Wiosny Skorży

Niedawno minęło 17 lat od kiedy trener Maciej Skorża zaczął przygotowywać ligowe drużyny do zmagań rundy wiosennej. Doświadczony 50-letni szkoleniowiec ma różne wspomnienia z wiosen notując podczas nich rozmaite wyniki.



W dotychczasowej trenerskiej karierze Maciej Skorża przygotował do wiosny Amikę Wronki, Dyskobolię Grodzisk Wielkopolski, Wisłę Kraków, Legię Warszawa i Lecha Poznań. Zdarzały się piękne wiosny podczas których zespół Skorży goniąc lidera dał radę zdobyć tytuł Mistrza Polski, były wiosny, kiedy Skorża roztrwonił przewagę, stracił 1. miejsce i nie wygrał mistrzostwa. Były również wiosny, w których obecny trener Lecha Poznań wylatywał z klubu już na starcie rundy rewanżowej. O wszystkich wiosnach Macieja Skorży w skrócie poniżej.

Wiosna w Amice Wronki

Pierwszą drużyną, którą Maciej Skorża przygotowywał do rundy wiosennej była Amica Wronki. 17 lat temu jego zespół zaraz na starcie wiosny odpadł z Lechem Poznań z Pucharu Polski przegrywając w dwumeczu 1:2, ale w lidze wygrał z Kolejorzem 1:0. Wiosna 2015 nie była udana dla Skorży, podczas niej zwyciężył on zaledwie 3 razy.

Wiosny w Dyskobolii Grodzisk Wielkopolski

Drugą wiosną dla Macieja Skorży była runda rewanżowa w sezonie 2006/2007. Wówczas Maciej Skorża prowadził już Dyskobolię Grodzisk Wielkopolski, początkowo nie było łatwo, w 7 pierwszych kolejkach Dyskobolia odniosła zaledwie jedno zwycięstwo remisując m.in. z Lechem Poznań przy Bułgarskiej 2:2. Końcówka tamtych rozgrywek należała już do Skorży – w ostatnich 8 wiosennych kolejkach udało się zwyciężyć aż 7 razy w tym 4 z rzędu na finiszu sezonu 2006/2007. Klub z Grodziska Wielkopolskiego sięgnął także po Puchar Polski.

Młody Skorża podczas meczu Lech – Dyskobolia 2:2 (2007)
null

Wiosny w Wiśle Kraków

W sezonie 2007/2008 krakowska Wisła w cuglach wygrała Mistrzostwo Polski. Maciej Skorża świetnie przygotował wówczas wiślaków, którzy w 13 wiosennych kolejkach zaliczyli bilans 9-3-1. Krakowianie podczas wiosny 2008 umieli pokonać Lecha w Poznaniu 2:1, doszli wtedy do finału Pucharu Polski, w którym Maciej Skorża poległ.

Kolejną wiosnę 2009 w wykonaniu Macieja Skorży niedawno wspominaliśmy. Zimą Kolejorz był liderem, Wisła była za to jedną z drużyn goniących Lecha. Ekipa Skorży wiosną odpadła z poznaniakami w 1/4 finału Pucharu Polski, ale za to sięgnęła po tytuł świetnie punktując na finiszu sezonu 2008/2009 – 7 zwycięstw w ostatnich 8 kolejkach w tym 4 z rzędu.

Skorża po meczu PP: Lech – Wisła 2:1 (wiosna 2009)
null

Kolejnej wiosny sytuacja była odwrotna. Lech Poznań po rundzie jesiennej 2009/2010 tracił do drużyny Skorży aż 8 punktów, wówczas wydawało się, że Wisła Kraków wiosną 2010 obroni tytuł Mistrza Polski. Nagle na starcie wiosny 2010 stało się coś dziwnego. Ekipa prowadzona przez Macieja Skorżę w trzech pierwszych kolejkach zdobyła raptem 1 oczko, nie strzeliła gola i roztrwoniła całą przewagę. Z dobrze grającej jesienią Wisły nic nie zostało, Maciej Skorża mimo bardzo dobrej jesieni 2009 w marcu 2010 stracił pracę, mistrzem w sezonie 2009/2010 ostatecznie był Lech Poznań.

