Przed meczem: Lech – Górnik Ł.

Pojutrze w środę, 20 kwietnia, o godzinie 18:00 drużyna Lecha Poznań zagra u siebie z Górnikiem Łęczna. To spotkanie w ramach 31. kolejki Ekstraklasy odbędzie się awansem z racji udziału Kolejorza w finale Pucharu Polski.



Górnik Łęczna od początku sezonu 2021/2022 był drużyną znajdującą się w strefie spadkowej, która miała niewielkie szanse na utrzymanie. Dopiero od końca października zespół z Lubelszczyzny zaczął lepiej punktować potrafiąc urwać 2 oczka m.in. Lechowi Poznań. W listopadzie łęcznianie przegrywający z Lechem 0:1 przede wszystkim przez nieodpowiedzialną postawę poznaniaków umieli wyrównać. W tych rozgrywkach Kolejorz prowadząc 1:0 na 2 frontach zanotował bilans 20-2-0, jedną z dwóch ekip, która potrafiła urwać nam punkty był właśnie Górnik.

Beniaminek miał dobrą końcówkę jesieni i dobry początek wiosny, w pewnym momencie był okres, kiedy Górnik Łęczna nie przegrał w żadnym z 8 meczów na 2 frontach. Od początku marca górnicy zaczęli już grać fatalnie. Wliczając ligę i Puchar Polski ponieśli 6 porażek z rzędu. Po 5 kolejnej przegranej do dymisji podał się trener Kamil Kiereś, kilkanaście dni temu na stanowisku zastąpił go były asystent Jana Urbana w Górniku Zabrze – Marcin Prasol.

Początkowo efekt tzw. „nowej miotły” nie zadziałał, Górnik przegrywając w Gliwicach poległ 6 raz z rzędu, ale za to w Wielką Sobotę przerwał złą serię dzięki domowej wygranej nad Radomiakiem Radom 1:0. W tym spotkaniu zwycięskiego gola w końcówce strzelił Bartosz Śpiączka, który w trwających rozgrywkach ligowych zanotował 11 trafień. Klub z Lubelszczyzny po sobotnim triumfie ma jeszcze realne szanse na utrzymanie, przed ostatnimi 4 meczami 29. kolejki do bezpiecznej lokaty traci 4 punkty.

Górnik Łęczna w 29 spotkaniach PKO Ekstraklasy 2021/2022 zgromadził na swoim koncie 27 oczek notując bilans 6-9-14, gole: 25:49 z czego na wyjeździe 2-4-8, bramki: 11:24. Środowy rywal niebiesko-białych będący na przedostatnim 17. miejscu ma najgorszą ofensywę w lidze. Beniaminek ostatni raz nie przegrał na wyjeździe 21 lutego na obiekcie Wisły Kraków (remis 0:0), a po raz ostatni triumfował na obcym terenie 12 grudnia 2021 roku zwyciężąjąc na stadionie Cracovii Kraków 2:0.

Wiosną niewiele do gry Górnika Łęczna wnoszą nowe nabytki. Obrońca Ruben Lobato zagrał dotąd tylko raz na początku marca, inny defensor Jonathan de Amo wystąpił wiosną 2 razy, łęcznianie z nim na murawie stracili aż 5 goli. Najwięcej z grupy zimowych transferów gra środkowy obrońca Gerson mający już wcześniej styczność z polską ligą oraz z Górnikiem.

Początek meczu Lech Poznań – Górnik Łęczna w środę, 20 kwietnia, o godzinie 18:00. Tego samego dnia, lecz o 20:30 w Szczecinie z Pogonią zagra inny finalista Pucharu Polski w postaci Rakowa Częstochowa. Nawet w przypadku zdobycia 3 punktów Kolejorz może stracić 1. miejsce. Stałoby się tak, gdyby Raków ograł Pogoń.



10 ostatnich meczów Górnika Łęczna:

Górnik Łęczna – Śląsk Wrocław 1:1
Wisła Kraków – Górnik Łęczna 0:0
Górnik Łęczna – Stal Mielec 2:0
Legia Warszawa – Górnik Łęczna 2:0 (PP)
Wisła Płock – Górnik Łęczna 3:1
Górnik Łęczna – Legia Warszawa 0:1
Lechia Gdańsk – Górnik Łęczna 2:0

Górnik Łęczna – Pogoń Szczecin 0:4 (0:2)
Bramki: 10.Fornalczyk 19.Grosicki 65.Zahović 69.Żurawski
Skład: Gostomski – Rymaniak, De Amo, Midzierski (46.Drewniak) – Krykun (69.Wędrychowski), Gol, Szramowski (46.Szcześniak), Leandro – Lokilo, Śpiączka (69.Banaszak), Gąska (46.Serrano).

