Wyniki sondy: Janas lub trener zagraniczny

Przez blisko tydzień w jednym z newsów na KKSLECH.com oraz w „Śmietniku Kibica” trwała okazjonalna sonda z zapytaniem, kto powinien prowadzić Lecha Poznań po odejściu Macieja Skorży? Czas na prezentację wyników niedawnej ankiety, w której bardzo wielu kibiców oddało głos na Rafała Janasa.



Dwie możliwości odpowiedzi, w której było nazwisko Rafała Janasa zaznaczyło aż 41,3% ankietowanych. Według większości internautów KKSLECH.com szanse jako pierwszy trener powinien teraz dostać Rafał Janas i na stałe prowadzić Lecha Poznań (30,2%). 27,7% kibiców wolałoby za to trenera zza granicy, 11,1% chciałoby Rafała Janasa, ale wyłącznie do listopada, dopiero po rundzie jesiennej Kolejorz powinien znaleźć nowego trenera.

10,9% ankietowanych nadal nie wierzy w odejście Macieja Skorży, wierzą natomiast w szybki powrót zasłużonego szkoleniowca i w zmianę jego decyzji. Pozostałe 4 możliwości odpowiedzi nie przekroczyły progu 10% głosów. W niedawnej ankiecie przez blisko tydzień udział wzięła rekordowa liczba kibiców – 14119 osób. Wszystkim internautom KKSLECH.com bardzo dziękujemy za wyrażenie swojej opinii na ten gorący temat i zachęcamy do równie licznego udziału w kolejnych sondach.



Wyniki sondy: Kto powinien prowadzić Lecha Poznań?

30,2% – Szanse jako pierwszy trener powinien dostać Rafał Janas
27,7% – Trener zza granicy
11,1% – Rafał Janas do listopada, potem powinniśmy poszukać nowego trenera
10,0% – Maciej Skorża, wciąż nie wierzę w jego rezygnację, wierzę za to w jego szybki powrót/zmianę decyzji
8,9% – Trener, który pracował już w Lechu
5,3% – Trener z Polski
4,7% – Trener, który pracował już w Lechu
2,1% – Mam to gdzieś. Po odejściu Skorży zawalił mi się Lechowy świat

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <





10 komentarzy

  1. Wamp pisze:

    Tak, tak wybierzmy jakiegoś bez doświadczenia gdy w planach faza grupowa, ekstraklasa i puchar Polski. Cudowny plan xD 30% myśli emocjami nie rozumem.

    • Bigbluee pisze:

      Tak, tak wybierzmy trenera który nie wie co sie dzieje, oglądał kilka meczów w tv a reszte w skrótach na szybko zobaczy na ekstraklasa tv i bedzie sie zastanawiac jak po swojemu zbudowac skład wystawiając tych którzy wyświetlą sie w szklanej kuli trenera. Do tego kompletnie nieznajacego szatni i nie majacego pojęcia kogo kijem a kogo marchewką co musi spowodować kwas i nieporozumienia.
      Gotowy przepis na agrowpierdol, eurowpierdol i kryzys lipcowo-pazdziernikowy.

    • Pawelinho pisze:

