O drugą wygraną na nowym stadionie

Pojutrze wieczorem Lech Poznań zagra na jednym z najbardziej niewygodnych dla siebie stadionów w całej PKO Ekstraklasie. Obiekt Śląska Wrocław wybudowany z myślą o Euro 2020 po prostu Kolejorzowi nie leży, w piątek niebiesko-biali będą mieli szansę wygrać na nim dopiero drugi raz w historii.



Jesienią 2010 roku Lech Poznań wygrał we Wrocławiu 2:1 po golach Sławomira Peszki i Artjomsa Rudnevsa, a krótko potem grał w Turynie z Juventusem, gdzie zanotował historyczny remis 3:3. Od tamtego zwycięstwa mającego miejsce jeszcze na starym obiekcie Śląska przy ulicy Oporowskiej ekipie Kolejorza udało się wygrać w stolicy Dolnego Śląska tylko raz – latem 2018 roku.

Na nowym stadionie we Wrocławiu zwanym teraz Tarczyński Areną niebiesko-biali rywalizowali łącznie 10 razy notując bilans 1-7-2. Lechici bramkowo remisowali tam aż 6 razy, 4 razy wynikiem 1:1, ponieśli także 2 porażki rezultatem 0:2 w tym ostatnią we wrześniu 2017 roku. Aktualnie poznaniacy mają na swoim koncie serię 4 kolejnych wizyt we Wrocławiu bez przegranej i passę 3 z rzędu bramkowych remisów. Wszystkie mecze Lecha Poznań na nowym stadionie Śląska we Wrocławiu krótko przypominamy poniżej.

30.05.2013, Śląsk Wrocław – Lech Poznań 1:1

Pod koniec sezonu Lech pierwszy raz jechał na nowy stadion Śląska. W deszczu osłabiony kontuzjami Kolejorz mający już w kieszeni wicemistrzostwo zremisował 1:1, choć prowadził 1:0 po kontrze środkiem boiska. Tamten pojedynek zgromadził na trybunach prawie 25 tysięcy ludzi, żaden inny mecz Śląsk – Lech na nowym stadionie nie przyciągnął tylu widzów.

14.09.2013, Śląsk Wrocław – Lech Poznań 2:0

Tego samego 2013 roku we wrześniu Lech znów grał we Wrocławiu ponosząc pierwszą porażkę na nowym obiekcie. Wynik tego spotkania został rozstrzygnięty już do przerwy, Śląsk strzelił 2 gole mogąc do końca meczu kontrolować przebieg zawodów.

02.11.2014, Śląsk Wrocław – Lech Poznań 1:1

Jedyny mecz Lecha we Wrocławiu za kadencji Macieja SKorży zakończył się remisem. Już na początku spotkania w 2 minucie po efektownej akcji Darko Jevticia wyszliśmy na prowadzenie. Później Lech miał sporą przewagę, ale był nieskuteczny. W 70 minucie błąd popełnił Paulus Arajuuri, Śląsk praktycznie z niczego wyrównał, od momentu gola na 1:1 poznaniacy przestali grać.

31.10.2015, Śląsk Wrocław – Lech Poznań 1:1

W październiku 2015 roku Lech był już prowadzony przez Jana Urbana i próbował wyjść z kryzysu. Po przeciętnym meczu we Wrocławiu, który oglądało niespełna 9 tysięcy ludzi padł wynik 1:1. W drugiej połowie wyrównującą bramkę dla nas strzelił Maciej Gajos.

15.07.2016, Śląsk Wrocław – Lech Poznań 0:0

Jedyny mecz na nowym stadionie Śląska, w którym padł remis 0:0. Była to 1. kolejka Ekstraklasy, wrocławian szkolił Mariusz Rumak, poznaniaków prowadził Jan Urban. Lech w pierwszej połowie miał optyczną przewagę, ale nie umiał zamienić jej na gola.

22.09.2017, Śląsk Wrocław – Lech Poznań 2:0

Spotkanie we Wrocławiu we wrześniu 2017 roku przyciągnęło na stadion ponad 20 tysięcy ludzi. Lech był przed tym meczem liderem, na wyjeździe został ograny przez Śląsk, którego szkolił Jan Urban. Gola na 2:0 tuż przed końcem pierwszej połowy zdobył były lechita Marcin Robak. Końca pierwszej odsłony na ławce trenerskiej nie doczekał Nenad Bjelica, który przez sędziego został wyrzucony na trybuny.

05.08.2018, Śląsk Wrocław – Lech Poznań 0:1

Latem 2018 roku w upalny dzień Lech Poznań odniósł pierwsze i jedyne zwycięstwo na nowym stadionie Śląska. Sędzia nie uznał aż 4 bramek dla wrocławian, które padły ze spalonego. W końcówce poznaniacy skontrowali wrocławian zwyciężając 1:0 po golu Pedro Tiby.