Piast Gliwice – Górnik Łęczna 1:0 (1:0)
Bramka: 26.Wilczek
Skład: Gostomski – Rymaniak (46.Midzierski), Gerson, Leandro – Goliński (46.Krykun), Gol, Serrano, Dziwniel (84.Banaszak) – Mak (58.Lokilo), Śpiączka, Wędrychowski (76.Szramowski).

Górnik Łęczna – Radomiak Radom 1:0 (0:0)
Bramka: 86.Śpiączka
Skład: Gostomski – Szcześniak, Gerson, Leandro – Goliński (80.Mak), Gol, Serrano, Dziwniel – Lokilo (55.Wędrychowski), Śpiączka (90.Rymaniak), Gąska (80.Banaszak).

Zimowe transfery Górnika Łęczna:

Przyszli:
Ruben Lobato (wolny transfer)
Gerson (wolny transfer)
Jonathan de Amo (Stal Mielec)

Odeszli:
Tymon Tymosiak (Stomil Olsztyn)
Paweł Wojciechowski (Resovia Rzeszów)
Maciej Orłowski (Radunia Stężyca)
Paweł Baranowski (FK Atyrau)
Aleksander Jagiełło (wolny transfer)

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <





17 komentarzy

  1. 07 pisze:

    Do dziś nie mogę pojąć jak tam mogliśmy punkty zgubić. Proponuje zacząć bardzo mocno by rywal nie wyszed z własnej połowy. W tym meczu postawilbym na Marchwinskiego od poczatku. Na finał musimy mieć 3 juniorów do gry w rytmie meczowym. Kamiski może odpocząć. Skóra max 60 min.

    • LuckyLuck pisze:

      Zdecydowanie się nie zgodzę. Marchewka nie wiele pokazuje jak dostaje szansę. My nie możemy traktować Łęcznej czy Mielca jak ogórków. Już raz z nimi potrafiliśmy punkty.
      Uważam, że powinniśmy wyjąć możliwie najsilniejszym składem i postarać się szybko ułożyć mecz. Wtedy można dać niektórym zawodnikom odpocząć za pomocą zmian.

      • Kibic z Bydgoszczy pisze:

        Bez przesady. Już raz w tym sezonie straciliśmy z nimi niby „łatwe” punkty.
        Już raz błąd zlekceważenia rywala był popełniony.
        To samo było ze Stalą Mielec.

  2. Sapuaro pisze:

    Pełna koncentracja, cisnąć od pierwszej minuty, wbić 3:0 do przerwy, i niech sobie w drugiej na spokojnie dograją.

  3. jerry21 pisze:

    Podejść do meczu w pełni skoncentrowanym , tak jak z Wisłą. Od początku pressing i szybko zdobyć bramkę , żeby nie było nerwowki. Proponował bym Kownackiego na 10 za Amarala i spróbowałbym z Tibą za Murawskiego.

    • Pawelinho pisze:

      Za Amarala powinien zagrać Ramirez, a Kownacki w ataku bo po pierwsze Ishak pewnie nie zagra, a po drugie na kogo byś postawił w ataku? Marchwińskiego? Bez przesady. Ogólnie przy ograniczonych polach manewru ja bym zagrał mimo wszystko takim składem:
      van der Hart – Douglas, Milić, Satka, Kędziora – Tiba, Kvekveskiri – Ba Loua, Ramirez, Skóraś – Kownacki
      To na Łęczną, a na Stal:
      van der Hart – Rebocho, Milić, Satka, Pereira – Karlstrom, Murawski – Skóraś, Amaral, Kamiński – Kownacki

      i to ten moment patrząc na różne aspekty dostępności kadry tak bym to ustawił na miejscu Skorży.

