Poza wiekiem młodzieżowca

Przepis o obowiązkowym młodzieżowcu w Ekstraklasie to problem niemal wszystkich klubów, dlatego prezesi większości z nich chętnie usunęliby go z regulaminu rozgrywek. Ten niestety nadal istnieje i to w niezmiennej formule. Największy kłopot mają trenerzy tych drużyn, w których obowiązkowy młodzieżowiec w zeszłym sezonie 2021/2022 był urodzony w 2000 roku.



W nadchodzącym sezonie PKO Ekstraklasy 2022/2023 obowiązkowym młodzieżowcem na boisku będzie zawodnik urodzony w 2001 roku lub młodszy. Dnia 21 maja ostatni raz młodzieżowcem w polskiej lidze było łącznie 10 piłkarzy, którzy w sezonie 2021/2022 dość często pojawiali się na murawie stanowiąc nawet o sile swoich drużyn.

U nas z wieku „młodzieżowca” wyrósł już Michał Skóraś, który do teraz w barwach dwóch różnych klubów rozegrał w Ekstraklasie łącznie 75 meczów z czego 29 w zeszłym sezonie. Trudno nazwać ubiegłe rozgrywki najlepszymi w karierze „Skóry”, na pewno były najlepsze pod względem wyniku sportowego. 22-latek np. do Mistrzostwa Polski U-18 w 2018 roku dołożył niedawno seniorski tytuł Mistrza Polski strzelając w sezonie 2021/2022 dwa gole.

Wiek młodzieżowca ukończył już lewonożny Bartłomiej Wdowik (52 mecze, 2 gole), który jedną ze swoich bramek w Ekstraklasie dla Jagiellonii Białystok strzelił Lechowi Poznań przy Bułgarskiej. Zawodnikiem z rocznika 2000, który dość często pojawiał się z ławki był inny skrzydłowy, lecz grający na prawej stronie Michael Ameyaw z Piasta Gliwice.

Czołowymi środkowymi pomocnikami w lidze o statusie młodzieżowca byli natomiast Krzysztof Kubica, Ben Lederman oraz Maciej Żurawski. Kubica (rocznik 2000) ma za sobą bardzo dobry sezon w Górniku Zabrze, w 30 meczach zdobył 9 goli. Szczególnie w końcówce rozgrywek ważnym graczem Rakowa Częstochowa w środku pola był młodzieżowy reprezentant Polski, Ben Lederman. Ten zawodnik w nowym sezonie nie będzie już młodzieżowcem identycznie jak boczny pomocnik Wiktor Długosz, którego Marek Papszun często wpuszczał na boisko z ławki.

Jako młodzieżowiec doświadczenie w Warcie Poznań i Pogoni Szczecin zbierał środkowy pomocnik Maciej Żurawski. 20-latek uzbierał w naszej lidze 52 mecze, w ubiegłym sezonie PKO Ekstraklasy zanotował 20 spotkań, w których strzelił 3 gole. Ze statusem młodzieżowca pożegnał się też Maksymilian Sitek ze Stali Mielec, który w zeszłym sezonie opuścił tylko jeden mecz w Ekstraklasie. 22-latek w 33 spotkaniach 2021/2022 zdobył 3 bramki.

Z kolei Dennis Jastrzembski przyszedł do Śląska Wrocław zimą. Lewonożny skrzydłowy miał za zadanie wzmocnić zespół i przede wszystkim być obowiązkowym młodzieżowcem. Piłkarz z rocznika 2000 za wiele jakości nie wniósł, ale grał w miarę regularnie, zanotował 15 meczów i bramkę. Teraz Ivan Djurdjević musi poszukać innego młodzieżowca. Taki sam problem, a nawet większy mają w Radomiaku Radom. Jednym z odkryć sezonu był bramkarz Filip Majchrowicz będący czołowym golkiperem w PKO Ekstraklasie 2021/2022. 22-latek ściągnięty swego czasu z rezerw Cracovii rozegrał w naszej lidze 33 mecze.

Latem naszą ligę opuścił 20-letni Jakub Kamiński, który w Lechu Poznań mógłby być obowiązkowym młodzieżowcem jeszcze przez 2 lata. Za to z Zagłębia odszedł Łukasz Poręba, środkowy pomocnik grający w Lubinie regularnie ukończył w maju wiek młodzieżowca.



