Pyry z gzikiem: Wracaj

Pyry z gzikiem – szybkie, luźne, szczere, obiektywne i swobodne podsumowanie każdego tygodnia w Lechu Poznań. Alternatywa dla cyklu „Na chłodno” lub jak kto woli – „Na chłodno mini” bądź „express”.



Poniedziałek – Maciejowi Skorży ewidentnie nadal siedziała w głowie kontrowersyjna klasa sparingpartnerów w Turcji skoro zakontraktowano mecz z Herthą w Berlinie. To będzie dobry test dla naszej drużyny, Hertha dnia gra 23 stycznia z Bayernem, później dopiero 4 lutego podejmie Bochum, dlatego jest szansa, że 28 stycznia w sparingu z Lechem wystawi dość mocny skład.

Wtorek – Sparing z Miedzią zaplanowany na 29 stycznia w Poznaniu ostatecznie nie został odwołany, a to oznacza, że w głowie Macieja Skorży kiełkuje gra na dwa składy w ciągu dwóch dni. Wszystko fajnie, jednak bardzo szkoda zamknięcia aż dwóch sparingów dla mediów i kibiców. Taka decyzja to chyba trochę przesada, ponieważ w tych sparingach Lech może zaprezentować zupełnie co innego niż teraz w Turcji, ukrywanie aż dwóch z sześciu gier kontrolnych to nowość w naszym klubie i przykry ewenement na skalę krajową.

Z Belek napływają złe informacje. Artur Sobiech wrócił do kraju ze względu na problemy kardiologiczne, Mikael Ishak dopiero na początku tygodnia wrócił do zajęć, nie wiadomo w jakiej jest formie, kiedy dojdzie do optymalnej dyspozycji zmuszając trenera do kolejnego główkowania. W drugim kolejnym sparingu Lech testował grę bez klasycznej dziewiątki, za to w ustawieniu 3-4-3, które wiosną ma być alternatywą dzięki której poznaniacy będą mogli zaskakiwać rywali. Po tych problemach z napastnikami od razu pojawiły się dyskusje kibiców na temat ściągnięcia dodatkowej dziewiątki, w tej sprawie opinie internautów z wiadomego powodu są mocno podzielone.

Przede wszystkim Sobiech i Ishak do 6 lutego mają dojść do formy, a wtedy trzeci napastnik wzorem Baturiny znowu siedziałby na trybunach. W dodatku jaki sens miałoby kolejne szukanie jakiegoś ogóra na wypożyczenie skoro za pół roku do Poznania wraca nasz Filip Szymczak? Nikt dobry nie przyjdzie teraz do Lecha, by siedzieć na trybunach i czekać na swoją szansę przy okazji kapitana Mikaela Ishaka, Lech od lat nie ma szczęścia do tzw. „trzecich napastników” z łapanki, w takich sytuacjach powinniśmy stawiać na swoich chłopaków z akademii zamiast znów szukać na Transferoomie następców Zhamaletdinova czy Dioniego.

We wtorek, 18 stycznia PZPN z łaski swojej ustalił termin zaległego meczu 1/8 PP, Piast – Górnik. Rywala w 1/4 finału, z którym na wyjeździe zagramy 1 lub 2 marca poznamy 9 lutego około 19:30. Patrząc na opinie kibiców panują głosy jakoby Piast był lepszym rywalem dla Lecha. Gliwiczanie co prawda tej zimy mocno się wzmocnili, są bardzo aktywni na rynku transferowym, ale stadion podczas meczu z Kolejorzem byłby prawie pusty a sam Piast nie miałby takiej „spinki” na ten puchar, jaką mógłby mieć Górnik.

Środa i czwartek – W trzech pierwszych sparingach dało się dostrzec parę rzeczy. Na jeden element zwrócił uwagę nowy użytkownik o nicku „Renegat”, który zaliczył tutaj udany debiut. – „Fakt, Gruzini byli zaskakująco solidni, ale ja bym jeszcze zwrócił uwagę na brak wyraźnego przekonania u zawodników Lecha przy dobieganiu i doskakiwaniu do rywala, niemal zupełnie jak w meczach z Łęczną czy Radomiakiem. Zupełnie jakby któryś już raz siadała im psychika, gdy przeciwnik dominuje od samego początku. Oby w takim przypadku sztab wyeliminował ten aspekt do końca przerwy ligowej.”

Dinamo Batumi rzeczywiście zagrało tak jak rywale, którzy jesienią nam się przeciwstawili i ponownie mieliśmy problemy. Oprócz tego dało się dostrzec m.in. rzeczy wyszczególnione poniżej:

