Nowy sztab szkoleniowy Mistrza Polski

W niedzielę, 19 czerwca w stolicy Wielkopolski pojawił się John van den Brom a w poniedziałek o 12:30 oficjalnie zostanie zaprezentowany jako nowy trener Lecha Poznań. Następca Macieja Skorży skompletował już swój sztab szkoleniowy. Zgodnie z założeniem i kryteriami przy zatrudnieniu trenera zza granicy większość członków sztabu szkoleniowego, który sięgnął po tytuł Mistrza Polski zostaje przy Bułgarskiej.



John van den Brom na razie przyprowadzi ze sobą tylko jednego zaufanego człowieka. Wkrótce do sztabu dołączy wielkokrotny reprezentant Holandii, Denny Landzaat. 46-latek grający w przeszłości m.in. w AZ Alkmaar, Twente Enschede, Willem II Tilburg czy w Feyenoordzie Rotterdam ostatnio był asystentem Broma w Arabii Saudyjskiej. Wcześniej jako asystent pracował choćby w Feyenoordzie czy AZ.

Sztab szkoleniowy Lecha Poznań uzupełni też Hubert Wędzonka, który od lat jest związany z akademią Lecha Poznań, ostatnio pełnił funkcję trenera Kolejorza rywalizującego w CLJ. Po roku pracy z klubu odszedł nieobecny już podczas sobotniego sparingu zaufany człowiek Macieja Skorży, czyli Rafał Janas, który w minionym tygodniu realizował plan przygotowań nakreślony przez poprzedniego trenera.

Z klubem po roku pracy żegna się także jeden z analityków Wojciech Makowski. Schedę po nim zajmie właśnie wspomniany Wędzonka, który od sezonu 2022/2023 będzie odpowiadał m.in. za analizy przeciwnika. Nowy opiekun Mistrzów Polski, John van den Brom jutro rano spotka się ze swoim sztabem, później przeprowadzi pierwszy trening, o 12:30 odbędzie się konferencja prasowa przedstawiająca nowego szkoleniowca, następnie Lech Poznań wyjedzie do Opalenicy, gdzie będzie przebywał do 29 czerwca.

Niebiesko-biali w czwartek, 23 czerwca spotkają się kontrolnie z Pogonią Szczecin, w niedzielę, 26 czerwca zagrają z nadal nieznanym dotąd rywalem, natomiast we wtorek, 28 czerwca rozegrają sparing z Jagiellonią Białystok. Wszyscy kadrowicze do dyspozycji sztabu szkoleniowego będą dopiero w czwartek.



Pierwszy trener: John van den Brom
Asystenci trenera: Denny Landzaat, Maciej Kędziorek
Trener pomocniczy ds. młodzieży: Dariusz Dudka
Trener bramkarzy: Maciej Palczewski
Pierwszy trener od przygotowania fizycznego: Antonin Cepek
Drugi trener od przygotowania fizycznego: Karol Kikut
Kierownik drużyny: Mariusz Skrzypczak
Analitycy: Hubert Barański, Hubert Wędzonka

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <





47 komentarzy

  1. Grossadmiral pisze:

    Ktoś się może orientuje dlaczego Makowskiego pogonili? Nie obronił się umiejętnościami jako analityk?

  2. aaafyrtel pisze:

    ten makowski wylot, a te dwa tuzy od przygotowania fizycznego nadal są…

    poza tym dudka ma jajeczną fuchę: trener pomocniczy ds. młodzieży…

    • 100h2o pisze:

      @aaafyrtel- a co masz przeciwko nim? Merytorycznie mi odpowiedz.

      • aaafyrtel pisze:

        nasza eka nie potrafi zagrać obu połów na odpowiedniej intensywności… jak myślisz jaka przyczyna tego jest…

      • 100h2o pisze:

        Oglądam i LE i LM. Uwierz… niewiele drużyn w Europie które tak potrafią grać. Kiedyś sprawdzałem ile km nabijają zespoły w 1/2 LM. Było to średnio 10,4 km ! U nas są tacy co biegają prawie 12 km i wiesz nie grają w Lechu , Rakowie, Pogoni! To „cofanie się” to nie brak sił, ale jakieś głupawa gra. Np ten słynny mecz 2-2 z Cracovią!

