Wystaw swoje oceny po meczu ze Stalą



Skład Lecha Poznań:

Van der Hart – Pereira (62.Kędziora), Satka, Milić, Rebocho – Murawski, Tiba (75.Kvekveskiri) – Skóraś, Amaral (75.Kownacki), Kamiński (75.Ba Loua) – Ishak (89.Marchwiński).

* – Piłkarz, który nie rozegra co najmniej 15 minut nie podlega ocenie

Należy ocenić występ każdego z poniższych piłkarzy i kliknąć na przycisk „Prześlij”. Nie ma opcji ocenienia gry tylko pojedynczych zawodników. Po prawidłowym ocenieniu w miejscu formularza wyświetli się stosowny komunikat. W razie problemów z odpowiednim wyświetleniem ocen na smartfonie – OBRÓĆ GO POZIOMO







Trener Maciej Skorża (gra drużyny, zmiany, taktyka itp.):
Skala 1-6

(ocenianie zakończone)

Poziom meczu Lecha Poznań:
Skala 1-6

(ocenianie zakończone)

Poziom sędziowania meczu Lecha Poznań:
Skala 1-6

(ocenianie zakończone)

Najlepszy piłkarz w zespole rywala:

(ocenianie zakończone)

Wyniki głosowania przez internautów KKSLECH.com zostaną ogłoszone we wtorek o 00:00

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <





32 komentarze

  1. Wamp pisze:

    1 pol – 4
    2 pol – 1

    Co daje średnią 2.5.
    A że chujowo grali to wszyscy 2.

  2. Sosabowski pisze:

    Michał „Poprzeczka” Skóraś!
    Ale zanim do Michała dojdziemy… Pierwsza bramka na otrzeźwienie zupełnie przypadkowa, ale jakże bolesna. Pewnie nie tylko ja zakląłem pod nosem. Niby człowiek wie, że u siebie to dociągniemy ale każdy spodziewał się pressingu i kolejnego meczu z oblężeniem przeciwnika. A tymczasem nasi wyszli z myślami już chyba gdzie indziej. Bardzo dobry występ Pedro Tiby i co nie oczywiste Milicia. Zdecydowanie to oni otwierali naszą grę. Tak jak pisałem w tygodniu Tiba jeszcze nie jest skreślony i przebłyski tego widzieliśmy minutach które dostawał w ostatnich meczach. Dzisiaj pokazał, że pamięta o ofensywnej grze i prostopadłych podaniach. Milić idealnie podaje gdy przeciwnik zagęszcza pole. Wszystko to zaowocowało. Amaral i Ishak skuteczni, zdecydowanie forma wzrastająca co może cieszyć przed końcem sezonu. Bramkarz oczywiście pomógł ale nawet gdyby tym razem to złapał to i tak w końców byśmy podwyższyli prowadzenie. W drugiej połowie po raz kolejny złapało nas odprężenie… Daliśmy sobie wejść na głowę przeciwnikowi, który prawie to wykorzystał. Gdyby nie to odepchnięcie (koniec końców na granicy, bo inny sędzia by puścił) końcówkę mielibyśmy jeszcze mocniej elektryczną niż była.
    Pierwsza połowa to jedna z lepiej rozegranych pod względem gry kombinacyjnej, nieco nonszalancko, ale akcje były pierwszorzędne. Widać, że przeciwnik był o klasę niżej. Ishak w 19” minucie tłumaczył bramkarzowi, żeby nie grał na czas… to pokazuje po co Stal tu przyjechała. Bronić się i przeszkadzać.
    Fajny rajd przeprowadził Ba Lua, dla takich akcji przyszedł do Lecha. Tylko czemu tak rzadko to widzimy?
    No i na koniec Michał Skóraś, pech, pech i jeszcze raz pech bo miał dzisiaj udział i przy bramce i przy stracie. Ale koniec końców przyzwoity występ mimo zgaśnięcie gdzieś w połowie meczu. Zupełnie inaczej byśmy odbierali sam mecz jak i jego grę z dwiema bramkami. Myślę, że i tak warto docenić.
    Dzisiaj trochę słabiej według mnie Murawski, KveKve, Kędziora i Kamiński. Tak sobie pomyślałem w trakcie meczu kiedy ostatnio Kamiński poważnie zagroził bramce rywala i nie mogłem sobie przypomnieć…
    Brawo Lech!

