Letnie ruchy bez oceny

Latem Lech Poznań pozyskał łącznie siedmiu piłkarzy, którzy mieli za zadanie przede wszystkim wzmocnić zespół. Z tym wzmocnieniem drużyny jest różnie, jednak po pół roku gry siedmiu nowych zawodników ocena letnich ruchów nie ma sensu.



Po roku ocena m.in. Bartosza Salamona, Antonio Milicia czy Jespera Karlstroma jest zupełnie inna niż latem, dlatego również w przypadku letnich transferów należy wstrzymać się z ocenianiem piłkarzy oraz ostatniego okienka transferowego. Podsumowując jesienne występy nowych zawodników trzeba pamiętać o braku przepracowania letniego okresu przygotowawczego przez aż czterech nowych graczy. Większość piłkarzy przyszło do nas po to, by doprowadzić Lecha Poznań do sukcesów. Na razie Kolejorz jest na dobrej drodze do Mistrzostwa Polski, zatem w przypadku wywalczenia tytułu przez niebiesko-białych ocena poszczególnych, letnich nabytków z miejsca będzie wyższa.

Jesienią wielu kibiców nie do końca było zadowolonych z powrotu Barrego Douglasa. Należy pamiętać, że wiosną Szkot długo nie grał, miał długie wakacje, późno dołączył do drużyny, nie przepracował letniego okresu przygotowawczego i jeszcze już w pierwszym meczu został rzucony na głęboką wodę. Barry podczas inauguracji z Radomiakiem oddychał rękawami nie dając rady rozegrać pełnych 90 minut. Jesienią miał prawo mieć wahania formy, mimo często przeciętnej gry i tak zanotował 2 asysty oraz strzelił 2 gole. Z nowych nabytków rozegrał najwięcej minut – 1239.

3. Barry Douglas
Mecze w lidze: 13
Mecze w PP: 2
Mecze ogółem: 15
Czas gry: 1239 (180 w PP)
Żółte kartki: 5
Gole: 2 (1 w PP)
Asysty: 2

null

Jesienią 925 minut zaliczył jeszcze majowy nabytek Joel Pereira. Portugalczyk jesienią miał wystarczająco wiele czasu, by pokazać, co potrafi. Pereira dał się poznać jako piłkarz dobry w ofensywie (4 asysty) i kiepski w defensywie. Niemniej potrafił wygrać rywalizację z Alanem Czerwińskim co dobrze o nim świadczy. Prawy obrońca przyszedł do nas jako zapchajdziura, uzupełnienie, a jednak w paru spotkaniach pokazał się z dobrej strony mając duże szanse stać się ważnym elementem drużyny już wiosną 2022.

2. Joel Pereira
Mecze w lidze: 15
Mecze w PP: 1
Mecze ogółem: 16
Czas gry: 925 (45 w PP)
Żółte kartki: 1
Czerwona kartka: 1
Gole: 0
Asysty: 4

null

Adriel Ba Loua miał świetne wejście do Lecha. W drugim meczu i w pierwszym przy Bułgarskiej zdobył gola pokazując się w paru sytuacjach z bardzo dobrej strony. Później było dużo gorzej, kibice zaczęli go nawet porównywać do Niklasa Barkrotha oraz Muhameda Keity. Wynik 1 gola i 1 asysty w 14 spotkaniach (12 ligowych) szału nie robi, Iworyjczyk miał być wzmocnieniem, miał być lepszy od Damiana Kądziora, ale na razie tak nie jest. Wymagania kibiców wobec Ba Loua są bardzo duże, gdyż lewonożny skrzydłowy sporo kosztował. Jesienią miał tylko przebłyski dobrej gry, często brakowało mu koncentracji z zagraniach i lepszego zrozumienia z kolegami na boisku.

50. Adriel Ba Loua
Mecze w lidze: 12
Mecze w PP: 2
Mecze ogółem: 14
Czas gry: 824 (18 w PP)
Żółte kartki: 1
Gole: 1
Asysty: 1

null

Portugalczyk późno trafił do Lecha, jesienią rozegrał zaledwie 7 meczów. Mimo niewielkiej liczby występów Pedro Rebocho już otrzymał od kibiców łatkę udanego transferu, kibice szybko zobaczyli w postawie lewego obrońcy spore umiejętności w tym ciąg na bramkę. Pedro Rebocho w 7 jesiennych meczach zdobył bramkę i zaliczył 2 asysty. Wiosna 2022 może być jego.