      • Mazdamundi pisze:

        Real grał w tegorocznej LM w niektórych meczach dobre 10-15 minut i starczyło. Nie da rady zagrać 90 minut na równie dobrym poziomie. Kluczem jest umiejętność skapitalizowania okresów przewagi.

      • yossarian pisze:

        @100h2o to chyba inne mecze oglądasz. W końcówce sezonu nasi oddychali rękawami. A może to tak miało wyglądać, obyś miał rację. Moim zdaniem także coś jest nie tak z przygotowaniem fizycznym.

      • 100h2o pisze:

        No właśnie, choćby ten słynny mecz w Madrycie kiedy nawet przegrywał 0-1.Remisował 1-1 i tak dalej!

      • 100h2o pisze:

        Wiesz @Yossarian- mam takie wrażenie że to „bieganie” musi wynikać z surowizny piłkarskiej. Bieganie do debilnie niecelnych podań do nikogo, walka o piłki które „odskoczyły” i tak dalej. Kiedy surowiznę techniczną pokrywa się bieganiną. A to żałosne gdy w eliminacjach UEFA Ekstraklasa gra z „zagranicą”. Szczególnie to było widać w tym 6-1 z Belgią i 0-1 też z Belgami! I to dotyczy też Kolejorza. Te „zagrania w aut”….. Normalna załamka!

      • yossarian pisze:

        Uwierz mi potrafię odróżnić bieganie od „biegania”. Właśnie o kontrolę chodzi. Ja jej niestety w końcówce sezonu nie widziałem. Wygraliśmy umiejętnościami czysto piłkarskimi, jednak brakowało mi w tym wszystkim kropki nad i. Kontroli nad spotkaniami, nawet tam gdzie mniej biegamy. Wkradały się niedokładności, które pojawiają się (uwidaczniają) gdy brakuje sił.
        Ale obyś to Ty miał rację. Ja jestem pełen optymizmu co do nowego trenera.

        I oby Rudko odpalił, bo coś czuję, że albo Go będziemy nosili na rękach albo będzie miał przejebane.

  3. bas pisze:

    Trudno powiedzieć Skorża grał raczej bez oglądania się na innych a może uznali że jest wtyką papszuna., w końcu spędził u nich 4 lata zanim przyszedł do nas.

    • 100h2o pisze:

      Kurde zmiany muszą być, a Wędzonka to niezły wybór. Płakaliście „po Śledziu” no i co? Akademię prowadzi od 2021 Wróbel a współpracuje z nim ( zatrudniony od 2016) tak krytykowany Ulatowski. To takie przykłady które przyszły mi do głowy „tu i teraz”.

  4. aaafyrtel pisze:

    no jeszcze trener bramkarzy najwyraźniej nie do ruszenia… ciekawe jakie ich „popisy” przyjdzie nam jeszcze „podziwiać”…

    mój wniosek jest prościuteńki… zaprzepaszczono idealną okazję do wymiany licznych zasiedziałych w sztabie…

    • robson pisze:

      Nie wina trenera bramkarzy, że klub nie potrafi ściągnąć dobrego golkipera.

      • 100h2o pisze:

        @aafyrtel – jak sam wiesz z g… bicza nie ukręcisz. Co ciekawe Lech mając (niby) cienkich bramkarzy był MPolski, strzelił najwięcej i stracił najmniej bramek. Wiesz dla mnie liczy się końcowy efekt, reszta to detale. Najważniejszy detal to DOBRY TRENER który umie pokierować tym co ma. Takimi jak się okazało w najnowszej historii byli = Skorżax2, Zielina x1. Reszta (Bjelica, Smuda i inni) to pikuś niestety i strata czasu dla Kolejorza. Co ciekawe (tu przeczytałem taki wniosek, ciekawy wg mnie ) to np że Żuraw promując „młodych” ( w efekcie poległ) dał Lechowi bejmy „na zespół Skorży”. Czyli przygotował konkret na jego sukces. Ot ciekawostka.
        Popełnił w pewnym sensie „samobójstwo” bo mu z drużyny wyciągnęli – Modzia, Gumę, Józia pozostawiajac artystów w rodzaju Rogne i tak dalej.
        Czyli „bez Żurawia” (wyciągnął też z rezerw Kamyka) nie byłoby być może s MPolski Skorży .
        Jakie to banalne, kto nie ma miedzi ten na dupie siedzi… he he he he. No i Skorża firmując Rebocho, Pereirę i w częsci Amarala akceptował też np Ba Luę i Velde !
        Zatem…. nieco perspektywy w ocenach, proszę.

