Wnioski po pierwszym letnim sparingu

Za Lechem Poznań pierwszy z czterech letnich sparingów w trakcie krótkich przygotowań do rundy jesiennej. Mecz kontrolny z Widzewem Łódź w tym terminie został rozegrany trochę na siłę, bez nowego trenera, bez kadrowiczów, za to z dużą liczbą młodych piłkarzy.

Po pierwszym letnim sparingu tradycyjnie można wysnuć kilka niezobowiązujących wniosków na temat gry Kolejorza oraz poszczególnych piłkarzy. Więcej poniżej.



Optyczna przewaga bez konkretów

Trenerzy Kędziorek i Dudka na pierwszą połowę złożyli najlepszy możliwie skład. Na ósemce miał zagrać Marchwiński, ale ostatecznie wyszedł Ramirez co zmusiło Lecha do zmiany systemu na 1-4-1-4-1, natomiast na stoperze obok Milicia biegał Czerwiński, który kilka razy musiał wykazać się w defensywie. W pierwszej połowie nasza drużyna funkcjonowała słabo, nie było automatyzmów, lechici kiepsko rozumieli się na boisku, bardzo źle grali przede wszystkim skrzydłowi w postaci Sykory i Velde, którzy zupełnie nie pasowali do tej drużyny. Poznaniacy mieli mimo wszystko optyczną przewagę, momentami zalążki dobrej gry z zeszłych rozgrywek pokazywali Amaral, Rebocho czy Pereira, jednak to było za mało na czujny w defensywie Widzew. Łodzianie poza golem w 9 minucie za którego całą winę ponosi Rudko dając się zaskoczyć uderzeniem tuż przy słupku, w pierwszej odsłonie niewiele pokazali. Goście od momentu wyjścia na prowadzenie starali się kontrolować mecz, natomiast Lech w ofensywie grał bez charakteru, bez takiej werwy, jaką pokazywał w wiosennych spotkaniach o stawkę (szczególnie w tych, w których to rywal jako pierwszy wychodził na prowadzenie).

Rudko – Pereira, Czerwiński, Milić, Rebocho – Murawski – Sykora, Amaral, Ramirez, Velde – Ishak.

null

Gra głębokimi rezerwami

Po zmianie stron trenerzy wymienili cały skład. Na murawę weszło aż 7 młodych piłkarzy z rezerw i z drużyny juniorów, część zawodników nie grało na swoich nominalnych pozycjach. Mimo młodzieżowego składu po przerwie, w którym znalazło się miejsce dla 4 doświadczonych piłkarzy w postaci Bednarka, Douglasa, Sobiecha i Ba Loua poznaniakom udało się wyrównać przede wszystkim dzięki świetnej asyście po crossowym podaniu Ba Loua. Lech w drugiej połowie miał lepsze i gorsze fazy. Dobrze wszedł w drugą część gry, po trafieniu na 1:1 znów spuścił z tonu, obudził się dopiero w ostatnim kwadransie, w którym poznaniakom w tym składzie zabrakło umiejętności, by zagrozić Widzewowi. Na domiar złego drugi gol dla beniaminka znowu padł po błędzie kolejnego naszego bramkarza przez których Lech w słabym sparingu na remis poniósł porażkę.

Bednarek – Kornobis, Olejnik, Pingot (76.Tudruj), Douglas – Gogół, Czekała – Wolski, Pacławski, Ba Loua – Sobiech.

null

Na minus i plus

Na minus w dzisiejszym meczu towarzyskim i to spory zasłużyli skrzydłowi w postaci Velde i Sykory, którzy nie byli słabi a nawet dramatycznie słabi. Velde nie umiał przyjąć piłki, koledzy często pomijali go w jej rozegraniu tak samo jak mało zaangażowanego w mecz Sykorę. Gol, który zdobył Widzew na 1:0 w 100% obciąża Rudko, ukraiński golkiper wpuszczonym strzałem przy krótkim słupku już na starcie zrobił sobie pod górkę, ale czy kogoś zaskoczyła taka bramka? Zaskoczeniem dla kibiców na pewno nie była interwencja Bednarka przy golu na 1:2, drugi z golkiperów również nie popisał się w tym meczu. John van den Brom oglądając występ obu bramkarzy Kolejorza mógł tylko złapać się za głowę.

