Wokół meczu: Cracovia – Lech 3:3

Wokół meczów – Wszystko co dotyczy rozegranego spotkania przez Lecha Poznań z danym rywalem w Ekstraklasie, w Pucharze Polski lub w europejskich pucharach. Liczby, statystyki konkretnego meczu, ciekawostki, klasyfikacja Lechowych strzelców, asystentów czy zestawienie kartek.



Pogorszony bilans

Lech pogorszył dziś swój i tak słaby bilans z Cracovią. W doliczonym czasie gry stracił 100 gola.

Ogólny bilans: 27-13-28, 92:100 (68 meczów)
W Ekstraklasie: 22-11-24, 78:81 (57 meczów)
U siebie: 16-6-5, 43:23 (27 meczów)
Na wyjeździe: 6-5-19, 35:58 (30 meczów)

Bez 10 wygranej w Krakowie

Lech od 1948 roku wygrał w Krakowie tylko 9 razy w tym 6 w lidze. A było już tak blisko przełamania tego nieszczęsnego obiektu.

Wszystkie wygrane Lecha Poznań z Cracovią w Krakowie:

1982/1983: Cracovia – Lech 0:2
1984/1985: Cracovia – Lech 1:2 (PP)
2001/2002: Cracovia – Lech 2:2 k.1:4 (PP)
2008/2009: Cracovia – Lech 0:1
2010/2011: Cracovia – Lech 1:4 (PP)
2011/2012: Cracovia – Lech 0:3
2013/2014: Cracovia – Lech 1:6
2017/2018: Cracovia – Lech 0:2
2019/2020: Cracovia – Lech 1:2

Znów padły gole

Jak dotąd tylko 2 razy w 68 meczach obu ekip nie został strzelony żaden gol. Tak było w 1952 roku w Poznaniu i wiosną 2015 roku w Krakowie, gdy trenerem był Maciej Skorża. W ostatnich 17 meczach obu drużyn padł co najmniej 1 gol.

Skorżą nie ograł Zielińskiego

Maciej Skorża i Jacek Zieliński osiągnęli z Lechem to samo (Mistrzostwo Polski, Superpuchar Polski i awans do Ligi Europy). Dziś spotkali się przy ławkach pierwszy raz od pamiętnego meczu w październiku 2015, Cracovia – Lech 5:2. W 10 spotkaniu Skorża zremisował z Zielińskim 3 raz.

Skorża vs. Zieliński
4-3-3

Zieliński znowu nie przegrał z Lechem

Jacek Zieliński od odejścia z Kolejorza grał z nami 11 razy ulegając poznaniakom tylko w 3 spotkaniach (ostatnia porażka w 2016 roku). Zieliński trenując Cracovię nigdy nie przegrał z Lechem w Krakowie notując w rywalizacji z nami następujące rezultaty: 5:2, 2:0, 1:1 i 3:3. Jego ogólny bilans przeciwko Kolejorzowi to 4-4-7 w 15 meczach.

Zieliński vs Lech
4-4-7

Skorża nie ograł Cracovii

Maciej Skorża jako trener Lecha Poznań wykręcił z Cracovią równy bilans 1-2-1. Jego ogólny bilans z „Pasami” jest średni.

Skorża vs Cracovia
8-6-4, 28:24

Bez wygranej na inaugurację

Lech nie wygrał na inaugurację wiosny ligowego meczu wyjazdowego od 2013 roku i jeszcze trochę poczeka. Był to 4 z rzędu wyjazdowy remis na inaugurację.

Lechowe inauguracje wiosny w lidze (lata 2010-2022):

2022, Cracovia Kraków – Lech Poznań 3:3
2021, Górnik Zabrze – Lech Poznań 1:1
2020, Lech Poznań – Raków Częstochowa 3:0
2019, Lech Poznań – Zagłębie Lubin 1:2
2018, Arka Gdynia – Lech Poznań 0:0
2017, Lech Poznań – Termalica Nieciecza 3:0
2016, Lech Poznań – Termalica Nieciecza 5:2
2015, Pogoń Szczecin – Lech Poznań 1:1
2014, Lech Poznań – Śląsk Wrocław 2:1
2013, Ruch Chorzów – Lech Poznań 0:4
2012, Lech Poznań – GKS Bełchatów 0:1
2011, Lech Poznań – Widzew Łódź 1:0
2010, Polonia Warszawa – Lech Poznań 0:3

Lech cały czas liderem

Lech liderujący w lidze od początku sierpnia prowadzi już od 18 kolejek. Niestety dziś nie zapewnił sobie prowadzenia na 100% także po kolejnej serii spotkań.