– Nie możemy grać na trzech stoperów (Satka, Salamon, Milić), bo nie mamy nikogo na zmianę (w przypadku urazu z miejsca trzeba by zmieniać system z 3-4-3 na tradycyjny)
– Skóraś nie nadaje się na ofensywnego pomocnika
– Gra bez klasycznej dziewiątki nie bardzo nam się klei
– Amaral na fałszywej dziewiątce traci wiele atutów
– Rotowanie fałszywych napastników w systemie 4-3-3 przechodzącym na 4-4-2 wyglądało źle
– Z promowania siłą Skrzypczaka kibice podśmiechują się od dawna. Ten zawodnik to nie poziom nawet I-ligi
– Z bramkarzy najlepiej wygląda na razie Mrozek
– Gra Czerwińskiego na lewej obronie tłamsi resztę jego atutów
– Wyżej ustawiony Kvekveskiri jest bardzo pożyteczny, z przodu gra o niebo lepiej niż z tyłu
– Marchwiński grając bez presji i na boisku treningowym znów jest królem sparingów, tym razem pełniąc rolę dziewiątki
– Z nowych młodzieżowców najlepsze wrażenie sprawiają Antczak i Czekała

(zauważyłeś/aś jeszcze coś? napisz o tym w komentarzu)

Piątek – Ekstraklasa SA ustala termin jednego z najciekawiej zapowiadających się meczów Lecha Poznań podczas jubileuszowej wiosny. W Gdańsku zagramy w niedzielę, 20 lutego, o godzinie 17:30 co jest bardzo dobrym terminem przede wszystkim dla kibiców. Sam Lech od początku rundy wiosennej musi dobrze punktować chcąc cały czas zajmować 1. miejsce. W trzech pierwszych kolejkach gramy odpowiednio w niedzielę, w sobotę oraz w niedzielę. Naciskający Raków w każdej z trzech najbliższych kolejek będzie grał tuż przed nami, Pogoń dwa razy przed nami i raz po nas, dlatego tak ważny będzie udany start.

06.02, Cracovia – Lech (17:30)
12.02, Lech – Termalica (20:00)
20.02, Lechia – Lech (17:30)

Sobota – Ostatni sparing dał dwie odpowiedzi. Najlepiej w ofensywie gramy w starym ustawieniu 1-4-2-3-1, a nowym i trzecim napastnikiem został Filip Marchwiński. Nie ma on co prawda charakteru do uprawiania sportu na tym poziomie, a jego stymulowanie w kolejnym okresie przygotowawczym jest tak samo nudne jak irytujące. Mimo wszystko z tymi parametrami fizycznymi Marchwiński już prędzej poradzi sobie w ataku niż na ósemce, dziesiątce czy na skrzydle, gdzie na zmianę dostaje szanse już od prawie 3 lat! Grając w ataku przyda się jemu obecny wzrost (187 cm), brak szybkości też nie będzie aż tak zauważalny, na dodatek ewentualne straty czy złe podania nie będą irytowały ludzi tak jak te notowane w meczach pod presją w środku pola.

Niedziela – Lech oraz Pogoń to dwa kluby, które najszybciej zakończyły turecki obóz i wróciły do kraju. Patrząc na prognozy trzeba teraz trzymać kciuki, żeby te się sprawdziły, wówczas Lechowi może uda się potrenować na naturalnej trawie. Jeśli nie, to zostaje balon, ewentualnie boisko ze sztuczną nawierzchnią na Golęcinie z którego drużyna już wcześniej korzystała.

Na koniec kolejnego tygodnia taka miała luźna refleksja: Miał być tej zimy ktoś uniwersalny do ofensywy, kto mógłby zagrać zarówno w ataku jak i na boku + stoper za Rogne do wzmocnienia rywalizacji. W rzeczywistości 23 stycznia mamy niespodziewanego następcę Jakuba Kamińskiego już teraz i nikogo więcej. Suma, o której było wcześniej pisane (700-800 tys. euro) to odpowiednia kwota za Adriana Rusa, ten zawodnik więcej nie jest wart, nie ma sensu przepłacać za takiego stopera, to już lepiej byłoby dołożyć te 300-400 tysięcy euro i kupić kogoś innego najdalej latem. Należy pamiętać, że wtedy będziemy potrzebowali dwóch stoperów, gdyż w pozostanie Lubomira Satki chyba nikt nie wierzy, a mając w perspektywie regularne mecze co 3-4 dni możliwe od początku lipca do początku listopada potrzebujemy jeszcze więcej rywalizacji niż teraz. Teraz najważniejszy jest brak kontuzji w zespole po treningach w Poznaniu oraz szybkie dojście do formy dwóch nominalnych napastników, a przede wszystkim Mikaela Ishaka, który jest niezbędny tej drużynie. Mimo zdobycia aż 13 goli w 4 sparingach brakowało w grze Lecha tego napastnika z prawdziwego zdarzenia, który umiałby także zastawić się, przetrzymać piłkę i lepiej współpracować z równie kluczowym Joao Amaralem. Niestety zimowi sparingpartnerzy prezentowali w defensywie wesoły futbol niestosując przy tym pressingu, dlatego nie ma chyba kibica, który serio traktowałby te wyniki biorąc je za wykładnik czegokolwiek. Ishak wracaj!

Zdjęcie tygodnia

W jednym z niedawnych odcinków cyklu „Tydzień z historią” tematem były turnieje w Arenie rozgrywane przeważnie w styczniu. W naszym zdjęciowym archiwum udało się odkopać kilka niepublikowanych na obecnym silniku KKSLECH.com fotografii z Remes Cup 2008. Starsi już kibice Kolejorza, którzy przeważają na tej witrynie bez trudu powinni odgadnąć nazwisko nawet gracza na pierwszym zdjęciu stojącego w środku.

null
null
null
null

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <





59 komentarzy

  1. Wamp pisze:

    Jeśli z Pogoni Lechii i Rakowa wywieziemy 3 na 9 punktów to należy to uznać za sukces. Oni nas zgwałcą.

