Pyry z gzikiem: Zwiastun emocji

Pyry z gzikiem – szybkie, luźne, szczere, obiektywne i swobodne podsumowanie każdego tygodnia w Lechu Poznań. Alternatywa dla cyklu „Na chłodno” lub jak kto woli – „Na chłodno mini” bądź „express”.



Początek pierwszego grudniowego tygodnia w Lechu to powrót do rozgrywek o Puchar Polski będących najkrótszą drogą do trofeum na 100-lecie i do wymaganego powrotu do europejskich pucharów. Mimo różnicy 2 klas rozgrywkowkowych wynik osiągnięty w Krakowie jest pozytywnym zaskoczeniem patrząc na to, jak innym ekstraklasowym wiodło się w rywalizacji z drużynami z niższych lig. Eksperymentalny skład wystawiony przez Macieja Skorżę na to spotkanie nie zaszkodził, jakość Lecha była widoczna już od pierwszych minut, zespół do dużo wyższych umiejętności dołożył zaangażowanie, determinację w grze i wolę walki, która w takich meczach zwykle stoi po stronie zespołów słabszych piłkarsko. Na obiekcie Garbarni rządził tylko Lech, który narzucił II-ligowcowi swój styl gry, rozprawił się z nim w ciągu 32 minut i wyciągnął wnioski z tego, co wydarzyło się w Skierniewicach. Wtedy mimo wygranej 2:0 nad III-ligowcem zadowolone mogły być tylko te osoby, które nie widziały tego meczu bądź które śledzą statystyki spotkań w aplikacji na telefonie. Wielu kibiców miało wtedy podobne wnioski, podobne zdanie do trenera, który po Garbarni wypowiedział następujące zdanie:

„Wyciągnęliśmy dziś wnioski z meczu z Unią, kiedy po golach oddaliśmy pole gry Unii. Dzisiaj tak nie było, pokazaliśmy dojrzałość, wiele ekip z Ekstraklasy odpadło już z zespołami dużo niżej notowanymi. W meczu z Garbarnią bardzo ważny był aspekt mentalny. Wiedzieliśmy, że jeśli potratujemy serio przeciwnika, to raczej wygramy.”

Zaangażowanie Lecha w meczu rozgrywanym na kameralny obiekcie z jedną trybuną, o 11:45 i z II-ligowcem jest godne podziwu będąc wzorem do naśladowania dla wszystkich zespołów w Polsce, które są stawiane w roli żelaznego faworyta. Spora w tym zasługa trenera Macieja Skorży, który musiał dać z siebie naprawdę wiele, by nikt nikt nie spacerował po murawie. Efektem nie tyle co wysokich umiejętności czysto sportowych a zaangażowania w grę jest 3 z rzędu bezproblemowy awans Kolejorza do decydujących faz Pucharu Polski już wiosną. Bilans bramkowy 9:0 mówi właściwie wszystko, Puchar Polski w sezonie 2021/2022 tak naprawdę jeszcze się dla nas nie zaczął tak jak emocje związane z tymi rozgrywkami.

Pozostając przy meczu z Garbarnią. Panowie i Panie, drodzy użytkownicy. Z całym szacunkiem do Waszych opinii, zawsze są one bardzo ważne, ale wystawione oceny po spotkaniu w Krakowie są z dupy totalnie. Najlepszy Dani Ramirez ze średnią ocen wynoszącą tylko 3,88? serio? za udział przy 3 z 4 zdobytych goli tak niska nota? Mecz z Garbarnią Kraków oceniony na zaledwie trzy?! naprawdę?! Było to akurat najlepsze pucharowe spotkanie Lecha Poznań tej jesieni, jedno z najlepszych w ostatnim czasie (w pierwszej połowie). Mało kto spodziewał się, że Lech grający w takim składzie rozstrzygnie te zawody już w ciągu 32 minut i to po tak efektownej grze. Wiele wystawionych ocen to surowe, niesprawiedliwie noty, być może część oceniających w ogóle nie oglądało tego meczu albo nasłuchało się komentatorów, którzy jedynie co dobrze zrobili, to skopiowali stąd przedmeczowe statystyki bez podania źródła (w Polsacie to standard, nie mamy z tym problemu, w końcu te dane są dla czytelników).

