Top 10 (24.02-02.03)

Top 10 jest cyklem dotyczącym bezpośrednio internautów serwisu KKSLECH.com. Co tydzień w środę moderatorzy wyróżniają 10 najlepszych komentarzy oddanych przez kibiców Lecha Poznań w wiadomościach pojawiających się na łamach tej witryny oraz w „Śmietniku Kibica”. Komentujesz sprawy związane z Kolejorzem? Co tydzień jest szansa, że to właśnie Twój wpis dotyczący głównie naszego klubu znajdzie się wśród wyróżnionych komentarzy.



Spośród setek komentarzy oddanych w newsach na KKSLECH.com w ciągu 7 dni wiele wpisów skłania do refleksji, a innych użytkowników m.in. do rozwinięcia dyskusji. Cykl o nazwie „Top 10” ma za zadanie co tydzień w środę lub w czwartek wyróżniać najlepsze wpisy kibiców Lecha Poznań oddane w wiadomościach na KKSLECH.com oraz w „Śmietniku Kibica”.

Autor wpisu: Bryx03 do newsa: Wystaw swoje oceny po meczu z Pogonią

„Filip Bednarek – 3+ – Czujny w bramce, aczkolwiek wiele robić nie musiał, bo Pogoń nie oddała żadnego celnego strzału mając właściwie tylko jedną groźniejszą sytuacje, gdzie po bilardzie w polu karnym mógł paść tak zwany gównogol, ale Bednarek złapał piłkę

Joel Pereiera 4+ – Bardzo dobre, odpowiedzialne granie z tyłu, no i świetna asysta, bo naprawdę, dostał piłkę do boku i stojąc twarzą do obrońcy nie dryblował tylko idealnie dośrodkował z pod siebie ze stojącej piłki do Kownackiego. Luzik

Bartosz Salamon 5 – Lider obrony, szef. Generalnie Michniewicz mu się dzisiaj przyglądał i ja się temu w ogóle nie dziwię. Wygrał chyba wszystko w powietrzu co yło do wygrania, właściwie trudno tu mówić o jakichkolwiek błędach Bartka w tym spotkaniu

Antonio Milić 4- – Dzisiaj był tym słabszym z defensorów, trochę przy wyprowadzaniu piłki brakowało mu spokoju, widać, że ciężar gatunkowy tego meczu też na nim trochę usiadł, chociaż jakichś gigantycznych błędów nie popełnił

Pedro Rebocho 4+ – Bardzo podobnie jak u Pereiry, też duży spokój, co jest naprawdę potrzebne, i to po jego akcji padła pierwsza bramka dla Lecha. Ogólnie widać, że to niski, ale dość silny na nogach i bardzo dynamiczny zawodnik

Jesper Karlstrom 4+ – Bardzo pewnie trzymał środek pola z Murawskim, w pierwszej połowie jeszcze było wyrównanie, ale w drugiej Lech pokazał, kto tutaj poważniej będzie grać o mistrza. Jeden z inicjatorów również akcji bramkowej na 1-0

Radosław Murawski 5- – Bardzo dobry występ, na pewno najlepszy odkad jest w Lechu. W pierwszej połowie jeszcze cichy, w drugiej znakomita asysta drugiego stopnia i trzymanie w ryzach całego środka pola z Karlstromem. Ładnie Radek

Kristopfer Velde 3 – Dzisiaj tylko pozycja wyjściowa, bo i występ był przeciętny. Generalnie miał jeden celny strzał, ale trochę brakowało mu siły przebicia przez Portowców. On dopiero zaczyna swoją przygodę z Lechem i jeszcze tak ważny mecz go przerósł

Joao Amaral 3 – On albo Velde byli najbłaszymi zawodnikami dzisiaj na murawie. Joao miał jeden moment, gdzie świetnie mógł zagrać właśnie do Krisa, ale źle przyjął i opóźnił akcje. TO był jego pierwszy występ po COVID, więc pewnie trochę jeszcze minie nim będzie śmigać na swoich obrotach

