Kluczem jest zwycięstwo

Pojutrze o 17:30 Lech Poznań zagra na wyjeździe z Wisłą Kraków. W piątek trener Kolejorza potraktował konferencję prasową jako wstęp do meczu i zabawę z rywalem. Według Macieja Skorży w niedzielę będzie kilka zmian w składzie, który w ostatnich trzech spotkaniach był do siebie bardzo zbliżony.



O problemach w meczu z Rakowem

„Raków Częstochowa jest najbardziej wymagającym fizycznie rywalem w całej lidze. Trudno im pod tym względem dorównywać, piłkarze do tej drużyny są dobierani pod kątem fizyczności. W tygodniu nie zrobiłem więcej rotacji, ponieważ wcześniej kluczowe było zwycięstwo w Zabrzu, gdzie wystawiłem najsilniejszy skład. Po fakcie nie zmieniłbym swojej decyzji, ponieważ Górnik u siebie jest bardzo groźny.”

„Raków miał dzień więcej na regenerację, to mogło mieć wpływ. Wynik był taki, jaki był, teraz można dopatrywać się różnych historii. Dla mnie najważniejszy był awans w Zabrzu, mimo porażki z Rakowem wciąż jest wszystko przed nami. Jeśli zagramy w finale Pucharu Polski z Rakowem, to będą pewne analogie związane z 2015 rokiem. Ostatni mecz z Rakowem dał nam dużo wniosków, które być może jeszcze się przydadzą. Na pewno musimy umieć lepiej grać wtedy, gdy przeciwnik ma lepszy dzień od nas i góruje nad nami fizycznością czy agresywnością.”

„Mecz z Rakowem był zamknięty, trudny. Na pewno nie możemy się denerwować na boisku, gdy nie stwarzamy sytuacji. Musimy zachowywać więcej zimnej głowy w takich meczach, nie można się denerwować, kiedy nie potrafimy zepchnąć rywala do obrony już od pierwszej minuty. Czasem trzeba umieć cierpieć na boisku, żeby wygrać mecz.”

O meczu z Wisłą

„Widzę już pewne różnice w Wiśle po przyjściu nowego trenera. Inaczej grają w obronie, inaczej rozgrywają akcje. Widzę pewne różnice, które z czasem będą pewnie jeszcze bardziej widoczne. Do Krakowa jedziemy po 3 punkty, chcemy to zrobić, dla mnie kluczową rzeczą jest odniesienie zwycięstwa. W stosunku do meczu z Rakowem planuję zrobić kilka zmian w składzie. W coraz lepszej formie jest Adriel Ba Loua, być może zobaczymy go w Krakowie od pierwszej minuty, bardzo mocno nad tym myślę. Ten chłopak ma duże umiejętności w końcowej fazie sezonu, bardzo na niego liczę.”

O przyszłości

„Sezon wkracza w decydującą fazę i teraz będą kluczowe momenty sezonu. Drużyna mocno przeżyła to, co wydarzyło się w niedzielę. To już jest za nami, teraz w zespole panuje koncentracja i sportowa złość. Jest chęć jak najszybszego powrotu na pozycję lidera, czekamy z utęsknieniem, by wyjść na boisko i wygrać. Drużyna bardzo dobrze pracuje na treningach i myślę, że to wkrótce zaprocentuje.”

„Przed nami 10 meczów, sporo punktów do zdobycia, jeszcze parę zwrotów akcji może się wydarzyć. W każdym meczu z koncentracją i zaangażowaniem musimy grać o 3 punkty.”

O transferze Tomasza Kędziory

„Tomasz Kędziora trenuje z nami cały tydzień. Czy zostanie w Lechu? To jest tylko w kwestii decyzji Tomka.”