14.12.2019, Śląsk Wrocław – Lech Poznań 1:1

Mecz w grudniu 2019 roku odbył się bez kibiców przez zamknięty stadion. We Wrocławiu padł remis 1:1, który w końcówce meczu pięknym strzałem z rzutu wolnego uratował Darko Jevtić.

28.06.2020, Śląsk Wrocław – Lech Poznań 2:2

To spotkanie w stolicy Dolnego Śląska odbyło się w fazie finałowej Ekstraklasy, już po powrocie do gry po pandemii. Przed meczem Wrocław nawiedziła ulewa, w pierwszej połowie na zalanym boisku lepiej czuli się goście i to oni prowadzili. Mimo dwukrotnego prowadzenia przez Lecha w tym meczu padł remis 2:2. Strata 2 oczek ze Śląskiem nie była wtedy bolesna.

12.09.2020, Śląsk Wrocław – Lech Poznań 3:3

Ostatnia wizyta Lecha we Wrocławiu dnia 12 września 2020 roku przeszła do historii nie tylko rywalizacji ze Śląskiem. Kolejorz od 7 minuty prowadził 1:0, po 16 minutach przegrywał już 1:2 po tym jak proste stałe fragmenty gry sprawiły lechitom ogromne problemy. Poznaniacy rzucili się do ataku, w 28 minucie wyrównali, w 32 minucie wyszli na prowadzenie 3:2. Wynik ponownie zmienił się w 51 minucie, kiedy rzut karny spowodował Tymoteusz Puchacz. Śląsk wyrównał, a ostatni mecz Lecha we Wrocławiu zakończył się szalonym rezultatem 3:3.

Wszystkie mecze Lecha Poznań na nowym stadionie Śląska we Wrocławiu i frekwencje:

2012/2013, Śląsk Wrocław – Lech Poznań 1:1 (24962)
2013/2014, Śląsk Wrocław – Lech Poznań 2:0 (18761)
2014/2015, Śląsk Wrocław – Lech Poznań 1:1 (22687)
2015/2016, Śląsk Wrocław – Lech Poznań 1:1 (8499)
2016/2017, Śląsk Wrocław – Lech Poznań 0:0 (12402)
2017/2018, Śląsk Wrocław – Lech Poznań 2:0 (22075)
2018/2019, Śląsk Wrocław – Lech Poznań 0:1 (17926)
2019/2020, Śląsk Wrocław – Lech Poznań 1:1 (0)
2019/2020, Śląsk Wrocław – Lech Poznań 2:2 (5781)
2020/2021, Śląsk Wrocław – Lech Poznań 3:3 (11535)

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <





8 komentarzy

  1. kri$$ pisze:

    Bilans nie powala.
    Fajnie gdyby udało się poprawić.
    I niech tak się stanie.

  2. 100h2o pisze:

    Bawią mnie te „historyczne statystyki”.
    Liga jest tu i teraz. Średnia ligowa widzów na stadionie we Wrocku = 9 766. Murawa z trawą zieloną jak to na boiskach. Bramki zgodne z przepisami jak i wymiary boiska. Kiepscy w dołku. Grają baaaardzo przeciętnie. I praktycznie „o nic” będąc słabiakiem środka tabeli.
    Zatem co tu gadać o „bilansach”.
    Lać frajerów.
    Punkty potrzebne, reszta nieważna.

    • 07 pisze:

      Jak słyszę takie pierd… e ze stadion nam nie lezy to….. gdzie mamy grac? Na Oporowskiej? Bialystok nie, Gdansk nie, Wroclaw nie, Płock nie. Może zostańmy w szatni.
      Wyjść zagrac to co w Poznaniu i wrócić z 3 punktami. Proste. Mieli 2 tygodnie i jak dla mnie nie ma wymówki.

      • Kosi pisze:

        Co ty pierdolisz? Jakie 2 tygodnie mieli? osmiu na kadrze, jutro jedyny trening. Cos czuje, ze cala wina pojdzie na trenera w razie niepowiedzenia. Wedlug niektorych

      • 07 pisze:

        @KOSI – Tylko gracze Lecha byli na kadrze? Bejger gdzie był na przykład? A z drugiej strony gdzie był Kownacki, Ishak, Amaral, Velde i Ba Loua? W jakiejś reprezentacji czy na Bahamach?

  3. Kibic z Bydgoszczy pisze:

    Kiepskie serie jak na mecze z Kiepskimi, ale każda seria się kiedyś kończy jak wczoraj w meczu Polska-Szwecja. Patrząc przez pryzmat mistrzostwa tego meczu nie wolno nam nawet zremisować.

  4. Jakub80 pisze:

    Chcemy być Mistrzem trzeba wygrywać wszystko.
    Żadnego liczenia na potknięcia na potknięcia jednej lub drugiej drużyny. Każdy kolejny mecz to finał.

Dodaj komentarz