Teraz Termalika

Po meczu z Cracovią wracamy na Bułgarską. W sobotę, 12 lutego, o godzinie 20:00 naszym rywalem w Poznaniu będzie ostatnia Termalika Nieciecza.

Lechici polepszają liczby

Joao Amaral zdobył 9 i 10 gola w sezonie, Jakub Kamiński strzelił 7 bramkę. Mikael Ishak zanotował 2 i 3 asystę, z kolei Amaral ma już 6 asyst.

Kartka dla Satki

Dziś zagrożeni pauzą byli Jesper Karlstrom oraz Nika Kvekveskiri, którzy uniknęli pauzy. Drugą kartkę ujrzał za to Lubomir Satka.

I tak jest dobrze

42 punkty po 20 kolejkach to i tak dobry wynik na tle poprzednich lat. Lech dobił w niedzielę do 40 goli w tym sezonie ligowym.

Sezon 2021/2022
1. miejsce – 42 pkt. 12-6-2, 40:16
Sezon 2020/2021
7. miejsce – 28 pkt. 7-7-6, 28:25
Sezon 2019/2020
5. miejsce – 31 pkt. 8-7-5, 33:20*
Sezon 2018/2019
3. miejsce – 33 pkt. 10-3-7, 32:23
Sezon 2017/2018
4. miejsce – 33 pkt. 8-9-3, 27:15
Sezon 2016/2017
5. miejsce – 32 pkt. 9-5-6, 29:19
Sezon 2015/2016
5. miejsce – 28 pkt. 8-4-8, 23:23
Sezon 2014/2015
4. miejsce – 33 pkt. 8-9-3, 38:21

Pogorszony bilans sezonu

Lech Poznań pogorszył w niedzielę bilans tych rozgrywek. Ten wyjazdowy wygląda okej tylko dzięki Pucharowi Polski (3-0-0, 9:0).

DOM: 8-2-0, 23:3
WYJAZD: 7-4-2, 26:13 (3-0-0, 9:0 w PP)
OGÓŁEM: 15-6-2, 49:16 (3-0-0, 9:0 w PP)

0:1 nie dało porażki

Wliczające mecze Lecha Poznań na wszystkich frontach od sezonu 2015/2016 drużyna Kolejorza przegrywała 114 mecz. Zremisowała 29 spotkanie, był to 3 z rzędu mecz, w którym Lech przegrywał.

Lech przy wyniku 1:0
132-15-12

Lech przy wyniku 0:1
9-29-76

* – Wliczone są rozgrywki Ekstraklasy, o PP, SPP i europejskie puchary (sezony 2015/2016 – 2021/2022)



Gole w sezonie 2021/2022

Ekstraklasa

10 – Ishak, Amaral
7 – Kamiński
3 – Milić
2 – Salamon, Kvekveskiri
1 – Skóraś, Douglas, Tiba, Ba Loua, Rebocho, Murawski

Puchar Polski

2 – Sobiech
1 – Douglas, Kozubal, Ramirez, Marchwiński, Czerwiński, Murawski

1 – Broniarek – sam.

Asysty w sezonie 2021/2022

Ekstraklasa

6 – Amaral
4 – Pereira
3 – Kamiński, Ishak
2 – Milić, Rebocho, Ramirez, Douglas
1 – Satka, Kvekveskiri, Ba Loua

Puchar Polski

3 – Ramirez
1 – Skóraś, Kozubal

Żółte kartki w sezonie 2021/2022

Ekstraklasa

5 – Douglas
4 – Tiba
3 – Karlstrom, Kvekveskiri
2 – Ishak, Ramirez, Milić, Satka
1 – Salamon, Skoraś, Rebocho, Pereira, Ba Loua

Puchar Polski

1 – Murawski, Marchwiński, Amaral, Sobiech, Skóraś

Czerwone kartki w sezonie 2021/2022

Ekstraklasa

1 – Pereira (bezpośrednia), Kvekveskiri (za dwie żółte)

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <





7 komentarzy

  1. Max Gniezno pisze:

    Człowiek ogląda sparingi, ekscytuje się transferami, czeka dwa miesiące na powrót ligi w w końcu obrywa obuchem w łeb.
    Nie ma co pisać kto przeszedł obok meczu a kto grał. Każdy widział.
    Wkurwienie straszne.

