Top 10 (31.03-06.04)

Top 10 jest cyklem dotyczącym bezpośrednio internautów serwisu KKSLECH.com. Co tydzień w środę moderatorzy wyróżniają 10 najlepszych komentarzy oddanych przez kibiców Lecha Poznań w wiadomościach pojawiających się na łamach tej witryny oraz w „Śmietniku Kibica”. Komentujesz sprawy związane z Kolejorzem? Co tydzień jest szansa, że to właśnie Twój wpis dotyczący głównie naszego klubu znajdzie się wśród wyróżnionych komentarzy.



Autor wpisu: kibic z Bydgoszczy do newsa: Nasz rywal: Śląsk Wrocław

„Mnie to w ogóle niszczy, że obawiamy się takich meczy. A to przeciwnik mocny, bo w górnej połowie tabeli albo gra z nożem na gardle, bo jest w strefie spadkowej lub blisko tej strefy, albo bramkarz drużyny przeciwnej jest najlepszy na boisku. Nie wiadomo jaki przeciwnik by nam odpowiadał. Takiego, który się przed nami położy na pewno nie będzie. Czy my się obawiamy, że przeciwnik będzie walczył? Na pewno będzie walczył. Lech sam jest sobie winien takiej sytuacji. Zamiast przynajmniej utrzymać 4-punktową przewagę z jesieni, roztrwonił ją zaraz na początku wiosny. Teraz przydałaby się np. taka wyjazdowa seria zwycięstw jak w roku 2013 – 10 wyjazdowych zwycięstw z rzędu. I kadra wtedy wcale nie była jakaś super. A my tymczasem co mecz obawiamy się gry przeciwnika już kilka dni przed meczem. I obawiamy się nie tylko tego o czym tutaj napisałem ale przede wszystkim, że przeciwnik po prostu będzie grał w piłkę.”

Autor wpisu: Jacek_komentuje do newsa: Wystaw swoje oceny po meczu ze Śląskiem

„Nie był to wybitny mecz Lecha. Ale, choć nie grali bardzo dobrze, to zagrali… bardzo mądrze. Szczególnie w drugiej połowie. Takie mecze są bardzo potrzebne w walce o mistrzostwo.

Indywidualnie:
VdH – praktycznie nie miał szansy, żeby coś pokazać. Dość pewnie, niektóre dalekie podania (mityczna gra nogami) w kukurydzę, ale generalnie przyzwoity występ. Nadal nie wiem, czy to on czy Bednarek powinni być pierwszym wyborem W TEJ CHWILI i nadal jestem przekonany, że żaden z nich nie powinien być „1” w kolejnym sezonie. W obronie dominował spokój. Nie dało się odczuć braku Salamona, a to już plus. Dobra zmiana Pereiry – lubię oglądać Joela z przodu, dziś też pewny w defensywie. Jak zwykle podobał mi się Amaral, któremu jakby chce się najbardziej. Zaangażowanie TOP. Bardzo dobra zmiana Skórasia – dziś dla mnie zawodnik meczu. I nie tylko dzięki strzelonej bramce. Wielokrotnie nie miałem do niego przekonania, ale w dzisiejszym meczu pokazał, że powinien być przed Velde przy wyborze pierwszej jedenastki. No właśnie – Kristoffer. Póki co dość spore rozczarowanie, dziś najsłabszy na boisku. Oby się ogarnął, bo na razie może zostać królem plantacji ogórków.

Mimo braku kilku kluczowych graczy (Ishak, Salamon) daliśmy radę. Za to duży plus. Dobre zarządzanie meczem przez Trenera, co nie zawsze było oczywiste. Miły początek weekendu i dobre wejście w finalną część sezonu. Brawo!!!”