      • Mazdamundi pisze:

        Przecież Palczewski jest od roku. Wcześniej trenerem bramkarzy był Chamera, a bramkarze grali jak grają. Myślisz, że jest ktoś, kto z dobijających do trzydziestki przeciętniaków zrobi ligowe gwiazdy?

      • 100h2o pisze:

        @Mazdamundi – coś jest w tym stwierdzeniu, że z 30 latków nagle nie zrobisz super bramkarzy. Tu chyba to dział a tak że jak młody i idzie w górę to jest szansa (np Fabiański, np Drągowski). Ci dwaj byli bardzo zdolni na starcie i co najwyżej mogli zjechać jak np Sandomierski po dupie na dół. Nie zjechali.
        A taki Bednarek nigdy nie był gwiazdą bramki, w Holandii, w Lechu. To rzemiecha i tyle. Zatem nadzieja w młodym, utalentowanym który może tylko być lepszy mając duży talent. Pytanie czy takiego Lech ma.
        Co ciekawe Lis odstrzelony z Lecha teraz podpisał kontrakt z Southampton ( pewnie na ławę no ale to Premier League więc niby lepsza ławka).
        Pytanie więc o skalę talentu Mrozka, Bąkowskiego jest tu istotne. Bez talentu samą pracą ( jak robią to np tzw dobrzy piłkarze) bramkarz niewiele może ugrać !
        Co ciekawe- Kovacević, Stipica czy Plach nie robili wcześniej jakiejś zawrotnej kariery np we Francji/Włoszech czy Anglii albo Holandii. Zatem tak naprawdę nie są to jacyś „kosmiczni gracze”. Co najwyżej nieco lepsi od np Kuciaka.

    • smigol pisze:

      Akurat MvdH i Van der Bednarek rozwinęli się od czasu nowego trenera bramkarzy.

      • smigol pisze:

        Moim zdaniem przynajmniej…

      • Mazdamundi pisze:

        @smigol – Ja myślę, że rozwinąć się nie rozwinęli, ale popełniali mniej takich mega błędów jak w poprzednich sezonach. Nie rozwinęli atutów (tutaj większość powie, że i tak nie mieli czego rozwijać ba-dum tss!), ale trochę poprawili mankamenty.
        Z tym że Filipowi zdarza się notować tzw. „magic saves”. Rzadko wprawdzie, ale jednak miał w tym sezonie momenty z Wartą, Górnikiem, jeszcze w poprzednim sezonie z Hammarby i Charleroi, przez co był jednym z architektów awansu do LE. Mało, ale zawsze coś.
        Z tego powodu uważam pozostawienie w klubie Bednarka kosztem Harta za dobrą decyzję.
        Bo Mickey tego jednego atutu nie miał, a przynajmniej ja nie pamiętam, by dał coś ekstra poza tymi karnymi 2 lata temu z Lechią, które i tak przegraliśmy. A tak wiadomo, że będzie ten Filip (chyba) na ławce, ograniczony w swym fachu, ale jak wejdzie, to raz na jakiś skórę uratuje.

      • robson pisze:

        Hart wybronił nam jeden mecz w PP ze Stalą Stalowa Wola.

      • smigol pisze:

        @Mazdamundi to racja że obrona była o wiele solidniejsza w sezonie mistrzowskim co zedydowanie ułatwiło zadanie bramkarzom.

  5. 07 pisze:

    Skorza z Janasem zrobili znakomity wynik. Z 11 miejsca w rok M.P. Taki Papszun 5 lat pracuje i nie zdobył jeszcze M.P., choć szacun za awanse. Ponownie od początku sezonu będzie gadał ze faworytem jest Lech….
    Naturalną decyzją jest ze asystent po odejsciu głównego trenera odchodzi. Uważam decyzje o wprowadzeniu Wędzonki to sztabu za bardzo trafną. On przy 2- 3 trenerach może objąć 1 z tym ze musi być to zrobione madrzej niz z Rumakiem i Djuką.