  2. ShaggyPMI pisze:

    W tej bardzo ważnej rundzie wiosennej oprócz dobrej formy zawodników potrzebne będzie wyrachowanie trenera w każdym spotkaniu. To dzisiejsze wydaje mi się być najsłabszym meczem trenera od początku tej kadencji. Pierwsze 70 min meczu naprawdę bardzo dobre, stracona przypadkowo bramka może się zdarzyć ale widać było natychmiastową reakcję drużyny na wydarzenia boiskowe, dobrą grę oraz zaangażowanie. To co wydarzyło się pod koniec drugiej połowy jest dla mnie nieporozumieniem. Do tej pory trener Skorża był bardzo pewnym punktem zespołu ale to co dziś się wydarzyło woła o pomstę do nieba. Zmiany niczym sabotaż. Do tej pory zawsze trener celnie reagował na boiskowe wydarzenia a dziś totalny blamaż, żadna zmiana nietrafiona, zamieszanie z opaska kapitanska, po prostu totalny burdel. Mam nadzieję że to był ten jeden wypadek przy pracy trenera Skorży bo od niego będzie najwięcej zależało w walce o majstra.
    Wspomnę też o zawodnikach. Pierwszy skład przyzwoicie, pojawiały się błędy ale wiadomo pierwsze śliwki robaczywki, początek drugiej połowy to już elegancka gra do jakiej byliśmy przyzwyczajeni przez poprzednia rundę. Ale zmiennicy? Nie rozumiem wpuszczenia ma boisko Dawida Kownackiego i to jeszcze na skrzydło, mając w rezerwie Ba Loue, no po prostu nie uwierzę że Iworyjczyk jest w słabszej formie niż Dawid. Poza trzema symulkami, próba chamskiego faulu i brakiem zaangażowania Kownacki nie pokazał zupełnie nic, poza tym, dotarł do drużyny parę dni temu i pewnie nawet nie wiedział czy grający za nim Pereira jest lewo czy prawonożny, trenerze co to miało być???
    Marchwiński cudownie się spisywał na zgrupowaniu ale zdecydowanie nie powinien grać na żadnym szczeblu wyżej niż gry towarzyskie, on spala się psychicznie w meczu o stawkę. Jeśli to prawda że ktoś chciał za niego zapłacić przyzwoite pieniądze i zarząd odrzucił propozycję to był to największy strzał w kolano ostatnich okienek transferowych. Ten człowiek w Lechu już nic nie osiągnie, nie dlatego że są wobec niego zawyżone oczekiwania ale dlatego że najzwyczajniej w świecie nie daje zupełnie nic zespołowi nawet zaangażowania. Tak samo jak Kvekve w dzisiejszym meczu. Zero ambicji.
    Ogólnie zmiennicy dziś byli tragiczni i to wina trenera że tak poskładal zespół. Niespotykany dotąd chaos, Ishak oddający opaskę Satce, myślący że będzie zmieniany, amatorka jakiej u nas dawno nie było.
    Oby to były złe dobrego początki
    Panie Macieju, potrzebujemy pańskiej chłodnej głowy bo to Pan prowadzi tą lokomotywę na stację #MajsterNaStulecie