  3. Grossadmiral pisze:

    Zadanie wykonane i to najważniejsze! Brawa za szybką odpowiedź po stracie bramki z 4 liter minus za stojanowa od 60 minuty trochę się koncentracja rozwiała z wiatrem. Piłkarz meczu no chyba jednak Skóraś dobrze wyglądał akcje bramkowe miał zabrakło trochę drugi do wyróżnienia Amaral no i Tiba ładnie. Rebocho raz fantastycznie raz trochę zagubiony i można lubić Douglasa i go żałowac że nie gra no ale Pedro duzo lepiej wygląda co zrobić. Kamiński kolejny mecz pod formą nie wygląda dobrze fizycznie nie wie specjalnie co zrobić a i dynamika jakoś się ulotniła nie wspominając że pojawiły się techniczne błędy dzisiaj którch wczesniej nie miewał. Fajnie że Ishak strzelił troche powalczył ale też nie jest w gazie jakiś taki wolniejszy nie czuł gry. Kędziora też jakiś taki pogubiony myślę że 3/4 forum jakby go nie znało to by jechało po scoutingu ze ogóra wzieli. Rozgrzeszam go bo każdy wie w jakiej był sytuacji ale spodziewałem się więcej po nim. No nic trzymamy kciuki za łęczną i niech się medaliki martwią :)

  4. Kibic z Bydgoszczy pisze:

    Dobry mecz Pedro Tiby, ładne podania. To samo Joel Pereirra.
    Ishak z Amaralem powoli odzyskują formę. W samą porę, mam nadzieję że trochę nie za późno.
    Skóraś też dobrze zagrał. Powinien się nazywać Poprzeczka ;-) Ale tak powinien grać skrzydłowy.
    Mimo małej liczby minut całkiem nieźle Ba Loua.
    Reszta średnio. Stoperzy + bramkarz nie wyspali się a poszli grać popołudniowy mecz.

  5. bas pisze:

    No cóż Kamyk kolejny raz chyba najgorszy , Skórze zdecydowanie lepszy nawet przez tych 2 poprzeczkach. Adrian też fajna zmiana. Z wyróżniających się
    się to Tiba dobre spotkanie po tak długiej przerwie, no i oczywiści Ishak i Amaral.Cała obrona mimo straty też Ok.

  6. Jacek_komentuje pisze:

    Lech w tym meczu miał dwa oblicza.

    Między 10 a 50 minutą grał jak na przyszłego mistrza przystało :). Pełna kontrola, dominacja, jakość, luz i trzy kasty.

    Ale do 10 minuty i w pewnym stopniu również po strzeleniu trzeciej bramki było zdecydowanie za dużo chaosu, biegania bez mapy, odpuszczania itd.

    Plusy: fajny mecz Tiby – po jego zejściu Kolejorz wyglądał zdecydowanie gorzej. Nieco lepiej wygląda Ba Loua – rusza do pressingu, walczy, a jego drybling i szybkość jak wypuścił Skórasia do pierwszej poprzeczki robi wrażenie. Skóraś też nieźle, choć przynajmniej jedną z poprzeczek powinien był zamienić na bramkę. Fajnie gra też Milić, dwa otwierające podania z przodu jak rasowy kreatywny pomocnik. Na jego ocenę (jak i całej defensywy) cień kładzie stracona bramka i druga – nieuznana, dla Stali. Dać się przepchnąć w polu karnym gościowi o jego warunkach fizycznych jednak nie uchodzi. Nieuznanie bramki w tej sytuacji takie miękkie. Gdyby było 3:2 nie miałbym pretensji. Mimo wszystko całość występu Antonio na wyraźny plus.

    Małe plusy również dla Amarala, Rebocho, Pereiry, Murasia, Satki i Ishaka.

    Słabiej oceniam bramkarza (nie ruszył się przy żadnej z dwóch piłek wpadających do sieci), Kamińskiego, Kvekve i Kędziorę.

    Niska ocena za ten mecz dla Skorży:
    – wejście w mecz dramat
    – cofnięcie po trzeciej bramce niepotrzebne, już w tym sezonie ćwiczyliśmy, że 3:1 to niebezpieczny wynik
    – zła zmiana Kędziory za Pereirę. Dziś Tomek słaby występ, a Pereira grał nieźle. A przecież spodziewam się Kędziory od 1 minuty w finale PP (choć wolałbym Joela, ale obstawiam wariant bardziej defensywny), więc mógłby odpocząć.
    – niepotrzebne wejście Kownasia, który wykartkował się na najtrudniejszy mecz końcówki sezonu w Gliwicach. Już lepiej było wpuścić Marchwińskiego.
    – Jeśli Tiba nie miał już sił to ok (ostatnio grał mniej), ale może warto było go zostawić do końca – w końcu w finale PP wyjdziemy zapewne w duecie Karlstrom-Muraś (jw – nie piszę, że to dobrze, tylko przewiduję ruchy trenera).

