Udana jesień bramkarzy

Jesień 2021 była udaną rundą dla bramkarzy Lecha Poznań, którzy w końcu swoimi interwencjami pomagali drużynie. Dobra jesień w wykonaniu golkiperów Kolejorza nie oznacza od razu posiadania przez Lecha bardzo dobrych bramkarzy i braku konieczności wzmocnienia tej pozycji w najbliższych okienkach.



Sezon 2021/2022 między słupkami rozpoczął Mickey van der Hart. Holender już w pierwszym spotkaniu z Radomiakiem Radom (0:0) został doceniony przez internautów KKSLECH.com mając po tym meczu 3 najwyższą średnią notę. 27-latek bronił do 8 kolejki. W domowym meczu z Wisłą Kraków (5:0) po 20 minucie doznał mięśniowej kontuzji przez którą musiał opuścić boisko. Mickey van der Hart miał pauzować około 3 tygodni, w rzeczywistości pauzował znacznie dłużej wracając do kadry meczowej Lecha Poznań dopiero na ostatnie jesienne spotkania. Holender w 8 mezach puścił 5 bramek i zachował 4 czyste konta. Ostatni raz pojawił się na boisku 17 września.

1. Mickey van der Hart
Mecze w lidze: 8
Mecze w PP: 0
Mecze ogółem: 8
Czas gry: 652
Żółte kartki: 0
Puszczone gole: 5
Czyste konto: 4

null

Z problemów Mickiego van der Harta skorzystał Filip Bednarek, który już w letnim okresie przygotowawczym pod okiem nowego trenera bramkarzy, Macieja Palczewskiego zrobił postępy broniąc całkiem nieźle. 29-latek minionej jesieni rozegrał 13 meczów w tym 12 ligowych. Puścił zaledwie 7 bramek i zachował aż 7 czystych kont (6 w Ekstraklasie). Filip Bednarek szczególnie dobrze bronił w końcówce jesieni, wybronił nam mecz z Wartą Poznań czy niedzielny z Górnikiem Zabrze. Dobrą formę Bednarka jesienią widać też w pomeczowych ocenach kibiców, którzy docenili występy doświadczonego golkipera. 29-letni piłkarz po 4 jesiennych spotkaniach miał najwyższą średnią notę walcząc nawet o tytuł najlepszego zawodnika Lecha Poznań w sezonie 2021/2022. Filip Bednarek zalicza się do najlepszych golkiperów Ekstraklasy. Tyle samo czystych kont co on zaliczyli jesienią Krzysztof Kamiński z Wisły Płock i Filip Majchrowicz z Radomiaka Radom. Kontrakt Bednarka podobnie jak Van der Harta – wygasa 30 czerwca.

35. Filip Bednarek
Mecze w lidze: 12
Mecze w PP: 1
Mecze ogółem: 13
Czas gry: 1148 (90 w PP)
Żółte kartki: 0
Puszczone gole: 7
Czyste konto: 7 (1 w PP)

null

W minionej rundzie debiutu w pierwszym zespole Lecha Poznań doczekał się Bartosz Mrozek. 21-letni golkiper wystąpił w pucharowych spotkaniach z Unią Skierniewice 2:0 oraz z Garbarnią Kraków 4:0. Rosły bramkarz zachował w tych meczach czyste konta, miał kilka udanych interwencji, które od razu rzuciły się w oczy internautom. Mrozek po spotkaniu w Skierniewicach miał 2 najwyższą notę, a po meczu w Krakowie 3 najwyższą średnią ocenę.