    • Max Gniezno pisze:

      Normalnie takich komentarzy, takich wiernych kibiców nam trzeba. Grunt to wiara i merytoryczne wnioski.
      Powiedzmy że miałeś ciężki weekend a widzę że pisałeś grubo po północy …

    • Wamp pisze:

      No tak, bo prawdziwy kibic ślepo i naiwnie wierzy w sukces mimo, że nie ma do tego przesłanek. Chuj, że czynniki nie sprzyjają temu, ale nie, prawdziwy kibic to musi wierzyć że jego drużyna zawsze i wszędzie wygra. A potem przychodzi rzeczywistość i afery, zale i 40% w głosowaniu że Lech zawiódł. Sami się nakręcacie, pompujecie balonik który jest niesamowicie duży w porównaniu do tego co się może wydarzyć.

      • inowroclawianin pisze:

        Jak nie ma przesłanek? Jesteśmy liderem? Jesteśmy. Wzmocniliśmy się? Wzmocniliśmy. Była jakaś tragedia na obozie? Nie było. Nie ma powodów do paniki na tą chwilę. Po prostu niech uczciwie pracują i żeby nie było kontuzji.

    • Szostak pisze:

      Lechia to spokojnie 3 punkty, Pogoń też nie wygląda na gotową do drugiej części sezonu. Jedynie Raków może mieć mocne wejście.

      • Wamp pisze:

        Wystarczy że pogoń nas przyciśnie i będzie to samo co w przegranym sparingu.

      • leftt pisze:

        Może Pogoń przyciśnie nas, może my przyciśniemy Pogoń. Jak tam Pogoni poszło z Wartą? Przycisnęli ich?

      • Wamp pisze:

        Jakbyście nigdy ekstraklasy nie oglądali i nie wiedzieli, że nasi przeciwnicy na mecz z nami dostają super mocy i super motywacji.

      • leftt pisze:

        Kto tam dostał supermocy? Radomiak? I kto jeszcze?

      • Wamp pisze:

        Przypomnieć ci jak chujowo graliśmy z na przykład rakowem? Dopóki nas cisnęli nie mieliśmy nic do powiedzenia.

      • leftt pisze:

        O tak, z Rakowem był ostry wpierdol.

    • leftt pisze:

      Trzy remisiki? Trochę zawód, ale chyba nie tragedia. Tylko potem nie wolno gubić punktów z ogórami.

    • Grossadmiral pisze:

      A na jakiej podstawie uważasz że nas zgwałcą? Jak nas zgwałcą tak jak kiedyś w myślach kowalczyka celtic legie swego czasu to mogą nas tak gwałcić byle żebyśmy nieuprawnionego zawodnika nie wystawiali. Raków się wcale jakoś rewelacyjnie nie prezentuje i nie grają w połowie jeszcze dziećmi jak my tracą dużo bramek i gramy u siebie jakoś szczególnie tez sie nie wzmocnili więc są jak najbardziej do ogrania. Pogoń troche lepiej ale też bez przesady zresztą tam remis nas nie będzie bolał jeżeli nadal będzie 4 pkt przewagi albo przynajmniej 3 bo to oni będą musieli wygrać. Betony też do klepnięcia. Nasi zawodnicy mają więcej już doświadczenia to pogoń z rakowem niech mają stres jak będą gubić pkt i czy to wytrzymają mentalnie. Przypomne że legia juz bedzie inaczej wyglądała w spotkaniach i im pkt poodbiera a my z nimi gramy u siebie więc pewna przewaga jest po naszej stronie. Trzeba koniecznie wygrać w pierwszych dwóch meczach i mieć psychologiczną przewagę w tych pojedynkach pozniej ze my mozemy oni muszą. Uważam że Skorża dobrze zrobił szykujac formę włąsnie na ten okres póżniej już wiosna więc nasi południowcy sami z siebie będą lepiej grać widząc słonce i ze jest wzglednie ciepło

      • Wamp pisze:

        Na takiej jak opisałem wyżej. Przeciwnik zacznie narzucać swój styl gry i tyle to będzie. Nie bez powodu Skorza mówi na konferencjach że okazję na gola mogą być małe. Ja nie pisze o legii i tym jakie są różnice punktowe. Lech słabo sobie radzi na wyjazdach, pod presją przeciwnika, a teraz dodatkowo jesteśmy osłabieni kadrowo. Stąd uważam, że jeśli się zepną to nie będziemy mieli nic do gadania. Najwyżej się zaskoczę i wszystkich przeproszę za swoje zdanie.

      • Kuba pisze:

        @Grossadmiral
        Pogoń też ma Legię u siebie.

