Sparing: Lech – Jagiellonia 2:1

W trzecim i ostatnim meczu towarzyskim podczas letnich przygotowań do rundy jesiennej nowego sezonu 2022/2023, Lech Poznań wygrał z Jagiellonią Białystok 2:1 (0:1). Wtorkowe spotkanie kontrolne rozegrane o godzinie 17:00 przy Bułgarskiej na prośbę sztabu szkoleniowego Kolejorza było zamknięte dla wszystkich.



Sparing z Jagiellonią Białystok dla Mistrza Polski kończącego obóz w Opalenicy był próbą generalną przed spotkaniem z Karabachem Agdam, które odbędzie się już we wtorek, 5 lipca, o godzinie 20:00 przy Bułgarskiej. W dzisiejszym meczu towarzyskim rywal objął prowadzenie w 18 minucie gry za sprawą Fedora Cernycha. W 49 minucie do wyrównania doprowadził Antonio Milić, który po 8 minutach strzelił jeszcze drugą bramkę.

Przeciwnik do wtorkowego sparingu podszedł mocno osłabiony. Urazy leczą Jesus Imaz, Marc Gual, Ivan Runje, Juan Camara, Taras Romanchuk oraz Miłosz Matysik. Ostatnia czwórka przez poważniejsze kontuzje musiała opuścić obóz w Opalenicy. Pod ich nieobecność szansę gry przeciwko Mistrzowi Polski otrzymało wielu młodych zawodników, zagrał też były lechita Mateusz Skrzypczak, skład Jagi w drugiej połowie składał się głównie z juniorów.

Wtorkowy mecz towarzyski był ostatnim sparingiem Lecha Poznań tego lata. Wcześniej Kolejorz uległ Widzewowi Łódź 1:2 i Pogoni Szczecin 0:1, w niedzielę, 26 czerwca również miał rywalizować w spotkaniu kontrolnym, jednak klubowi nie udało się znaleźć żadnego przeciwnika na ten termin.

Ze względu na zamknięty sparing z Jagiellonią Białystok żadne inne szczegółowe dane na temat składu Kolejorza czy sposobu gry nie zostaną ujawnione.

Trzeci letni sparing 2022, wtorek, 28 czerwca, godz. 17:00
Lech Poznań – Jagiellonia Białystok 2:1 (0:1)
Bramki: 49 i 57.Milić – 18.Cernych

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <





18 komentarzy

  1. 07 pisze:

    Szkoda ze nie strzelił Bednarek….. 😉

  2. Didavi pisze:

    W końcu Milić zagrał w ataku. Nareszcie ktoś go tam sprawdził. Zawsze wiedziałem, że to gwarant minimum 10 bramek w sezonie :)

  3. Sapuaro pisze:

    Gdyby nie juniorzy Jagi, to by były trzecie bęcki w trzecim meczu kontrolnym – strach się bać co to będzie z Karabachem ;]

  4. fox pisze:

    Ja tam się na ty nie znam być może z Krabachem zagrają lepiej ale tak sobie obserwuję filmiki z treningów i widać,że jest fajna atmosfera dużo laby nagrody za wykonanie czegoś dobrze niby super ale osobiście mam wątpliwości czy taka labowna atmosfera doprowadzi ten zespół do sukcesu.Obym się mylił.

  5. Kibic z Bydgoszczy pisze:

    Ok jeśli bramki strzela stoper, ale co z napastnikami i pomocnikami?
    Gramy jak gramy. Jak to mówi mój konstruktor zrobiłeś jak zrobiłeś. Czyli tak jak narysował. A że rysuje jak rysuje to już nic nie powie, bo dupa się trzęsie jak widzi kierownika.

  6. Zbychu pisze:

    Milić nowym Dilaverem. Musi, stałe fragmenty gry dały nam bramki.

  7. John pisze:

    O ku*wa ograli 2-1 juniorów Jagiellonii,i to Milić strzela 2 bramki, pewnie po stałych fragmentach.
    Oby za tydzień było lepiej,bo w tych 2 sparingach otwartych nie potrafili stworzyć żadnej sensownej akcji.

  8. 100h2o pisze:

    Ciekawe to. Nikt nic nie wie a „się pisze”. Może zagrali z „wylotnym bramkarzem”? Albo Amaral grał na stoperze? Może w 2 połowie zagrał Marchwiński i sami juniorzy (np Bąkowski na bramce) ? Może trener (nie zna polskiego) nie przeczytał w polskim internecie że ważny mecz już we wtorek? A piszę to bo na treningu każe liczyć podania graczom i kontakty po… angielsku. A ma przecież Polaków za asystentów! No ciekawie się porobiło.

  9. Bart pisze:

    Wyluzujcie, to tylko sparing

  10. Jakub80 pisze:

    Mam nadzieję że w odpowiednim momencie przyjdzie odpowiednią formą.

  11. gutek pisze:

    Kilka informacji na temat przebiegu meczu z wywiadu ze Stolarczykiem i Cernychem na YT:
    – W pierwszej połowie Lech dominował, ale nie stwarzał wielu sytuacji
    – bramka dla Jagi padła po wysokim pressingu i błędzie naszej obrony w rozegraniu
    – obie bramki Milicia padły po rzutach wolnych
    – w drugiej połowie Lech strzelił w poprzeczkę

Dodaj komentarz