Na plus zasługuje Adriel Ba Loua. Iworyjczyk grający w drugiej połowie na prawej pomocy popisał się trzema doskonałymi crossami notując poprzez jeden z długich przerzutów efektowną asystę przy trafieniu na 1:1. Ba Loua w ofensywie był bardzo aktywny i zasługuje na miano najlepszego lechity w sobotnim sparingu. Z młodych nieźle pokazał się aktywny w środku pola Patryk Gogół. Jasnowłosy piłkarz starał się odbierać piłkę już na połowie Widzewa, szukał także gry kombinacyjnej, mając piłkę przy nodze za każdym razem szukał podania do przodu.

null

Bez zobowiązujących wniosków

Po takim meczu kontrolnym nie można wyciągać żadnych zobowiązujących wniosków. Nawet skład z pierwszej połowy był daleki od optymalnego, w drugiej odsłonie grało aż 7 juniorów, więc tym bardziej nie ma sensu przywiązywać wagi do drugich 45 minut. Faktem jest natomiast słaba, mało wyrazista gra w ofensywie i dwa przysłowiowe babole dwóch różnych bramkarzy. Lech Poznań rozegrał mecz z Widzewem Łódź trochę z konieczności, bez kadrowiczów, bez trenera, za to w upale, który część piłkarzy czeka 12 lipca w Azerbejdżanie. Mimo porażki i złego wyniku Mistrza Polski z beniaminkiem, który niestety poszedł w ślad takie przetarcie w temperaturze sięgającej +30°C dla niektórych zawodników może okazać się dobre. W Baku chłodniej nie będzie, 12 lipca będzie trzeba wygrać najpierw z pogodą.

null



null Pierwszy letni sparing 2022, sobota, 18 czerwca, godz. 11:35
null KKS Lech Poznań – RTS Widzew Łódź 1:2 (0:1)

null Bramki: 51.Pacławski – 9.Danielak 58.Żyro

null Asysty: 1:1 – Ba Loua

null Żółte kartki:

null Widzów: (bez udziału publiczności)

null Lech (I połowa): Rudko – Pereira, Czerwiński, Milić, Rebocho – Murawski – Sykora, Amaral, Ramirez, Velde – Ishak.

null Lech (II połowa): Bednarek – Kornobis, Olejnik, Pingot (76.Tudruj), Douglas – Gogół, Czekała – Wolski, Pacławski, Ba Loua – Sobiech.

null Rezerwowi: Bednarek, Douglas, Pingot, Tudruj, Olejnik, Kornobis, Czekała, Wolski, Gogół, Pacławski, Ba Loua, Sobiech.

null Kapitan Lecha: Ishak

null Trenerzy: Dudka, Kędziorek

null Stan murawy: Bardzo dobry (równa płyta boiska)

null Pogoda: +28°C, słonecznie, gorąco

null Miejsce: Stadion Miejski (ul. Bułgarska 17, Poznań)

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <





22 komentarze

  1. krys_pl pisze:

    Z wnisków nie zgadzam się tak do końca z oceną straconej bramki w II połowie: strzał z 5 m, ze środka bramki, piłka ocierająca się o słupek… Piłka trafiona nieczysto, barkiem? karkiem? poszła lobem w słońce i wpadła do bramki i dopiero tam Bednarek interweniował. Nie twierdzę, że „strzał nie do obrony” ale na pewno zaskoczyłby lepszych od Bednarka.
    Co do innych wniosków: Nowego bramkarza to proszę zapakować, owinąć kokardką i odesłać skąd przybył. Velde sam odwiozę jak Lecha na to nie stać. Ten gościu nadaje się ale moooże do Warcinki, Termaliki lub innego Stomilu Olsztyn. On jest nie gotowy (i chyba nigdy nie będzie) do gry na TAKIM poziomie i pod TAKĄ presją. Sykora – to samo. Nasi juniorzy grali lepiej, odważniej i z większym zaangażowaniem.
    Aha – nie jestem fanem Bednarka. Uważam, że MvH był lepszym bramkarzem :)

    • Mazdamundi pisze:

      Co do Sikorki to koleś jednak był jedną z ważniejszych postaci Viktorii Pilzno, Mistrza Czech. Skoro dał radę na poziomie ligi czeskiej, która chyba jest jednak trochę lepsza od esy i poradził sobie z presją walki o mistrzostwo własnego kraju, to na logikę w Lechu, który z całym szacunkiem, w końcu też nie jest jakąś Chelsea również powinien sobie poradzić. Warunkiem podstawowym jest gra na swojej pozycji. Meczu nie oglądałem, ale według raportu było to chyba prawe skrzydło – w Czechach grał na lewej stronie i dziesiątce. Zacznijmy od tego, niech tam pogra kilka razy, potem ewentualnie szykujmy papier do pakowania i ładną wstążkę.