5. Pedro Rebocho
Mecze w lidze: 7
Mecze w PP: 0
Mecze ogółem: 7
Czas gry: 629
Żółte kartki: 1
Gole: 1
Asysty: 2

null

Radosław Murawski jesienią nie potrafił wywalczyć sobie miejsca w pierwszym składzie Lecha Poznań. Latem miał trochę problemów zdrowotnych, później przegrywał rywalizację, z upływem rundy zaczął dostawać więcej szans głównie ze względu na rotacje do jakich zachodziło w składzie Lecha Poznań. Wynik 12 meczów i 601 minut nie jest zbyt dobry. 28-letni pomocnik zdobył jednak 2 gole, czym zaznaczył swoją jesienną obecność w Kolejorzu.

22. Radosław Murawski
Mecze w lidze: 9
Mecze w PP: 3
Mecze ogółem: 12
Czas gry: 601 (244 w PP)
Żółte kartki: 1 (w PP)
Gole: 2 (1 w PP)
Asysty: 0

null

Realnych szans na wygranie rywalizacji z Mikaelem Ishakiem nie miał Artur Sobiech. Trudno nazwać ten transfer rozczarowaniem, ponieważ doświadczony napastnik rzadko dostawał szanse. Jesienią zaliczył 12 spotkań, w pierwszym składzie wychodził tylko w Pucharze Polski, w 3 meczach tylko raz rozegrał pełne 90 minut. Artur Sobiech w Ekstraklasie najdłużej grał w Radomiu wchodząc na boisko w 72 minucie. Prawonożny napastnik w aż 8 spotkaniach pojawiał się na murawie dopiero po 80 minucie gry, przez co niewiele mógł zrobić. 32-latek nie ma wysokich notowań u kibiców, ale też wielu z nich nie chce go przedwcześnie skreślać czy oceniać. Artur Sobiech gra za mało, żeby wygłaszać opinie na jego temat.

90. Artur Sobiech
Mecze w lidze: 12
Mecze w PP: 3
Mecze ogółem: 15
Czas gry: 348 (231 w PP)
Żółte kartki: 1
Gole: 2 (w PP)
Asysty: 0

null

Roko Baturina był ostatnim letnim transferem Kolejorza i według niemal wszystkich kibiców – zbędnym. Chorwat wypożyczony na rok z Ferencvarosu Budapeszt w Ekstraklasie jeszcze nie zadebiutował, jesienią rzadko łapał się nawet na ławkę rezerwowych. 22-latek dostał jedynie 3 szanse w Pucharze Polski notując 105 minut. Roko Baturina to typowy napastnik, a tymczasem Maciej Skorża często wystawiał go na prawej pomocy zabijając wszystkie atuty Chorwata (o ile w ogóle takie posiadał). Jest to jedyny letni transfer Lecha Poznań, który można ocenić już teraz. Pobyt Baturiny przy Bułgarskiej to nieprozumienie, transfer zbędny, na jedynkę.

88. Roko Baturina
Mecze w lidze: 0
Mecze w PP: 3
Mecze ogółem: 3
Czas gry: 105
Żółte kartki: 0
Gole: 0
Asysty: 0

null

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <





24 komentarze

  1. Sp pisze:

    Baher jak przepracuje zimę z Trenerem Skorża to będzie TOP. Imo wykręci lepsze liczby niż wiosną 2015 roku, co nie będzie łatwe bo ma Rebocho za konkurenta, który za bardzo nie popracuje w Turcji więc Szkot może zacząć rundę i miejsca nie oddać, jednak dobrze, że mamy 5 zmian, Rebocho 629 minut, ale przez ten okres mnie kupił i kibicuje mu mocno. Pereira 4 minuty mniej od Pedro, a ten 4 asysty wykręcił. Ja go lubię, w moim wieku jest i też z angielskim na bakier, podoba mi się jego ofensywna gra. Wiadomo, że może sobie pozwolić na wiecej jak w asekuracji ma Karlstroma lub Salamona. Ba Luja bym chciał zobaczyć kilka meczów z rzędu na lewej pomocy bez zmiany stron podczas rozgrywki. Kurde ma ten luz ale i pecha, jak popracuje ze Skorżą i ten mu do głowy wbije swoja koncepcje to będzie ciągnął naszą gre w ofensywie. O Radku nie byłem przekonany bo Skorża nie chciał grać typową „6” jaką jest Muraś. Jednak moim zdaniem obronił się, 601 minut z czego 244 w PP wiemy z jakimi rywalami. Takich zawodników też potrzebujemy. Radek TOP bo żaden zawodnik nie podszedł do kibiców tylko Muraś stał i wesołych świąt życzył. Sobiecha ciężko mi ocenić, ale również uważam, że nie rozczarował mnie. Skorża go chciał dziwne tylko, że takiego samego profilem piłkarza jak Ishak. Jednak jak jego najdłuższy mecz to był ten co wszedł w 72 minucie, a aż 8 razy wchodził po 80 minucie to cudów nie ma co oczekiwać. Dostanie wiosną kilka szans od początku i dzięki niemu z te 5 pkt wiecej zdobędziemy. O Baturinie nie ma co pisać, chorwacki odpad z węgier i to pod koniec okienka nie ma czego wiecej oczekiwać. Szkoda, bo za niego jesienią mógł być ktoś to jeszcze skrzydło ogarnie, tak że żegnam go ozięble.