      Wamp raczej górę w tym momencie bierze zdrowy rozsądek, a nie chaos, którym byłoby przybycie nowego trenera i jak znam życie to pewnie być wtedy napisać to samo tylko i aż tyle, że ten z zagranicy to jedno wielkie nieporozumienie etc. Nowy trener zwłaszcza z zagranicy to w tym wypadku zwyczajnie chaos ustawianie wszystkiego od nowa po swojemu wedle uznania nie kwestii obecnej kadry Lecha, ale chyba przed wszystkim taktyki, a na takie zabawy nie ma tak naprawdę w tym momencie miejsca. Może później trener z zagranicy zgoda, ale nie teraz bo to nie czas i miejsce na tego eksperymenty chociażby z tego faktu jak mało czasu na wprowadzenie swoich pomysłów będzie miał taki szkoleniowiec. Ot zaraz ruszają przygotowania, dalej kwalifikacje do CL, potem Superpuchar i star ligi oraz ewentualna II eliminacji do europejskich pucharów. Do zagranicznej myśli szkoleniowej ja jestem w tym momencie sceptycznie nastawiony i dlatego w pełni świadomie analizując zarówno opcje za/przeciw postawił na Janas po pierwsze dlatego, że zna powtórzę to po raz któryś z rzędu metodologię pracy. Sztab zostanie praktycznie ten sam tylko bez wodza w postaci trenera Skorży to dwa, trzy taktyka Lecha względem tego co widzieliśmy w mistrzowskim sezonie nie ulegnie zmianie. Co najwyżej mogą tej zmianie ulec podwykonawcy w postaci piłkarzy takich jak chociażby Kamiński, ale reszta czyli trzon zostanie (najpewniej), a to takie typu pochopne decyzje o trenerze z zagranicy to są właśnie emocjonalne decyzje, bo mogą przynieść odwrotny od pożądanego efektu. Bo w tym momencie najważniejsze jest zgranie drużyny bo jakieś w tym momencie względem taktycznym czy jakimś tam pomysłem na grę drużyna przez ten miniony sezon sobie wypracowała. Zresztą w przypadku Janasa może być podobnie, ale jak będzie pożyjemy zobaczymy.

    • deel pisze:

      Najważniejsze, że Janas był w sztabie Skorży to już jest dwie długości przed resztą stawki. A tak na poważnie to jeśli nie zatrudnimy trenera z zagranicy to znowu zakopiemy się w rodzimym bagnie. Kwintesencją polskiej trenerki jest to co oglądamy w wykonaniu kadry – murowanko, laga, może konterka. Jasne, że raz na 5-6 spotkań z dobrym rywalem zremisujemy, raz na 10 wygramy. I co nam takie granie daje? 30 pozycję naszej ligi. Od wielkiego dzwonu grę w grupie LE i związane z nią oklepy od lepszych. Głównie jednak odpadamy w trakcie eliminacji z drużynami, których nazw do momentu meczu niekiedy nie słyszeliśmy. Słyszałem, że Lech interesuje się Johnem van den Bromem, Peterem Stoegerem i Wiktorem Gonczarenko. Holendra bym odpuścił od razu. My nie mamy tak technicznych piłkarzy do jakich jest przyzwyczajony. Nie poradzi sobie, a niewykluczone, że nazwozi nam tylko rodaków do grania – tak było w Wiśle za Maaskanta. Gonczarenko to z kolei Białorusin. Nic do niego nie mam, ale jak parlament z piątku na sobotę uchwali, że Białorusini nie mogą pracować w Polsce to co Lech wtedy zrobi? Zostaje Stoeger. I to jest chyba najlepsza opcja, choć oczywiście nie ma pewności, że wypali. Coś jednak trzeba pchnąć do przodu. Zrobić kolejny krok. Nie musi być od razu wielki (super znany trener) wystarczy tylko jak odejdziemy od polskiej filozofii trenerskiej. Lech może już kontraktować lepszych zawodników bo ma na to fundusze, ale żeby nie było to wywalanie pieniędzy w kanał to potrzebny jest jeszcze ktoś, kto ich będzie nowocześnie trenował i dawał wyniki, a nie cofał do lat 80-tych ub. wieku. Jestem zdumiony tym jak wielu z Was wybrało opcję z Janasem.

      • Ostu pisze:

        Co do niderlandczyka wypowiedziałem się wczoraj ostatecznie, Białorusin też nie – z przyczyn sportowych i pozasportowych a więc zostaje ten Peter – tak byłoby to dobrą opcją – ale nie TERAZ…
        Dajmy czas
        – sobie – na wszechstronne dogadanie się z trenerem być może także w kontekście zapowiadanych, radykalnych zmian w akademii…
        – trenerowi – na dogłębne zapoznanie się z drużyną i z uwarunkowaniami oraz specyfiką eklapy – żeby wiedział co i dlaczego zmieniać i dlaczego pewnych rozwiązań nie będzie mógł wprowadzić w życie – bo na przykład nie będzie miał doczynienia z piłkarzami zaawansowanymi techniczne i mającymi duże braki taktycznie…
        – drużynie – żeby skupiła się TYLKO na wyzwaniach najbliższych kilku miesięcy i nie próbowała „walczyć o uwagę” Nowego trenera albo uczyła się CAŁKOWICIE nowych dla siebie rzeczy albo zmieniała system treningu….
        Niechaj przykład Bakero – moment jego wejścia do drużyny oraz zmiany, które „popełnił” – będą dla zarzadziku Memento
        Wniosek
        Peter tak ale od listopada…!!!