      • krys_pl pisze:

        to czemu nie potrafi tego od dwóch lat pokazać w Lechu? I nie pisz, że w Pilźnie grał na innej pozycji bo to niczego nie zmienia. Trafił do Lecha jako skrzydłowy na pozycję skrzydłowego a sprawia wrażenie jakby nie wiedział o co chodzi w grze na skrzydle.

      • Mazdamundi pisze:

        Od dwóch lat jest zawodnikiem Lecha, ale realnie zaczyna grać tutaj drugi rok. Ustawienie na boisku zmienia bardzo dużo. Jeśli jesteś lewonożny i jesteś przyzwyczajony do tego, że grasz na lewej stronie to pewne rzeczy będą ci tam wychodzić łatwiej, lepiej i szybciej np. dośrodkowania w biegu. Jak grasz na prawej stronie, do czego nie jesteś przyzwyczajony, będąc naturalnie lewonożny graczem ustawianym na lewej stronie to zawsze będziesz szukać tej lewej nogi, przez co wszystko będzie wolniejsze i bardziej przewidywalne. Gra na dyszce, a gra na skrzydle to już w ogóle co innego. Odrobiłem lekturę sparingu i wychodzi na to, że skrzydłowi grali w pierwszych 45 minutach połowę czasu na prawej, połowę na lewej. I tak, Sykora nie grał dobrze, ale jeśli już miałbym go po tym meczu pakować, to zawinąłbym go w papier razem z Rebocho, Ishakiem i Ramirezem, którzy byli równie słabi, co oczywiście byłoby bez sensu, bo wiem na co ich stać. Z pierwszej połowy całkiem dobrze zagrał chyba tylko Milić. Ja po wojażach Sykory w Pilźnie daje mu po prostu czystą kartę i muszę obejrzeć więcej jego meczów, by wyrobić sobie opinię co do jego (nie)przydatności, opinię co do której będę miał pewność, że nie będzie pochopna i krzywdząca, bo w innym razie równie dobrze mógłbym powiedzieć, że na pierwszy mecz ze Stalą możemy wyjść 7 młodzieżowcami, bo dzisiaj na tle pierwszego składu wyglądali całkiem nieźle. Jeszcze co do Velde, to na tle kolegów z drużyny wcale nie wydawał mi się najgorszy. Dosyć aktywny, kilka razy szukał gry z klepki, podania za obrońców, powalczył w odbiorze. Mały postęp w stosunku do ostatnich meczów ubiegłego sezonu, gdzie nawet bieganie mu nie wychodziło, gdy wchodził z ławki. Na pewno bym go jeszcze nie pakował, wstrzymałbym się z poszukiwaniem wstążeczki ;)

  2. Pawel68 pisze:

    Wniosek nie mamy żadnego bramkarza,2stoperów,skrzydłowego?Za 17 dni mecz ,a transfery Rutkowski gdzie?

  3. Krzys pisze:

    A ja się zastanawiam co było celem tego sparingu w pierwszym tygodniu po powrocie z urlopów. Chyba sztab żyje zmianą trenera i rozgląda się kto z nich zostanie. W przygotowaniu do sparingu nie było widać pomysłu na grę. Janas przygotowywał w tygodniu zespół a sparing prowadzili Kędziorek z Dudką? Wyglądało to jak przegląd kadr zespołu od strony indywidualnej. Tak jest jak nie ma „kota to myszy harcują”. I widać jak bez Skorży byłoby bardzo ciężko gdyby szybko nie znaleźli nowego trenera. Janas i Kędziorek nie pociągnęli by tego. Pytanie jak szybko nowy ogarnie ten bałagan.