  2. zuras1922 pisze:

    1. Nowego napastnika chyba nie będzie – z piłkarzem A.Sobiechem nie jest najgorzej – ale straconego czasu nie cofniesz, czy będzie gotowy to nie jestem pewien.
    2. W drużynie jest kilka urazów, o których nikt głośno nie mówi…A w środku gra Murawski, który wcale w lidze grać nie musi.
    3. Co do obrońcy to pomysłów jest kilka , ale chyba czekamy na okazje, mierząc wyżej i wyżej. Jak się uda, to będzie dobry grajek, ale jak nie będzie możliwości zakontraktowania kogoś na odpowiednim poziomie, to może się okazać…. że nikt nie przyjdzie. Czyli transfer z Akademii, bo w Skrzypczaka mam nadzieje, chyba już nie wierzą….
    4. Lech szykuje niespodziewankę, o którą raz na jakiś czas ktoś tam zapyta :). W sumie myślałem, że info zostanie przekazane już jakiś czas temu, ale do dziś cisza :)

  3. Max Gniezno pisze:

    Piszecie w artykule że sparingowi przeciwnicy grali wesoły futbol w defensywie. Racja. Bardziej natomiast martwi to że my również robiliśmy przeciwnikom mnóstwo miejsca w obronie, gra była mało agresywna, brak doskoku do strzału przeciwnika. Młodzież w obronie pokazała że przynajmniej najbliższe pół roku to za wysokie progi żeby grać w pierwszej drużynie.
    Do tego dochodzi mało przekonujący Satka, popełniający ci jakiś czas farfocle Salamon, słaba gra w defensywie Pereiry i powolny Barry.
    W zasadzie na plus względem jesieni to tylko zauważyłem w tej formacji rozegranie piłki .

    • 100h2o pisze:

      Powiem Tobie grzecznie …. „od Salamona się odp…..: Strach się bać gdyby go zabrakło :-(

      • Max Gniezno pisze:

        A oglądałeś sparingi czy masz do niego sentyment ?
        Ja oglądałem wszystkie i Salamon popełniał w nich tak jak napisałem farfocle. Tak dla jasności to w każdym meczu w którym grał . Co nie zmienia faktu że nie zamienił bym Salamona i Milica na innych stoperów z ekstraklasy ponieważ są piłkarsko od nich lepsi.
        Myślę że w necie znajdziesz sparingi bo były na you tube, są ferie szkolne także możesz nadrobić .
        Pozdrawiam.

  4. J5 pisze:

    Nie panikował bym już teraz. Lech ma jeszcze dwa tygodnie na przygotowanie się do sezonu, a to sporo czasu. Pomimo tego że zarząd jak niedźwiedź tradycyjnie przespał zimę, to Lech ma wystarczającą kadrę na te trzy miesiące grania. Problem się zacznie w przypadku awansu do pucharów, bo na trzy fronty ta kadra jest o wiele za szczupła. Sprawa napastnika jest nagląca, tym bardziej źe Ishak słabą formę miał już jesienią, i nie wiadomo ile czasu będzie potrzebował. Jest to szansa dla Sobiecha, który ma szansę na dojście do dyspozycji , i pokazania na co go stać. Grając od ooczątku meczu wreszcie będzie mógł się wykazać. Teraz pozostaje w spokoju poczekać na początek rundy

  5. leftt pisze:

    1. Jeżeli chodzi o Marchewę, to będę z całej siły trzymał kciuki, żeby Redakcja nie miała racji skreślając go. Bo już go skreśliła.
    2. Skrzypczak to fajny chłopak i prawdziwy Lechita. Coś jak Tomczyk. No, właśnie…
    3. Jeżeli Skorża chce zamknąć sparingi to niech zamyka. Jeżeli ma to pomóc to ja nie mam nic przeciw.
    4. No i największy (mam nadzieję) plus tego zgrupowania: może z tymi młodzieżowcami nie będzie aż tak źle? Chociaż zarówno Antczak jak i Czekała są na takim etapie, że pewnie czeka ich jeszcze wypożyczenie.

    • 100h2o pisze:

      @leftt- mam nadzieję że i w lecie na obóz 1 drużyny pojadą Antczak i Czekała, a może (czekam) Lech obu zgłosi do Ekstraklasy? Jak widać obaj to bardzo dobry wybór Skorży. Dla Pingota ( cvhoć trzymam kciuki za niego) jest jeszcze o sezon/dwa za wcześnie

  6. 07 pisze:

    Nie dziwię się Skorzy ze postaral sie o jeszcze jeden sparing. Jak tu sprawdzić zespół skoro najbardziej wymagajacym rywalem był zespół herbatników z Batumi….. ;) , szkoda ze nie zagrali z kelnerami hotelowymi…. o napastników bym sie nie martwił. Dopiero teraz będą 2 mecze kontrolne kiedy to ma działać. Obaj w zespole są już trochę wiec nie trzeba zaczynac wszystkiego od nowa. Poza tym na klopotach Sobiecha oraz Ishaka skorzystał Marchwinski. I choć ja czesto sobie jaja robie z różnych sytuacji to tym razem napisze, ze to może okazać sie strzałem w 10 dla kazdej ze stron.