    Wynik się zgadza, styl tylko przez około połowę meczu. Dobrze, że przeciwnik nie najlepszy i dobra praca na 50% wystarczyła.

    Teraz trzymamy kciuki za Łęczną, choć trudno uwierzyć we wpadkę Rakowa akurat z tym przeciwnikiem. No a potem już przygotowania do 2 maja…

    #MajsterNaStulecie

    • Grossadmiral pisze:

      Milicia bym się nie czepiał może nie przystoi ale z drugiej ile razy piszemy że brakuje naszym cwaniactwa a inne jakieś kluchy ligowe od dotknięcia lekkiego fikołki robią. Poczuł dotknięcie to padł jakby nie padł nikt by znowu nic nie widział na varze

  7. 100h2o pisze:

    Dobry mecz Skórasia notującego dobre podania, dobrą szybkość i UDANE DRYBLINGI ( coś co nijak nie chce wychodzić ostatnio Kamińskiemu!). Do tego nie opierdalał się w obronie . A że pech? Bywa, ale i tak był jednym lepszych w Kolejorzu.-4
    Obok niego Tiba, Satka,Milić, Rebocho i Pereira-4
    Bez szału Ishak (mimo gola), poprawnie Murawski. Za obecność na boisku Hart , Amaral który w połowie zniknął z pola widzenia a 1 połowa była fenomenalna – 3
    BaLuj- nieżle choć te jego podania pożal się Boże – 2
    Kvekve -2
    Kędziora niby mało minut ale przerażliwie słaby- u mnie 1

  8. F@n pisze:

    Najlepsi Skóraś i Amaral, dobra też zmiana Ba Luja, dobrzy też Tiba, Milić i Rebocho.
    Najsłabszy Kamiński
    Skorża kolejny raz za późno robi zmiany

    • Grossadmiral pisze:

      Bo ja wiem w krakowie robił wczesniej bo myslał ze po meczu i sie zesrało wiec moze teraz nie chciał kusic losu

    • 100h2o pisze:

      sorry że zapytam- a która zmiana coś konkretnego dała? Kvekve? BaLuj? Kownacki? Kędziora? Marchwiński?
      Po mojemu ci co zeszli i tak byli od nich lepsi.
      Mam wrażenie że napisałeś na zasadzie ” nie masz gdzie się wyładować to kopnij psa”. Niestety ta 11-tka co wybiegła (przy braku Salamona i Karlstroema) i tak najlepsza i wybór najlepszy z możliwych i nie widzę na ławce lepszych od tych co zaczęli mecz!

      • aaafyrtel pisze:

        mam kłopot ze zrozumieniem, dlaczego on daje grać kilkuminutowe końcowe ogony marchwińskiemu… kupuje w ten sposób cenne sekundy, czy co?!

      • 100h2o pisze:

        To zagadka z tym Marchwińskim jak i „obecność” Velde który nagminnie ociepla ławkę .

      • krys_pl pisze:

        a ja widzę to tak: Tiba już gasł. Kownasia trzeba trzymać pod parą. Adriel też potrzebuje minut, bo widać, że forma rośnie a mamy jeszcze naprawdę ciężkie mecze przed sobą.
        Natomiast zmiany Kędziego mogę wytłumaczyć tylko sympatią Skorży do niego – tak jak lubię Kędziorę tak uważam, że do Pereiry mu daleko. Przynajmniej w obecnej formie.
        Marchwiński… to jest WIELKA TAJEMNICA. Chłopak naprawdę wiele potrafi ale nie umie tego „sprzedać” na boisku. Tamten gol z Legią chyba jest jego przekleństwem… (jak gol Możdżenia z Man City???)

