Top 10 (16-22.06)

Top 10 jest cyklem dotyczącym bezpośrednio internautów serwisu KKSLECH.com. Co tydzień w środę moderatorzy wyróżniają 10 najlepszych komentarzy oddanych przez kibiców Lecha Poznań w wiadomościach pojawiających się na łamach tej witryny oraz w „Śmietniku Kibica”. Komentujesz sprawy związane z Kolejorzem? Co tydzień jest szansa, że to właśnie Twój wpis dotyczący głównie naszego klubu znajdzie się wśród wyróżnionych komentarzy.



Autor wpisu: Mazdamundi do newsa: Niezapomniane chwile Pedro Tiby

„Dla mnie najmilszym wspomnieniem odnośnie Pedro będzie mimo wszystko ten gol strzelony Pogoni w domowym meczu ubiegłego sezonu. Oglądałem w tym sezonie wiele goli z poziomu trybuny, ale ten był świetny. Ta otoczka, dramaturgia. Każdy pamięta w jakich okolicznościach został zdobyty. Gra w osłabieniu, późno stracony gol na 0:1 i przyszła ta 94 minuta, Mickey zagrał daleką piłkę w pole karne Pontoniarzy, Antoś zgrał głową, Pedro uderzył… a stadion eksplodował. I to nawet mimo tego, że wtedy kibiców na stadionie jeszcze wcale nie było tak wielu :) Wtedy coś poczułem. Poczułem, że to może być zwiastun naprawdę nowej drużyny, która tym razem nie będzie spuszczać głowy przy niekorzystnym wyniku, która może nie zawsze będzie wygrywać ciężkie mecze, ale będzie walczyć do końca. Oczywiście już we wcześniejszych pięciu meczach sezonu Lech pokazał dobra dyspozycję, ale mecz z Pogonią był tym pierwszym, który źle się układał – słaba I połowa, czerwo dla Kvekve w 60 minucie i stracona bramka pod koniec spotkania, a mimo to można było uznać ten remis za zwycięski. Na pewno za taki uznali go kibice, gdyż pod okolicznymi Żabkami i kebabami trwały żywiołowe śpiewy, rozmowy, a nawet tańce. Pedro miał w tej sierpniowej radosnej sobocie kluczową rolę, mimo że potem jego gwiazda już gasła. Moim zdaniem kluczową rolę w powstaniu charakteru Mistrzowskiego Lecha.”

Autor wpisu: Przemo33 do newsa: Pyry z gzikiem: Nic pośrodku

„Bardzo dobrze, że udało się znaleźć nowego trenera jeszcze teraz, gdy miało to sens i ma on możliwość poznać piłkarzy, przyjrzeć się im i rozpocząć po swojemu przygotowania. Gdyby przyszedł powiedzmy za miesiąc czy w trakcie dwumeczu z Karabachem, to przyszedł by nagle i musiał wejść z marszu, co byłoby to trochę pozbawione sensu i miało wpływ na wyniki. Tym razem klub zaskoczył pozytywnie, bo przyszedł trener z dobrym CV, doświadczeniem w europejskich pucharach, który wcześniej coś wygrał. Mógł przyjść ktoś inny, gorszy, więc przynajmniej na papierze nie jest to zły wybór. Ale jak przy każdym transferze i nowym trenerze jest niepewność, czy sobie poradzi, sprawdzi się. Za jakiś czas będziemy wiedzieć więcej. Byłoby świetnie, gdyby nowy trener sprawdził się.
Co do transferów, to kadra jest szeroka, z kluczowych piłkarzy odszedł tylko Kamiński, ale nie jest za dobrze. Nowy bramkarz przyszedł, ale już w pierwszym meczu popełnił duży błąd, zawalił bramkę i nie zaskoczył nas pozytywnie. Czy się sprawdzi? Bramkarze, którzy przyszli tutaj w ostatnich latach się nie sprawdzili, co nie napawa optymizmem, ale jest jakaś szansa, cień nadziei, że może, może Rudko pozytywnie nas zaskoczy i okaże się dobrym bramkarzem. Na razie nie wiele na to wskazuje, ale czas pokaże. Z pozostałych pozycji brakuje nam nadal na już środkowego obrońcy, środkowego pomocnika oraz skrzydłowego. Salamon nie jest w stanie trenować i grać na 100%, a gry wróci Satka, to będziemy mieć tylko 2 środkowych obrońców, a to za mało, dlatego wzmocnienie tej pozycji wydaje się priorytetem. Do pierwszego meczu zostało niecałe 2,5 tygodnia, czasu na transfery jest mało, a im później zostaną przeprowadzone, to tym mniej czasu na zgranie się z drużyną będą mieli nowi piłkarze. Nie napawa to optymizmem, jest źle w tej kwestii, są braki w kadrze. Transfery są potrzebne na już.
Ogólnie dobrze, że przyszedł nowy trener, ale to zdecydowanie za mało, by rywalizować w lidze i kwalifikacjach do europejskich pucharów. Przyjdą kontuzje i będzie problem, by niektórych piłkarzy, takich jak Ishak czy Milić zastąpić. Do pierwszego meczu w sezonie zostało niewiele czasu i potrzeba wzmocnień, bo bez nich, chociaż mamy szansę awansować do europejskich pucharów, to będzie o to dużo trudniej, podobnie jak walka o dublet.”