  3. Tetryk78 pisze:

    Ewidentna wpadka trenera. Zmianami dał znać „mecz wygrany – luzik”. Inna sprawa, że i przed zmianami grał Pan Piłkarz Amaral, trochę próbował grać Ishak i to by było na tyle. Kamiński mimo bramki grał wyraźnie poniżej poziomu – pewnie strach przed kontuzją i „ławką” w Wolfsburgu – i tak pewnie będzie już do końca rundy. Trochę rozumiem trenera – Kamiński już nie da z siebie zespołowi tego 110% a musi być na boisku młodzieżowiec. Skóraś wyraźnie nie ta jakoś – poza jednym podaniem ciągła gra do tyłu lub straty, zatem próba z Marchewą – jak widać było w końcówce nieudana (śmiem twierdzić, że była szansa na 4tego gola…). Wychodzi, że przepis o młodzieżowcu odbije się nam teraz mocną czkawką. Poza tym zupełny brak pomocnika, który w środku boiska potrafiłby przetrzymać piłkę, uspokoić itp. Do tego ewidentne błędy w ustawieniu popełnione przez Satkę. Niestety ale duże braki jak na aspirację do mistrza. Amaral nie wygra sezonu… to nawet jak na Ekstraklapę za duże wymagania.

  4. Tetryk78 pisze:

    *jakość – literówka ale może prorocza (gra nie na jakość tylko na „jakoś” ) :)

  5. Sosabowski pisze:

    1 Lutego tego roku pisałem pod jednym z artykułów: „W tym sezonie drużyna Probierza/Zielińskiego znana jest z odwracania wyniku i mega presingu w ostatnich minutach meczu, ważna będzie koncentracja i spokój do ostatnich minut. Jestem w stanie sobie wyobrazić nawet że wygrywając nawet 0:2 może on się skończyć 2:2 po ostatnich 10 min dobrej gry Cracovii. Dlatego zabijmy ten mecz na starcie! ” Niestety nie myliłem się. W jeszcze innym poście pisałem dokładną charakterystykę przeciwnika. Zespół wysoki grający byle do przodu. Dzisiejszy mecz miałem okazję obejrzeć na żywo więc nie wiem jak to wyglądało w TV ale mogę podzielić się tym czego może kamery nie uchwyciły. Z plusów oczywiście Amaral i Ishak, na trybunach naszego przeciwnika było słychać „Kot” i tym podobne komplementy wobec tych piłkarzy. Z pola docenić mogę jeszcze Kalstroma bo dawał dzisiaj zespołowi dużo, mimo że środek pole ewidentnie nie funkcjonował i czegoś brakowało. Z minusów nasze boki. Rebocho i Kamiński od początku mieli ciężkie nogi aż słabo się na nich patrzało z trybun, dreptali i nic nie wnosili. Mecz miał swoje fazy na początku nie działało nic, straciliśmy w sumie przypadkowego gola, sędzia też pomógł przy bardzo fajnym rozegraniu wolnego/rożnego Cracovii. Po bramce role się odwróciły i to my przeważaliśmy aż do momentu 3:1. W tym momencie nasza drużyna poczuła luz, totalne odprężenie i grali jakby ten mecz już był dowieziony. Nie wiem czy trener nie odrobił pracy domowej czy drużyna była już myślami w Poznaniu ale przeciwnik to najlepiej grająca końcówki drużyna w tym sezonie. Średnio wzrostu pod koniec meczu 10? 15? cm większa niż u nas? Do tego beznadziejne zmiany które nie wniosły nic a wręcz mocno osłabiły drużynę. Końcówkę gdzie powinniśmy dzielić i rządzić w środku boiska graliśmy tak ofensywnie że Amaral musiał schodzić na 6… Nie rozumiem tego kompletnie zamiast kontrolować grę my rozluźniamy się i pozwalamy przeciwnikowi na dużo zbyt dużo… Beznadziejnie zmarnowane 2 pkt. Tak trzeba powiedzieć to Lech oddał na tacy je Cracovii i to w takim momencie gdzie każdy pkt będzie na wagę złota. Pozostaje okropny niesmak do kolejnego weekendu. Miejmy nadzieję, że niektórzy piłkarze się odkręcą z tego zmęczenia przygotowaniami bo żal było patrzeć. Powinni wyglądać dokładnie jak Amaral, a niektórzy z Kamińskim wyglądają jak na sam koniec rundy. Mimo bramki słaby mecz Kamyka i jego i Rebocho stroną przeciwnik hasał aż żal.

  6. leftt pisze:

    Z Termalicą musimy szybko zrobić 1-0. A potem grać tak, żeby było 2-0. A później grać na 3-0 i 4-0. Przy 4-0 można ewentualnie robić promkę i zarządzać szatnią. U siebie z outsiderem.

Dodaj komentarz