Jakub Kamiński 4- – W pierwszej połowie był jednym ze słabszych zawodnikow Kolejorza, natomiast w drugiej się obudził i szarpał bardzo ładnie, w dodatku świetna asysta co trzeba przyznać – nie podpalał się, nie szukał bramki, tylko podał do Mikaela. Dobry występ

Mikael Ishak 5 – Dwie bramki, choć dla mnie najlepszy na boisku dzisiaj nie był, ale nie można przejśc obojętnie wobec tego, że gość po prostu jest najlepszym napastnikiem ekstraklasy, i mam nadzieję, że jeszcze niejednokrotnie to udowodni

Zmiennicy:

Dawid Kownacki (w 66 za Amarala) 4+ – Brawo, jest bramka, co prawda zaczął swój występ słabo, bo od zupełnie nieudanego dryblingu, po ktorym sam wybił piłkę na aut bramkowy, ale chwile później znalazł się tam gdzie być powinien i pokazał na czym polega rola przydatnego drugiego napastnika

Ba Loua, Marchwiński i Tiba weszli na ostatnie 6 minut, więc bez oceny, ale Adriel na pewno pozytywnie, widać energie i chęć walki o skład

Trener Maciej Skorża 5 – Dzisiaj zagrało wszystko. Taktycznie poukładał zespół dokładnie tak jak powinno to wyglądać, w pierwszej połowie razem z Kostą Runjaiciem wyglądali jak te dwa Spidermany pokazujące na siebie, bo oba zespoły grały dokładnie to samo, ale w drugiej Lech szybko załatwił sprawę i Pogoń po tych trzech gongach już się nie podniosła

Ocena sędziego: Paweł Raczkowski 3 – Przeciętny występ, za dużo kartek było, w krótkim odstępie, tak jakby przez pierwsze 55 minut pozwalał na wszystko, a od tego czasu granica znacznie się obniżyła. Nie popełnił jednak błędów wpływających na wynik meczu

Poziom meczu 3- – Dla postronnego widza pierwsza połowa to poradnik zasypiania, nic się prawie nie działo, natomiast druga połowa już żywsza, szkoda tylko, że Pogoń grała u siebie, a i tak nie dojechała na ten mecz

Najlepszy piłkarz w zespole rywala: Generalnie to nie wiem czy ktokolwiek zagrał dobrze w Pogoni.

Podsumowując – Mecz taktyki i walki w pierwszej połowie, oraz pokaz siły Lecha w drugiej. Niech tak będzie do końca sezonu.”