W piątek szczęście w losowaniach Pucharu Polski niestety skończyło się. Legia jest już właściwie w półfinale, ogromne szanse na 1/2 finału ma także Raków i Wisła. My musimy przede wszystkim czekać 2 miesiące do poznania rywala, którego znowu będzie trzeba ograć na wyjeździe. Bez względu na to, czy przejdzie Piast czy Górnik trener Maciej Skorża nie będzie już mógł bawić się w wystawianie rezerwowych. Podczas jednej z ostatnich konferencji prasowych szkoleniowiec Kolejorza mówił już o trudnych wyjazdach do Gdańska i Pogoni, gdzie z lepszym skutkiem należało będzie wykorzystywać sytuacje podbramkowe. Teraz Lechowi doszedł jeszcze kolejny wyjazd na Górny Śląsk, który będzie trzecim z rzędu. Przez pucharowy mecz w Gliwicach bądź w Zabrzu układ gier Lecha na początku 2022 roku wygląda jeszcze bardziej emocjonująco. Pięć pierwszych spotkań to aż cztery wyjazdy w tym trzy z rzędu dadzą solidnie w kość piłkarzom, trenerom, całemu klubowi. Emocje, które w ostatnich tygodniach towarzyszą kibicom są tak naprawdę niczym w porównaniu z tymi wiosennymi, najtrudniejsze wyzwania dopiero przed nami.

05.02, Cracovia – Lech
12.02, Lech – Termalica
19.02, Lechia – Lech
26.02, Pogoń – Lech
02.03, Piast/Górnik – Lech (1/4 PP)

Sobota zaczęła się od kolejnych dwóch goli Filipa Szymczaka w I-lidze. Bez dwóch zdań 19-latek występami na zapleczu Ekstraklasy zasługuje, by latem wrócić do Kolejorza i zająć miejsce niepotrzebnego na razie Roko Baturiny. Szymczak z rocznika 2002 w sezonie 2022/2023 i 2023/2024 będzie miał miał status obowiązkowego młodzieżowca mogąc nam przydać się bardziej od Filipa Marchwińskiego, który z ławki wchodzi nieco na siłę.

„>

W sobotę odbyły się dwa ważne dla Lecha ekstraklasowe mecze. Pogoń niestety była dużo lepsza od Termaliki i zrównała się punktami z Kolejorzem. Szczecinianie na ten moment wyrośli na poważnego rywala dla poznaniaków, dziwi tylko ich zachowanie takie jak coraz większa napinka na tytuł, jakieś śpiewane o mistrzostwie i duża pewność siebie, pycha, której w Lechu absolutnie nie widać. Od miesięcy jest praca, pokora, twarde stąpanie po ziemi, spokój przed każdym meczem a tam panują powoli zachowania porównywalne do zachowania dzika wpuszczonego w żołędzie. U nas nikt tak nie zachowywał się nawet w kwietniu 2017 roku, gdy pachniało dubletem.

Interesujący rezultat padł w drugim sobotnim meczu, w którym Lechia przegrywając z Rakowem niespodziewanie pokonała częstochowian 3:1. Jeśli Lech ogra Zagłębie wówczas zachowa 5 punktów przewagi nad gdańszczanami i odjedzie Rakowowi aż 8 punktów. Częstochowianie mają co prawda mecz mniej, ale gdybyśmy na przerwę zimową udali się nawet z 5 oczkami przewagi nad Rakowem, to moglibyśmy mówić o małym zapasie przed rundą wiosenną, który byłby bardzo istotny w kontekście ciężkich lutowych gier.