    • leftt pisze:

      Przypominam, że większość naszych ligowych rywali to będą drużyny teoretycznie trochę słabsze od nas. Oczywiście moglibyśmy zagrać z przeciwnikami wyżej notowanymi, którzy w meczu z nami oszczędzaliby kości. A potem przyszłoby zderzenie z ligową rzeczywistością i ekstraklasowymi drwalami z FC Tartak.

  7. Ostu pisze:

    Czyli, że dobrze odczytałem – lub czytałem między wierszami – gdy napisałem że brzmią niepokojąco słowa Pana Macieja…
    – drobne urazy w zespole – chyba nie są takie drobne i jest ich dosyć dużo – no i to ciągle ukrywanie tychże przez klub…
    – niezadowolenie ze sparingpartnerów – ich słaba jakość piłkarska i taktyczna – ale może wobec naszych problemów to i dobrze bo gdybyśmy dostali łupnia to mogłoby to podłamać wielu grajków…
    – brak dopływu „świeżej krwi” której spodziewał się Pan Maciej już na zgrupowaniu – i zgadzam się z wieloma komentatorami że my możemy przegrać Majstra właśnie teraz – lprzez „lenistwo” zarządziku…
    A napisałem swego czasu że powinniśmy się wzmacniać nawet nie na ligę a raczej na ewentualne gry w eliminacjach i pucharach – a tu może się okazać że do ewentualnych wzmocnień w ogóle może nie dojść bo nie będzie Majstra – a TYLKO ścieżka mistrzowska daje jakieś szanse w eliminacjach – no i przede wszystkim te zwiększone kwoty za Majstra…
    Nie jestem defetystą ale „tą razą” nie czekam na rozpoczęcie sezonu na spokojnosci…
    …oj nie czekam…

  8. mario pisze:

    jeśli zamknięte sparingi mają służyć przygotowaniu nowych wariantów rozgrywania, to niech je sobie zamykają. I tak źle się to oglądało. Nie chciałbym tylko, żeby się później okazało, że dostaniemy w trąbę już na początku grając piach…

  9. Mansfield pisze:

    Wracając do piłki reprezentacyjnej ,dobrze nam znany wesoły Jasiu Urban ,jest opcja rezerwowa na trenera .
    To już chyba wolałbym Ukrainca (rzekomo faworyt discopolowca),chociaż tez bez szału kandydatura…

  10. bombardier pisze:

    Siedząc sobie wygodnie w fotelu, popijając herbatkę z cukrem
    i cytrynką – czytam powyższe komentarze. Wniosek jest jeden
    brak optymizmu. Jakoś ucichła fala pochwał i zasług Pana Trenera,
    poza tym żaden z zawodników się niczym nie wyróżnił. Jeśli w tej
    szarzyźnie dobrze wypadł Marchwiński – to prawie wszyscy twierdzą,
    że nie jest to gracz na miarę ekstraklasowego Lecha.
    Byłoby lepiej kogoś kupić – najlepiej zagraniczniaka.
    Ech! – trzeba głęboko westchnąć – czyżbyśmy znów mieli przerabiać wiosny ubiegłych lat?…
    I na koniec chciałbym poruszyć, odkurzyć starą sprawę.
    Bardzo wielu tutaj piszących bardzo negatywnie ocenia działania
    zarządu wręcz odcina się od nich. Przypominana jest sprawa 20 maja
    2018 r. Można powiedzieć, że od tamtej zadymy bardzo wzrosło
    niezadowolenie (tak delikatnie to ująłem) wobec aktualnych
    władz Lecha.
    Z jednej strony gorąco pragniemy sukcesu jakim byłby Mistrz Polski,
    z drugiej odcinamy się i pogardzamy obecny zarząd.
    Dla mnie to absolutny irracjonalizm.
    KKS LECH jest jeden – nie ma podziału my i oni.
    Nie dla teorii – trener i zawodnicy cacy, zarząd samo zło.

    • Wielkopolanin pisze:

      21 maja 2022 r. po 34 kolejkach będziemy mogli ocenić pozytywnie/negatywnie działania zarządu. Nie chodzi tu o brak optymizmu wśród kibiców bo myślę, że w głębi duszy każdy kibic pragnie MP i PP na 100 lecie klubu i corocznie. Chodzi raczej o sinusoidalne podejście zarządu do zdobycia TROFEUM. Możliwości mamy wielki, potencjał kibicowski największy w Polsce ale serca kibiców zostały zranione niejednokrotnie przez obecny zarząd i dlatego wielu kibiców podchodzi do poczynań zarządu z dystansem. Jedna udana runda jesienna z fotelem lidera nie oznacza jeszcze tak naprawdę NIC. W maju po ostatniej kolejce będziemy znali odpowiedz czy obecny zarząd dokonał odpowiednich wzmocnień i czy zdobył trofeum czy pozorował zdobycie trofeum tak upragnionego przez wielu z nas.

      • 100h2o pisze:

        @Wielkopolanin – sorry kolego, Ameryki nie odkryłeś . W Biblii przeczytasz – ewangelia Mateusza 7:15-20 (BW) – „po owocach ich poznacie…”.
        Działanie skuteczne gdy przynosi pozytywne efekty. Niech Zarząd będzie najgorszy w Polsce i tak to nic nie znaczy gdy Kolejorz zdobyłby PP i MP.