    • seba86 pisze:

      Uważam że Douglas mimo wszystko nie ma szans na wygranie rywalizacji z Rebocho.

    • Pawelinho pisze:

      Sp

      Chciałeś napisać Basher, a wyszedł Beher, ale to tak na marginesie.

      Seba86

      Też jestem zdania, że Rebocho powinien być podstawowym lewym obrońcą bo jest zwyczajnie piłkarsko lepszym zawodnikiem, ale Douglas swoje szanse też będzie dostawać chociażby ze względu na to rotacje ewentualne inne zdarzenia losowe (kontuzje, pauzy za kartki etc).

      • Sp pisze:

        Tak kurdę czytałem tekst przed opublikowaniem a na pierwszym słowie się wyłożyłem. Uciekła mi s przed h

  2. 100h2o pisze:

    1- Ba Loua- oby nie okazało się, że nie ma różnicy czy wyda się 500 000 euro czy 2 Mln euro. Bo wtedy prosty wniosek…. po co przepłacać skoro nie ma i nie będzie bejmów na transfer np za 4-5 Mln euro. Pozostają czasami „wozy bite ze szrotu” (.

    2- Sobiech. To prosty temat. Lepszy od Baturiny bo… Polak. Obserwuję go długo — Ruch (był super!),Polonia Warszawa (chyba najlepszy okres w karierze) . W Niemczech (Hanover 96 – 143 mecze = 22 bramki) czyli tak sobie , Turcja (48 meczów, 15 bramek). 1,87 wzrostu, więc za „centra” na polu karnym nie będzie robił (jak Pekhart), szybkość taka sobie. Ot napastnik na ławę i o ile prawda o zainteresowaniu Francuzów Ishakiem…. potrzebny w lecie nowy „centralny” napastnik. Mobilny, waleczny, biegający i.. strzelający te minimum 15-20 bramek w sezonie, w lidze.

    Wzorce mamy – Rudi, Gytek, Ishak więc…. jest jakiś model napastnika, do którego modelu (niestety) Sobiech nijak nie pasuje. Potwierdzą to ci co go obserwowali jak grał ostatnio w Lechii(1,5 sezonu – 34 mecze – 13 bramek).
    A te minuty co chcecie żeby biegał można podzielić i na Pacławskiego. Przynajmniej ten zdolny chłopak się otrzaska z ligą. Albo na Szymczaka., jak wróci.
    Po prostu- Sobiech „to nie ta bajka” dla Kolejorza. Byli gorsi (Żamaletdinow,Baturina i inni) ale byli O WIELE LEPSI od niego w Lechu Poznań.

  3. Bart pisze:

    Barry (i nie tylko on) może w nadchodzącej rundzie dostać sporo szans ze względu na pandemię. Omikron zapewne niebawem się u nas rozrkęci i będą duże ilości zachorowań naraz, tak jak teraz jest we Włoszech czy Hiszpanii albo UK. W wielu drużynach może być po kilka przypadków zakażeń i będą grali ci co są zdrowi. Lech może na tym paradoksalnie zyskać na tle konkurencji, bo dzięki szerokiej i wyrównanej kadrze łatwiej będzie przez to przebrnąć.

  4. Bart pisze:

    1. Barry jak na kogoś kto wskoczył do składu z marszu po 3 miesiącach przerwy od piłki i tak wyglądał nieźle. Krytyka postawy Douglasa jest imo trochę przesadzona. Ok, wszyscy go dobrze znamy i wiemy co potrafi, stąd wysokie oczekiwania (może nawet zbyt wysokie). Pamiętajmy jednak, że i tak zanotowaliśmy progres w porównaniu do poprzedniego sezonu, bo Barry w średniej formie i tak grał lepiej niż Puchacz czy Krawieć. Jak przepracuje normalny okres przygotowawczy to na pewno będzie grać dużo lepiej. Transfer póki co na plus.

