Pięć szybkich wniosków: Lech – Zagłębie 2:1

Pięć szybkich wniosków to cykl opisujący w skrócie dany mecz Lecha Poznań. Jeszcze przed przedstawieniem plusów i minusów danego spotkania, analizy meczu, statystyk pomeczowych, analizy gry danego zawodnika czy wyboru najlepszej akcji w wykonaniu Kolejorza, prezentujemy pięć szybkich pomeczowych wniosków. Kilkadziesiąt minut po każdym meczu na gorąco pięć spostrzeżeń na temat występu drużyny i poszczególnych piłkarzy.



Różne fazy

Lech Poznań grający z wiadomych powodów w eksperymentalnym składzie szybko chciał narzucić rywalowi swój styl i po paru minutach to się udało. Zespół łatwo stwarzał sytuacje podbramkowe, w środku pola przez większą część pierwszej odsłony osiągnął przewagę, ale gola na 1:0 zdobył po dośrodkowaniu z rzutu wolnego a nie z akcji. Ten mecz nie był rozgrywany pod presją, dlatego lechici mogli sobie pozwolić na grę na luzie, nawet Dani Ramirez w jednej z sytuacji zabawił się oddając strzał w ekwilibrystyczny sposób. W akcje ofensywne angażowało się wielu piłkarzy Lecha, którzy czasami zapominali o obronie. Zanim poznaniacy strzelili bramkę na 2:0 nasz bramkarz Mickey van der Hart obronił dwa groźne uderzenia Łakomego. Mimo różnych faz w pierwszej połowie Lech prowadził do przerwy 2:0 przede wszystkim dzięki wyższym umiejętnościom piłkarzy.

null

Inna druga połowa

Według Macieja Skorży jego drużyna po przerwie miała poszukać trzeciej bramki, ale tak się nie stało. Druga odsłona momentami była wyrównana, po niepotrzebnym zagraniu Barrego Douglasa i błędzie Lubomira Satki arbiter podyktował rzut karny, który został zamieniony na gola. W innych meczach takie błędy nie zdarzały się naszej drużynie, wczoraj lechici nie grali pod presją, w grze defensywnej brakowało więc koncentracji i odpowiedzialności. Na coś takiego można przymknąć oko, ponieważ losy Mistrzostwa Polski były już rozstrzygnięte, choć stracony gol zachwiał poznaniakami, którzy w końcówce meczu z Zagłębiem nastawili się na obronę wyniku 2:1 i nie szukali gola na 3:1.

null

Brak boiskowej kontroli

Mecz Lecha z Zagłębiem był spotkaniem, w którym taktyka nie była na 1. miejscu. Obie drużyny zagrały na luzie, momentami nie kontrolowały poczynań rywali, był to wesoły mecz dwóch ekip, które grały bez presji i postawiły na atak. Lechici oddali wczoraj 17 strzałów z czego 8 było celnych, natomiast Zagłębie wykonało 12 uderzeń i 6 celnych. O wesołej grze obu drużyn świadczy też statystyka celnych podań. Lech miał 80% udanych zagrań, Zagłębie zaledwie 72%. Na dodatek oba zespoły nie pokonały w tym wesołym meczu nawet 100 kilometrów! Lech przebiegł dystans 98,73 km, Zagłębie z racji mniejszego posiadania piłki (43%) przebiegło nieco więcej – 99,50 km.

null

Zagłębie w końcu przełamane

Mimo nierównej gry Lechowi udało się pokonać Zagłębie i przedłużyć swoją zwycięską serię w lidze do 6 spotkań. Przy okazji Lech przełamał Zagłębie, wygrał z tym zespołem w Poznaniu pierwszy raz od 13 grudnia 2015 roku i ten fakt jest warty podkreślenia. W poprzednich 6 meczach poznaniakom nie udało się znaleźć sposobu na lubinian przy Bułgarskiej, na dodatek w żadnym z tych 6 spotkań Kolejorz nie umiał wbić „Miedziowym” więcej niż jednego gola. Wczoraj w końcu było inaczej, Zagłębie Lubin to kolejny rywal odczarowany w mistrzowskim sezonie 2021/2022, a Lech Poznań pokonując „Miedziowych” 2:1 postawił kropkę nad i na wywalczeniu mistrzostwa. Warto również docenić efektywny występ Alana Czerwińskiego, który zwykle nie łapie się do dwudziestki, a tymczasem w sobotę miał asystę i gola.

null

Imponujący wynik

Jeszcze 2 maja nic nie wskazywało na tytuł Mistrza Polski dla L4cha Poznań od którego nic nie zależało. Po 21 maja można napisać, że Lech Poznań w cuglach zdobył tytuł w swoim jubileuszowym sezonie. Kolejorz miał 5 oczek więcej od Rakowa, 9 punktów więcej od Pogoni i aż 17 oczek przewagi nad czwartą Lechią. Lech Poznań rozgrywki 2021/2022 skończył z imponującą liczbą 22 wygranych, zgromadził 74 punkty, najwięcej goli strzelił, najmniej bramek stracił. Bardzo dobrze wygląda też końcowy bilans gier przy Bułgarskiej – 13-3-1, gole: 40:7.

null

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <





2 komentarze

  1. Bart pisze:

    Prócz dobtego występu Alana, bardzo dobrze też wczoraj grał Ba Loua. Aż szkoda że zszedł już po 60 minutach.

  2. yossarian pisze:

    Kolejny mecz, który utwierdza, że trener od przygotowania fizycznego do wyjebania. Chyba, że grają z takimi założeniami.

Dodaj komentarz