Autor wpisu: Piknik do newsa: Plusy i minusy: Pogoń – Lech 0:3

„Najważniejsze (jak zwykle zresztą) jest to, że Lech zgarnął trzy punkty w bardzo ważnym meczu. I zgadzam się z redakcją to jest najważniejszy plus. Podoba mi się mentalność tej drużyny. Szczerze początek tej rundy dla Lecha nie był idealny w trzech pierwszych meczach, Kolejorz zgarnął tylko cztery punkty, tymczasem śledzie wygrali wszystkie trzy spotkania. Mogłoby się wydawać, że pod względem mentalnym, psychicznym to Pogoń powinna mieć przewagę dodatkowo przecież grali u siebie na nowo budowanej Śledź Arenie, tymczasem to zawodnicy Lecha podrażnieni wygrywają wysoko tą rywalizacje. Brawo dla pana trenera, tym razem miał nosa co do zmian i też ciekawie ustawił całą drużynę. Murawski chyba lepszy jeden z lepszych meczy w Lechu. Często był faulowany, ładne kluczowe podanie do Kamińskiego, który popisał się ładną asystą. A jak już pysze o Kubie to wydawało się, że nie będzie to jego najlepszy mecz. Długi czas niewidoczny parę złych wyborów i nagle znowu ten przebłysk dużego talentu piłkarskiego i piękna asysta, na chłodno dograł do Ishaka. Panie Jakubie brawo. Już pisałem, że ten mecz jeszcze nie decyduje o mistrzostwie, ale jest taką mentalną trampoliną dla naszych graczy. Pozytywnie jestem też zaskoczony postawą zarządu. Według wielu specjalistów to Lech ma najsilniejszy skład w lidze tymczasem według niektórych mediów włodarze klubu szukają kolejnych wzmocnień drużyny. Jeśli to nie jest żadna kaczka dziennikarska i faktycznie Lech się jeszcze wzmocni to muszę stwierdzić że właściciele klubu pozytywnie mnie zaskakują.
Wracając do wyborów trenera no to wpuszczenie Dawida Kownackiego to był strzał w dziesiątkę. Bałem się, że Dawid może nie odpalić w Lechu a tutaj już dwie bramki na koncie oraz wywalczony rzut karny. Oczywiście z ostateczną oceną tego wypożyczenia poczekam bo jeszcze nie wiem czy są to pojedyncze przebłyski tego gracza czy też może forma zawodnika będzie rosła i Dawid przyczyni się do spełnienia naszych marzeń. I kończąc ten referat piknikowych spostrzeżeń bardzo dziękuje jednemu użytkownikowi Pogoń SportNet za skomentowanie mojego wpisu na tym serwisie. (zresztą nie tylko mojego) Doceniam też wchodzę na serwisy innych klubów piłkarskich( Piknik jest ciekawy jak kibole innych ekip odbierają naszą piłkarską rzeczywistość) i cóż tak jak pisałem śledziki nikt w Poznaniu się nie boi grać z wami szacunek dla jakości sportowej, ale europejską potęgą piłkarską jeszcze nie jesteście, aby pisać czy mówić w Poznaniu o strachu przed jakimkolwiek przeciwnikiem z Ekstraklasy. Koniec tych wypocin.”

Autor wpisu: J5 do newsa: Plusy i minusy: Pogoń – Lech 0:3

„Lech po kilku bezbarwnych wyjazdowych meczach pokazal siłę i moc, oraz to że wpadka w Gdańsku podziałała na drużynę jak kubeł zimnej wody który bardzo mocno piłkarzy ożywił. Za tydzień, bez względu na wynik, można być pewnym że Kolejorz zrobi wszystko aby wygrać. Tak samo Pogoń za tydzień w starciu chyba z Radomiakiem pokaże, czy łomot od Lecha był końcem snu o potędze przereklamowanego paprykarza, czy będą potrafili się otrząsnąć. Mimo wszystko odnośnie Szczecinian stawiam na mocne ogłuszenie po deklasacji w meczu na szczycie.
Ważne jest to że Skorża przestał kombinować ze zmianami, że wpuścił Kownackiego który w przeciągu pół godziny stał się jednym z architektów zwycięstwa, i dał pograć Radkowi Murawskiemu który zaliczył świetny występ. Tak samo trener przestał kombinować w obronie, wystawił Pereirę na prawą stronę i defensywa spisała się świetnie pod wodzą Salamona. Zejście ruchliwego Amarala z boiska spowodowało odprężenie szyków obronnych Pogoni, której to defensywa przestała chyba czuć się zagrożona, i pojawiły się przestrzenie dla Ishaka, Kamińskiego i Kownackiego. Ci piłkarze wsparci świetnymi wrzutkami bocznych obrońców i Murawskiego wybili Pogoni marzenia o mistrzostwie z głowy. Teraz tylko, w niedzielę, trzeba będzie wyprowadzić drugi tak silny cios. Powodzenia.”