      • deel pisze:

        Od listopada? Widzę, że zakładasz eurowpierdol i słaby start w lidze trenera Janasa… A tak na poważnie. Widziałem w zakończonym sezonie, że Lech ma problem jak mu się rywal nie da rozbujać. Brak alternatywy w sposobie gry bił po oczach cały sezon. Brak reakcji na wydarzenia boiskowe również. Nie mam tu na myśli zmian zawodników tylko sposób gry, zmianę akcentów w ataku. Bezsilność w wielu meczach z murującym rywalem. I nie tylko. Pamiętasz co z nami robiła Wisła? Raków i Legia w Poznaniu? Współautorami tej gry był Janas i dotychczasowy sztab. I skoro to wszystko funkcjonowało na średnim poziomie w słabej Ekstraklasie to jaką mamy gwarancję, że nagle będzie tak samo albo nawet lepiej. Nie. Będzie jak z CM711 w kadrze. Coś tam wyjdzie, częściej nie, bo będziemy wciąż powielać te same błędy i zaniedbania. Wyniki się obniżą, skład się rozjedzie po Europie i będziemy znowu zaczynać od początku. Zapewne zagraniczny trener zatrudniony teraz nie awansuje do fazy grupowej LM albo LE. Ale do LK już raczej da radę. I taktycznie – wsparty naszym składem – da radę utrzymać poziom gry w lidze. Wspomniany Bakero nie był trenerem tylko celebrytą – a rozmawiamy o trenerach. Drobne korekty ustawienia, reakcja na grę rywali – to są rzeczy nie oglądane w naszej lidze. My zawsze gramy „swoje”. Odejście Skorży to moim zdaniem szansa na zrobienie kolejnego kroku do przodu. Bo kto stoi ten się cofa.

  2. Sp pisze:

    Wiem, że żaden porządny trener bez swojego sztabu by tu nie przyszedł, ale wtedy z tego obecnego sztabu ktoś by musiał zostać i tak się zastanawiam kto byłby tą odpowiednią osobą. Bo w to, że Janas byłby asystentem po czasie niechce mi się wierzyć

  3. Jakov pisze:

    Ja bym chciał Janasa. Dlaczego? Po pierwsze facet jest obeznany w sytuacji. Po drugie prawie wszystkiego czego nauczył się w fachu to od Skorży. A po trzecie, chociaż może nie oczywiste… gdyby Pan Trener szybko uporał się ze swoją sytuacją, czego mu szczerze życzę, to jego rychły powrót byłby bardziej prawdopodobny. Nie wiem jak by na to patrzył Janas, ale wydaje mi się, że ewentualny powrót na stanowiska asystenta z trenerem Skorżą znów na czele mógłby zostać wzięty pod uwagę.

    • 100h2o pisze:

      Tu masz rację. Bo- Janas ma papiery trenerskie od ponad 2 lat, w międzyczasie był: od 2007 r CAŁY CZAS asystentem Skorży (nawet w Emiratach!) w 2013 prowadził U-18 i U-19. Czas na to by wyszedł „na swoje”. Miał dobrego nauczyciela, dostał niezły zespół.Pracował ze Skorżą tak długo. Czy to trener „na przetrwanie jakiegoś czasu” czy choćby taki na 2 sezony? Naprawdę nie wiem. Ale na teraz to logiczny wybór dla Lecha.

  4. smigol pisze:

    Tutaj nie ma jednej solidnej opcji dającej możliwość pewnego sukcesu. Podobnie jak było z wyborem selekcjonera po ucieczce sołsy.

Dodaj komentarz