33. Bartosz Mrozek
Mecze w lidze: 0
Mecze w PP: 2
Mecze ogółem: 2
Czas gry: 180
Żółte kartki: 0
Puszczone gole: 0
Czyste konto: 2

null

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <





16 komentarzy

  1. Kibic z Bydgoszczy pisze:

    Filip Bednarek ma to co powinno cechować dobrego bramkarza. Pewność siebie. Gra na przedpolu pozostawia wiele do życzenia. 2 mecze nam wybronił ale to jeszcze za mało. Musi sam od siebie więcej wymagać, bo my będziemy mieli na niego „oko na grę” w każdym meczu. Może w końcu młodzieżowiec Bartek Mrozek odpali, dobrze się zapowiada, ale nie czas na eksperymenty dopóki przewaga punktowa nie będzie wysoka. Pamiętam jak debiutował u nas Miłosz Mleczko. Trochę się przestraszył, szczerze powiem strach było na to patrzeć ;-) No ale tak to jest z tremą w poznańskim koloseum.

    • 07 pisze:

      Chłopie on przyszedł tutaj bo chociaz czasami pogra. Na zachodzie głównie grzał ławę i zwiedzał stadiony. No ale rzeczywiście 2 mecze wybronił na jesień.

      • Kibic z Bydgoszczy pisze:

        Heh no raczej tak nie myślał przychodząc tutaj ale tak to może wyglądać. Zapewniam Cię, że pograłby też w innych klubach ekstraklasy, bo liczba minut ( i tutaj się wszystko zgadza) sprawia, że to procentuje. Żeby nie było, nie jestem fanem jego „talentu” ale widać progres w jego grze, a chyba zdajesz sobie sprawę, że bramkarza nam teraz nie kupią o ile w ogóle kupią. Wyglądają na zadowolonych. Trochę z wiekiem staram się tonować swoje emocje na ile mogę ;-) Ciągłe wytykanie komuś „tylko” błędów do niczego nie prowadzi.

      • Kibic z Bydgoszczy pisze:

        Powiedziałbym nawet, że bronił całkiem kiepsko :-) ale ostatnio nie zawsze. Czy będzie tak bronił do końca gry w Lechu tego nie wiemy. Dopóki jest Lechitą i nie cwaniakuje, niech się sam obroni grą lub walką o grę na treningach. Ma dużo do udowodnienia, a nie taka spasła parówa jak borubar. A gra tak średnio jak na pierwsze minuty w swoim życiu ;-)

  2. Sp pisze:

    No nic, będziemy musieli się z nimi przemęczyć do końca sezonu. Pewno nasz minimalistyczny zarząd przedłuży kontrakt z Bednarkiem

  3. Mateusz92 pisze:

    Gdyby Bedi był tak pewny na przedpolu jak jest w grze na linii, marzenie. Po sezonie zapewne Bednarek zostanie, a VdH out. W klubie się uparli, że Bąkowski ma być numerem 1 w nowym sezonie. Chłopak mnie nie przekonuje, niestety. Wolałbym Mrozka jako ewentualną jedynkę. Mrozek jest pewniejszy. A najlepszym rozwiązaniem byłby transfer nowego, uznanego golkipera po sezonie. Wówczas Mrozek/ Bednarek rywalizowaliby o pozycję numer 2.

  4. Piknik pisze:

    Jeśli chodzi o Filipa Bednarka zawsze będę mu wdzięczny za przygodę Lecha w Lidze Europy w zeszłym sezonie ponieważ w eliminacjach tych rozgrywek wielokrotnie uratował Kolejorza. W lidze też miał parę bardzo dobrych występów…daleko nie szukać, gdyby nie Filip to podejrzewam, że byśmy przegrali ten mecz z Górnikiem. Fenomenalna końcówka spotkania w wykonaniu golkipera Lecha dwie, może trzy kluczowe interwencje. Szkoda, że wyżej wymieniony zawodnik przeplata te bardzo dobre mecze z przeciętnymi i słabymi występami. Chociażby mecz z Zagłębiem Lubin gdzie nasz bramkarz pustym przelotem ułatwia zdobycie bramki rywalowi. Dlatego uważam, że Lech powinien szukać wzmocnienia na tą pozycje. Już o tym pisałem marzy mi się napisać komentarz na tym forum gdzie z czystym sumieniem mógłbym stwierdzić, że Lech Poznań ma najlepszego bramkarza wśród drużyn naszej Ekstraklasy.