Autor wpisu: J5 do newsa: Pięć szybkich wniosków: Śląsk – Lech 0:1

Mam mieszane uczucia odnośnie występu Kolejorza. Z jednej strony takie mecze trzeba wygrywać 1:0 po bezbarwnym meczu, z drugiej strony to nie jest forma kandydata na zdobycie dubletu. Lech nie zachwycał formą przed przerwą na kadrę, i nie wiadomo czy wczorajszy mecz był konsekwencją chorób, kontuzji i wyjazdu piłkarzy na kadry, czy nie do końca wyszlifowanej formy w okresie zimowym. Cóż, pierwsza połowa do zapomnienia, w drugiej świetny przebłysk Skórasia i wykop van der Harta,na którego chyba w tym celu postawił trener Skorża. Jeśli tak to należy chwalić trenerski nos. Dobrze zespół operował piłką w końcówce meczu, kiedy nie dał się Śląskowi napędzić. Mecz z Olimpią pewnie będzie wygrany, a odpowiedź na pytanie czy Lech kroczy po mistrzowskiej ścieżce da mecz z Legią, która wydaje się już podnosić po euroligowej zapaści. Ale u siebie Lech jest inny, zwycięski. Oby w sobotę znowu było święto na Bułgarskiej

Autor wpisu: Sosabowski do newsa: Plusy i minusy: Śląsk – Lech 0:1

„Plusem przede wszystkim jest to, że udało nam się zwyciężyć w kluczowym spotkaniu na terenie wroga. Nie tylko w nieoptymalnym składzie ale z licznymi kontuzjami i chorobami. W końcu ławka rezerwowych pokazała że ma tę mityczną moc o której mówi się w mediach od początku sezonu. A prawda jest też taka, że gdybyśmy przez zbieg niesprzyjających okoliczności nie zakontraktowali Kędziory i Kownasia, to wyobraźcie sobie skład na ten mecz. To mogła być tragedia w wielu wydaniach. Wydaje mi się, że tym razem zarząd miał dużo szczęścia, że tak się złożyło, więcej szczęścia niż rozumu to na pewno. Na duży plus oczywiście przełamanie Skórasia, który w końcu pokazał, że ma talent a nie jest tylko w cieniu Kamińskiego. Jeśli chce regularnie grać w pierwszym składzie to takie wejście musi notować regularnie, gol, asysta, może kluczowe podanie. Do tego czasu widzieliśmy tylko wiatr w polu i błędne decyzje. Problem Michała nie jest w nogach a w głowie. Do tej pory uważałem, że odpali po odejściu Kamińskiego, kiedy zejdzie z niego presja że jest tym drugim. Z drugiej strony to tylko jeden dobry mecz więc czas pokaże. Marchwiński też się świetnie zapowiedział w sparingach. W końcu dobry występ bramkarza, nie było nadzwyczajnych parad, ale niech ktoś mi powie, że nie czuł się bezpieczniej przy akcjach rywala czy chociażby wrzutach z rożnych. Mieliśmy piąstkowania, wyjścia, takie podstawy podstaw a jednak cieszyły, że się da. Może „kibic nie zrozumie” to w końcu skomplikowana gra, ale koniec końców praktycznie bez błędów w tym meczu.

Z minusów dodałbym jeszcze elektryczność we wszystkich formacjach i brak zgrania. Murawski Tiba niby świetni piłkarze a jednak daleko od siebie, każdy z nich grał swój mecz. Tylko dwa wagony jadące w różnych kierunkach dalej stoją w miejscu. Na skrzydłach to samo. Kamiński bez zgrywania Ishaka bardzo dużo traci. Jeśli ktoś się zastanawiał co w tym meczu działo się z Kamykiem to trzeba sobie odpowiedzieć jasno, że Ishak robi dla mu wielką robotę związując przeciwnika, odgrywając za linie obrony i dynamizując akcję. Kownacki gra jak wysunięty pomocnik, czeka na podanie a już na pewne nie bierze tyłem na siebie obrońców. W tej parze to Kownacki chce mieć piłkę od Kamińskiego a nie odwrotnie. Co sprawia, że obaj gasną. O Velde i prawej stronie ciężko się mówi. Tam zupełnie brakowało wszystkiego. Ale żeby nie być tak surowym to nie jest wina tylko Velde, widać że też drużyna mu jeszcze nie ufa, on chce się czasem za bardzo pokazać i wychodzi ze tego mieszanka wybuchowa, nie ma zgrania, dobrych decyzji a nawet dryblingu z którego jest podobno znany. Wolałbym żeby władował się w przeciwnika i stracił raz czy drugi niż grał do najbliższego byle podać.”