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <





10 komentarzy

  1. Tadeo pisze:

    Nie rozumię nad czym Tomek się zastanawia.Przeciez to jest tylko 3 miesiące gry u nas czy w innym klubie na zachodzie.Pózniej i tak może iść gdzie chce w zależności od dalszych decyzji UEFA.Czyżby względy finansowe tu decydowały, w co nie bardzo chce mi się uwierzyć. Bądź co bądź jest wychowankiem Lecha i te względy powinny decydować o jego wyborze a nie finansowe czy inne.

    • fox pisze:

      I myślisz ,że te względy przeważą bo jest wychowankiem Lecha.Teraz w sporcie liczy się kasa i tylko kasa.Herb przywiązanie do barw też ale to na drugim miejscu.

    • rakuda pisze:

      Tu nie chodzi o te 3 miesiące, gdyby o to chodziło, to pewnie by się nie zastanawiał. Chodzi o to, że nie wiadomo co będzie w czerwcu, a niektóre opcje są (podobno) bardzo interesujące.
      Jeśli okaże się, że do Kijowa nie da się w czerwcu wrócić, to lepszą pozycję w niezłej lidze Tomek, będzie miał po 3 miesiącach grania w tej lidze, niż po trzech miesiącach kopania na naszych pastwiskach.

  2. Erwin pisze:

    Kędziora przydał by się bardzo, wtedy zostaje nam tylko albo aż bramka do wzmocnienia, może jakoś by się udało wtedy zdobyć upragniony tytuł, gdyby nas wzmocnił to byłaby ekipa godna 100lecia Kolejorza nawet pomimo średniaków w bramce to dawno nie mieliśmy takiej konkurencji na wszystkich pozycjach, jeśli jednak nas nie wzmocni to pozostaje się modlić o zdrowie obrońców, bo jeżeli uciągniemy tą trójką do końca to też powinno być dobrze, ale to jest ryzyko, oprócz tego pozostaje mental i decyzje trenera, z Rakowem powinniśmy chociaż zremisować, jeżeli nie mogliśmy wygrać. Graliśmy najmocniejszym składem u siebie, trzeba być czujnym w każdym meczu do samego końca, dużo nie zostało, a głupio straconych punktów w tym sezonie limit wykorzystaliśmy. Kolejny mecz uważam za dobrą okazję do pokazania sportowej złości i wywiezienia kompletu punktów.

  3. kibol z IV pisze:

    Do Krakowa tylko po 3 pkt. Co do Kędziory. Myślę że klub jak i Skorża podchodzą bardzo uczciwie w kwestii jego gry dla Lecha w tym sezonie ,nie wywierając na nim żadnej presji i nie stawiając pod scianą w podjęciu decyzji. Na zatrzymanie Tomka w Lechu na kolejne sezony,nie ma najmniejszych szans a sytuacja w jakiej się znalazł dla niego samego nie jest delikatnie mówiąc komfortowa.

    #MajsterNaStulecie

    • Rahu pisze:

      Gdyby Tomkowi zależało na Lechu, na grze, na zrobieniu tego co nie zrobił w końcówce gry w Lechu, zostałby już naszym piłkarze. Nie łudźmy się, Tomek ma chyba inne plany, bardziej patrzy na to, gdzie zakotwiczy w kolejnym sezonie.

      • LuckyLuck pisze:

        Zgadzam się z kolegą Rahu. Moim zdaniem tutaj nie chodzi bo finanse czy inne rzeczy, a o długofalowe patrzenie Tomka.

    • Kosi pisze:

      Myślę podobnie. Kendi liczy na klub gdzie będzie grał dłużej niż do końca sezonu. W tej chwili to za dobry i za młody piłkarz by yu wracać

  4. inowroclawianin pisze:

    Nie podoba mi się to kombinowanie Kędziory. Grał tu dość długo, jest szanowany, dużo zawdzięcza Lechowi i ma wobec Lecha dług. Ma możliwośc pomóc. Być może podchodzi do tematu egoistycznie jak większość zawodników.

Dodaj komentarz