Cykl „Pyry z gzikiem” to nie analizy pomeczowe, dlatego o spotkaniu z Zagłębiu dziś bardzo krótko. Mamy ciągnące się od tygodni problemy na wyjazdach dotyczące stabilizacji w grze. Lech na wyjazdach jest bardzo nieskuteczny, przez co nie umie zamknąć meczu jak w Warszawie, Łęcznej czy teraz w Lubinie albo ma gorsze fragmenty gry, kiedy traci kontrolę nad boiskowymi wydarzeniami. W Łęcznej poznaniacy mieli kiepski okres pomiędzy 31 a 45 minutą, wczoraj w Lubinie źle zagrali m.in. pomiędzy 61 a 74 minutą nie stwarzając żadnych okazji podbramkowych i oddając pole gry przeciwnikowi. Sztab szkoleniowy Kolejorza już teraz ma baaardzo dużo materiału do analizy po jesiennych wyjazdowych meczach, Lech poza Poznaniem jest inną drużyną, która ma co poprawiać przed tymi coraz słynniejszymi, wiosennymi wyjazdami w ciągu kilkunastu dni do Gdańska, Szczecina i na Górny Śląsk w Pucharze Polski. Cieszyć może za to umiejętność wyszarpywania wygranych, kiedy nie wszystko idzie tak jak powinno, kibice mający dobrą pamięć na pewno pamiętają mecze Lecha za Macieja Skorży, kiedy w mistrzowskim sezonie 2014/2015 też mieliśmy różne fragmenty, rozgrywaliśmy różne spotkania, a na końcu wszystko skończyło się spełnieniem marzeń.

Po Zagłębiu punkty się zgadzają. Lech jest naprawdę blisko przezimowania do wiosny na fotelu lidera pierwszy raz od 13 lat, choć jeszcze w lipcu mało kto wierzył w taki scenariusz czy w zaledwie 1 porażkę na półmetku Ekstraklasy 2021/2022. Cieszmy się z tego, ale wymagajmy jeszcze więcej, pięknie wyglądałaby tabela, gdyby po 19. kolejce dnia 19 grudnia Lech Poznań miał na swoim koncie aż 44 punkty. Ostatnie spotkania Kolejorza stają się coraz bardziej emocjonujące, pojedynek z Zagłębiem można porównać nawet do małego horroru z pozytywnym zakończeniem, emocji nie brakowało, a przecież wszystko to, co najciekawsze w sezonie 2021/2022 jest dopiero przed nami. Ten wczorajszy mecz w Lubinie można uznać za taki przedsmak prawdziwych kibicowskich emocji, jakie czekają nas wszystkich w lutym czy w marcu, kiedy presja na Lechu będzie jeszcze większa, jeszcze bardziej wzrosną oczekiwania kibiców, którzy już zaczynają marzyć o pięknym maju, mają rozbudzone nadzieje i zaczynają w coś wierzyć. Mecz z Zagłębiem to Lechowy zwiastun filmu akcji wiosną 2022.

Kończąc na dziś i zmieniając temat na typowo serwisowy. Pomysł „kibola z IV” na temat powstania cyklu, w którym każdy chętny opisałby m.in. to, jak odbiera Lecha, co przeżył kibicując mu przez lata czy jak zapatruje się na 100-lecie jest fajny tylko niemożliwy do zrealizowania. Ludziom nie chce się pisać dłuższych tekstów, dlatego cykl „100 tekstów na 100-lecie” nie wypaliłby i zakończyłby się zanim w ogóle zacząłby się rozwijać.

„To tylko mój luzny pomysł. Rzuciłem go aby wspólnie na forum przedyskutować i wystartować z tym na sto dni do rocznicy. W zamysle było to iż każdy z tu piszących mógłby opisać jakieś zdarzenie związane z Lechem. Cokolwiek co utkwiło mu w pamięci , a jest związane z Lechem. Mogły by to być jakieś krótkie lub dłuższe wpisy w formie wspomnień. Tak jak każdy umie i chce to opisać. Oczywiście zdaję sobie sprawę iż ciężko będzie znaleźć 100 osób aby każdy umieścił w po jednym wspomnieniu. Dlatego uważam iż niech pisze kto chce i ile chce. Nie wierzę iż nie uzbieramy setki. Ważne jest aby każdy się w to zaangażował i nie bał się pisać. Jeden potrafi to lepiej , drugi gorzej…ale nie o to chodzi. Chodzi o to aby każdy chciał coś powspominać tu na forum. Tematyka Lecha jest ogromna. Nie trzeba opisywać meczy. Ba nawet nie o to mi chodziło. Moja propozycja skierowana jest do przedyskutowania do wszystkich tu piszących, którzy CHCĄ coś zrobić…Coś. COKOLWIEK :)”