      • Wielkopolanin pisze:

        @100h2o ja stwierdziłem oczywistą oczywistość – nie muszę pałać sympatią do zarządu ani też nikt z kibiców. Nas interesuje sukces sportowy Lecha Poznań poprzez zdobywane trofea i występy w europejskich pucharach. Dobrze wiemy, że obecny właściciel miota się od ściany do ściany i wyłącznie interesował go EXEL i sprzedaż wychowanków. Mam gdzieś kto jest w tym zarządzie ale mają być skuteczni i najlepsi w swoim fachu. Nie interesuje mnie wyłącznie jednorazowy sukces na 100 lecie ale długofalowe powtarzalne sukcesy.

  11. Tadeo pisze:

    Nie pierwszy i nie ostatni raz zarząd tak jak misie , zapada w sen zimowy..Skorza mówi swoje a oni i tak robią swoje.Oby nie została zmarnowana i zaprzepaszczona kolejna kolejna szansa na zdobycie MP. przez nieudolne działania transferowe .zarządu..Obawiam się bardzo braku napastnika na początku rundy i ich złego przygotowania.

  12. yossarian pisze:

    Niestety podzielam obawy wielu osób tutaj piszących. Widziałem większość sparingów, nie wyglądało to dobrze, nawet gdy wchodzili piłkarze, którzy zdawać by się mogło powinni podnieść poziom – tak się nie działo. Oby to rzeczywiście był taki etap przygotowań. Naprawdę jestem ciekawy jak będzie wyglądała nasza gra gdy przeciwnik będzie stosował wysoki pressing. Na koniec te dwa zamknięte sparingi, niby nic wielkiego ale irytuje. Że niby przeciwnicy po takim sparingu mają nas rozgryźć? To słabo z nami.
    Z niepokojem oczekuję na wznowienie rozgrywek.

  13. 100h2o pisze:

    1- fajny wniosek Redakcji (nareszcie). Jak ma być 3 napastnik to po co nam wynalazki na pół roku z zagranicy? Niech na ławce siedzą/wchodzą na minuty nasi młodzi ( teraz Pacławski, Wilak). Baturina to powinien być ostatni taki TRZECI napastnik w historii Lecha. A jeśli grunt się pali to do k… nędzy jest uparcie trzymany na wypożyczeniu Szymczak!
    2- ciekawi mnie co znaczy zdanie Redakcji ” z bramkarzy najlepiej na razie wygląda Mrozek”? Skąd ten wniosek? Mleczko na przykład nie zagrał w sparringu, Hart o wiele lepiej i celniej podaje piłkę, Bednarek miał kilka fajnych interwencji 1 na 1.

    • Grossadmiral pisze:

      Przecież to nie stwierdzenie redakcji tylko użytkownika Renegata które zostało zacytowane z jednego z komentarzy. A tak szczerze to ten mrozek może umiejętnościami to nie jest jeszcze za dobry ale tak ogólnie koordynacją i szybkością nie wygląda żle. Niby jest wyzszy od mikiego o 3cm a optycznie jakby z 10 plus jeszcze zasięgiem ramion. Powinni go gdzieś na wiosnę wypożyczyć bo to bez sensu żeby grał w 2 lidze a spokojnie w 1 by sobie dał radę a patrząc ile strzałów przeciwnicy oddają na naszą bramkę to poziomu i u nas by wielce nie zaniżył a jakby okrzepł nabrał charakteru i umiejetnosci to kto wie może i byłby z niego dobry podstawowy bramkarz na przyszły sezon. Patrząc jeszcze na Mrozka to stwierdzam że tego mikiego to jeszcze zimą za parę euro by mogli sprzedać szkoda mu płacic kontraktu skoro będzie grał bednarek a mrozek ma potencjał i wydaje się że dałby radę w razie W

  14. Didavi pisze:

    Zamknięte sparingi to dla mnie sytuacja totalnie niepojęta. Wiem, wiem taktyka, skład, ćwiczenie niewiarygodnych zagrań, których później…. i tak nie widać w meczach. Taka prawda. Gra Lech, a nie możesz tego zobaczyć. Frustruje mnie to za każdym razem. I teraz 2 tygodnie czekania na mecz. Nuda.
    Co do transferów. Jeśli nie przyjdzie stoper, to można zapomnieć o grze trójką z tyłu. Duże ryzyko mając na ławce tylko Skrzypczaka czy Pingota. Tracimy w ten sposób element zaskoczenia i to co trenowaliśmy w Belek. Głupio byłoby zmarnować ten czas. Jeśli rezygnują ze sprowadzenia stopera to te pieniądze warto zainwestować w napastnika. Nie w kolejnego Baturinę, a w zawodnika, który będzie realnym wzmocnieniem i rywalem dla Ishaka. Brak stopera i brak napastnika to ryzykowna zagrywka na resztę sezonu i to na dwóch pozycjach. Ishak i Sobiech niegotowi. Kontuzja któregoś ze stoperów i na 3 też już nie zagramy. Ograniczyłbym to ryzyko sprowadzając choć jednego z tych zawodników jeśli nie obu.