Autor wpisu: Ostu do newsa: John van den Brom zastąpi Macieja Skorżę

„Co do niderlandzkiego Broma to ja swoją opinię wyraziłem 11-ego i jeszcze w innym wątku, że być może razem z taką zmiana „uciekniemy do przodu”
Potem zmieniłem swoją „optykę” gdy dowiedziałem się że chce przyjść z całym swoim sztabem…
Obecne enuncjacje wskazują że przyjdzie z dwoma ludźmi – tutaj mogę po raz pierwszy pochwalić zarządzik, że wreszcie wziął na siebie odpowiedzialność za Lecha i uważam ponadto, że być może także Tomaszek po raz pierwszy nie „został w blokach” i po pierwszych rozważaniach nad dalszą pracą Pana Macieja w Lechu – jakieś dwa tygodnie przed podjęciem ostatecznej decyzji – już zaczął się rozglądać za ewentualnym nowym trenerem…
Mogę z czystym sumieniem pochwalić także zarządzik że wreszcie zachował się „jak należy” i nie ustąpił w sprawie warunków brzegowych, które sam postawił…
Jeden będzie asystentem – to chyba dość oczywiste że Brom nie chciał zostać sam ze swoim myśleniem o Lechu – i będzie działać razem z Janasem jako drugim asystentem, który moim zdaniem powiedział wprost – tak wynika to z mojej oceny Jego charakteru – że nie czuje się na siłach i nie jest jeszcze gotowy by samodzielnie poprowadzić Lecha w tak ważnym i trudnym momencie…
Drugi będzie odpowiadał za przygotowanie fizyczne – mamy wszak bodaj wszyscy podejrzenia graniczące z pewnością, że coś absolutnie poszło nie tak w przygotowaniach fizycznych i został przeoczony jakiś ważny szczegół – które być może wzniosą o przynajmniej poziom wyżej przygotowanie motoryczne…
Taki trener – z uznanym nazwiskiem i niejakimi sukcesami oraz doświadczeniem pozwoli uwierzyć wszystkim – a przede wszystkim grajkom – że Lech chce się rozwijać i może osiągać sukcesy…
ABSOLUTNIE jednak nie chciałbym by powtórzył się casus Bakero i nowy trener chciał wprowadzać „nowe ustawienia” i rozwiązania przed jakże ważnymi mieczami – mam nadzieję, że zarządzik do końca będzie się trzymał swoich „warunków brzegowych” i nie będzie działał w myśl zasady – mysmy wybrali Trenera to niechaj on się teraz martwi…
Tak jak napisałem wcześniej – TERAZ to zarządzik bierze pełną odpowiedzialność za konsekwencje swoich decyzji i nie będzie miał żadnego usprawiedliwienia, żadnych wymówek…
Jeszcze tylko domknąć przynajmniej te dwa transfery – Kadzior i nie wiem na jaką pozycję jeszcze postawią i czy pozwolą w jakimś zakresie już decydować nowemu Trenerowi w kwestii nowych transferów – i możemy zacząć poważne przygotowanie do całej rundy i eliminacji…
W tym momencie Kownacki raczej odpada – choć żałuję – bo powinien przyjść, a także nowy SO oraz „8”…
Uważam, że powinniśmy realizować transfery zakładane jeszcze za czasów Pana Macieja i nie pozwolić – przynajmniej na razie – Bromowi ściągać „swoich” grajków…
Tu też zarządzik musi być odpowiedzialny i zdeterminowany i być może wreszcie wyciągnął wnioski, że ABSOLUTNIE nie wolno zmieniać swoich warunków i koncepcji wraz z przyjściem Nowego trenera…
Może wreszcie chociaż tyle zrozumieli…
A miało być tak spokojnie w ten weekend…”