Wspomniany wyżej pomysł „kibola z IV” bardziej można by zamienić na cykl „Lech i ja” czy „Mój Lech”, o czym pisał „leftt” tylko nie ma żadnej pewności, że kibice regularnie będą nadsyłali swoje przemyślenia. Na razie na ten temat nadesłano do nas 2 artykuły. Nie są one zbyt długie, ale jeśli ktoś napisałby trzeci tekst i go wysłał wówczas w jednym artykule mogłyby pojawić się te trzy teksty dotyczące Lecha widzianego Waszymi oczami. Jeżeli dotrze trzeci tekst wówczas można będzie rozpocząć ten cykl jeszcze w tym tygodniu. W tej sprawie sami musicie działać, jeśli coś ma się rozwinąć, my w żaden sposób inny sposób nie pomożemy pomóc. Zbliża się powoli 22 grudnia, w którym ruszają 2 plebiscyty na KKSLECH.com – Lechowy za 2021 i na użytkownika roku. Roboty jest więc co niemiara, te plebiscyty trzeba już zacząć przygotowywać, a przecież jeszcze w grudniu ma tutaj zostać usprawnione logowanie, do tego przed Lechem są bardzo ważne 2 mecze na których trzeba się skupić pamiętając również o materiałach na przerwę zimową.

Zdjęcie tygodnia

Dziś w „zdjęciu tygodnia” wracamy do dnia 1 grudnia 2010 roku. Kibice, którzy 11 lat temu byli na Bułgarskiej na pewno nigdy nie zapomną tego dnia, na własnej skórze odczuli co to mecz w arktycznych warunkach, ale zapewne nikt nie żałuje wizyty na stadionie podczas meczu z Juventusem do którego wróciliśmy niedawno w cyklu „Tydzień z historią” -> TUTAJ. Jeżeli któryś z czytelników KKSLECH.com też fajnie wspomina to spotkanie, ma czas by coś sklecić, ma nawet zdjęcia robione telefonem z trybun i chce dołączyć do pomysłu na cykl rzuconego przez „kibola z IV”, może skrobnąć coś na ten temat wysyłając swoje myśli na: redakcja@kkslech.com.

null
null
null

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <





22 komentarze

  1. John pisze:

    4 wyjazdy na 5 spotkań w miesiąc,terminarz trudny,ale po wznowieniu rozgrywek forma zespołów może być różna,Lech ma tą przewagę,że ta kadra jest naprawdę szeroka.
    Z Cracovią, Termalicą u siebie powinno być dobrze,Lechia raczej nie będzie u siebie murować własnej bramki,Lech będzie miał pole do popisu, no,i Pogoń.
    W PP Górnik czy Piast,rezerwowy skład,to dalej mocna 11.
    Dwóch młodzieżowców Kamiński,Skóraś a dalej jest Douglas, Czerwiński,Ramirez,Kvekve,Tiba,Sobiech.
    Taki miesiąc prawdy,dalej powinno być już z górki.
    Trzeba wygrać 2 najbliższe spotkania,nie ma co się martwić na zapas.
    Terminarz trudny,ale w każdym z tych spotkań faworytem będzie Lech.
    1 porażka w tej rundzie daje prawo wierzyć, że będzie dobrze.

    • inowroclawianin pisze:

      Nie no w PP nie można grać rezerwowym składem. Oczywiście, ktoś może odpocząć, ale bez przesady. No i trzeba wzmocnić skład na wiosnę.

      • John pisze:

        W te dalsze wzmocnienie ciężko mi uwierzyć przez szerokość tej kadry.
        ŚO za Rogne pewnie przyjdzie,bo zostaną tylko Salamon,Satka,i Milić.
        Czy przyjdzie ktoś jeszcze?
        Jimenez by się przydał,1 zawodnik znacząco zwiększający pole manewru w ofensywie,na skrzydle da radę,jako 9,czy grając podwieszonego napastnika,jak Amaral.

    • inowroclawianin pisze:

      Będziemy mądrzejsi za dwa, trzy miesiące.