    2. Pereira przyszedł jako zapchajdziura znikąd i pozytywnie zaskoczył. Potrafi grać w piłkę, bdb gra w ofensywie, być może nawet posłużyłaby mu zmiana pozycji ze względu na jego tendencję do poruszania się w półprzestrzeniach. Kamyczkiem do ogróka niestety jest to, że on nie potrafi bronić. Na ekstraklasę starczy. W ekstraklasie jego braki w obronie jeszcze przejdą. W Europie jednak nie. W pucharach jego braki w obronie zostaną brutalnie i bezlitośnie obnażone. Przydałby się ktoś kto lepiej broni. Liczyłbym tu na Czerwińskiego który moim zdaniem nie powiedział jeszcze ostatniego słowa. Transfer póki co na plus.

    3. Ba Loua to do tej pory rozczarowanie. Miały być fajerwerki a są kapiszony. Miał być gwiazdą która swoją grą ściągnie kibiców na stadion, a ściągać póki co chce mi się co najwyżej okulary żeby nie widzieć co wyczynia. Umiejętności ma, tylko co z tego skoro korzyści dla drużyny z tego nie ma żadnych. Jeśli wiosną nie wystrzeli, to po sezonie trzeba będzie zastanowić się co z nim dalej. Szans na to że odpali jednak moim zdaniem dużych nie ma. Zbyt wiele podobieństw do casusów Barkrotha, Keity, Holmana, Situma, Raduta, Sykory. Obym się mylił. Transfer póki co na minus.

    4. Rebocho – widać że to nie jest bylejaki piłkarz znikąd, ale trochę za mało go oglądaliśmy żeby coś więcej powiedzieć. Przyszedł późno, późno zaczął grać i nie dokończył rundy przez kontuzję. Wiosną będziemy wiedzieć więcej. Transfer na (minimalny) plus.

    5. Po Murawskim spodziewaliśmy się więcej, ale kontuzje czy doskonała forma Karlstroma to nie do końca jego wina. Jak grał to nie odstawał. Zamiast podstawowego piłkarza mamy kozackiego rezerwowego, czyli też jest git. Transfer na plus.

    6. Transferu Sobiecha nie potrafię w żaden sposób ocenić, bo żeby powiedzieć coś na temat Sobiecha trzeba najsampierw wiedzieć po co w ogóle go sprowadzono do klubu. Ja tego nie wiem. No bo po co? Żeby dwa razy zagrał w pucharze po 70 minut? Żeby z ławki oglądał jak Ishak męczy się na boisku? Żeby wchodził na pięciominutowe zmiany? On pasuje chociaż profilem do stylu Lecha? No nie sądzę. Mimo że to piłkarz o sporej marce w Polsce, to ten ruch wygląda mi na łapankę. Być może jakieś mądre głowy w klubie miały jakiś cel sprowadzenia Sobiecha. Nie wiem.

    7. Baturina to transfer absolutnie zbędny. Po co w ogóle sprowadzać takiego kasztana co nawet w trzecioligowych rezerwach się nie wyróżniał. Kompletnie bezsensowny ruch. Po co takie transfery? Szkoda zachodu. Już wolałbym żeby funkcję trzeciego napastnika do awaryjnej gry pełnił jakiś wychowanek, zamiast wypychania Honzika Sykory na wypożyczenie żeby zrobić miejsce dla Baturiny. Mieliśmy problemy na skrzydłach, jeden Kamiński który w dodatku też miał gorsze mecze dawał jakość na skrzydle. Ba Loua rozczarowywał, Skóraś to nie piłkarz na pierwszy skład. Taki Sykora by się w takiej sytuacji przydał drużynie. Na pewno bardziej niż Baturina. Ruch na minus, absolutnie bezsensowny, którego nie rozumiem.

  5. 100h2o pisze:

    @Bart – dobre proste pytanie — PO CO Sobiech (Baturina i wynalazki tego typu i tak szybko znikające – np Choblenko o którym zapomniałem).Jeśli miał być „ławkowicz” to równie dobry byłby Kriviec, jeśli miałby to być Polak to ściągać Szymczaka. Bo zmiana jego na Ishaka tak dobra jak Sobiecha na Ishaka.
    Proste.
    Pytanie ……PO CO- pozostaje.