Autor wpisu: Sp do newsa: John van den Brom za Macieja Skorżę

„Witamy trenerze i powodzenia.
Mi bardzo podoba się taki ruch władz klubu. Przychodzi do swiadczony trener z zachodu. Lepszy od Skorży więc teoretycznie robimy krok na przód. Cieszy fakt, że obecny Sztab zostaję, a on bierze swoich pomagierów. Pewno w trakcie sezonu będzie dokoptywał swoich, ale teraz gdy mało czasu to ważne by był ktoś w szatni kto te drużynę zna.
Na początku trochę się obawiałem, że to Holender, którzy u nas mają ciężko i będzie ściągał swój zaciąg, ale teraz bym przyklasnął gdyby sprowadził nam jakiegoś silnego murzyna. Nie konkretnie jego byłego podopiecznego, ale kogoś o kim ma pojęcie. Pewno teraz w klubie zmienia się struktury w szkoleniu skoro w CV ma akademie Ajaxu co też jest ważne dla naszego rozwoju. Fajnie, że umie wprowadzać młodych bo u nas kilku fajnych jest i może w końcu niektórzy kibice się uspokoją co z pozycją młodzieżowca bo nasi zawodnicy wejdą na jeszcze wyższy poziom szybciej mimo bardzo małej ilości treningów w tej rundzie. Ma bardzo mało czasu bo 18 dni lecz teraz zaczynamy obóz w Opalenicy i trzeba prosić Boga by omijały nas kontuzje w trakcie tych przygotowań. By każdy zawodnik mogk się jak najlepiej przygotować, a także by jak najszybciej doszli do nas nowi zawodnicy, którzy nie będą potrzebować pół roku na aklimatyzację. Dobrze, że pierwszy mecz z azerami gramy u siebie. Wyjść na pełnej na nich zagrać ofensywnie tak jak preferuje trener i mieć zaliczkę przed rewanżem. Takie zwycięstwo z mocnym Karabachem jeszcze bardziej napędzi trenera, zawodników i cały klub.”