  2. inowroclawianin pisze:

    Tak niska ocena poziomu meczu jest spowodowana nie grą Lecha tylko ogólnym poziomem spotkania. Ankieta musiałaby wyglądać inaczej.
    Przed nami trudne mecze, jeden po drugim i to jeszcze na wyjazdach. Liczę na poprawę gry, skuteczności, tak żeby było wystarczająco dużo punktów po tych meczach, by zachować lidera, a może nawet przy dużym szczęściu powiększyć przewagę, która mamy obecnie.
    Potrzeba wzmocnień w przerwie i mam nadzieję, że takie będą.
    Legia miała kupę szczęścia w losowaniu. Normalnie ich już nie powinno być w tych rozgrywkach, ale mięli Motor.
    Mecz w Lubinie szczęśliwie wygrany, bo niestety druga połowa w naszym wykonaniu, a szczególnie ta pierwsza część drugiej połowy to tragedia. Cieszą punkty i atmosfera jaka wczoraj była. Ja jeszcze nie zdążyłem wrócić z wyjazdu :-) Czekam na kolejny mecz i zawiedziony jestem, że nie ma wyjazdu do Radomia :-( Pozdrawiam Wszystkich prawdziwych kiboli Kolejorza i Redakcję!

  3. Pawelinho pisze:

    „W piątek szczęście w losowaniach Pucharu Polski niestety skończyło się. Legia jest już właściwie w półfinale, ogromne szanse na 1/2 finału ma także Raków i Wisła.” tego nie byłbym aż tak pewny na 100% bo raz, że legła dalej może dołować, a Raków czy Wisła wcale tak wielkich szans na grę w 1/2 finału mogą nie mieć bo jak zwykle wszystko zweryfikuje boisko podobnie jak w przypadku Lecha, który prędzej czy później musiał zagrać z mocniejszym rywalem, a wg mnie chyba lepiej teraz w tej fazie zagrać z takim Piastem albo Górnikiem Zabrze niż dopiero w 1/2 finału. Moim skromnym zdaniem to bardzo dobre przetarcie dla Lecha, które da parę odpowiedzi czy Lech jest wstanie faktycznie zgarnąć PP w tym sezonie. Co do ocen to one tak jak napisał inowroclawianin wynikają z bardzo przeciętnie, a nie dlatego, że Lech wygrał. Też ogólnie jestem zdania, że to spotkanie było na przeciętnym poziomie i momentami wyglądało jak sparing. Nie pamiętam już czy dawałem jakieś oceny, ale jeśli już to Dani Ramirez’a, Murawskiego czy Marchwińskiego oceniłem na 3/4 maks reszta 2/3 no bo trzeba oceniać z czystym sumieniem, a ja nie lubię dawać 5 jeśli nikt na to nie zasłużył może poza Ramirez’em, ale to i tak ocena byłaby mocno na wyrost moim zdaniem. Zresztą czasami niektóre oceny w konkretnych spotkaniach są bardziej dyskusyjne i często jeśli piłkarz zasługuje na 2 lub 1 to dostaje 3. Także nie czepiałbym się o tego typu oceny wystawiane przez kibiców. O meczu z Zagłębiem można napisać tyle, że najważniejsze były trzy punkty i takowe są w kontekście rywalizacji o tytuł MP. Mecz z Juve oraz ich zmora w postaci Rudnevs’a to były fajne czasy.

    ps

    Jak zwykle bardzo smaczne i dobre obiadowe „Pyry z gzikiem”.

    • inowroclawianin pisze:

      Też uważam, że losowanie dla Lecha nie było złe, bo mogliśmy na Raków trafić albo na Arkę, która od paru lat ma dużo szczęścia w PP. Bardzo szczęśliwe losowania ma za to tirówka, której już nie powinno być w tych rozgrywkach.

  4. 100h2o pisze:

    1- Szymczak
    Wypożyczenie do 1 ligi i to do klubu ze środka stawki (KGKS raczej nie był typowany do awansu) tak dobre ( a nie gra jak leci wszystkich meczów w GKS Katowice) jak gra mecz w mecz w dobrze radzących sobie rezerwach.1 liga wcale nie tak kosmicznie lepsza od 2 ligi . A rezerwy rozpaczliwie potrzebują napastnika ! Szymczak wręcz musi wrócić do Lecha w zimie!
    2. Mecz w Krakowie i Lubinie
    Zapachniało mi Europą szczególnie w 1 połowie meczu w Lubinie. Połowa zagrana niemal idealnie, pressing, ogromna mobilność wszystkich graczy, zaangażowanie, okazja za okazją. Naprawdę, było blisko ideału. Garbarnia, test dla rezerwowych który raczej oblali Sobiech (mimo kilku podań, ale nie pasuje do „modelu” gry Skorży więc…. nie gra) i Baturina ( nędza z biedą!). Ujawnił się Murawski i dobrze bo Tiba to cień cienia z sezonu 2020/2021. No i Czerwiński wreszcie uśmiechnięty .
    3- Co do personaliów Lecha. Nie zawsze importowana „gwiazda” to dobre wyjście dla drużyny. Piłka nożna to gra gdzie nawet słabsza drużyna będąca drużyną ( patrz Warta sezon temu) potrafi zrobić coś prawie niemożliwego. Dlatego trzymam kciuki za… Skórasia i Bednarka. I Alana.
    4- w Premier League mówi się że tytuł wygrywa się wiosną. Potwierdził to nie tak dawno Piast więc na razie „budować podstawy” i tyle.
    5- Wzmocnienia w zimie? Ten rynek transferowy zwykle o wiele gorszy niż ten letni ( choć ktoś powie – Teodorczyk, Arajuuri – transfery zimowe. No tak ale obaj byli „ochwaceni”) zatem… nie wiem czy transfery w zimie są praktycznym wyjściem dla Lecha.
    6- Pytanie- kto kurde nagrał lEchowi takiego leszcza jak Baturina? On gorszy niż Żamaletdinow.

  5. 100h2o pisze:

    PS: Na temat wzmocnień.

    W Warcie gra na stoperze reprezentant Finlandii Robert Iwanow. Jeden z najlepszych graczy Warciny. Transfermarkt wycenia go na 350 tys euro. Jest OBECNYM reprezentantem Finlandii i grał 260 minut w 3 meczach eliminacji MŚwiata 2022 (pamiętacie Arajuuriego- też Fin).
    Może grać jako lewy/prawy środkowy obrońca lub defensywny pomocnik.
    Ma 27 lat!.
    Jest wysoki , ma 1,97m., ale jest zwinny, szybki, ma dobre podanie, dobrze czyta grę, gra czysto bez głupich fauli choć twardo.
    No i najważniejsze – kontrakt z (niestety) kandydatem do spadku Wartą ma tylko do…. 30 czerwca 2022 roku.

    Co tu się zastanawiać, zna Poznań i okolice ( he he he-Grodzisk np) wie co i jak i po mojemu wcale nie gorszy niż taki Satka. Jak Lech przegapi taką okazję to… sorry…. pracują tam sami ślepi i bez mózgu fachmani. A Lech potrzebuje WZMOCNIENIA na środku obrony (i napastnik i skrzydłowy) chyba najbardziej i to już TERAZ !

    • Pawelinho pisze:

      Wcale lepszy od Rogne nie jest. Więc się tak nie jaraj tym Ivanov’em jak już.

      • 100h2o pisze:

        Jest lepszy…. nie ulega kontuzji przy wyjściu z wyra. Po prostu gra. A Varane czy Ramos do nas nie przyjdzie więc może zejdż na ziemię . A może czekasz na „zaciąg” z Bałkanów?
        Iwanow to jeden z najlepszych stoperów w lidze .

      • Pawelinho pisze:

        Zech jest lepszy i może być do wyciągnięcia za darmo bo jego kontrakt wygasa wraz z końcem czerwca i na pewno Austriak jest dużo lepszy niż grający z całym szacunkiem Ivanov w będącej na 17 miejscu Warcie Poznań.

      • 100h2o pisze:

        To tylko stoper i nic tu nie ma do rzeczy że Warta 17. Reprezentant Finlandii i to nie „ławkowy”. Sorry, ale na reprezentanta Belgii czy nawet Rosji to Lecha nie stać ! Poza tym, ZECH ma za sobą Stipicę więc… o czym my gadamy.

      • Pawelinho pisze:

        A gdzie ja piszę o reprezentantach Belgii czy Rosji? Zech gra akurat bardzo dobrze, a to że ma Stipicę? No i co w związku z tym? Zresztą fajnie byłoby jakby Lech miał w połowie tak dobrego bramkarza jak Stipica. Poza tym w Lechu masz reprezentanta Słowacji w postaci Satki, który owszem może odejść, ale gorszym od Ivanov’a nie jest. Zresztą Baku też miał być koksem, a po transferze do Turcji już tak nie błyszczy. Wielu było takich jak Ivanov, który jeśli już miałby trafić do Lecha to byłby co najwyżej rezerwowym, a do klasy Arajuuri’ego trochę mu brakuje mimo wszystko, bo gra tylko i aż w zajmującej 17 lokatę Warcie.

