Zwiększyć lutową skuteczność

Zimowe okienko transferowe 2022 w naszym kraju potrwa jeszcze przez trzy tygodnie. To ważny czas, ponieważ do skompletowania kadry na rundę wiosenną brakuje Kolejorzowi czwartego środkowego obrońcy, który przede wszystkim zaostrzy rywalizację na tej newralgicznej pozycji.



Nowy stoper ma szansę stać się najdroższym zawodnikiem zakupionym w lutym przez Lecha Poznań zarządzanego przez Rutkowskich, a także może podnieść transferową skuteczność Kolejorza w tym miesiącu. Ta nie jest zbyt wysoka co akurat nikogo nie powinno dziwić. Styczeń to najlepszy miesiąc na zimowe transfery, w lutym rynek najczęściej jest już przebrany, w wielu ligach europejskich okno transferowe w tym miesiącu jest już zamknięte, a sam Lech Poznań w ostatnich latach rzadko przeprowadzał w tym miesiącu jakieś transfery. Najczęściej co najwyżej uzupełniał swoją kadrę, choć raz udało mu się ją solidnie wzmocnić.

Lutowym wzmocnieniem okazał się Dani Ramirez. Hiszpan dnia 6 lutego 2020 roku za około 400 tys. euro przyszedł do nas z ŁKS-u Łódź. Ofensywny pomocnik nie przyszedłby na Bułgarską, gdyby nie wcześniejsza sprzedaż Darko Jevticia. 30-latek do dziś jest najdroższym lutowym transferem przeprowadzonym za czasów Rutkowskich. Jest także piłkarzem sprowadzonym w lutym, który w 100% wypalił, co prawda 2021 rok dla Ramireza był średni, ale wcześniej w 2020 roku lewonożny rozgrywający strzelił 11 goli i zaliczył 13 asyst. Taki dorobek pomógł nam wtedy zostać wicemistrzem Polski, a także awansować do fazy grupowej Ligi Europy.

Dani Ramirez
null

Dwanaście miesięcy temu dnia 12 lutego na rok przybył do nas dodatkowy napastnik Aron Johannsson. Wcześniej do Izraela wrócił Muhammad Awwad, więc klub musiał poszukać kogoś na ławkę, padło na Amerykanina, który po wygaśnięciu umowy z Hammarby szukał lepszej drużyny. Nie znalazł jej, po Johannssona zgłosił się Kolejorz biorąc go na rok z opcją przedłużenia. Doświadczony napastnik grał u nas do sierpnia, jego historii nie ma już po co przypominać, można jedynie wspomnieć o 2 golach, które strzelił wiosną 2021 w meczach ze Śląskiem Wrocław (1:0) oraz z Wartą Poznań (2:1).

Aron Johannsson
null

Poza wspomnianym Aronem Johannssonnem i Danim Ramirezem, który jako jedyny z lutowych transferów sprawdził się w 100% początkowo niezłą opcją był Bohdan Butko. Ukrainiec trafił na Bułgarską w poniedziałek, 17 lutego 2020 roku. Prawy obrońca już kilkanaście dni wcześniej miał zostać wypożyczony do Kolejorza, ale miał problemy zdrowotne. Ostatecznie po wysypaniu się wszystkich pomysłów na piłkarzy, którzy mogliby przez pół roku zastąpić Alana Czerwińskiego, władze postanowiły wrócić do planu ściągnięcia Butko. Plan Lecha Poznań wypalił, wiosną 2020 roku 31-letni obecnie prawy obrońca grał solidnie notując 12 występów.

Bohdan Butko
null

Dwa lata wcześniej za Nenada Bjelicy klub w lutym 2018 roku szukał napastnika o określonym profilu (fizycznie grający, lewonożny napastnik). Przed 4 laty na pół roku z FK Krupa na Vrbasu wypożyczono Bośniaka. Elvir Koljić jeszcze w lutym doznał kontuzji i za wiele nie pomógł drużynie Lecha Poznań, która na finiszu przegrała walkę o tytuł Mistrza Polski. Wcześniej we wtorek, 21 lutego 2017 roku na pół roku wzięto doświadczonego stopera z Chorwacji. Elvis Kokalović był dobrze znany Nenadowi Bjelicy, który wiosną 5 lat temu chciał zaostrzyć rywalizację na pozycji środkowego obrońcy. Obecnie ten 34-letni zawodnik krótko przed trafieniem na Bułgarską rozwiązał swoją umowę w Turcji. W Lechu Poznań z powodu kontuzji kolana, której nabawił się krótko po przyjściu nawet nie zadebiutował i latem odszedł.

Elvir Koljić i Elvis Kokalović
null
null

Wcześniejszy lutowy transfer miał miejsce za kadencji Macieja Skorży w 2015 roku. W sobotę, 7 lutego 7 lat temu półroczną umowę z Lechem Poznań podpisał były młodzieżowy reprezentant Belgii, a później reprezentant Kamerunu, Arnaud Sutchuin-Djoum. Wówczas Kolejorz wykorzystał nadarzającą się okazję sięgając po defensywnego pomocnika, który kilkanaście dni wcześniej rozwiązał swój kontrakt w Turcji. Arnaud Sutchuin-Djoum w lidze holenderskiej rozegrał ponad 100 spotkań, miał dobre cv, dlatego Lech Poznań w ramach uzupełnienia kadry pokusił się o jego zatrudnienie na pół roku. Piłkarz nie przepracował okresu przygotowawczego, nie zaaklimatyzował się w drużynie, rozegrał przy Bułgarskiej tylko 5 spotkań w tym 3 ligowe, w Belgii już po odejściu obsmarował klub nazywając to, co działo się w Lechu „domem wariatów”.

Arnaud Sutchuin-Djoum
null

Innym zawodnikiem zakontraktowanym w lutym 3 lata wcześniej przed Djoumem, w czwartek, 28 lutego 2013 roku był Dariusz Formella. Nastoletni wówczas pomocnik miał trafić do Lecha z Arki dopiero po zakończeniu sezonu 2012/2013, jednak po podpisaniu umowy ważnej od lipca ostatecznie gdyński klub wcześniej puścił ofensywnego piłkarza do Poznania. Wiosną 2013 roku Dariusz Formella nie zadebiutował w pierwszym zespole grając tylko w Młodej Ekstraklasie. 18-letni wówczas pomocnik w jednym z pojedynków strzelił aż 4 gole krakowskiej Wiśle notując hat-tricka w raptem 8 minut.

Dariusz Formella
null

Przed 8 laty miała miejsce jeszcze ciekawa sytuacja, kiedy Lech Poznań zimą pozyskał nowego napastnika podpisując z nim w styczniu umowę ważną od 1 lipca 2013 roku. Tym snajperem był Łukasz Teodoroczyk, później w drugiej połowie lutego 2013 klubowi udało się dogadać z Polonią Warszawa i ściągnąć nowego napastnika na Bułgarską pół roku wcześniej.

Łukasz Teodorczyk
null

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <





Dodaj komentarz