    • Wamp pisze:

      Nikt z „top” nie przyjdzie Ci siedzieć i czekać na kontuzje Ishaka.

    • 100h2o pisze:

      @Didavi – Problem z 3 napastnikiem taki, że w styczniu nikt NA WYPOŻYCZENIE nie odda DOBREGO napastnika.A żden dobry klub nie ma napastników „na kilogramy”. I musiałby oddać z perspektywą, że takiego napastnika „posadzi na ławkę” w Lechu co byłoby z punktu widzenia klubu wypożyczającego całkowitym idiotyzmem. 1- mają nie ogrywającego się DOBREGO napastnika, przez pół roku 2- tracą go z oczu ( nawet na treningach) na te pół roku 3- wraca z rozegranymi w polskiej lidze ( bo chyba nie w 2 ligowych rezerwach) może 90 minutami, licząc optymistycznie. 4- Lech MUSIAŁBY za takiego (nawet przyzwoitego) napastnika sporo płacić (np Ajaxowi).
      Czyli masz 4 absurdy i spróbuj je obalić!
      Czyli ten mityczny TRZECI napastnik ( TERAZ W ZIMIE!) tylko z Akademii, albo z własnej młodej ławki… I NIESTETY TYLKO TO MA SENS.

    • Didavi pisze:

      No dobrze. Skoro ryzykujemy i odpuszczamy napastnika, to nie powinniśmy jednocześnie odpuścić, zrezygnować ze stopera. Dlatego pisałem jeśli nie obaj (stoper i napastnik) to przynajmniej jeden z nich musi przyjść, by nie ryzykować i nie stworzyć sobie problemu na dwóch pozycjach.

      • Wamp pisze:

        Ale skoro nie ma nikogo kto byłby na poziomie to po jaka cholere mają brać na sile? To nie polski rząd żeby pozorować swoją pracę.

      • Didavi pisze:

        Nie ma lepszego od Skrzypczaka w całej Europie? :)))

      • Wamp pisze:

        Ma być tylko lepszy od Skrzypczaka, serio? Teraz takimi kryteriami się kierujemy?

      • 100h2o pisze:

        No fakt – tu akurat (w przypadku stopera) kołderka cosik krótka. Trudno sobie wyobrazić ,by jak np Kędziora czy Kadar jakiś boczny obrońca grał na stoperze, bo nie dadzą na tej pozycji sobie rady!
        Więc poczekajmy.. może… ?????

      • Didavi pisze:

        Nie. Oczywiście, że nie. Tylko jak mamy grać na 3 stoperów. Wypada jeden przez kontuzje i wchodzi Skrzypczak, to lepiej mieć 4-go czy lepiej mieć Skrzypczaka? Bo ja już się naoglądałem Dejewskiego i wystarczy mi takich eksperymentów. Skoro są gotowi wydać 700-1mln euro to chyba można w takim przedziale w całej Europie znaleźć dobrego stopera, nie? Za Milicia daliśmy 500tys. Za Satkę daliśmy 750tys. A nie rozumiem stwierdzenia, że w całej Europie nie ma stopera na poziomie Lecha, tzn. że coś jest nie tak z tym scoutingiem albo po prostu trzeba szukać samemu, a nie przez transferroom.

      • 100h2o pisze:

        @Didavi – grałem na stoperze więc jakby „lepiej czuję” to miejsce na boisku.
        Lech miał kilku niezłych „swoich” – Bosy, Bedi nawet Marcin Kamiński, teraz Salamon- stoperów. Teraz gdzieś w kolejce- Pingot, ale dalej (w u-17 Polski) Tudruj i Tomaszewski a może i Waliś. Jest kilku. Na teraz (może 2 letni kontrakt max?) jednak jest niedobór. A młodzi chyba za młodzi.
        Skrzypczak to „klasa Dejewskiego (fakt) czyli gość którego nie pokochali kibole Widzewa (ponoć elektryczny) i który ma tam tylko roczny kontrakt. Ma jednak Ojca – kierownika drużyny i… co więcej tu gadać.

      • Didavi pisze:

        Ja absolutnie nie mam nic przeciwko naszym młodym z Akademii. Ale chce by grali, gdy będą gotowi i wygrają miejsce w składzie. Gdy będą wyglądać lepiej od danego zawodnika na konkretnej pozycji i np. Antczak i Czekała bardzo spodobali mi się w trakcie obozu i uważam, że obaj wypadli lepiej niż Skóraś i tu skłaniałbym się nawet by to któryś z nich zajął miejsce na ławce kosztem Skórasia właśnie. Jest rywalizacja i byli lepsi, więc zasługują. Nie na siłę, nie ze względu na wiek sprzedażowy. Po prostu wypadli lepiej. Zgadzam się, że Pingot w najbliższym czasie pewnie będzie już „pełnoprawnym” stoperem, czyli 1 z 4, a jak wygra rywalizację to może i podstawowym, dlaczego nie. Ma talent i dobrze wyprowadza piłkę. Ale nie jest gotowy na już i nawet pewnie nie na kolejny sezon. Bo przyda mu się wypożyczenie i sprawdzenie w seniorach, czytaj 1 liga.