Autor wpisu: Przemo33 do newsa: Pyry z gzikiem: Trzeba wierzyć

„Trudny wyjazdowy mecz na trudnym dla nas terenie, a jednak udało nam się go wygrać, dodatkowo biorąc pod uwagę grę w eksperymentalnym składzie i pierwszy mecz po przerwie na reprezentację. Samo zwycięstwo i 3 zdobyte punkty mogą jak najbardziej cieszyć, ale po meczu minusów również jest trochę. Po raz kolejny słaba 1 połowa, po raz kolejny ciężki mecz na wyjeździe z męczarniami zamiast spokojnego, chociaż skromnego zwycięstwa 1-0 lub 2-0, po raz kolejny bicie głową w mur. Na nasze szczęście rywal nie wykorzystał żadnej swojej okazji i nie strzelił bramki przed przerwą. Dlatego chociaż wygrana cieszy, to nadal jest wiele rzeczy do poprawy i jest nad czym pracować.
Niestety Lech od pewnego momentu, od początku rundy wiosennej nie gra już tak dobrze i jak określiła w artykule redakcja „gra tak jakby na zaciągniętym hamulcu ręcznym”. Niestety to prawda, chociaż tak jest już właściwie od pewnego momentu w trakcie rundy jesiennej. Na razie Lech dość regularnie punktuje, jakoś ciuła te punkty, ale niestety w lidze nie wygrywa regularnie, to bardziej gra w kratkę, na szczęście na razie przegraliśmy tylko jeden mecz na wiosnę. Niestety ratują nas często 2 połowy i momenty lepszej gry drużyny, jej przebłyski albo przebłyski kluczowych piłkarzy, czyli na przykład Amarala, Kamińskiego. Czegoś tutaj jednak brakuje, przede wszystkim regularnego wygrywania, serii zwycięstw, lepszych wyników w meczach wyjazdowych (tylko 2 zwycięstwa w lidze w rundzie wiosennej) i rozegrania dwóch równych połów na chociaż niezłym poziomie. Dlatego podtrzymuję swoje zdanie i uważam, że ta drużyna dałaby radę zdobyć Mistrzostwo tylko w przypadku potknięć, wpadek, kryzysu Pogoni i Rakowa, ponieważ te drużyny sprawiają jednak trochę lepsze wrażenie i nie wyglądają, jakby miały zacząć seryjnie tracić punkty. Do tego w przeciwieństwie do nas mają podstawowych bramkarzy, którzy zapewniają spokój między słupkami, a to również może być ważne w następnych meczach. Oczywiście czas wszystko pokaże i dużo może się wydarzyć, ale jednak takie jest moje skromne zdanie. Pozostaje jeszcze Puchar Polski, gdzie właśnie awansowaliśmy do finału i tam szansę będą wyrównane. Tutaj również podtrzymuję swoje zdanie i niestety uważam, że nie wygramy, ale z drugiej strony wydaje mi się, że większe są szansę na Puchar Polski niż na mistrzostwo. Przykro mi, że nie ma w tej wypowiedzi optymizmu, ale niestety poprzednie przegrane lata, sezony mocno sprowadziły na ziemię i spowodowały chłodne, realne podejście do ewentualnego zdobycia trofeów i szans na nie. Ale to jest tylko moje skromne zdanie, z którym każdy ma prawo się zgodzić lub nie, a jak będzie, co się wydarzy pokaże czas.”