  6. Pawelinho pisze:

    Jest nowy trener i sztab Lecha to teraz przydałaby się wzmocnienia pierwszej drużyny przed europejskimi pucharami oraz obroną majstra!

    • 100h2o pisze:

      No ponoć Kądzior, pozostałby ten mityczny stoper!

      • 07 pisze:

        A za Kownackiego kto? Jesli sie nie dogadają? Pacławski? Może i nowy trener lubi / nie boi sie stawiać na młodzież ale cuda robi ktoś inny…..

      • 100h2o pisze:

        Wiesz jakoś nie mam przekonania do „dzisiejszego” Kownackiego. Może i na ligę OK ale liczyłem że ugra o wiele wiele więcej w swojej karierze. No i czy tak naprawdę był np w 5 najlepszych graczy Kolejorza? No nie wiem. Sam widziałeś że nie zawsze grał w podstawie. Poczekajmy. Zobaczymy.

      • smigol pisze:

        To racja że Kownacki nie przekonuje ale w porównaniu z Sobiechem wypada zdecydowanie lepiej.

      • aaafyrtel pisze:

        dobrze, że wiara trzeźwieje z sentymentu… napiszę więc wprost, szkoda bejmów na kownackiego…

        na szczęście sprawa się sama rozwiąże/już się rozwiązała, bo fortuna zbyt chciwa jest…

  7. inowroclawianin pisze:

    Przydałby się jakiś fachowiec od przygotowania fizycznego i nowy trener bramkarzy. Szkoda, że Janas nie będzie asystentem.

  8. Bart pisze:

    Jutro jadą do Opalenicy, a kadra niekompletna i transferów brak. Nie ma środkowego pomocnika za Tibę, nie ma środkowego obrońcy, nie ma skrzydłowego, Kownacki niedogadany. Najważniejsze ruchy transferowe miały być załatwione
    przed Opalenicą, a wyszło jak zwykle. W transferach zarząd znowu zatracił się w prokrastynacji. W sumie to dokładnie tego się spodziewałem. Już ja ich znam. Gdyby został Skorża to pewnie sytuacja wyglądałaby inaczej, bo pan trener Skorża to jedna z niewielu osób które potrafią zagonić tych trutni do roboty. Bardzo szybko ogarnęli trenera i za to im chwała, ale to dopiero pierwsza część gaszenia pożaru. Teraz trzeba uzupełnić kadrę i nie wolno przy tym zmarudzić kolejnych dni. Pora bić na alarm, bo po Opalenicy nie będzie czasu na wprowadzenie nowych. Z obrońców na mecz z Karabachem zdolny do gry jest tylko Milić, ze środkowych pomocników jest tylko Muraś, plus nie mamy gwarantowanej jakości na skrzydłach. Zostały dwa tygodnie do najważniejszego meczu od lat, a w drużynie jest sporo niewiadomych.

    • patko78 pisze:

      Mnie też to bardzo frasuje od 2-3 tygodni bo widzę co się dzieje..dam sobie czas do końca czerwca, mają 2 tygodnie i jeśli nie przyjdzie przynajmniej dwóch kozaków to wtedy napiszę swoje uzasadnione niezadowolenie..ale tak jak piszesz, jest sporo niewiadomych, pomarańczowa lampka już się pali i powoli trzeba bić na alarm, bo chyba nie myślą, że tym składem przejdziemy Karabach, a okienko transferowe trwa od 1 lipca do 31 sierpnia gdzie w tym czasie może być już po zawodach..Czekam i będę wypominał „w tym okienku wydamy spore pieniądze na transfery..”

    • smigol pisze:

      Coś mi się zdaje że priorytetem bylo zatrudnienie trenera przez co transfery trochę przystopowały. Poza tym nowy manager może mieć swoich (oby ciekawych) kandydatów do pierwszego składu.

    • 07 pisze:

      Proponuje wysłuchać pierwszego wywiadu nowego trenera. Najpierw chce zobaczyć kogo ma i gdzie będzie widział braki a okienko transferowe zamyka sie we wrześniu.