Autor wpisu: Przemo33 do newsa: Pyry z gzikiem: Gotowi

„Ciężki mecz do oceny. Oczywiście udało nam się wygrać i to dość wysoko w arcyważnym meczu na szczycie, z rywalem z czołówki, ale to nie był jakiś bardzo dobry mecz Lecha. Nie wszystko mogło się w tym meczu podobać. Pierwsza połowa była średnia w naszym wykonaniu, bo z jednej strony obrona robiła swoje i dość dobrze wywiązała się ze swoich zadań, a z drugiej strony ofensywni piłkarze oddali tylko jeden strzał, w dodatku niecelny. W pierwszej połowie więcej było strat, fauli niż strzałów i dobrych akcji, sytuacji, ciężko było to oglądać. Od około 15 minuty to Pogoń więcej atakowała, była częściej przy piłce i próbowała stworzyć sobie jakieś sytuacje, kończąc pierwszą połowę 3 strzałami i 1 celnym. Do pierwszej połowy można się przyczepić, bo tak na prawdę na nasze szczęście Pogoń nie stworzyła więcej groźnych sytuacji, nie oddała więcej strzałów i nie strzeliła bramki, ale byli jednak groźniejsi w pierwszej połowie. Nie wiem, czy taki był pomysł trenera Skorży, by dać się wyszumieć, zmęczyć rywalowi w 1 połowie i zaatakować w drugiej czy tak po prostu wyszło, ale na prawdę na nasze szczęście Pogoń nie strzeliła gola, bo stracona bramka mogłaby sporo zmienić. W drugiej połowie byliśmy już groźniejsi, zagraliśmy lepiej, częściej atakowaliśmy i wreszcie byliśmy do bólu skuteczni w ciągu 6 minut strzelając trzy bramki. Dwie ładnie bramki Ishaka i Kownackiego oraz wykorzystany karny Szweda bardzo pomógł nam wygrać ten mecz, bo Pogoni bardzo ciężko byłoby strzelić trzy gole w ciągu około 15 minut i doprowadzić do remisu. To było zabójcze parę minut, które dały nam zwycięstwo. Można przyczepić się do paru rzeczy, ale najważniejsze, że udało nam się wygrać bardzo ważny mecz z groźnym rywalem z czołówki i to na wyjeździe. Kownacki dał bardzo dobrą zmianę, 2 gole w 4 meczach to dobry wynik, oby tak dalej. Natomiast zmieniając temat to może czas na małe podsumowanie. Po czterech meczach rundy wiosennej jesteśmy nadal liderem, a pozycję lidera straciliśmy tylko na jedną kolejkę. Bilans 2-1-1, w bramkach 11-4. Bilans niezły, nienajgorszy, ale mogło i powinno być dużo lepiej. W trzech meczach wyjazdowych po jednym razie wygraliśmy, zremisowaliśmy i przegraliśmy, czyli na obecną chwilę nie wiele się w kwestii wyników na wyjazdach zmieniło. Strzelamy dużo goli, ale o ile u siebie tracimy bardzo mało bramek, to na wyjeździe jest z tym gorzej, bo w tej rundzie w trzech meczach straciliśmy 4 bramki. Biorąc to wszystko pod uwagę moim skromnym zdaniem nie jestem przekonany, czy ta drużyna jest w stanie wygrać coś w tym sezonie i powalczyć o coś więcej niż podium i finał Pucharu Polski. Zdaje sobie sprawę, że narażę się na krytykę, ale jest wiele rzeczy do poprawy, nie wszystko wygląda tak, jak powinno, a grając i punktując w kratkę na wyjazdach mogą nic nie wygrać, zwłaszcza, gdy Raków i Pogoń będą punktować i wygrywać i u siebie i na wyjazdach. Po prostu wcześniejsze wydarzenia z poprzednich lat, sezonów nauczyły pokory, serce chce sukcesów i trofeów, ale rozum podpowiada, że może być z tym różnie i może nastąpić powtórka z przeszłości. Do tego mogą dojść kontuzje, zawieszenia za kartki podstawowych piłkarzy, a choćby mecz z Cracovią pokazał, że pomimo szerokiej, podobno mocnej kadry nie jest łatwo zmiennikom zastąpić kluczowych, podstawowych piłkarzy. Najbliższe dwa mecze mogą dać odpowiedzi na pewne pytania, na razie nie jest źle, ale to się może szybko zmienić. Zostało jeszcze wiele meczów do końca i wszystko się może zdarzyć. Wszystko zależy od tego, ile wygramy meczów i zdobędziemy punktów my a ile nasi rywale, od szczęścia, skuteczności, postawy i błędów w obronie oraz innych czynników. Teraz mecz z Górnikiem w Pucharze Polski, a później ligowy z Rakowem. Albo będzie jeszcze lepiej albo gorzej. Byłoby fajnie wygrać te dwa mecze, ale czas pokaże, czy tak się stanie.”