  6. inowroclawianin pisze:

    Na plus na pewno Milic, Salamon, Rebocho, Pereira, Karlstroem. Świetny powrót Amarala. Na minus na tą chwilę Czerwiński, Douglas, Sobiech, Baturina, Lu Bega. Oprócz Baturiny każdy ma szansę na poprawę już w najbliższych miesiącach. Niektórzy zaczęli pobudować dopiero po dłuższym pobycie w Lechu(Milic, Salamon). Na pewno Lu Bega może dawać więcej Lechowi. Liczę też na dwa solidne wzmocnienia w najbliższych godzinach. To tak w skrócie.

  7. inowroclawianin pisze:

    Zapomniałem jeszcze o Murawskim, na razie na minus. Troszkę więcej się po nim spodziewałem.

    • Ostu pisze:

      Jak dla mnie to Murawski gdyby otrzymywal więcej czasu to by więcej pokazywał…
      Dla mnie środek to Murawski – Karlstrom – Tiba…
      W ustawieniu 4-3-3, które widzę dla Kolejorza jak NAJBARDZIEJ…
      No i zamiana Pirulo za Ramireza – jak się nie ogarnie lub będzie strzelał focha – na linii Widzew Lech…
      Oczywiście wiem, wiem…
      Widzew, Widzew Łódzki Widzew ja tej….
      Ale…
      Czasem warto dorozumowac…

  8. Levin_9 pisze:

    Sobiech nigdy nie był i nie będzie zawodnikiem zdobywającym 15-20 bramek w sezonie, jednak potrafi strzelać te decydujące. W 2019 jego gole „dały” Lechii Puchar Polski, rewelacyjny jeszcze wtedy pierwszoligowiec, Raków, po wyeliminowaniu Lecha i legii odpadł w półfinale, przegrywając w Częstochowie 0:1 po bramce Sobiecha. W finale z Jagiellonią wchodząc z ławki, zdobył gola już w doliczonym czasie gry. Nadal twierdzę że otrzymał zbyt mało możliwości gry, w stosunku do umiejętności.

    • 07 pisze:

      To niech ten fart Sobiecha bedzie z nim do 90 minuty na Narodowym przy 0-0 2 maja 2022.

      • 100h2o pisze:

        Litości Panowie… jak mam Was przekonać że to „drewno do opału ławki rezerwowych maksymalnie”? Dla Lecha (oczywiście) coraz wyższej jakości? Sobiech w meczach np LEuropy? Nie starcza mi wyobrażni.
        Co do minut- grał z ogórami w PPolski – 3 mecze – 1 bramka ( strzelona nim przez Ramireza) – 231 minut (!!!!). To są LICZBY a te napastnik MUSI mieć ! 231 minut/3 mecze == z 3-cio i 2 ligowcami i JEDNA BRAMKA ?
        No po prostu „killer pola karnego”…..

      • Levin_9 pisze:

        Mnie zawsze najbardziej przekonują fakty, a te są następujące, Skra – Lech gol Sobiecha na 1:0, Unia – Lech obrońca próbując „przeciąć” dośrodkowanie Ramireza do Sobiecha, strzela do własnej siatki na 0:2, Garbarnia -Lech gol na 2:0 z rodzaju tych które jeden z kolegów trafnie nazywa „imienia legii Warszawa”. Żeby uczciwie określić jego obecną formę, chciałbym tylko i aż, zobaczyć go w 3-4 spotkaniach od pierwszej minuty. Rozszerzyłbym Twoje pytanie i zapytał czy obecnie mamy jakiegokolwiek napastnika na miarę Europejskich Pucharów, który Ishak jest „prawdziwy” i zagra jesienią, ten z LE gdzie był jednym z najlepszych strzelców, czy ten z poprzedniej rundy, który w 19 meczach zdobył (dla mnie tylko) 7 bramek z gry. W to że kiedyś w Lechu będzie 2 równorzędnych, w dodatku bardzo dobrych (jak na polskie realia) napastników, po prostu nie wierzę.

    • inowroclawianin pisze:

      Nikt nie wymaga by strzelał 15. Wystarczy, że strzeli te 6-7 a on nic nie strzela i tu jest kłopot. Nic nie daje drużynie. Ja bym go chętnie wymienił choćby na Śpiączkę czy Jimeneza, który mógłby grać na kilku pozycjach.

  9. klaus pisze:

    A mnie nic tak nie cieszy jak transfer Kamyka. Może nie letni, ale gruby…

Dodaj komentarz