Kluczowe mecze do mistrzostwa

W trwającym nadal mistrzowskim sezonie 2021/2022 zespół Lecha Poznań jest jedynym klubem, który dobił do granicy 20 wygranych notując dotąd 21 zwycięstw. Kilka triumfów miało bardzo dużą wartość sportową i mentalną, kilka wygranych z różnych powodów można uznać za kluczowe w drodze po ósmy tytuł.



Poniższa lista ośmiu według nas meczów, które miały kluczowy wpływ na zdobycie mistrzostwa przez Kolejorza zawiera aż sześć spotkań na wyjeździe. To głównie na wyjazdach Lech Poznań wygrał bardzo ważne mecze, które m.in. dały mu mentalnego kopa, umocniły go na szczycie lub wiosną pozwoliły niebiesko-białym wrócić na fotel lidera Ekstraklasy.

30.07.2021, Górnik Zabrze – Lech Poznań 1:3

Wielu może się zastanawiać, co w tym zestawieniu robi ten mecz, ale to spotkanie było bardzo ważne z psychologicznego punktu widzenia. Po fatalnej wiośnie i remisie na inaugurację z Radomiakiem 0:0 lechici w Zabrzu przegrywali 0:1. Mimo to, umieli się podnieść, odrobić straty i wygrać 3:1. Tamto zwycięstwo pozwoliło Kolejorzowi uwierzyć w siebie, który po letniej części rozgrywek był liderem.

02.10.2021, Lech Poznań – Śląsk Wrocław 4:0

Przed meczem ze Śląskiem 2 października Lech był liderem, a wrocławianie byli jedynym niepokonanym zespołem w lidze mającym serię 12 kolejnych gier bez porażki. Na oczach tysięcy ludzi Kolejorz odskoczył Śląskowi na 4 punkty wygrywając pewnie aż 4:0. Tamto spotkanie było pokazem mentalno-sportowej siły Lecha Poznań, który po 2 października zyskał mentalnego kopa. W piękny, słoneczny i ciepły dzień strzelanie rozpoczęło się już po kilkudziesięciu sekundach, kiedy zaraz na początku meczu do siatki trafił Joao Amaral.

null

17.10.2021, Legia Warszawa – Lech Poznań 0:1

Zaraz po październikowej przerwie na kadrę Lech jechał do Warszawy, by przełamać serię 7 kolejnych ligowych porażek przy Łazienkowskiej. To się udało, poznaniacy byli lepsi i po golu Mikaela Ishaka wygrali 1:0. Lech po tym meczu umocnił się na fotelu lidera, a także pogłębił kryzys Legii tracącej do nas aż 15 punktów. Po tym meczu było już wiadomo, że warszawiacy nas nie dogonią.

19.12.2021, Lech Poznań – Górnik Zabrze 2:1

W ostatniej jesiennej kolejce Lech zrobił dużo, by 14 maja móc świętować. Przegrywając u siebie 0:1 z mocnym wtedy Górnikiem ostatecznie wygrał 2:1 po golu w doliczonym czasie gry. Było to jedno z nielicznych spotkań w sezonie 2021/2022, w którym spory udział w zwycięstwie miał bramkarz, a konkretnie Filip Bednarek, który popisał się m.in. świetną interwencją w sytuacji 1 na 1 przy remisie 1:1. Lech dzięki wygranej 19 grudnia zakończył jesień mając 4 punkty więcej od Pogoni i aż 6 oczek więcej od Rakowa.

null

26.02.2022, Pogoń Szczecin – Lech Poznań 0:3

Arcyważny mecz, w którym Lech pokazał pomoc. Poznaniacy przez pechową porażkę w Gdańsku parę dni wcześniej stracili fotel lidera na rzecz Pogoni. Szybko odzyskali należne im miejsce gromiąc Pogoń w Szczecinie 3:0 po 3 golach w drugiej połowie. W taktycznym meczu Lech był bardzo skuteczny boleśnie wypunktowując pewnych siebie „Portowców”.

01.04.2022, Śląsk Wrocław – Lech Poznań 0:1

Mecz 1 kwietnia był jednym z trudniejszych wiosną. Poznaniacy po przerwie na kadrę rywalizowali już w piątek, zespół w komplecie odbył tylko jeden trening nie mając większych przygotowań przed rywalizacją na nowym stadionie Śląska na którym wygrał tylko raz w 2018 roku. Na dodatek tuż przed meczem ze Śląskiem zespół dopadł rotawirus, nie mógł zagrać Mikael Ishak, już w przerwie musiał zejść Antonio Milić. Mimo problemów Lech na trudnym terenie wyszarpał arcyważną wygraną 1:0 po trafieniu rezerwowego Michała Skórasia.