  4. Didavi pisze:

    Sykora nic się nie zmienił. Jeśli ma tak dalej grać jak dzisiaj, to szkoda czasu, kasy i miejsca obcokrajowca dla niego. To samo Sobiech. Chłop nie robi niczego na boisku. To samo pokazywał wcześniej. Stoi i czeka. Nie biega, nie walczy. Nie jest aktywny. Velde widać irytuje już nawet kolegów. Amaral z Ishakiem co chwilę do niego z pretensjami. Trzeba koniecznie i to szybko ściągnąć Kądziora. On z Ba Loua muszą być podstawowymi skrzydłowymi, a Skóraś i Velde na zmiany. Bramkarze? Nad Rudko nie chcę się jeszcze znęcać. To pierwszy sparing. Trzeba dać mu czas, choć zaczyna katastrofalnie. Bednarek natomiast na swoim poziomie. Szkoda gadać.

    • 07 pisze:

      Nadal nie mamy bramkarza i nadal nie istnieją skrzydła. Nie mozna wyciagac zbyt daleko idacych wniosków lecz z calym szacunkiem nie graliśmy z Barceloną tylko z beniaminkiem który pewnie za rok spadnie.
      Trudne zadanie przed nowym trenerem na poczatek. Znaleźć choć 1 skrzydłowego.

      • Didavi pisze:

        O bramkarzu nie chcę się wypowiadać po jednym meczu. Czekam na kolejne. Co do skrzydeł. Tu nie ma co czekać. Trzeba działać. Dopinać Kądziora i to szybko. Jeśli za Sykorę mamy ofertę to korzystać i sprzedać. Dzisiaj grał dokładnie to samo, co przez ostatnio spędzony w Lechu czas. Zwalnianie gry, podania do tyłu. Zero dynamiki, zero przyśpieszenia akcji. Strach przed grą 1 na 1. Natomiast Velde to trudny przypadek, bo dużo za niego daliśmy, więc Lech tak łatwo się go niestety nie pozbędzie. Poza tym nikt za niego nie zapłaci. Albo JVDB zrobi z niego piłkarza albo on musiałby zdecydować, że chłop powinien wrócić na norweskie pastwiska. Czuję, że u Skorży przy takiej grze w trakcie obozu byłby skreślony, zobaczymy co Holender zdecyduje.

  5. tomasz1973 pisze:

    Wniosek jest taki – od paru lat gramy bez klasowego bramkarza, zdobywamy mistrza, mamy przed sobą europejskie puchary i obronę majstra, Lech kończy ligę z największą kasą spośród jej uczestników, dodatkowo sprzedaje Kamińskiego, a na bramkarza rutek znów żydzi, sprowadzając na wypożyczenie, czyli na próbę gościa, który broni w Pafos! Fajne miejsce, ale na wakacje, byłem widziałem…Albo rutek chce być zwycięzcą co rok, albo niech spierdala do nory i dupy nie zawraca!

  6. John pisze:

    Sykora ma ofertę?
    Niech się chłop zwija czym szybciej tym lepiej,to samo Sobiech.
    Wczoraj pisałem,że dałbym Velde jeszcze pół roku,ale gość nie ogarnia gdzie ma być na boisku,zmieniam jednak zdanie,Amaral się wku*wiał.
    Bez Karlstroma nie ma środka pola.

  7. Reyvan pisze:

    JEdyny racjonalny wniosek, po tym meczu, to taki żeby nie wyciągać żadnych wniosków.
    OT dobrze że zespół zaczął przygotowania do kolejnego sezonu. I tyle.

  8. El Companero pisze:

    po odejściu Skorży za transfery zabrały się prezesy ściągając ręcznik na bramkę, to czego się spodziewać? Obawiam się kolejnych transferów z pod ręki tych panów. O Velde pisałem już wcześniej że nie powinien tu grać i trzeba się go pozbyć jak najszybciej. Zegar tyka, jak Rząsa z Rutkiem się nie ogarną to czeka nas kolejny typowy sezon ,,po mistrzowski, ,czyli szybki wylot z pucharów i siermięga w lidze zakończona w środku tabeli.