Autor wpisu: Pawelinho do newsa: Pyry z gzikiem: Nic pośrodku

„Do jakości czy transferów można i nawet trzeba mieć zastrzeżenia, a takowy na dzień dzisiejszy brak tzn brak konkretów. O tych konkretach, gdzie te wzmocnienia są potrzebne pisałem już przy okazji poprzednie odcinka „pyr z gzikiem” i nie ma to sensu, aby się powtarzać w tej materii. Niby kadra jest szeroka na zgrupowanie w Opolenicy, ale jest pewne „ale”. Niby są spekulacje na temat wykupienia przez Lecha wracającego do Fortuny Düsseldorf po sezonie Dawida Kownackiego, utarczki na temat kwoty Kądziora czy transfer Sousy. Tylko coraz bardziej sceptyczny czy te wszystkie wzmocnienia pojawią się na czas. Bo niby mamy 21.06.2022, ale mecz z Qarabağ’iem jest już za niecałe dwa tygodnie czyli 5 lipca i tutaj nasuwa się coraz więcej pytań niż odpowiedzi np takich jak jaka będzie forma ewentualnie nowych nabytków skoro nie ma ich na przedsezonowym zgrupowaniu i tak dalej. Mam coraz większe obawy związane nie tylko z ewentualnymi wzmocnieniami do Lecha, ale przede wszystkim z tym jak drużyna będzie wyglądała w trakcie sezonu patrząc na to, że będzie trzeba grać co dwa/trzy dni oraz umiejętnie rotować składem. Zresztą podobne obawy i wątpliwości czy sceptycyzm panował przed poprzednim sezonem w zasadzie mamy bardzo analogiczną sytuacje różniącą się w zasadzie tymże nowy trener przyszedł później i nie miał takiego czasu na przegląd kadry jak Maciej Skorża wiosna 2021 roku, gdzie mógł w zasadzie do woli i bez większych konsekwencji rotować, wymyślać taktykę etc zaś efekt tego był taki, że Kolejorz sięgnął po tytuł na stulecie. Czy w tym nowym sezonie będzie podobnie? Nie wiem. Chciałbym, żeby tak było i ogólnie trzeba pochwalić zarząd za dość szybkie ogarnięcie nowego trenera, ale to przed startem nowego sezonu jednak trochę za mało zarówno w kontekście walki o europejskie puchary czy obronę majstra.”

Autor wpisu: Lechita62 do newsa: Poza wiekiem młodzieżowca

„Ciekawe jak rozwiążą ten problem w Lechu? Do startu ligi zostały 3 tygodnie, a my pewniaka na młodzieżowca nie mamy. Z zeszłego sezonu został nam Marchwiński, ale on to już chyba nigdy nie uwolni tego swojego legendarnego potencjału, poza tym kogo miałby zastąpić? No bo raczej nie Amarala. Drugi kandydat to Bąkowski, ale jeśli miałby grać on to po co był ściągnięty trzeci bramkarz? Z wypożyczeń wrócili Borowski, Kozubal i Szymczak. Tylko który z nich miałby grać kosztem swojego bardziej doświadczonego rywala? Borowski za Pereirę, który jest jednym z odkryć sezonu, Kozubal za Murawskiego (no bo Jesper to pewniak), a jest przecież jeszcze Kvekve i będzie za chwilę Sousa czy Szymczak za Ishaka? Ciężko mi sobie wyobrazić któryś z tych scenariuszy. Jest pewnie jeszcze opcja Wilaka na skrzydło i kto wie czy tutaj nie tracimy najmniej porównując młodego z głównymi kandydatami na tą pozycję (Ba Loua, Velde, Skóraś). Opcje zatem są. Pewnie mamy ich więcej niż pozostałe kluby z ekstraklasy, u nas „problemem” jest siła pierwszego zespołu, no bo szkoda tu z kogoś rezygnować, żeby jego kosztem grał obowiązkowy młodzieżowiec. Zakładam, że młodzieżowcami będziemy rotować, w zależności od sytuacji kadrowej, terminarza i rywala.”

