II-liga: Lech II Poznań – Pogoń Grodzisk Mazowiecki 0:2

W meczu 29. kolejki piłkarskiej II-ligi sezonu 2021/2022, Lech II Poznań niespodziewanie przegrał u siebie z będącą w strefie spadkowej Pogonią Grodzisk Mazowiecki 0:2 (0:1). Rezerwy Kolejorza wzmocnione zawodnikami z pierwszej drużyny ośmieszyły się w rywalizacji z zespołem będącym przed tym spotkaniem już jedną nogą w III-lidze.



Lech II Poznań wzmocniony dziś m.in. Bartoszem Mrozkiem, Mateuszem Skrzypczakiem czy Alanem Czerwińskim gładko poległ u siebie z beniaminkiem ze strefy spadkowej, który do sobotniego meczu przegrał 8 wyjazdów z rzędu. Pogoń Grodzisk Mazowiecki po 3 kolejnych porażkach w II-lidze zwyciężyła dziś na wyjeździe pierwszy raz od 19 września 2021 roku. Kolejorz w tych rozgrywkach nie strzelił tej drużynie choćby jednego gola.

Lech II Poznań w 29 kolejkach zgromadził na swoim koncie 45 punktów notując bilans 13-6-10, gole: 32:35. Rezerwy Kolejorza nadal zajmują 6. miejsce barażowe w II-lidze 2021/2022 (ta seria spotkań dopiero się rozpoczęła). Podopieczni Artura Węski kolejne spotkanie rozegrają w środę, 27 kwietnia, o godzinie 19:30 z Chojniczanką Chojnice na wyjeździe. Następnie ich rywalem w niedzielę, 1 maja, o godzinie 16:00 u siebie będzie KKS Kalisz.



29. kolejka II-ligi 2021/2022, sobota, 23 kwietnia, godz. 13:00
KKS Lech II Poznań – GKS Pogoń Grodzisk Mazowiecki 0:2 (0:1)

Bramki: 45.Jaroń 84.Sarmiento

Asysty:

Żółte kartki: Laskowski, Antczak, Krivets, Zagórski – Sławek, Owczarek, Gładysz, Zembrowski, Pawłowski, Kalinowski, Maślanka

Widzów: (bez udziału publiczności)

Sędzia: Ostrowski (Szczecin)

Lech II: Mrozek – Czerwiński, Skrzypczak, Laskowski, Palacz (67.Kukułka) – Norkowski, Kryg, Czekała (82.Dziuba) – Wilak (67.Kołtański), Krivets, Antczak (59.Zagórski).

Rezerwowi: Radliński, Pingot, Waliś, Kukułka, Zagórski, Fietz, Kołtański, Dziuba.

Pogoń: Haluch – Zembrowski, Łoś, Gładysz, Sławek (46.Maślanka) – Apolinarski (75.Kalinowski), Owczarek, Pawłowski (64.Theus), Jaroń (68.Sarmiento), Wrzesiński (64.Sacharuk) – Bortniczuk.

Trenerzy: Węska – Dudek

Pogoda: +16°C, pogodnie

Miejsce: Stadion Leśny (ul. Leśna 15A, Wronki)

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <





7 komentarzy

  1. Tadeo pisze:

    To jest sabotaż, co Lech wyprawia z meczami u siebie.Po prostu nie chce się tego bagna komentować. Tak właśnie w Lechu traktuje się kibiców. Czyżby powracały metody ,,Fryzjera ” Kompromitacja!!!.

  2. Jacek_komentuje pisze:

    Beznadziejny mecz rezerw. Jedyny, który pokazał się w miarę przyzwoicie to Czekała. Antczak został okradziony przez Krivetsa z bardzo fajnej asysty, ale poza tym tez niewiele wnosił. Czerwiński w drugiej połówce ze trzy niezłe wrzutki, ale żeby jakoś wyrastał ponad poziom drugoligowy to nie zauważyłem. Reszta bez komentarza, może z wyjątkiem wspomnianego już Krivetsa. Chyba najsłabszy na boisku. Lepiej niech młodzi grają w tych rezerwach.