  5. Lechita62 pisze:

    Przeanalizowałem sobie stracone przez Lecha bramki w tym sezonie począwszy od meczu z Jagiellonią i co mi wyszło:
    Bramka w Białymstoku – wielbłąd Salamona, bramka w 100% na jego konto, nie widzę winy Bednarka.
    Bramka z Wisłą Płock – zamieszanie po wyrzucie z autu, piłka trafia do Lagatora, który z bliska trafia do bramki posyłając piłkę obok wg mnie bezradnego bramkarza, błąd całej formacji defensywnej.
    Łęczna – Katastrofalne zachowanie Kvekve, strzał głową Gola po długim rogu, bramkarz bez szans.
    Lubin – pierwsza bramka piłka odchodząca, bramkarz nie mógł próbować wychodzić do piłki, strzał odbity od murawy, wpada pod poprzeczkę, Bednarek nie reaguje. Mógł próbować podjąć interwencję, czy sięgnąłby piłki? Raczej nie, a jeśli tak mówilibyśmy o świetnej interwencji. Drugi gol Bednarka, nie ma dyskusji.
    Radom – pierwszy gol karny, ciężko mieć do bramkarza pretensje, że go nie obronił, jak już to zrobi i uratuje mecz zostaje bohaterem jak w Belgii. Druga bramka to raczej wina całego zespołu, nie wiem jak ktoś mógł tego nie przerwać wcześniej i doprowadzić do tej sytuacji. Niemniej Maurides strzela z 10 metrów fakt faktem po krótkim rogu więc piłka w zasięgu rąk Filipa, dało się to obronić, ale strzał mocny, gdyby obronił mówilibyśmy o wyratowaniu Lecha w beznadziejnej sytuacji.
    No i Górnik – znowu błąd drużynowy, tutaj bramkarz miał jeszcze mniejsze szanse na interwencję niż w Radomiu.
    Co więc wyszło? Jedna zawalona bramka w wyniku której nie tracimy punktów.
    Jeśli chciałbym przeanalizować wszystkie interwencje bądź błędy bramkarza niezakończone bramką musiałbym już obejrzeć chyba pełne spotkania, a na to zapału nie mam. Jednak do głowy od razu przychodzą genialne interwencje z Wartą i Górnikiem i tu Bednarek ratuje nam 5 punktów. 2 z Wartą i uważam, że 3 z Górnikiem, bo gdyby Podolski trafiłby tego gola, to Lech już by nie wyrównał o zwycięstwie nie wspominając. Podsumowując: lubię Bednarka, uważam, że to najlepszy bramkarz w Lechu od czasów wczesnego Putnockiego, wg mnie spokojnie top4 w lidze. W tym sezonie bilans zawalonych, a wyratowanych goli na plus, a jeszcze cały udział w fazie grupowej LE rok temu to jego zasługa. Gdyby nie obroniony karny, to Lech przegrałby w Belgii grając w 10 po czerwonej kartce Satki. Zrobił się wg niego jakiś negatywny PR po średnim początku w Lechu, ale czy on faktycznie jest tak słaby jak niektórzy tu o nim piszą? Nie sądze.

    • 07 pisze:

      Analiza dobra. Pamietajmy ze w Poznaniu zespoły zainteresowane są murowaniem wlasnej bramki. Niestety poza Radomiakiem i Gónikiem trudno tutaj mówić o ocenie bramkarza skoro człowiek robi co może aby nie zamarznąć z bezrobocia…..