Autor wpisu: John do newsa: Pięć szybkich wniosków: Pogoń – Lech 0:3

„Lech mnie zaskoczył na plus dzisiaj.
1 połowa słaba, bardzo słaba nawet, z obu stron, ale ta ofensywna Pogoń, nie stworzyła sobie żadnej sytuacji a u siebie byli niepokonani. 2 połowa już dużo lepsza, o dziwo taka nieoczywista zmiana Kownacki za Amarala dużo dała.
Cieszy bardzo to zwycięstwo, raz, że z bezpośrednim rywalem w walce o MP, dwa, na wyjeździe z mocnym rywalem.
To pokazuje, że można. Skorża całe szczęście nic dzisiaj nie zepsuł. Człowiek ze spokojem będzie sobie mógł obejrzeć magazyny ligowe, po porażkach czy remisach nie ogląda się tak dobrze. Czas na PP. Teraz też Raków ma wyjazd do Gdyni, i do Poznania,aż tak szerokiej kadry nie mają. Po Rakowie będzie można podsumować ten maraton Lecha,awans,wygrana z Rakowem,i będzie ok.”

Autor wpisu: Sosabowski do newsa: Wystaw swoje oceny po meczu z Pogonią

„Dzisiejszy tytuł: „Uzurpator zdjęty z tronu za fraki, przez prawowitego lidera!”

Z drugiej strony nasza dzisiejsza gra nie była tak dobra jakby wskazywał na to wynik ani tak zła jak wynik po pierwszej połowie. Uważam, że dzisiejszy mecz był jak partia szachów. Wszyscy wyprowadzili swoje figury do gry a potem się zaczeło! Jeden z graczy miał plan i udało mu się zamatować przeciwnika w 3 ruchach! Oczywiście sprzyjało nam dzisiaj szczęście jak nigdy. Natomiast wygraną upatruję w świetnej taktyce na ten mecz. Nikt nie może powiedzieć dzisiaj, że Skorża nie wyszedł dzisiaj wysoko z atakiem na rywala i to jeszcze na jego własnym boisku. Widać po naszym zespole, że nowe nabytki nie mają jeszcze pełnego zgrania. Velde o ile chłodna głowa jak nikt inny to nie potrafi przenieść tego na korzystne sytuacje dla zespołu. Koledzy nie wiedzą w jakis sposób mu podać ani jak wyjść na dogodną pozycję. Wielkim plusem po raz kolejny był Bartek Salamon przecinający podania do rywala w środku pola. Uważam, że Bartek powinien grać tak w każdym meczu nawet z tymi słabszymi rywalami bo wychodzi mu to idealnie. Mieliśmy mega dużo strat w środku pola, głupich i w złych momentach jednak trzeba przyznać, że było też dużo pozytywów, szczególnie w przechwytach, drugich piłkach co zaowocowało w drugiej połowie. Murawski w końcu stanął na wysokości zadania i dał kluczowego passa właśnie takimi zagraniami może zamknąć usta krytykom. Oby było ich tylko więcej! Nie napawa jednak po raz kolejny przygotowanie fizyczne. Amaral klasycznie do 60 minuty. Murawski ze skurczami. Kamiński fragmentami niewidoczny bo gdzieś odpoczywa po kolejnym sprincie. Mam nadzieję po raz kolejny, że Lech się w końcu odkręci bo coś wygląda nie tak… Ostatecznie dowozimy 3 pkt w jednym z najważniejszych spotkań rundy! Brawo Lech. Brawo trener Skorżą! Tym razem zmiany o czasie i w punkt. Przynajmniej ta Kownackiego, który pokazał, że przyda się drużynie jeszcze nie raz w tym sezonie. Ishak wrócił ze skutecznością! To napawa wielką nadzieją jeśli w końcu będzie zdrowy. Zamknęliśmy usta wszystkim na najtrudniejszym terenie. Teraz niech rozpocznie się passa dominacji Kolejorza bo jesteśmy w stanie wysoko wygrać z każdym w tej lide! Dawać już Raków!”