  15. Udebuluzor pisze:

    Kto to ten w środku obok Djuki i Reissa?

  16. Pawelinho pisze:

    Ogólnie to jest mi to obojętne z kim oraz ile sparingów Lech zagra w okresie przygotowawczym czy te mecze będą otwarte/zamknięte. Najważniejsze aby Skorża dobrze przygotował drużynę pod względem fizycznym skoro pod koniec rundy zaczęło brakować sił i drużyna grała już na oparach. Generalnie sam jestem ciekaw jak to będzie wyglądał w kwestii napastnika, którego na ten moment nie ma bo za nim Ishak dojdzie do formy trochę czasu minie, a o Sobiechu nie warto wspominać bo to na ten moment jest poziom ławki. Wspominanie w tym momencie o Marchwińskim na tej pozycji czyli o wiecznego talentu, który miałby na tym zyskać też jest wątpliwe zważywszy na to iż ten piłkarz zazwyczaj błyszczy w sparingach nie potwierdzając tego w meczach ligowych, w których zwyczajnie gaśnie. Tak jak przed startem rundy jesiennej tak również przed startem rundy wiosennej jestem bardzo ostrożny bo tak czy inaczej formę drużyny tak naprawdę będzie można ocenić po pierwszych meczach, które zweryfikują przygotowania do tej rundy. Ogólnie jak zwykle bardzo dobre „pyry z gzikiem”.

    • inowroclawianin pisze:

      Ja mam podobne podejście. Nie panikuję, czekam. I też nie interesuje mnie to jak wyglądają przygotowania. Najważniejsze by byli dobrze przygotowani już na pierwszy mecz. Pierwsze oceny będzie można wydać po meczu w Krakowie. Tam trzeba wygrać.

  17. Przemo33 pisze:

    Mamy pecha z napastnikami, bo i Ishak i Sobiech mają problemy zdrowotne i trzeba poczekać, aż chociaż jeden z nich wróci. Sobiech to w ogóle ma dużego pecha, bo teraz pograłby więcej w sparingach, w razie potrzeby może nawet wyszedłby od początku pierwszego meczu rundy wiosennej, a tymczasem problemy ze zdrowiem i stracony prawie cały okres przygotowawczy. Wypada tylko życzyć zdrowia dla obu napastników, by jak najszybciej wrócili.
    W ogóle ciekawi mnie, czemu w obliczu kontuzji dwójki napastników Skorża testował grę w systemie z fałszywą 9. Nie oglądałem sparingów, ale czytając wnioski po sparingach raczej kiepsko nam to wychodzi. Lech to nie City Guardioli, bo tak w tym sezonie po odejściu Aguero grało City. Już lepsze efekty dawało, gdy Judasz Hama grał kiedyś na 9. W ogóle dziwi mnie to, że na przykład Antczak, Czekała dostali swoje szansę, a Pacławski, nominalny napastnik tak nie za bardzo, nawet w obliczu kontuzji innych napastników. I jeszcze to granie na 3 stoperów. Ivan też kiedyś tego próbował i nie najlepiej to wyszło, do tego trzeba mieć piłkarzy, którzy radzą sobie na wahadłach, a nie każdy boczny obrońca potrafi się w tym odnaleźć plus trzeba by mieć z 5 stoperów, a my mamy tylko Satkę, Salamona, Milicia oraz Skrzypczaka, czyli 4, z czego Skrzypczak niestety nie radzi sobie w Lechu. Będąc w tym temacie, to mamy już 25 stycznia, z miesiąc temu odszedł Rogne i jego następcy jak nie było, tak nie ma. A powinien już być, bo to jeszcze bardziej wzmocniłoby rywalizację na środku obrony.
    Przed nami zostały już tylko dwa sparingi i pozostaje mieć tylko nadzieję, że trener i piłkarze dobrze wykorzystają pozostały do pierwszego meczu rundy wiosennej czas i nie będzie żadnych kontuzji i urazów.

    • Pawelinho pisze:

      No tak, ale z tej 4 stoperów tak naprawdę po sezonie Lech może zostać tylko z Salamonem oraz Milic’iem bo Skrzypczakowi kończy się kontrakt, i który akurat pewnego poziomu nie przeskoczy bo jest zwyczajnie za słaby, a Satka chce odejść bo na ten moment przegrywa rywalizacje w walce o skład z wspomnianym Milic’iem i Salamonem.

      • Przemo33 pisze:

        @Pawelinho
        Wiem, ale gdyby to był Lech inaczej prowadzony, to już teraz przyszedłby następca Rogne i odszedłby Skrzypczak, a w jego miejsce przyszedłby od razu lub podpisano by kontrakt z nowym środowym obrońcą ważny od 1 lipca. Ale to jest Lech Rutków, tutaj często robi się rzeczy, za przeproszeniem, od dupy strony, odwrotnie.

      • Pawelinho pisze:

        No właśnie kluczowym zdaniem jest to „Ale to jest Lech Rutków, tutaj często robi się rzeczy, za przeproszeniem, od dupy strony, odwrotnie.” wystarczy w zasadzie za całościowe wyjaśnienie obu tych wpisów na temat stoperów.

Dodaj komentarz