    Zdaje się, że nie ma chęci aby awansować rezerwami do pierwszej ligi.

  3. Kibic z Bydgoszczy pisze:

    Niezłe wzmocnienie pierwszym składem 0:2 :/

  4. 100h2o pisze:

    W głowie Wam się przewraca. Wieszczyliście spadek. Spadku nie będzie… reszta to tylko mecze w 2 (3) lidze. Lechowi potrzebna do niczego ta 1 (2-ga) liga więc….. luzik. Spuście ciśnienie, jest OK.
    Bo nie chodzi by złapać króliczka ale gonić go.
    Rezerwy to margines więc…. niech sobie dogrywają sezon w spokoju.
    Zadanie (utrzymanie) wykonane.

    • 07 pisze:

      Zimą mieli pracować nad zeby indywidualnie poszli do przodu. Jakos nie wyszedł eksperyment. Za duzo juz porazek na wiosnę. Niech ogrywaja tych ktorzy w pr?yszlym sezonie będą stanowili kadrę. Krivets juz sie nagrał….

  5. Bender pisze:

    Mam takie odczucie, że tej wiosny coś przestało funkcjonować na styku Akademia – zespoły seniorskie Lecha i widać tego efekt. Widać to o tyle boleśniej, że poprzedni rok był co najmniej niezły zarówno dla rezerw, jak i poszczególnych zespołów juniorskich. Zwłaszcza w przypadku rezerw jest to bolesne. Mało znany trener Artur Węska najpierw utrzymał Lecha II w II lidze, a następnie, jesienią, wywindował zespół na miejsca pozwalające bić się o awans do I ligi. To były konkretne osiągnięcia! W dodatku jesienią wreszcie dobrze zagrało przechodzenie zawodników pomiędzy poszczególnymi zespołami (rezerwami, juniorami, juniorami młodszymi), co od kilku rund rodziło pewne problemy. A teraz mamy tak nieudaną wiosnę…

    W rezerwach z jednej strony być może wyczerpał się pomysł równomiernego budowania składu na trzech filarach – graczach schodzących z „jedynki” (w kilku przypadkach byli to chłopacy, którzy w „jedynce” byli wyłącznie oficjalnie, a na co dzień grali w rezerwach), weteranach uzupełniających zespół swym doświadczeniem oraz młodszych graczach Lecha II, chłopakach może zbyt słabych na I zespół (zwłaszcza w tym sezonie, przy tak szerokiej kadrze „jedynki”). Koncepcja zagrała już wiosną zeszłego roku, jesienią została dopracowana, a uzupełnienia składu pozwalały z ostrożnym optymizmem oczekiwać lepszych wyników, niż w sezonie 2020/2021. Jesień faktycznie była fajna – i to nie tylko pod względem wyników – kilku chłopaków fajnie się pokazało, dając nadzieje, że w przyszłości będzie można na nich liczyć także w perspektywie I zespołu. Oczywiście piekielnie mocny skład Lecha I nie dawał nadziei, że stanie się to już teraz, ale może choć za kilka miesięcy… I przyszła wiosna 2022 roku…

    Pogubiono się (według mnie) z analizą przyczyn sukcesów z jesieni. Kilku chłopaków odeszło na wypożyczenia wyżej (dwaj z nich – Kozubal i Borowski – rokują, że po powrocie będą zawodnikami szerokiej kadry I zespołu), powinni ich zastąpić młodsi koledzy, ale coś poważnie nie zagrało w trybach… Poważnie zaczął zgrzytać system przepływu zawodników pomiędzy zespołami rezerw, juniorów starszych i młodszych, kolejne niekonsekwencje kadrowe zaczęły prowadzić do wpadek na wszystkich trzech poziomach… W dodatku zaczęło się nachalne promowanie jednych piłkarzy kosztem drugich, bez względu na ich rzeczywistą formę. Efektem seria wpadek zarówno rezerw, jak i będących w najtrudniejszym położeniu juniorów starszych.

    Niestety, należy przemyśleć, czy zwłaszcza rezerwom nie będzie potrzebna po sezonie nowa miotła. Nie gramy w tej rundzie na miarę swoich możliwości…

Dodaj komentarz