      • leftt pisze:

        Pogoń nie sprzeda nam Zecha. Ani nikogo innego.

    • Levin_67 pisze:

      Gdyby przed Mistrzostwami Europy Iwanow zamienił Wartę na Lecha, przeszedłby z 5 drużyny ubiegłego sezonu do 11, dlatego nie sugerowałbym się obecnym miejscem Zielonych lecz jego przydatnością dla nas. Obecnie to najlepszy obrońca Warty, z przodu też potrafi rozegrać. Z pewnością dałby Lechowi więcej niż Rogne, pytanie tylko czy chciałby już tej zimy przyjść do Lecha, wiedząc że będzie dopiero numerem cztery.

      • Pawelinho pisze:

        „Z pewnością dałby Lechowi więcej niż Rogne, pytanie tylko czy chciałby już tej zimy przyjść do Lecha, wiedząc że będzie dopiero numerem cztery.” i to jest w zasadzie idealne podsumowanie tego czy w aktualnej sytuacji jest piłkarzem potrzebnym skoro w Lechu jest Salamon, Satka oraz Milić czy od biedy Skrzypczak, a wątpię czy Ivanov chciałby iść do Lecha plus czy dałby radę grać w drużynie dużo lepszej niż Warta przez co szybko mógłby odbić się od ściany. Solidnym stoperem jest, ale nie wydaje mi się, aby był to stoper na poziom Lecha.

  6. 100h2o pisze:

    No tak tu masz rację… Arajuuri w Warcie nie gra… fakt.

    • Pawelinho pisze:

      Umiesz czytać ze zrozumieniem? Czy dowalasz się do porównania dwóch piłkarzy? Bo nigdzie nie napisałem, że Arajuuri gra w Warcie tylko stwierdziłem, iż Twojemu Ivanov’owi z Warty brakuje klasy do byłego piłkarza Lecha. Ot i to jest oczywiste dla każdego, ale jak widać Tobie trzeba tłumaczyć od A do Z tak, abyś zrozumiał bo masz z tym ostatnio problemy jak czytam twoje komentarze.

  7. Przemo33 pisze:

    Udało nam się wygrać oba mecze w poprzednim tygodniu, pozostać liderem Ekstraklasy oraz awansować do ćwierćfinału Pucharu Polski. Cel został zrealizowany i to jest najważniejsze. Może po meczu z Zagłębiem być pewien niedosyt, że nie udało się tego meczu zamknąć już w pierwszej połowie, że sami sobie skomplikowaliśmy sprawę, ale jednak ten mecz mimo wszystko wygraliśmy. Teraz przed nami jeszcze dwa mecze z Radomiakiem i Górnikiem, a te 5 kolejnych ciężkich meczów odbędzie się dopiero na wiosnę. Wygrajmy te dwa najbliższe spotkania, przezimujmy zimę na fotelu lidera, potem przyjdzie czas na zimowe okienko transferowe, na okres przygotowawczy, na końcu powrót do gry. Emocji nie zabraknie zapewne do końca meczu z Górnikiem. Niech trener i drużyna robią swoje, ciężko pracują z pokorą. To nam może wyjść na dobre i przynieść dobre efekty.

    Jeśli chodzi o młodego Szymczaka, to radzi sobie nieźle na wypożyczeniu, kilka goli już strzelił i jak najbardziej mógłby do nas wrócić, a Marchwiński odejść gdzieś na wypożyczenie w poszukiwaniu regularnej gry.

    Pomysł @kibola z IV jest bardzo ciekawy. Myślę, że jeśli ktoś ma ochotę, to może napisać coś na ten temat w śmietniku kibica, a jeśli ktoś z redakcji kiedyś chciałby się tego podjąć, to wtedy może zbierze chociaż część komentarzy użytkowników i napisze coś o tym w formie jakiegoś artykułu. Ale na prawdę pomysł bardzo dobry i interesujący.

Dodaj komentarz