Autor wpisu: Mazdamundi do newsa: Pyry z gzikiem: Trzeba wierzyć

„Ja również nie nastawiam się na majstra.
Żeby nie było – nie obawiam się kiepskiego finiszu Lecha. Po prostu konkurencja w tym sezonie mimo braku w jej składzie sowieckich jest bardzo silna, co w pewnym sensie jest nadzieją dla polskiej piłki klubowej.
Wiele osób mówi, że z takim składem, kadrą brak mistrzostwa będzie kompromitacją. Myślę, że owszem to mogłaby być kompromitacja, ale jakieś 6 lat temu, gdzie w tamtym czasie rzeczywisty rywal był niestety tylko ten jeden. Obecnie, na nasze nieszczęście rywali przybywa, nie tylko My (i sowieccy) robimy ciekawe transfery za pokaźną gotówkę i nie tylko My (i sowieccy) sprzedajemy piłkarzy za duże pieniądze.
Weźmy na przykład takich Trzepaczy. Ściągają reprezentanta co prawda mizernej w skali Europy Armenii, ale chłopak już kilka razy błysnął w lidze i dał im z 6 pkt. Dali za niego 900 tys euro. Ponadto ściągnęli Grosickiego, czyli aktualnego (?) reprezentanta kraju. Ktoś powie, że facet już jest stary jak na skrzydłowego i zaraz zaczną się problemy z motoryka itd., ale ostatnie miesiące pokazują, że Turbodzbanisko to na naszą ligę wciąż wielkie nazwisko. Gość się w tej lidze bawi. Parzyszek czy Kurzawa to w ligowych realiach również duże nazwiska jak na ekstraklasowych rezerwowych. Do tego dochodzą zgrane formacje defensywy i pomocy, których skład w zasadzie nie ulega dużym zmianom od jakichś 2 lat i oczywiście świetny bramkarz Stipica. W Rakowie też w zasadzie to samo, jeśli chodzi o skład zgrywany już od ok. 2 lat, z tym, że jeszcze nie sprzedają piłkarzy za duże kwoty. Wielu wysokich i silnych zawodników, wzmocnili przed sezonem obsadę bramki, obrona jak u nas zresztą zalicza w tym sezonie jeszcze większy progres względem poprzedniego, solidna pomoc z gwiazdą ligi Ivim na czele i zadaniowi napastnicy, którzy nie są typowymi snajperami. Ostatnio również dokonali kilka ciekawych transferów gotówkowych. To pokazuje, że nie tylko my chcemy tego mistrzostwa. Nie tylko nasz zarząd w nie uwierzył, co widać po ruchach kadrowych w zespołach rywali. Nie tylko my mamy zawodników, dzięki którym będzie możliwe jego zdobycie.

Ale też nie tylko my będziemy odczuwać narastającą presję z każdą kolejną kolejką i dlatego uważam, że bez względu na to ile będziemy tracić lub mieć przewagi po kolejnej kolejce nie można zwalniać do samego końca.
Nie wierzę w żadne mentalności przegrywów czy wygrywów (że też niektórzy dorośli ludzie używają takich słów, wywodzących się z gwary gimbusiarskiej… ech) – liczy się dyspozycja dnia, a ta już wiele razy zawodziła faworytów w meczach z outsiderami, a biorąc pod uwagę to, że Pogoń w ostatnich latach pod koniec sezonu zaliczała niemal zawsze jeszcze bardziej kompromitujące wyniki od nas, tylko, że zazwyczaj gdzieś w środku tabeli, liczę, że i w tym roku ta tradycyjna szczecińska wiosna jeszcze nadejdzie, choć na tą chwilę nic tego nie zapowiada. Co do Rakowa, to w nich aktualnie widzę faworyta, ale może i oni gdzieś się jeszcze wyłożą. No cóż, jeszcze trochę wiary w sobie mam. W sumie nawet więcej niż trochę, ale wolę się bardzo miło rozczarować.
A co mi tam…
#MajsterNaStulecie”