    • Bart pisze:

      Ale co tu oglądać? Gołym okiem widać braki w kadrze. Jest trzech dobrych środkowych obrońców, z czego jeden dopiero próbuje wrócić po poważnej kontuzji i wciąż zmaga się z bólami a drugi wznowi treningi 23 czerwca i dodatkowo chce stąd odejść. W kadrze jest też trzech środkowych pomocników, z czego trenuje tylko jeden a dwaj pozostali też wrócą do treningów 23 czerwca. Mamy na te pozycje jeszcze wychowanków, ale to są piłkarze którzy nie mają minut w ekstraklasie. Na najważniejszy mecz od kilku lat lepiej mieć bardziej doświadczonych ludzi. Tu już nawet nie chodzi o wzmocnienia tylko o uzupełnienie ewidentnych braków w kadrze. Środkowy obrońca i środkowy pomocnik będą bardzo potrzebni z jeszcze jednego względu: zarówno Satka jak i Karlstrom grają dużo i praktycznie nie mają przerwy między sezonami przez co w trakcie rundy mogą opaść z sił, zwłaszcza że czeka nas maraton grania co 3 dni. Dokładnie tak było rok temu z Satką który wrócił z euro i z marszu zaczął grać wszystko, a na dalszą część rundy zniknął z radarów bo był zajechany. Karlstrom już wiosną miał wahania formy które mogły wynikać z przemęczenia. Dodatkowi zawodnicy na te pozycje będą zatem bardzo potrzebni, choćby po to by odciążyć mocno eksploatowanych kolegów. Okno transferowe owszem formalnie zamyka się 31 sierpnia, ale dla Lecha powinno zamykać się 20 czerwca. To powinien być wewnętrzny deadline w klubie. Obóz w Opalenicy to jedyny czas gdzie można popracować i wprowadzić nowych. Potem zacznie się granie co 3 dni przez długi czas, może nawet do końca roku, i przy tak napiętym terminarz nie będzie czasu nawet na jeden pełny mikrocykl.

      • Ostu pisze:

        Przecież wiesz, że P&K nie wpisują się w „życzenia” – nawet jak najbardziej słuszne i uzasadnione – kibiców, bo oni uważają NIEUSTAJĄCO że kupować Trzeba pod koniec okienka bo wtedy już ceny są niższe…
        A argument że wtedy rynek jest przebrany nie bardzo trafia na grunt myślenia zarzadziku…

      • inowroclawianin pisze:

        Niby w tym tygodniu mają być 2, może nawet 3 wzmocnienia.

      • 07 pisze:

        Z całym szacunkiem ale to tylko Twoje zyczenia. Lech nie jest z top 5 lig oraz niestety nie łapie sie regularnie do pucharów. Bardziej przypomina to brak powtarzalności. Oczywiscie sytuacja jest i tak o wiele lepsza niż przed rokiem lecz nie robmy z Lecha miejsca gdzie dla danego zawodnika to spełnienie marzeń….. zejdz na ziemie.

      • inowroclawianin pisze:

        Nie wiem w czym kierunku był ten komentarz, ja nie napisałem, że dla każdego zawodnika gra w Lechu to spełnienie marzeń. Jednak nie jest to też złe miejsce na kontynuowanie kariery.

  9. MaPA pisze:

    Na YT jest wywiad z nowym trenerem Lecha.Można się co nieco dowiedzieć.

  10. mr_unknown pisze:

    Jak to jest, że podobno tylko Skorża potrafił pogonić zarząd do szybszych transferów, a mimo to Ba Loua i Rebocho przyszli pod koniec sierpnia? Z piłkarzy, którzy byli istotni w poprzednim sezonie, wcześniej przyszedł tylko Pereira, którego większość wyśmiała i skreśliła na starcie.
    Gdyby nie Skorża to transfery byłyby we wrześniu czy jak? Śmieję się z takich teorii, które nie mają żadnego poparcia w faktach.

  11. stary pisze:

    Wszystko w swoim czasie .Pieniądz lubi ciszę .Niestety niektórzy potrafią szukać problem do narzekania bo inaczej ich życie staje się nudne .Prawo nowego trenera poznać drużynę i zadecydować co jest potrzebne do jego wizji .Dajmy czas Dyrektorom i trenerowi i życzmy im powodzenia .

Dodaj komentarz