  9. Sosabowski pisze:

    Panowie, to nie był finał Ligi Mistrzów tylko pierwszy letni sparing. Co poniektórzy by tu pakował już piłkarzy i wysyłali w świat. Rozumiem wasze rozgoryczenie bo po Mistrzostwie Polski mamy wielkie oczekiwania. Ale! Prawda jest taka, że po tym meczy trzeba by wywalić pół składu i Ishaka i zacząć grać Pacławskim. Graliśmy dzisiaj w totalnie dziwnym ustawieniu. Generalnie lataliśmy dziury. W pewnym sensie nic nam nie powinno wychodzisz a i tak dominowaliśmy przeciwnika. Nikt nie grał nawet na 60%. Rozumiem ze Velde irytuje bo powinien w takim meczu dać z siebie 100% i nie odstawiać nogi? Oceniacie go jak Marchwinskiego. Jest przyzwolenie na krytykę wiec wszyscy jadą. To był mecz bez znaczenia, powiedziałbym wręcz ze w bezsensownym czasie i bez sensu. Nic ten mecz nie dał. Nikomu nic nie udowodnił. Nikomu nic nie pokazał. Nie ma trenera. Nie było piłkarzy. Jedynie młodzi mogli coś zyskać. I generalnie to jedyny plus ze ten mecz się w ogóle wydarzył.
    Po tym meczu nie będę oceniał nikogo. Fajnie po przerwie obejrzeć mecz Kolejorza i tyle.
    Mnie bardziej od grania piłkarzy wkurza rzucanie ich po nie swoich pozycjach. W dalszym ciągu nie mogę zrozumieć co to ma pokazać? Może faktycznie wystawy tego Marchwinskwigo na ŚO i niech komentarze płoną.
    Bramkarz faktycznie wpuścił dziwnego gola. Nie wiem czy to przez brak skupienia czy może stres pierwszego spotkania. Ale dajmy mu szanse Pereira tez grał na wysepkach i jakoś dał radę.

    • Mazdamundi pisze:

      Tak to już jest – łaska kibica na pstrym koniu jeździ… jakoś tak to szło. Po jednym sparingu pół składu byłoby już przez wielu odwożonych na lotnisko i odwrotnie – w Balusiu wielu ujrzało tego, który będzie ciągnął grę skrzydłami w kolejnym sezonie, na co osobiście również mam nadzieję, ale czy to już po dzisiejszym meczu można stwierdzić? Raczej nie. Przyjdzie nowy trener, zobaczy, oceni, kilka meczów rozegra, powie kto się nie nadaje i wtedy ewentualnie można pozbywać się niechcianych, oczywiście, jeśli będzie gotowy następca. Zmniejszanie liczebności kadry jeszcze przed pierwszymi meczami sezonu, w sytuacji, gdy już jest ona słabsza niż w maju, byłoby delikatnie mówiąc niezbyt rozważne, ale mam nadzieję, że 2 lata temu po awansie do LE zarząd wnioski wyciągnął.

  10. Sosabowski pisze:

    PS do naszej redakcji. Nie bójmy się odmieniać nazwisk obcokrajowców, gdyż jest to zupełnie normalne w już polskim. Tak więc zagrania i podania Ba Luy!

  11. Grossadmiral pisze:

    No nic Rudko mógł zachować się lepiej to napewno ale czy to był katastrofalny błąd albo babol? No tak nie do końca według mnie ale mniejsza o to, pierwszy mecz nic nie znaczy. Generalnie większośc skupila się na Rudce a wielu naszych wyglądało marnie. Liczyłem na Sykore ze moze odpali po dobrym sezonie w czechach a tu przez 30 minut to nawet nie wiedziałem czy gra czy nie. Velde no smutna z nim sprawa musi mocno pracować potencjał jest do gry sie srednio nadaje moze za rok zrobi progres. Trzeba dać czas jakby Lewego w bvb weryfikowali po pol roku to tez by kariery nie zrobił. W ogóle ten mecz wyglądał jakby grali troche za karę

  12. ArekCesar pisze:

    Ja się zastanawiam, co Bednarek, a szczególnie Sobiech jeszcze robią w Lechu. Przecież z niego taki napastnik jak z Bednarka bramkarz. Czort z nimi.
    Tutaj koniecznie jest potrzebny bramkarz, ze 2 środkowych obrońców, skrzydłowy oprócz Kądziora i napastnik, jak nie nawet 2.

  13. inowroclawianin pisze:

    Wnioski takie że z transferami do Klubu jesteśmy w dupie. Bramkarza do podstawy brak. Ten Rutko to tragedia. Gorszy od Bednarka, a oni Harta pożegnali. Tego Lisa niech wypożyczą od Angoli. Nie blokował by miejsca dla obcokrajowca a Rudki dać do drużyny rezerw. Kiedy wzmocnienia, Rutek??!!!

Dodaj komentarz