Tydzień z historią: Włoski niedosyt i serie przy Bułgarskiej

Tydzień z historią – nowy cykl KKSLECH.com powstały przed sezonem 2021/2022 z okazji 100-lecia klubu. Pod koniec każdego tygodnia w sposób tekstowo-zdjęciowo-filmowy wspominamy ważne Lechowe wydarzenia, historyczne mecze czy inne istotne/ciekawe spotkania oraz rzeczy, które w konkretnym czasie miały miejsce w Kolejorzu.



Włoski niedosyt w Udine

Lech Poznań doprowadzając u siebie do remisu 2:2 mimo przegrywania 2:2 zachował szanse na awans do kolejnej fazy pucharu UEFA. Włoski rewanż w ramach 1/16 Pucharu UEFA odbył się już po tygodniu dnia 26 lutego 2009 roku. Gracze Franciszka Smudy chcąc awansować musieli wygrać na wyjeździe co nie było niemożliwe. Już w 12 minucie lechici pokazali, że trzeba ich traktować serio, kiedy czubkiem buta po prostopadłym podaniu gola strzelił Hernan Rengifo. Ta bramka obudziła Włochów, którzy grali lepiej, ale nie potrafili wykorzystywać dobrych okazji. W końcu w 57 minucie w dziwnych okolicznościach wyrównał Simone Pepe, Włoch przy bramce pomógł sobie ręką czego sędzia nie zauważy. Lech na dobre obudził się dopiero w końcówce, gdy nie miał już nic do stracenia. Niestety w 90 minucie gry w prostej sytuacji piłkę na środku boiska stracił wprowadzony kilka minut wcześniej Marcin Kikut. Zespół Udinese, a konkretnie Antonio Di Natale nie mógł zmarnować kontry i świetnej okazji zdobywając bramkę na 2:1 w sytuacji 1 na 1. Udinese do dwumeczu z poznaniakami długo grało słabo w Serie A, jednak po spotkaniach z Kolejorzem złapało wiatr w żagle na dobre. W kolejnej fazie wyeliminowało Zenit Sankt Petersburg, Włosi odpadli dopiero w ćwierćfinale nie dając rady późniejszemu finaliście ostatniej edycji Pucharu UEFA w historii, Werderowi Brema.

null
null
null
null

1/16 Pucharu UEFA 2008/2009 (rewanż) – czwartek, 26.02.2009, godz. 20:45
Udinese Calcio – KKS Lech Poznań 2:1 (0:1)
Bramki: 57.Pepe 90.Di Natale – 12.Rengifo
Żółte kartki: Belardi
Widzów: 13000
Skład Udinese: Belardi – Zapata, Coda, Domizzi, Pasquale (77.Luković) – Inler, D’Agostino – Pepe (62.Isla), Asamoah, Quagliarella (46.Floro Flores) – Di Natale.
Skład Lecha: Turina – Wojtkowiak (83.Kikut), Bosacki, Arboleda, Djurdjević – Injać (71.Wilk), Bandrowski – Lewandowski, Murawski, Stilić – Rengifo.

Dziewięć kolejnych meczów u siebie bez straty gola

Na przełomie sezonów 1980/1981 i 1981/1982 poznański Lech zanotował serię 9 kolejnych meczów przy Bułgarskiej bez straty gola. Passa została zapoczątkowana 15 marca 1981 roku, podczas niej Kolejorz zanotował bilans 6-3-0 goszcząc u siebie 2 razy Łódzki Klub Sportowy. W czasie tej rekordowej serii 9 z rzędu spotkań w Poznaniu bez utraty bramki na Lecha chodziło od 10 do nawet 35 tysięcy ludzi. Passa została przerwana na początku sezonu 1981/1982, w 2 domowym spotkaniu w tamtych ligowych rozgrywkach Kolejorz uległ u siebie Pogoni Szczecin 0:1. Warto dodać, że po wiośnie 1981, kiedy Lech w Poznaniu nie stracił gola zajęliśmy w tabeli 8. miejsce.