  9. Ostu pisze:

    Od wielu tygodni piszę żeby wykorzystać Tibe i w końcu się doczekałem i co ..?!
    I kurwa miałem rację…
    Nie wiem czemu Pan Maciej nie wykozystuje Pana piłkarza Tibe częściej…
    Gdyby nie Tiba i jego fenomenalne zagranie to 1 bramki by nie było…
    Generalnie trójki a niekiedy czwórki…
    Tiba 5…
    Skóras ma Rzeczywiście pecha albo… Zwyczajnie musi jeszcze popracować nad strzałem i generalnie wykonczeniem akcji…
    No i Kebab, który w ogóle się nie ruszył, ale mimo wszystko lepszy od Bednarka – ten który przedłużył kontrakt tego ciećwierza powinien mu płacić kontrakt z własnej kieszeni – i jest znacznie celniejszy w grze nogami i mógłby mieć dziś kolejną asystę – zresztą nie pierwszą – i miałby pod rząd trzy kolejne asysty w trzech kolejnych meczach…

    • krys_pl pisze:

      pozwolę sobie tym razem sie z Toba nie zgodzić. Tiba ostatnio mocno zawodził. Nie znam przyczyn więc nie będę się wymądrzał. Ale też uważam, że na skreślenie takiego Pana Piłkarza nas po prostu nie stać.
      Więc u mnie Tiba dzisiaj mocne 4 ;)
      Co do Skóry: mam nadzieję, że będzie się tak rozwijał jak w ostatnich miesiącach i da nam jeszcze wiele radości. Wolę jego niż wynalazki pokroju Valde.
      A VdH, czy jak wolisz „Kebab”, ani przy pierwszym, ani przy drugim golu nie miał szans na reakcję, a że jest lepszy od Bednarka to jasne choć muszę uczciwie przyznać, że Badnarek zdecydowanie się poprawił w stosunku do swoich początków. Różnica między nimi jest w sumie drobna i trudna do oceny: wydaje mi się, że VdH lepiej ustawia obrońcow od Bednarka. Niby drobiazg ale w sumie dość istotny. Gra na lini wygląda u nich podobnie a do dośrodkowań oboje nie wychodzą…

  10. KibicKoza pisze:

    Van der Heart u mnie tradycyjnie 2/3. W paru sytuacjach mógł się lepiej zachować, ale nie był to tragiczny mecz. Pereira dzisiaj dużo niepełnych dośrodkowań.3 Satka miał parę dobrych interwencji, ale obrona była dzisiaj niepewna. 3 Milic bardzo się starał, ale dzisiaj lepszy w ataku niż w obronie. Rebocho dzisiaj aktywny, dobrze 4. Murawski miał pierwszą połowę całkiem dobrą, w drugiej prawie to nie widziałam. 2/3. Tobą zaliczył bardzo dobry mecz, 4/5. Skóraś popełnił koszmarny błąd przy bramce. I dlatego daję mu tylko 4. Cieszę się że Amaral wreszcie wraca do formy. 4 Kamińskiego praktycznie nie było, a jak był to popełniał błąd. 2 Ishak strzelił gola i za to mu chwała. Wprawdzie niezbyt widowiskowego, ale czy np. Skóraś by to strzelił? 4 Kędziora 3. Kvekve 3.Kownacki 3.Ba Loua 4. Niezła akcja. Szybkość, przejście między rywalami . Najgorszym zawodnikiem na boisku był sędzia. Powinien być karny dla Lecha, mógł byc uznany gol Stali, Amaral był chamsko faulowany. Sedzia plątał się dziś pod nogami piłkarzy. I dlatego dziś zrobię wyjątek i wystawę sędziemu ocenę 1

    • aaafyrtel pisze:

      kozulo… zdaje się, że jesteś pierwsza, która to zauważyła… skóras stracił piłkę po nieudolnej próbie kiwki w środku boiska, co uruchomiło akcję kastową… ktoś musi mu to wytłumaczyć, że tak piłki tracić, to sobie ewentualnie może… pod polem karnym przeciwnika…

      • leftt pisze:

        Po stracie Skórasia było kupę czasu i możliwości, żeby tę akcję skasować.

      • aaafyrtel pisze:

        w tym sęk, że nikt, mimo kupy czasu i możliwości, tej akcji nie skasował… olali tą akcję tak „ładnie” uruchomioną przez skórasia…

      • krys_pl pisze:

        Myślę, że Skóra sam się zorientował, że to „jego” kasta. Ale nasi obrońcy naprawdę przysnęli bo mogli to spokojnie skasować. I jeszcze coś: nie winię za to VdH – nie widział strzału i nie miał czasu na reakcję.

    • 100h2o pisze:

      Sorry za co 4 dla BalUja? Za niecelne podania przy super zaczynających się akcjach czy TYLKO za „asystę” do Skórasia? BaLujowi brak dokładności! I to go gubi bo czasem dobrze i…. spartoli niemiłosiernie.