Autor wpisu: Kuki do newsa: Śmietnik Kibica

„Mówiąc szczerze, to bardziej od pozycji młodzieżowca martwiłbym się naszą „głębią składu”. Nie wiadomo też czy w przyszłym sezonie ciągle będzie wymóg młodzieżowca. W Lechu zawsze ktoś wyskakuje z kapelusza, od biedy może bronić ten Bąkowski, gorszy od Bednarka nie będzie.

Jakby się tak zastanowić, to w najbardziej pesymistycznym wariancie na lato znowu może nas czekać rewolucja kadrowa.
Kto może odejść?

ŚO: Satka chyba na walizkach, zostają Salamon z Miliciem. Po trzeba conajmniej 2 gości.
PO: Wydaje się że na Czerwińskim postawili krzyżyk. Z twitterowych plotek – podobno wymigał się od grania w Chorzowie. Ciekawe czy wyjdzie w składzie na Górnik. W Lechu trzeba mocniejszego PO.
LO: Douglas podobno mocno kręcił nosem na to że nie gra. Zresztą jak już grał to też nie błyszczał. Ma spory kontrakt, ale siedzi na ławce.
ŚP: Tiba coś przebąkuje o powrocie do Portugalii. Boję się o Jespera, bo to taki KOT, że spokojnie by sobie dał radę w lidze lepszej niż polska. Inni też na pewno to widzą.
PP: Skóraś out imho. Przestanie być młodzieżowcem, przez co straci swój największy atut :)
LP: Kamiński odchodzi 100%. Na dobrą sprawę zostajemy z DWOMA skrzydłowymi. Nie wiadomo co z Sykorą.
N: Kownacki out. Sobiech jak mi się wydaje jest skreślony. Ishak jak zostanie królem strzelców w LECHU, to na pewno będzie rozchwytywany. Może się okazać że w ataku będzie biegać Szymczak.

Podsumowując: Scenariusz optymistyczny: 2 out. Średnio optymistyczny: 4-5. Pesymistyczny: 8?
Pewnie nie dopuszczą do tego żeby odeszli wszyscy na raz, których tutaj wymieniłem, jednak wydaje się że sporo piłkarzy może chcieć po sezonie wyjechać.”

Autor wpisu: kibol z IV do newsa: Pyry z gzikiem: Gotowi

„Wróciliśmy na należne nam miejsce. Wróciliśmy pewnie. Bez jakichkolwiek podtekstów. Wynik mówi sam za siebie. Obnażyliśmy śledzi u nich w domu. Na oczach ich kibiców wybiliśmy im majstra z głowy. Ich fartowne wygrane skończyły się na poznańskiej Lokomotywie. Kiedyś musiały, tak samo jak pechowo tracone przez Lecha pkt. Przy minimalnej wygranej można by mówić o przypadku, farcie itd, itp. Przy takim wpierdolu nie może być o tym mowy. Śledzie nie istniały w ofensywie. Kreowany na jakiegoś gwiazdora Bichcostam …nie pokazał nic. Nie istniał. Grosik nie pokazał nic… Trzy siarczyste liście wypłacone przez Lecha pogoniły paprykarzy z pozycji fartownego lidera. Upokorzyły, rzuciły na kolana i pokazały miejsce w szyku…Mistrz w tym sezonie będzie w Poznaniu !…A Poznań utonie w świetle rac :)

#MajsterNaStulecie”

Autor wpisu: Bart do newsa: Śmietnik Kibica

„Okno w typowo lechowym stylu, czyli zrobione na pół gwizdka. Mimo pierwszych obaw, wypożyczenie Kownackiego już się broni. Bramkarza klub nawet nie chciał szukać. Boli brak środkowego obrońcy za Rogne. To na pewno jest duży minus.

