara się odzyskać po 13 latach. Na razie poznańska lokomotywa znajduje się na dobrym torze, do stacji Warszawa-Stadion jest naprawdę blisko, trzeba wyeliminować jeszcze tylko dwóch rywali, aby dnia 2 maja Kolejorz po raz 4 w swojej historii wystąpił na Narodowym. Rozgrywki o Puchar Polski do początku marca schodzą na drugi plan. Właściwie już od teraz liczą się ostatnie 3 jesienne mecze w lidze, do 19 grudnia trzeba zrobić absolutnie wszystko, by zdobyć komplet 9 punktów oraz przezimować na fotelu lidera do wiosny pierwszy raz od 13 lat. To w tej chwili jest jedynym celem Lecha Poznań na końcówkę 2021 roku. Jesteśmy i musimy być pierwsi w tabeli po 19. kolejce.

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <





5 komentarzy

  1. Kosi pisze:

    Dobry mecz jak na sklad, boisko i pogode. Najwazniejsze, ze bez nerwow, na spokojnie. Czekamy na Zaglebie

  2. olos777 pisze:

    Wielki szacunek i uznanie dla Garbarni za mecz.Mogli wyjść 1-6-4 :) a zagrali fajną momentami piłkę,nie tak jak Warta,Łęczna czy Nieciecza,którym życzę osobiście spadku z ligi.Nie dla murowania bramki przez 90min.Wiadomo,że to dla nich przygoda i awans do następnej rundy byłby sensacją,ale zapamiętamy ich z otwartego meczu,a nie z murarki całym zespołem.

  3. inowroclawianin pisze:

    Na pewno ten mecz oglądało się lepiej niż te poprzednie w PP. Cieszy postawa zmienników. W końcu zrobili liczby. Teraz zaczną się schody. Raków również awansował. Chciałbym byśmy teraz zagrali z Motorem, a w finale z Widzewem. To byłyby mecze hitowe. Liczę dziś na Motor.

  4. MARCINzKALISZA pisze:

    Liczę na ten Puchar mamy jubileusz fajnie byłoby odzyskać ten Puchar po 13 latach w setną rocznicę powstania klubu. Oczywiście na mistrza też liczę, jaki to byłby cudowny rok 2022 a jeszcze jest Superpuchar, jeśli by udało się tak wszystko wygrać w 2022 to stulecie Lecha byłoby wspominane latami.

  5. Przemo33 pisze:

    Wysokie zwycięstwo, dobry mecz całej drużyny i pewny awans do ćwierćfinału Pucharu Polski. O to właśnie chodziło. A teraz można się skupić już tylko na pozostałych trzech meczach ligowych do końca tego roku.
    Ale również szacunek dla Garbarni za podjęcie walki i ryzyka w meczu z nami. Co prawda to ułatwiło zadanie naszym piłkarzom, bo nie musieli się przebijać przez zasieki obronne rywala, ale tak czy inaczej brawo za walkę, za chęć pokazania się z jak najlepszej strony.