Autor wpisu: Didavi do newsa: John van den Brom zastąpi Macieja Skorżę

„Trener doświadczony, z dobrym CV. Nikt przypadkowy nie trenuje Anderlechtu, Genku i przez 5 lat AZ Alkmaar. Trener ceniony w Holandii i Belgii. Van den Brom coś wygrał (mistrz i superpuchar z Anderlechtem i to ważnie w 2021 puchar Belgii z Genkiem). Do tego duże doświadczenie z gry w pucharach. Preferuje ofensywny styl i to widać po wynikach jego zespołów. Lubi postawić na młodych i wydaje się, że ma oko do piłkarzy. Mówi się, że to trener „przyjaciel” zawodników, co lepiej się sprawdza w Lechu. Bardzo ważne, że nasz sztab w większości zostanie. Dodając to wszystko, wydaje się, że to naprawdę niezły trener i odpowiedni w tym momencie dla Lecha. Nie wynalazek i nie trener na dorobku. Minusy? Podobno nie jest zbyt mocny taktycznie, tzn. ofensywa, ofensywa przez co możemy się spodziewać otwartej gry, a nie szczelnej obrony. Czas. Trener zagraniczny potrzebuje czasu, by poznać szatnię i ligę, a Ekstraklasa to bardzo trudny poligon i nawet trener z dobrym europejskim CV może sobie nie poradzić. Można się martwić o to jak szybko JVDB pozna zawodników i czy nie będzie za bardzo kombinował w składzie oraz na kogo postawi w kontekście młodzieżowca. Oby trener nie chciał teraz, za pół roku czy za rok, przemeblować szatni na przeciętnych Holendrów. Pracował z wieloma naprawdę dobrymi zawodnikami i niejednego chcielibyśmy w Lechu, ale będzie gorzej gdy będziemy sprowadzać za całym szacunkiem kolejnych Van der Hartów. Trzeba go pilnować w tym względzie.
Podsumowując. Ja jestem zadowolony i uważam, że w tak szybkim czasie w Lechu wybrali dobrze. Teraz trener musi szybko poznać szatnię, żeby wiedzieć, np. że Amaral ma grać zawsze :)”

Autor wpisu: Mazdamundi do newsa: Szereg lechitów problemów

„Jak wygląda sytuacja z Bąkowskim?
Miał kontuzję, rehabilitował się w klubie, ale czy już trenuje/nadaje się do gry?
Tak sobie ostatnio myślałem o tym młodzieżowcu na następny sezon i wyszło mi, że najmniej jakości Lech straciłby, a kto wie może by i zyskał, gdyby dać do bramki młodego. Wiadomo, że w obronie raczej nie ma opcji, by jakiś młody wygryzł kogoś z obecnego składu, Kozubal pewnie nie wygryzie Murawskiego/Kvekve/zapowiadanej nowej ósemki – ostatnio widziałem go na jesieni, ale póki co wydawał mi się jeszcze zbyt wątły fizycznie, by dać sobie radę w ekstraklasie. Szymczak w podstawie za Ishaka? Nie sądzę. Marchwiński/Czekała za Amarala? Wiadomo. Antczak za Skórasia/Ba Louę/Velde/zapowiadanego Kadziora? No tutaj nie ma póki co tyle jakości, by nie był to scenariusz s-f, ale ja osobiście liczę, że Iworyjczyk, a przede wszystkim Norweg pokażą umiejętności, które sprawiały, że ceniono ich we wcześniejszych klubach. I tak oto mi wyszło, że skoro bramkarzy mieliśmy przeciętnych, to młody bramkarz w najgorszym wypadku nie pozbawi Lecha dotychczasowego atutu. Zresztą powiedzmy sobie szczerze – Trelowskiego czy Majchrowicza też nikt nie znał przed sezonem, a często gdy grali zdarzało im się wybronić kilka groźnych strzałów. Żaden pewny młodzieżowiec sam z siebie nie zstąpi z nieba na Bułgarską, dlatego trzeba odważnie postawić, według mnie w tym przypadku na bramkarza. Krzysiek grał na kilku szczeblach reprezentacji młodzieżowych – coś w nim musi być. Dodatkowo 1,9 m wzrostu jak Rudko, o którym na razie też nie wiadomo czy będzie wartością dodaną. Powiem tak – jeśli Krzysiek byłby zdrowy, Rudko okazałby się przeciętniakiem, to widziałbym bramkarza jako młodzieżowca w pierwszym składzie + Szymczak, Czekała, Antczak z ławki.”