      • aaafyrtel pisze:

        niepotrzebnie odrobinę za długo holował, powinien wcześniej zagrać na dobieg do skórasia…

  11. Miglantz pisze:

    Najbardziej martwią mnie pojedynki główkowe. Jak nie ma Salamona przegrywamy zdecydowane za dużo w powietrzu. A w srakowie Petrasek czyści wszystko. Małe szanse żeby coś ukuć głowa na narodowym.

  12. krys_pl pisze:

    Dużo tu o Miliciu i nieuznanej bramce dla Stali. Nawet gdzieś przeczytałem, że dać się przepchąć w polu karnym to takiemu Miliciowi nie przystoi… Otóż: po pierwsze primo – faul był OCZYWISTY i ta bramka nie powinna być uznana od razu, a nie po konsultacjach z VARem. Zawodnik atakujący odpycha tuż przed strzałem zawodnika który MOŻE mu realnie uniemożliwić oddanie strzału. Tu nie ma dyskucji: faul i to nie „miękki” tylko oczywisty. Że Milić „coś” do tego dodał – jego prawo. Jakie byłoby ujadanie gdyby się nie przewrócił a sędzia zaliczyłby gola! MUSIAŁ się przewrócić i tyle. Utrzymanie sie na nogach oczywiście było możliwe bo Zawada faulował naprawdę bardzo sprytnie – nie włożył w to całej siły tylko tyle aby uniemożliwić Miliciowi wyskok. Reszta była formalnością. I teraz po drugie primo: pisanie, że Milić dał się przepchąć i że to niedopuszczalne… No na całe szczęście Milić w lot się połapał i padł jak rażony piorunem… Inaczej znów mielibyśmy faul i stratę gola po tym faulu, bo Lechita honorowo nie przycwaniaczył jak nie przymierzając legionista czy inna lechicka sfołocz. Dzięki temu Stefański i VARowcy musieli się tym zająć. Inaczej uznaliby gola i tyle.
    Brakuje mi czasami u naszych kopaczy tej odrobiny cwaniactwa. Właśnie takiej jaką dzisiaj zaprezentował Milić.
    Na przykłąd Skóraś na samym początku: z naszej prawej strony biegł z piłką. Wyciął go (chyba) Getinger ale Michał pozbierał się i biegł dalej. No to Getinger wyciął go po raz drugi… Sędzia gwizdnął. Michał podciągnął getry, wstał i poszedł w pole karne… Taki legionista „umierałby” przy linii z 5 min sugerując jaką to krzywdę mu zrobiono i „pracując” na żółtko dla Getingera jeżeli nie od razu to na pewno przy następnym faulu.
    I jeszcze odnośnie „miękkich” fauli w polu karnym: sytuacja Amaral-Matras z pierwszej połowy – to jest właśnie miękki faul. I choć jestem przeciwny dyktowaniu karnych za coś takiego, to jestem też przekonany, że sędzia Stefański nie zawahał by się gdyby taka sytuacja zdarzyła się w naszym polu karnym.

    • Sosabowski pisze:

      Nie zgodzę się z tymi ostatnimi zdaniami. Co prawda po ostatnim gwizdku z legią nasi powinni doskoczyć do sędziego i go cisnąć. Ale nie wyobrażam sobie żebyśmy po każdym dotknięciu rywala padali rażeni jak gromem. Przecież to zabija futbol. Mi się marzy aby za każde takie udawanie była z automatu żółta. Od czasów rolującego się po boisku Neymara to jakaś plaga. Nagle nauczyli się wszystko wymuszać. Wygrajmy pewnie 3:0 z przeciwnikiem a nie 1:0 po udawanym karnym wtedy nie będzie na co narzekać, a i trener rywala nie zarzuci nam że wygrywamy bo ktoś nam dobrze sędziuje. Tu się ogromnie nie zgodzę. Wolałbym żeby Milić pewnie wybił tą piłkę głową i po sprawie niż padał na murawę a sędzia już zdecyduje od jego widzi mi się czy było czy nie było. Bo jak to mówią zawsze się wybroni. To nie dawajmy mu szans na podjęcie złej decyzji i tyle. Wole walkę na boisku niż turlanie i udawanie ale może ja jestem staromodny.

    • leftt pisze:

      Pamiętam Sadajewa z meczu z Wisłą. Prawie na czworakach zapierdalał na bramkę milicjantów. A boiskowych płaczków po prostu szczerze nienawidzę i gardzę nimi.

Dodaj komentarz