Autor wpisu: Piknik do newsa: Wokół meczu: Olimpia – Lech 0:3

„Przede wszystkim gratulacje dla Lecha za dostanie się do kolejnego finału PP. W całych rozgrywkach póki co Lech nie stracił nawet gola. (Fakt, że sprzyjało nam szczęście i tylko Górnik był takim rywalem w tej tabelce, który mógł nam zagrozić). Zbliża się mecz Lecha z ległą. Kibice wojskowych są bardzo aktywni na różnego rodzaju forach internetowych i powstają kolejne wspaniałe teorie spiskowe dotyczące Kolejorza. Mianowicie cały…PP jest ustawiony pod Lecha włącznie z losowaniem par rywalizujących drużyn. I tu muszę niestety się nie zgodzić, kibice wszelkiej maści, którzy nie lubią Lecha mogą mieć pretensje do Wisły Kraków czy Warty Poznań, że nie potrafili ograć 3 ligową Olimpie. Mogą mieć pretensje także do Lechii i Pogoni, że odpadli z niżej notowanymi rywalami. Gdyby te drużyny się bardziej postarały może byśmy mieli trudniejszą tą drabinkę. (Szczególne pozdrowienia dla pana z Legia.Net o nicku Bieszczady. Facet ale ty masz fantazje w tworzeniu tych teorii, ;)
Najważniejsze, że Lech pewnie dostał się do finału. Nie było fajerwerków, nie było to wielkie sportowe widowisko, ale Kolejorz zrobił swoje. Skład eksperymentalny i niestety nie wszyscy w pełni wykorzystali swoje szanse. Filip Marchwinski starał się… biegał i niestety znowu rozegrał przeciętne spotkanie nawet na tle trzecioligowych graczy Olimpii. Tego zawodnika albo trzeba sprzedać, albo dać na jakieś wypożyczenie niech się facet ogarnie. Znowu Lech nie umiał wykorzystać wielu stu procentowych okazji. Dość marudzenie Piknika brawo Lech.
PS. Gratulacje dla Olimpii za historyczny wynik: „Olimpia Grudziądz gra w piłkę nigdy nie nudząc.” ;)”

Autor wpisu: Bart do newsa: Śmietnik Kibica

„Jeśli chodzi o stracone pkt z Rakowem, to moim zdaniem nie można za nie mieć pretensji tylko do Bednarka. Przy straconej bramce kilku piłkarzy mogło zachować się lepiej. Bednarek oczywiście mógł lepiej się zachować się przy dośrodkowaniu Tudora, choć było to bdb i nieprzyjemne dośrodkowanie. Chyba jednak bramkarz mógł próbować wypiąstkować piłkę, albo skrócić kąt żeby Lopezowi trudniej było uderzyć. Jednak do tego dośrodkowania w ogóle nie powinno było dojść, bo wcześniej było kilka momentów w których można było skasować akcję Rakowa. Kownacki mógł szybko wybić piłkę zamiast próbować dryblować w okolicach własnego pola karnego. Murawski mógł albo wręcz powinien był wykasować Kuna faulem. Kamiński mógł zrobić więcej by zablokować dośrodkowanie Tudora. Pereira mógł lepiej kryć Lopeza. Salamon chyba mógł też próbować szybciej wrócić do swojej strefy którą opuścił. Lech wtedy zawiódł jako kolektyw w grze obronnej. Ja osobiście największe pretensje miałbym do Murawskiego który przepuścił Kuna z piłką, zamiast go sfaulować. Zresztą, tamten mecz mimo straconej bramki wciaż można było zremisować. Przypominam że Kownacki miał na nodze sytuacjęna 1:1 i w stuprocentowej sytuacji nie trafił w bramkę.”