Autor wpisu: Bart do newsa: Nowy sztab szkoleniowy Mistrza Polski

„Ale co tu oglądać? Gołym okiem widać braki w kadrze. Jest trzech dobrych środkowych obrońców, z czego jeden dopiero próbuje wrócić po poważnej kontuzji i wciąż zmaga się z bólami a drugi wznowi treningi 23 czerwca i dodatkowo chce stąd odejść. W kadrze jest też trzech środkowych pomocników, z czego trenuje tylko jeden a dwaj pozostali też wrócą do treningów 23 czerwca. Mamy na te pozycje jeszcze wychowanków, ale to są piłkarze którzy nie mają minut w ekstraklasie. Na najważniejszy mecz od kilku lat lepiej mieć bardziej doświadczonych ludzi. Tu już nawet nie chodzi o wzmocnienia tylko o uzupełnienie ewidentnych braków w kadrze. Środkowy obrońca i środkowy pomocnik będą bardzo potrzebni z jeszcze jednego względu: zarówno Satka jak i Karlstrom grają dużo i praktycznie nie mają przerwy między sezonami przez co w trakcie rundy mogą opaść z sił, zwłaszcza że czeka nas maraton grania co 3 dni. Dokładnie tak było rok temu z Satką który wrócił z euro i z marszu zaczął grać wszystko, a na dalszą część rundy zniknął z radarów bo był zajechany. Karlstrom już wiosną miał wahania formy które mogły wynikać z przemęczenia. Dodatkowi zawodnicy na te pozycje będą zatem bardzo potrzebni, choćby po to by odciążyć mocno eksploatowanych kolegów. Okno transferowe owszem formalnie zamyka się 31 sierpnia, ale dla Lecha powinno zamykać się 20 czerwca. To powinien być wewnętrzny deadline w klubie. Obóz w Opalenicy to jedyny czas gdzie można popracować i wprowadzić nowych. Potem zacznie się granie co 3 dni przez długi czas, może nawet do końca roku, i przy tak napiętym terminarz nie będzie czasu nawet na jeden pełny mikrocykl.”

Autor wpisu: Kuki do newsa: John van den Brom zastąpi Macieja Skorżę

„Kilka rzeczy.
1. Przede wszystkim wydaje się że zarząd zaczął wyciągać przynajmniej najprostsze wnioski z przeszłości. Można było pójść na łatwiznę i wziąć kogoś z karuzeli czy ze stosu CV nadesłanych do klubu, tymczasem wybrano trenera, który daje nadzieje na to, że możliwe będzie wskoczenie na wyższy poziom. Czy się to uda? Tradycyjnie zobaczymy. W każdym razie nie można oczekiwać innych rezultatów, ciagle robiąc to samo. Tutaj widzę chęć pójścia do przodu i mi się to podoba.
2. Może trochę naiwnie, ale wierzę że niektórzy piłkarze przy takim trenerze wskoczą na wyższy poziom. Szczególnie Ci, którzy do tej pory nie odgrywali szczególnej roli w zespole. Dostajemy trenera, który zobaczył i doświadczył trochę więcej niż nasz polski zaścianek i eliminacje do pucharów, dlatego mam nadzieję że choć trochę z tego uda się przelać na piłkarzy.
3. Podoba mi się zapatrzenie w Belgię/Holandię. Wydaje mi się, że z naszym potencjałem jest to odpowiedni kierunek żeby spoglądać i być może nawet kopiować pewne rzeczy. Nie miałbym nic przeciwko żeby Lech za niedługi czas wskoczył na poziom Gentu/Genku. Wybór Holendra na stanowisko trenera, który wie jak ważne jest szkolenie i wprowadzanie młodych wydaje się być naprawdę przemyślane.

Jestem pozytywnie nastawiony. Nie spodziewam się cudów, jednak pewien solidny poziom powinien zostać zachowany, a z czasem (co chyba ważne że nie od razu) stopniowo podnoszony. Jeżeli pan van der Brom nie zapomniał jak być trenerem, to w polskiej lidze powinien spokojnie sobie poradzić, a i w pucharach pokusić się o niespodziankę.”

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <





Dodaj komentarz