Co do Velde: tak jak nie lubię gadania o tym że trzeba dać czas na aklimatyzację, tak tutaj uważam że to jest przypadek gdzie właśnie tego trzeba. Velde to wciąż dosyć młody zawodnik który z norweskiej Niecieczy przyszedł do dużego klubu. Widać że jest tym nieco speszony. Jednak na boisku pokazuje umiejętności. Potrafi dryblować na małej przestrzeni, jest pod grą, pokazuje się do gry. Ma tylko problem z decyzyjnością – nie wie co robić gdy ma piłkę w okolicach pola karnego rywali. Imo zacznie podejmować optymalne decyzje z piłką przy nodze jak oswoi się z klubem i ligą, a jak już się oswoi i poprawi decyzyjność to będzie gwiazdą ligi. Ze swoimi atutami może bardzo pasować do tego co chce grać Lech, a już na pewno bardziej niż np. Ba Loua który nie bardzo odnajduje się w grze kombinacyjnej na małej przestrzeni i nie ogarnia taktycznie.”

Autor wpisu: rakuda do newsa: Pyry z gzikiem: Gotowi

„Może to nielogiczne, ale po cichu liczyłem, że na początku stracimy lidera na rzecz śledzi (myślałem, że raczej będzie to po meczu w Szczecinie po jakimś gównogolu, niż jeszcze przed tym meczem, ale wyszło nawet lepiej).
Po tym jak oni się zachowywali w czasie przerwy, po tych tekstach, że po 3 słabych meczach możemy zacząć zwalniać trenera. Po tych wszystkich napinkach po sprzedaży Kozłowskiego (swoją drogą super mu idzie wciąganie nosem ligi belgijskiej) tak jak by jakiekolwiek znaczenie miało czy sprzedali go o 100 funtów drożej niż my Modera.
Chciałem po prostu zobaczyć odlot, jaki będzie kiedy na chwilę przejmą pierwsze miejsce. No i nie zawiodłem się. Zaczęli już w poprzedni piątek. Najpierw rozwaliło mnie, jak zaczęły się ich piłkarzom przegrzewać styki w Mielcu (2 żółte kartki dla rezerwowych). Do tego spuszczanie się nad „Geworgianem”, który na razie strzelił jedną ładną (nawet bardzo) bramkę, raz odbiła mu się noga od piszczeli i raz bramkarz zaliczył samobója po jego (niezłym strzale), (w tym oczywiście wtórowali im warszawscy dziennikarza i „eksperci”).
A po naszym meczu to już „rozpoczęło się świętowanie największego sukcesu w historii, jakim jest 1. miejsce po 22. kolejce dnia 20 lutego 2022” na całego, tydzień nieustannej fety, tasowania się i pompowania balonika.
I przyszedł mecz, w którym pokazaliśmy, jak się profesjonalnie zamyka mordy. W 5 minut dostali trzy strzały na swój głupi ryj i się skończyło „rumakowanie”. Jedyne co oni w tym meczu zrobili to „strzał” kolanem Zahovicia, kandydat na Mistrza Polski, w meczu u siebie, jeden strzał, kolanem. No komedia. Ciekawe czy trzepacze czegokolwiek się nauczyli, nie wydaje mi się, więc pewnie jeszcze nam trochę uciechy dostarczą. Teraz trzeba ograć Górnik i zrobić z Rakowem to, co zrobiliśmy z Wisłą czy Śląskiem.

#MajsterNaStulecie”

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <





Dodaj komentarz