Wiosny w Legii Warszawa

Szóstą wiosnę w swojej karierze Maciej Skorża spędził już w Legii. Podczas ligowej wiosny 2011 warszawiacy przegrali 5 ligowych spotkań ulegając m.in. Lechowi w Poznaniu 0:1. Skorża wygrał za to Puchar Polski pokonując Kolejorza w Bydgoszczy po rzutach karnych.

Maciej Skorża wiosną 2011 przed finałem w Bydgoszczy
null

Następna wiosna 2012 dla Macieja Skorży była niewytłumaczalna. Pod koniec sezonu 2011/2012 jego drużyna nagle zaczęła tracić impet. Zremisowała 4 kolejne ligowe spotkania, w 27 kolejce przegrała u siebie z Lechem Poznań 0:1. W kolejnych 2 kolejkach Skorża ugrał tylko 1 punkt ponosząc porażkę w Gdańsku z Lechią 0:1. Zwycięstwo na koniec sezonu w 30. kolejce nic już nie dało, legioniści pod wodzą Skorży w ostatnich 8 wiosennych kolejkach odnieśli tylko jedną wygraną i przegrali walkę o tytuł, choć jesienią mieli serię 8 kolejnych meczów w Ekstraklasie bez porażki (6 zwycięstw, 2 remisy, 0 straconych bramek). Warszawiacy prowadzeni przez Macieja Skorżę obronili jednak Puchar Polski triumfując tym razem w Kielcach.

Wiosna w Lechu Poznań

Ósmą wiosną Macieja Skorży w polskiej lidze była ta 7 lat temu po której Lech Poznań zdobył siódmy tytuł Mistrza Polski w historii. Kolejorz po jesieni był trzeci, wiosną przeganiając lidera w 31. kolejce ugrał już najwięcej punktów (38 punktów w 18 kolejkach) notując bilans 11-5-2, 30:13. Podczas tamtej wiosny lechici 2 razy pokonali Legię co okazało się kluczowe, pechowo przegrali jednak w finale Pucharu Polski na Stadionie Narodowym w Warszawie.

Maciej Skorża podczas jednego z meczów wiosną 2015
null

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <





8 komentarzy

  1. Kosi pisze:

    Zauwazylem dwie sprawy. Pod koniec wiosny zespoly Skorzy dostaja powera i wszystko wygrywaja (Dyskobolia, Wisla, Lech) albo wrecz odwrotnie (Amika, Legia)

  2. robson pisze:

    W Legii zimą 2012 sprzedali mu trzech podstawowych zawodników, co na pewno w znacznym stopniu przyczyniło się do przegranego finiszu.

    • 07 pisze:

      To umknęło autorowi. 😉 Uważam że pisząc o Skorzy nie powinno się odnosic do Lecha tylko skupic na tym kogo dostał lub kogo mu zabrali w przerwach pomiedzy rundami. Obraz jego dokonań bylby bardziej przejrzysty. To takie moje prywatne zdanie.

  3. Przemo33 pisze:

    Oby ta nadchodząca wiosna była dla Skorży tak samo udana, jak ta w 2015 roku, a nie było nie daj Boże powtórki z 2010 roku, gdy został zwolniony i nic nie wygrał. (wtedy lider po rundzie jesiennej, teraz również, więc są podobieństwa).

  4. legat79 pisze:

    Jest bogatszy o doświadczenia pozytywne jak i negatywne! Niech wyciąga z nich wnioski.
    Trenerze prowadź po Mistrzostwo i Puchar!!!

  5. inowroclawianin pisze:

    Skorza jest starszy i bardziej doświadczony. Lech jest liderem, nie osłabił się przed startem wiosny, a nawet wzmocnił. Kluczowe będą te mecze do połowy marca. Jeśli Lech ich nie spieprzy, czyli powiedzmy co najmniej wygrana z Cracovia, wygrana z betonami, remis z Rakowem i remis z paorykarzami to powinno być już ok.

    • 07 pisze:

      Cracovii nikt nie docenia. Uważam ze w Poznaniu pokonamy Raków a bardziej obawiam się wyjazdu do Krakowa czyli tego pierwszego meczu po przerwie.