16.04.2022, Wisła Płock – Lech Poznań 0:1

Przed meczem z „Nafciarzami” tego samego dnia wygrała Pogoń i Raków. Lech goniący wówczas te ekipy nie mógł się potknąć z Wisłą Płock, która akurat przed tamtym spotkaniem znajdowała się w wysokiej formie. Lech był bardzo dobrze przygotowany taktycznie, mimo braku Mikaela Ishaka oraz nieskuteczności zwyciężył 1:0 nie pozwalając rywalowi na oddanie nawet jednego celnego strzału. Dnia 16 kwietnia po wygranych Rakowa z Pogonią nasz zespół sam musiał zwyciężyć i to uczynił.

08.05.2022, Piast Gliwice – Lech Poznań 1:2

Po remisie Rakowa z Cracovią jasne stało się, co musi zrobić Lech, by na 2 kolejki przed końcem objąć prowadzenie. Lech musiał wygrać w Gliwicach z Piastem mającym do tego meczu serię 11 kolejnych gier bez porażki i passę 4 z rzędu zwycięstw. Mimo dwóch różnych połów poznaniacy pokonali ówczesnego kandydata do pucharów po golu w 88 minucie Mikaela Ishaka. Szwed strzelił wtedy bramkę na wagę lidera, a jak się później okazało – także na wagę Mistrza Polski. Dnia 8 maja 2022 kibice przeżyli swoje deja vu, wtedy jeszcze mocniej wróciły wspomnienia z dnia 11 maja 2010.

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <





11 komentarzy

  1. Rahu pisze:

    Kluczem Górnik jesienią i Legia jesienią, kiedy cały Lech łącznie z kibicami uwierzył. Jesień według mnie zadecydowała o mistrzostwie, wiosna była dopiero w końcówce i to tylko za sprawą samych wyników.

    • Kosi pisze:

      A co sie liczy jak nie wyniki? Nie wiem czy punktowo nawet nie wygladamy lepiej wiosna niz jesienia po ostatniej serii

      • aaafyrtel pisze:

        i tak i nie… tak, ale… w sumie piłka jest nudna jak flaki z olejem, no ile można oglądać taki bayern mechanicznie grający tysiącem podań i mający 150% posiadania piłki… to skręca flaki przecież… ja w piłce lubię pojedyncze momenty: nieszablonowe akcje kastowe, obrony bramkarzy w beznadziejnych zdawałoby się sytuacjach, zmyłkowe kiwki, a także… kiksy…

      • Rahu pisze:

        Miałem na myśli styl. Styl tej wiosny nie jest porywający i nawet takie mecze jak ze Stalą czy Górnikiem nie zmieniają mojej opinni, Lech grał wyrachowanie i w piłkę tylko przez jedną połowę.

  2. aaafyrtel pisze:

    psioczymy na swoich bramkarzy… ale oni obaj mieli swój udział w kluczowych zdobyczach punktowych… bednarek wybronił dwusetkę podolskiego mistrza świata (meczyk z górnikiem zabrze), a van der fart daleko podał do skórasia, zaliczając asystę w akcji kastowej (kiepscy)…

  3. janusz.futbolu pisze:

    Przyznam się do pesymizmu i tego, że o mistrzostwie zadecydują mecze, gdzie nie zdobywaliśmy punktów – w szczególności remis ze szmatą czy przegrana z papszunami u nas. Mocno też zabolał prawie wygrany a ostatecznie zremisowany mecz z Cracovią
    Ale na szczęście nie te mecze zdecydowały o mistrzostwie.
    Wygraliśmy je sami, choć Ci którzy chcą umniejszyć to, że mistrzostwo będą mówić, że wygrały je dla nas Zagłębie i Cracovia.
    Ale prawda jest taka, że słabe mecze i długie serie bez porażek trafiają się każdej drużynie grającej w eklapie.
    Ważne jest to, że nasze kryzysy były mniejszymi kryzysami paprykarzy czy papszunów. I to my jesteśmy mistrzami!

  4. janusz.futbolu pisze:

    *Przyznam się do pesymizmu i tego, że MYŚLAŁEM, że o mistrzostwie zadecydują mecze,

  5. Didavi pisze:

    Dodałbym remis z Pogonią u siebie. Wiem, nie wygraliśmy. Ale ze względu na okoliczności. Ten remis i gra do końca, myślę to też zbudowało szatnię i zawodnicy pokazali, że Lech nie przegrywa. Do tego meczu podchodziliśmy bez porażki i zrobiliśmy wszystko, by tego meczu też nie przegrać.

Dodaj komentarz