Ważni piłkarze klubów z Ekstraklasy, którzy po sezonie 2021/2022 zakończyli wiek młodzieżowca:

2000, Michał Skóraś (Lech)
2000, Bartłomiej Wdowik (Jagiellonia)
2000, Krzysztof Kubica (Górnik)
2000, Michael Ameyaw (Piast)
2000, Maciej Żurawski (Pogoń)
2000, Filip Majchrowicz (Radomiak)
2000, Wiktor Długosz (Raków)
2000, Ben Lederman (Raków)
2000, Maksymilian Sitek (Stal)
2000, Dennis Jastrzembski (Śląsk)

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <





19 komentarzy

  1. Lechita62 pisze:

    Ciekawe jak rozwiążą ten problem w Lechu? Do startu ligi zostały 3 tygodnie, a my pewniaka na młodzieżowca nie mamy. Z zeszłego sezonu został nam Marchwiński, ale on to już chyba nigdy nie uwolni tego swojego legendarnego potencjału, poza tym kogo miałby zastąpić? No bo raczej nie Amarala. Drugi kandydat to Bąkowski, ale jeśli miałby grać on to po co był ściągnięty trzeci bramkarz? Z wypożyczeń wrócili Borowski, Kozubal i Szymczak. Tylko który z nich miałby grać kosztem swojego bardziej doświadczonego rywala? Borowski za Pereirę, który jest jednym z odkryć sezonu, Kozubal za Murawskiego (no bo Jesper to pewniak), a jest przecież jeszcze Kvekve i będzie za chwilę Sousa czy Szymczak za Ishaka? Ciężko mi sobie wyobrazić któryś z tych scenariuszy. Jest pewnie jeszcze opcja Wilaka na skrzydło i kto wie czy tutaj nie tracimy najmniej porównując młodego z głównymi kandydatami na tą pozycję (Ba Loua, Velde, Skóraś). Opcje zatem są. Pewnie mamy ich więcej niż pozostałe kluby z ekstraklasy, u nas „problemem” jest siła pierwszego zespołu, no bo szkoda tu z kogoś rezygnować, żeby jego kosztem grał obowiązkowy młodzieżowiec. Zakładam, że młodzieżowcami będziemy rotować, w zależności od sytuacji kadrowej, terminarza i rywala.

  2. Pawelinho pisze:

    Ja już pisałem na ten temat parę i w dalszym ciągu uważam, że zapis narzucający wystawianie piłkarza w i do określonego wieku młodzieżowca jest przepisem idiotycznym samym w sobie oraz ingerencją w wolny wybór trenera kto ma grać, a nie gra młodzieżowiec bo jest młodzieżowcem. To stwarza problemy o jakich wspomniałby Lechita62 i jeszcze te idiotyczne kary za brak wystarczających warunków do spełnia tych chorych wymogów, które zabijają nieco sens rywalizacji. Myślę, że takie postawienie sprawy prędzej czy później nie ma racji bytu, a ogólnie dużo lepszym rozwiązaniem czy nie wiem motywacją byłoby nagradzanie klubów jakie będą promować młodych piłkarzy kiedy ci faktycznie są lepsi czy od starszych polskich kolegów czy obcokrajowców. W obecnej formie ten przepis nie ma zwyczajnie będzie coraz bardziej mijał się z celem. Generalnie nie jestem przeciwny temu, żeby dobrzy młodzieżowcy grali w pierwszej drużynie, ale na zdrowych zasadach, a nie uprzywilejowanych.

  3. 100h2o pisze:

    Wstawiam wpis uzupełniający temat MŁODZIEŻOWIEC . Jak Moderator puści to…. https://kolejorzzdymbca.blogspot.com/2022/06/modziezowiec.html

  4. F@n pisze:

    Nie wiem co trzeba mieć w głowie, żeby przepychać tak bzdurne przepisy jak te. „Uszczęśliwianie” na siłę

    • 100h2o pisze:

      F@n – zaraz zaraz. Jak nie będzie przymusu to będziesz miał „transfery” 34 latków, albo z 3 ligi hiszpańskiej. Kluby jakoś nie palą się do szkolenia i efekt taki że reporezentacja to niedługo Dom Starców A kraje dobrze szkolące jak Niemcy/Francja/Hiszpania/Anglia czy Holandia (ci tradycyjnie) jakoś nieco LEPSI od nas. Mówię o tzw „młodych” nie o bejmach np na Haalanda czy Mane. A jakoś brak u nas szejków z Kataru coby „przywieżli w teczce gwiazdy”.
      Sam wiesz, kluby jeśli ich się nie kopnie w dupę nie zrobią nic sprowadzając szrot.
      A i Lech korzysta z przepisu „zaopatrując” szczególnie 1 ligę. Po mojemu, w naszej zapierdzianej rzeczywistości taki przymus wręcz konieczny .
      A zresztą przyznaj – czy grając bez jednego młodzieżowca nagle Jagiellonia, Raków zawojują tę ligę i rozgrywki UEFA? A to oni cisnęli by uwalić ten przepis!

      • F@n pisze:

        Z młodzieżowcem też nie zawojują. Co więcej, by grał jeden musisz mieć kilku jako opcje rezerwowe, więc zamiast sie rozwijać to siedzą na ławce. Ten przepis jest tak naprawdę antymłodzieżowy.
        To klub powinien decydować kto ma grać a kto nie. Jak sobie stworzę klub weteranów to nikt ma prawa wrzucać mi do składu jakiegoś nastolatka. Każdy prowadzi klub jak mu się podoba. Chcemy młodzież? To ją wyszkolmy. Żaden przepis ingerujący w drużynę nie sprawi, że szkolenie się poprawi.