15.03.1981, Lech – Widzew 0:0
29.03.1981, Lech – Ruch 2:0
05.04.1981, Lech – Wisła 2:0
11.04.1981, Lech – Odra 1:0
06.05.1981, Lech – ŁKS 0:0
16.05.1981, Lech – Górnik 0:0
03.06.1981, Lech – Szombierki 1:0
10.06.1981, Lech – Legia 2:0
08.08.1981, Lech – ŁKS 2:0

Dwanaście wygranych z rzędu przy Bułgarskiej

Na przełomie sezonów 1982/1983 i 1983/1984 poznański Lech zanotował rekordową serię 12 kolejnych ligowych wygranych u siebie. Podczas tej serii 2 razy ograł przy Bułgarskiej zespół ŁKS-u Łódź, Szombierek Bytom i Legii Warszawa. Stracił tylko 4 gole, wtedy na Kolejorza regularnie chodziło 20-30 tysięcy ludzi, były nawet mecze, które z trybun śledziło 40 tysięcy osób. Podczas jesieni 1983 podopieczni Wojciecha Łazarka wygrali wszystkie domowe spotkania w lidze.

Warto przypomnieć, że w sezonie 1982/1983 nasz klub był Mistrzem Polski, w kolejnych rozgrywkach 1983/1984 sięgnął nawet po jedyny dotąd dublet. Świetna seria 12 kolejnych domowych zwycięstw w lidze została przerwana w kwietniu 1984 roku przez Widzew Łódź, który na oczach 40 tysięcy kibiców zwyciężył u nas 1:0. Obecny Lech Poznań prowadzony przez Macieja Skorżę ma passę 7 kolejnych wygranych przy Bułgarskiej, więc do wyrównania rekordu jeszcze trochę mu brakuje. Należy jednak pamiętać, że w latach 80-tych rekordową serię udało się zanotować na przełomie dwóch sezonów a nie w tych samych rozgrywkach.

29.05.1983, Lech – ŁKS 2:1
05.06.1983, Lech – Legia 1:0
15.06.1983, Lech – Szombierki 4:1
07.08.1983, Lech – Wisła 1:0
17.08.1983, Lech – Szombierki 1:0
27.08.1983, Lech – Bałtyk 1:0
10.09.1983, Lech – Motor 2:0
18.09.1983, Lech – Legia 2:1
02.10.1983, Lech – Górnik W. 2:0
16.10.1983, Lech – ŁKS 4:1
06.11.1983, Lech – GKS 3:0
18.03.1984, Lech – Śląsk 6:0



Poprzednie publikacje cyklu „Tydzień z historią”:

>> Fantastyczny początek wiosny 2017
>> Bunkier
>> Luty prestiżowych zwycięstw
>> Śnieżne mecze w Europie
>> Bułgarska zimą
>> 65 lat nazwy Lech Poznań
>> Styczniowe granie w Arenie
>> Pucharowe wygrane 1:0 i rekordowe zwycięstwo
>> Rekordowa umowa, pucharowe ostatki i ostatni lider
>> Medialny trener i dwa cenne remisy w Europie
>> Jubileuszowy gol i ważna stadionowa inwestycja
>> Początek, koniec rekordowej serii i ostatni raz na Dębcu
>> Dwa pierwsze medale i 7:1 w drodze po tytuł
>> Karne z Barceloną i mglista Bułgarska
>> Manchester na kolanach i koniec najlepszej serii
>> Włosko-francuska sensacja i remis na Camp Nou
>> 12:11 w karnych i cud w Błażejewku
>> Grecki rewanż, efektowne wyniki i odsłonięta lokomotywa
>> Niezapomniana Austria Wiedeń i awans do Ligi Europy 2021
>> Cypryjskie 5:0 i otwarcie nowej Bułgarskiej
>> Niezapomniany 16 września i spektakularne wygrane
>> Lechowe początki, pucharowy debiut i kolejny Superpuchar
>> Letnie mecze na starej Bułgarskiej
>> 11:1, belgijski pech i otwarcie Bułgarskiej
>> Dwa awanse do Ligi Europy
>> Letnie pucharowe mecze
>> Hat-trick Gytkjaera i rekordowe 6:0 z Grasshoppers
>> Lech Cup 2003, wiele meczów w Europie i drugi Superpuchar
>> Awans po karnych i wyjazdowy rekord
>> Tytuł juniorów i emocjonujący dwumecz z Norwegami
>> 6 tys. kilometrów do celu i rekordowy dwumecz
>> Sparing z nadkompletem widzów i dwa Superpuchary
>> Pucharowy czerwiec i awans na oczach 60 tysięcy
>> Pierwszy tytuł i puchar po karnych
>> Nowy sponsor i jedyny dublet
>> Trzy czerwcowe mistrzostwa i srebro na Rynku
>> Gdańskie emocje, czwarty Puchar i pożegnanie zasłużonych
>> Dwa puchary, spadek i 6:0

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <





Dodaj komentarz