  6. kri$$ pisze:

    W mojej skali 1-6 ocena bramkarzy to 3.
    Dzięki dobrej obronie mieli mało okazji żeby puszczać babole ale też mało okazji żeby się wykazać.
    Jak dla mnie – nie dają komfortu obrońcom, że są pewnym punktem drużyny.
    Martwi mnie że prawdopodobnie na topowego bramkarza trzeba będzie jeszcze długo poczekać.

  7. Kuki pisze:

    „Udana jesień bramkarzy” – taka trochę kontrowersyjna teza.
    Liczbowo wygląda to fajnie, czyste konta, najmniej straconych bramek, najwięcej zwycięstw. Czar nieco pryska, jeśli weźmiemy pod uwagę fakt, że w większości meczów, nasza defensywa grała tak, że rywal albo nie oddawał, albo oddawał raptem 2-3 celne strzały na bramkę. Ciężko wtedy nie zachować czystego konta.

    Wiele osób pisze, że w większości sytuacji bramkowych, to nie było błąd bramkarza albo że „ciężko mieć do niego pretensje”. Coś w rodzaju „najmniej winiłbym Kotorowskiego”. Ale czy to właśnie nie wtedy bramkarz ma pokazać wszystkie swoje umiejętności? W beznadziejnej sytuacji? Wtedy kiedy właśnie wybroni coś, czego nie miał prawa obronić?
    Pamiętam jak jeszcze niedawno przyjeżdżały na Bułgarską jakieś Steinborsy, Putnocky w Śląsku czy chociażby Niemczycki którzy dokonywali cudów. Bednarek takich interwencji miał ile? 3-4? W innych przypadkach stoi przyspawany do lini i czeka niewiadomo na co. Szczęście w nieszczęściu że przykładowo w meczu z Piastem był spalony, bo tam też stał i się patrzył.

    Ja dalej usilnie twierdzę, że powinno dać się szansę Mrozkowi. Chłop 195 cm wzrostu, już samym zasięgiem ramion by robił różnicę. Oglądałem kilka meczy rezerw i tam też dawał radę. Trochę dziwna sytuacja dla mnie.

  8. Przemo33 pisze:

    Udana jesień bramkarzy to chyba trochę za dużo powiedziane. Fakt, dużo czystych kont zarówno Bednarka, jak i Harta, Mrozka też, ale to w dużej mierze zasługa bardzo dobrej gry obronnej całej linii defensywnej. Bez tego mogło by być ciężko o tyle czystych kont i meczów na zero z tyłu. Nie chcę odbierać i umniejszać zasług bramkarzy, bo parę meczów nam wybronili, ale to nie zmienia faktu, że zarówno Hart, jak i Bednarek to za słabi bramkarze na Lecha. Nadają się najwyżej na zmiennika podstawowego bramkarza, bramkarza numer dwa.

  9. Zbychu pisze:

    Naszym bramkarzom przytrafialy się bramki za kołnierz i puste przeloty. Wysoki bramkarz, który umie wyjść do dośrodkowania, na pewno przydaje się w naszej lidze. Wydaje się, że obecny trener bramkarzy potrafi tego nauczyć, Bednarek poczynił postępy.
    Pechem bramkarza jest to, że się go raczej w trakcie meczu nie zmienia. Chyba, że jakaś kontuzja albo kompletna klapa. Grając o majstra, trener nie postawi na młodego. Zjedliby ich obu w przypadku przegranej po jakimś babolu.
    Obserwując reakcje bramkarzy w kulisach meczów, widać że obecnie Bednrek bardziej żyje meczem, a i po meczu też jest bardziej emocjonalny. Hart wydaje mi się pogodzony z odejściem. Rozumiem, że ławka, szansa na grę dużo mniejsza, niż u rezerwowego z pola, ale mimo wszystko mało żył drużyną. Kiedyś nakręcono taki fajny filmik, pokazujący jak Hart kieruje obroną. Chętnie zobaczyłbym, jak to wygląda w wykonaniu Bednarka. Takie filmowe „Oko na grę”, to by była fajna sprawa.

Dodaj komentarz