    • Pawelinho pisze:

      100h2o

      Masz wolny rynek jakby nie patrzeć a tego typu ograniczenia nijak się mają do wolnego rynku. Szrot jakby nie patrzeć piłkarz 34-letni z hiszpańskiej trzeciej ligi i tak technicznie będzie lepszy niż szrotowaty biegaczo-kopacz w wieku 34-lat z Polskiej ligi, które całe życie grał w naszej lidze. Jak piłkarz jest dobry to wiek nie gra roli czy taki grajek ma 34 lata czy tyle co Marchwiński, a Marchiwński to przykład skrajne przeciętności obecnie. Zresztą takiemu Tibie czy Ramirez’owi to najwyżej wychowanek Lecha buty może czyścić, a nie myśleć o poważnej grze. Ja serio nie mam nic, żeby grali młodzieżowcy, ale pod warunkiem, że sobie to miejsce w składzie wywalczą ciężką pracą, a nie durnowatym przepisem.

      ps

      Szrot to pojęcie względne i również dotyczy polskich kopaczy, a nie tylko stranieri.

      • Pawelinho pisze:

        *skrajnej przeciętności

      • 100h2o pisze:

        I TO JEST TRAGEDIA , że 34 letniemu grajkowi z hiszpańskiej 3 ligi gościu z Akademii może czyścić buty. A przecież przykład Joela Valencii z Piasta ( był wybrany najlepszym graczem ligi i utonął w Anglii a potem w Szmacie) to dramat dla polskiej piłki ligowej. I tak to ma być? Jeden Polak na boisku (teraz to czasem młodzieżowiec Z MUSU, a jak go nie będzie to będą sami emeryci z zagranicy czy ławkowicze z 2 Bundesligi). Przepis miał COŚ zmienić, uruchomić szkolenie, kopnąć kluby w dupę. Bo jak wiesz TAKIE MAMY KLIMATY tu w Polsce. Nie kopniesz w dupę to nic się w polskiej piłce nie zmieni.

  5. 07 pisze:

    Przepis o młodzieżowcu powinien być w zupelnie innej formie. Nie jako nakaz – koniecznosc tylko odpowiednie profity za granie i wprowadzanie młodych zawodników. Tyle pseudo działaczy nad tym radzi a pomysły coraz głupsze.
    Podam kilka przykładów.
    1 – kto gra młodzieżowcem ma dodatkowe premie.
    2 – dodatkowa zmiana zawodnika – zespoły bez młodzieżowca takiej zmiany mieć nie będą.
    Nic na siłę to ma zachecac do grania młodzieżą a nie nakazywać lub karać.

    • 100h2o pisze:

      Tak masz rację, ale i tu już była patologia.
      Pod koniec sezonu 2020/2021 Szmata mając już tytuł w ręku grała ostatnie ligowe mecze 4-5 tzw „młodzieżowcami” by zainkasować jak najwięcej bejmów z tytułu ProJunior System. Olewając kiboli ,bo w tych meczach grali piach.
      Aby tak nie było to przepis (jakiś tam PZPNu) musiałby być poplątany jak instrukcja obsługi pieca gazowego De Dietrich ( mam taki więc coś o tym wiem)..
      I tu należy docenić „pracę” Żurawia który wyciągnął Kamyka i dał szansę Moderowi może i dlatego że taki przepis „młodzieżowy” zaistniał ?
      A tak w ogóle napisało o różnych „gierkach z przepisami ” WESZLO w artykule z dn 19 czerwca 2022 pod tytułem „Kreatywny dyrektor sportowy. Jak obejść nowy przepis o młodzieżowcu?” Ciekawe i dające do myślenia.

    • Pawelinho pisze:

      No tak to by rodziło pewnego rodzaju dziwne sytuacje. Generalnie nie ma „złotego” rozwiązania z tym przepisem, który sam w sobie jest pewną patologią.

    • Sp pisze:

      Coś mi się wydaje, że punkt 2 jest niemożliwy bo to uefa decyduje, tak było jak dali możliwość 5 zmian. Chyba, że w esa byśmy mieli 4 i wtedy kto gra młodym ma 5.

  6. 100h2o pisze:

    Tak przy okazji ciekawe „z jakiej masy” szkolonych szczunów (trampkarze +juniorzy we wszystkich grupach wiekowych) Lech wyciąga takiego Modera,Kamińskiego, Kownackiego czy Skórasia. Jakie są roczne koszta utrzymania Akademii ? Utrzymania rezerw ? Bo zapatrzeni w 1 zespół nie mamy tzw „ekonomicznego horyzontu” kosztów klubu.
    Np Jagiellonia stwierdziła ,że Akademia ciągnie klub w dół (chodzi o koszta) i między innymi tłumaczyła tym straty w ostatnim sezonie i duży deficyt budżetowy. Zatem stąd krótka droga do likwidacji większości Akademii, a przecież klub by przeżyć PO PROSTU MUSI SPRZEDAWAĆ SWOICH GRACZY. A wiadomo że największa przebitka jest na swoich młodych graczach. I kółko się zamyka (np dla Jagiellonii).

Dodaj komentarz