  4. Grossadmiral pisze:

    Dwa najbliższe mecze są kluczowe musimy z nimi wygrać bo są słabi ale jednocześnie trochę takie pułapkowe. Generalnie byłoby to idealne żeby trochę zamieszać składem dać odpocząć niektórym albo w meczu z łęczną albo ze stalą ale z drugiej po co kusić los. 3 mecze w tydzień zawsze niosą szczyptę niepewności fizycznej gdybyśmy dali odpocząć niektórym to też przed finełem PP byśmy mieli zawodników nie przemęczonych a to może być kluczowe. Może by warto było chociaż Amarala zluzować a wstawić Ramireza skoro i łęczna i stal będą murować a w tym przypadku Dani więcej da a najwyżej na ostatnie 30 min dać Amarala żeby trochę wiatru zrobił.

    • Pawelinho pisze:

      Dokładnie. Wystarczy sobie przypomnieć ostatnie mecze z Górnikiem w Łęcznej czy ze Stalą w Mielcu, gdzie zamiast sześciu punktów były tylko i aż dwa punkty, które teraz niestety mają dość duże znaczenie nie tylko w braku przewagi, ale przede nerwowej końcówki sezonu, gdzie miało być łatwo, gładko i przyjemnie, a jest trudna, wyboista oraz nieprzyjemna końcówka w stulecie istnienia klubu. Fakt faktem boisko zweryfikuje wszystko w bardzo brutalny sposób.

      • Grossadmiral pisze:

        Jakby troche może usprawiedliwiając te wtopy na jesień to można napisać że łęczna w tamtym okresie zaczeła trochę lepiej grać a nie dostawać ostry łomot od każdego i raków bodaj po tygodniu też tam umoczył wygraną teraz znowu są beznadziejni do tego mentalnie juz przed ścięciem a stal jeszcze też dobrze wyglądała ja jesieni teraz wrócili na swój poziom sportowy czyli ocierania się o strefę spadkową i nie wykluczone że wisła jeszcze może ruszyć a stal nawet spaść tam dużych róznic nie ma a śląsk i wisła mają składy lepsze niz pozycje w lidze. Stal na rozkładzie ma Lecha stolicznych betoniarzy kiełbasiarzy a na koniec nafciarzy będą mieć gorąco zresztą zagłębie to też łatwego terminarza nie ma. Nie chcieliście 18 zespołów w ekstraklapie a emocje bardzo duze jak i o mistrza jak i o unikniecie spadku :)

  5. jerry21 pisze:

    Mecze co 3 dni więc przydałaby się mała rotacja w składzie. Byle nie przedobrzyc . Z Łęczna dałbym Tibe i Douglasa.

    • 07 pisze:

      Mała rotacja musi być w kazdym z tych spotkań aby na finał wszyscy jechali maxymalnie przygotowani do meczu. Kto wie jaki będzie sam finał? Kto wie czy nie dojdzie do karnych? Ufam w to ze sztab kontroluje wyniki i pod nie dobierze odpowiednich zawodników. Widzimy ze formę łapie Skóraś i to on jest na dziś pewniakiem do pierwszej 11, ale za to martwi to że na swoim poziomie nie gra ostatnio Kamiński. Moim zdaniem musimy miec 3 młodzieżowców gotowych do gry dlatego w tych najblizszych meczach swoje minuty musi dostać Marchwinski. Ile minut i z kim to juz problem sztabu. Młodzieżowiec nie moze osłabiać zespołu.

  6. mario pisze:

    mecze co 3 dni, olaboga co to będzie?! Kurwa to są profesjonaliści, mają grać w najmocniejszym składzie, żeby nie było wtopy. Ramirez lepszy na murarzy? Ok, niech gra, ale nie po to by ktoś odpoczywał! Grać najlepszym składem!

  7. Radomianin pisze:

    Musi grać Douglas teraz.on jest lepszy w ofensywie a to będa mecze gdzie będziemy tylko w ataku pozycyjnym

  8. leftt pisze:

    Wystawiłbym Kvekve. Przyda się ktoś, kto umie strzelić z dystansu.

  9. inowroclawianin pisze:

    Skorza niech zrobi dobrą analizę i odpowiednio nastawi zawodników do tego konkretnego meczu. Trzeba na nich ruszyć od początku tak jak na Petre. Jednocześnie uważać na kontry bo Śpiączka to niezły napastnik. Szybko strzelić. To będzie kluczowe. Mental najważniejszy. Żadnego lekceważenia ich. Zagrać najsilniejszym składem od początku. Jak wynik będzie bezpieczny to wprowadzić zmienników.

Dodaj komentarz