Autor wpisu: Kuki do newsa: Wystaw swoje oceny po meczu ze Śląskiem

„Skóraś to taki dziwny typ piłkarza, że kiedy spodziewasz się że jest w formie, to jest ten moment, że wreszcie zagra dobry mecz to on wychodzi w 1 składzie i ginie. Wejdzie z ławki, kiedy nikt na niego nie liczy i czasami potrafi rozruszać ofensywę. Pereira dzisiaj elegancko. Chyba przyjście Kędziory podziałało na niego mobilizująco. To jaki on momentami ma gaz i taką lekkość w poruszaniu to jest bajka. Kownacki przypomina dawnego Kownackiego, ładne gole przeplata zmarnowanymi sytuacjami i chyba nigdy nie wskoczy na poziom na jakim powinien być. Nie wiem jaką taktykę miał dzisiaj Lech, bo gola to my zdobyliśmy po ladze od bramkarza. Od tego momentu były może 2 inne akcje które warto zamieścić w skrócie. Niestety, momentami to nawet Śląsk lepiej operował piłką.
Mecz na remis, fart że udało się to dowieźć.”

Autor wpisu: Grossadmiral do newsa: Wystaw swoje oceny po meczu z Olimpią

„Bardzo fajnie dziś grał Douglas i nawet nie licząc bramek był aktywny szukał gry bardzo dobrze wyglądał fizycznie. Drugi Jesper cały czas w grze cały czas przyjęcia – podania, gra na luzie. Generalnie Olimpia nie miała pół atutów żeby wygrać mecz nie pokazała absolutnie nic żeby można było się stresować ciężka grą. Ancymon meczu gość z balejażem który wjeżdża od tyłu wślizgiem w nogi i zdziwiony ze czerwona kartka. Swoją drogą Skrzypczak w środku pola to katastrofa jeżeli on chce zrobić jako taką karierę to tylko niech szlifuje umiejętności na stoperze. Dziwne trochę zmiany 60 minuta po meczu już praktycznie i czerwona kartka jak nic się prosiło żeby od razu 5 zmian zrobić żeby chociaż pół godziny dostał Velde albo Alan z kim oni mają grać a Kamyk czy Ishak nie byli zupełnie potrzebni tym bardziej na koniec. Jeżeli miałbym jeszcze wybierać najsłabszego naszego zawodnika to byłby to Kvekve praktycznie bez zaangażowania bez szukania gry nic w ofensywie nic w defensywie kontaktów z piłką bardzo mało więc stojanow i nie ratuje go asysta drugiego stopnia. Można było chyba też od Daniego więcej się spodziewać i w sumie Kownacki też tak sobie wyglądał. Marchwiński niby chciał ale nie mógł cytując klasyka gra jakby się zajadał łagodnymi falafelami na cienkim a przydałoby mu się ostra baranina na grubym.”

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <





2 komentarze

  1. Kibic z Bydgoszczy pisze:

    Dzięki za wyróżnienie. Potraficie motywować ludzi ;-) Żeby tak jeszcze nam wszystkim udało się zmotywować Lecha do zdobycia dla nas wszystkich mistrzowskiego tytułu i Pucharu Polski.
    Poza tym jeszcze zanim sam zacząłem cokolwiek pisać na tym forum lubiłem czytać Top 10 ponieważ wiele razy przy większej ilości pracy i obowiązków nie jestem w stanie przeczytać od deski do deski wszystkiego co jest na stronie kkslech.com.
    Szacun dla wszystkich pracujących w Redakcji tej strony. Zawsze się zastanawiam skąd Wy bierzecie czas na to wszystko ;)

    • KKSLECH.com pisze:

      Harmonogram plus organizacja. Wszystko jest przemyślane, są również teksty powstające dużo wcześniej przed publikacją. Przykładowo już w najbliższych dniach powstaną artykuły, które zostaną wyemitowane dopiero tuż przed finałem PP.

Dodaj komentarz