Lech w grze o Superpuchar: 1992, 2004, 2009 (II)

W sobotę, 9 lipca, o godzinie 20:10 przy Bułgarskiej drużyna Mistrza Polski, Lecha Poznań powalczy o pamiątkową paterę ze zdobywcą Pucharu Polski, Rakowem Częstochowa. Wykorzystując zbliżający się mecz Kolejorza o trofeum krótko w trzech częściach przypomnimy poprzednie spotkania o Superpuchar Polski.

Lech Poznań to rekordzista jeśli chodzi o zdobyte Superpuchary Polski. W 9 meczach triumfował aż 6 razy w tym po raz ostatni przed 6 laty. W drugiej części okazjonalnego cyklu wracamy do pojedynków z roku 1992, 2004 i 2009. Pierwsza część cyklu -> TUTAJ

Zdobywca Superpucharu Polski: 1990, 1992, 2004, 2009, 2015, 2016
Finalista Superpucharu Polski: 1983, 1988, 2010



Mecz o Superpuchar Polski 1992:

Lech Poznań w sezonie 1991/1992 pewnie zdobył tytuł Mistrza Polski. Tamte rozgrywki pod względem liczb mogły konkurować tylko z tymi ostatnimi, w których Kolejorz również dominował przez większą część sezonu. Dnia 1 sierpnia 1992 roku na obiekcie Zagłębia w Lubinie podopieczni Henryka Apostela mierzyli się z sensacyjnym zdobywcą Pucharu Polski, Miedzią Legnica. Po 18 minutach Miedź równie sensacyjnie prowadziła z Lechem 2:0, ale po przerwie stało się coś, czego czasami brakuje. Poznaniacy włączyli dużo wyższy bieg, między 56 a 67 minuta strzelili legniczanom aż 4 gole, wygrali więc 4:2 i mogli cieszyć się z drugiego Superpucharu Polski w historii klubu. Tamto spotkanie o SPP śledziło z trybun tylko około 2 tysięcy ludzi.

01.08.1992, Stadion Zagłębia w Lubinie
Lech Poznań – Miedź Legnica 4:2 (0:2)
Bramki: 56.Moskal 59.Podbrożny 63.Rzepka 67.Trzeciak – 14.Kochanek 18.Górski
Widzów: 2000
Skład: Sidorczuk – Rzepka, Bereszyński, Gębura (31.Kryger), Korniejec – Moskal, Skrzypczak, Kofnyt (31.Remień) – Trzeciak, Podbrożny, Araszkiewicz (51.Wojtala).

Mecz o Superpuchar Polski 2004:

W czerwcu 18 lat temu odbył się jeden z najciekawszych meczów Lecha Poznań w tym wieku. Dnia 11 czerwca ligowe spotkanie było jednocześnie starciem o krajowy Superpuchar. Lech Poznań jako zdobywca Pucharu Polski po ograniu Legii Warszawa miał przed ostatnią kolejką sezonu 2003/2004 zapewniony start w europejskich pucharach. Z kolei Wisła Kraków była już wtedy Mistrzem Polski, miała bardzo silną kadrę i znajdowała się w dobrej formie. Ze względu na brak wolnych terminów latem krakowscy działacze zgodzili się, aby mecz o Superpuchar Polski odbył się w Poznaniu przy Bułgarskiej i był jednocześnie spotkaniem ligowym ostatniej kolejki.

Lech Poznań wyszedł na mecz z Wisłą Kraków bardzo mocno zdeterminowany, przeważał, po 20 minutach gry powinien prowadzić dwoma golami. Niestety ani Michałowi Golińskiemu, który zmarnował setkę nie trafiając z paru metrów ani też Rafałowi Lasockiemu często włączającemu się do ataków nie udało wpisać się na listę strzelców. W końcu przyszła 22 minuta gry, w której Goliński dośrodkował piłkę wprost na głowę Bartosza Bosackiego a ten umieścił ją w siatce Radosława Majdana. W tamtym pamiętnym meczu Kolejorz mógł prowadzić do przerwy wyżej, ale w jednej sytuacji piłka zatrzymała się tuż przed linią bramkową. Po zmianie stron do śmielszych ataków rzuciła się Wisła, która w 59 minucie meczu doprowadziła do wyrównania. Piłkę miękko z lewej strony wrzucił Damian Gorawski, po chwili Mirosław Szymkowiak głową dopełnił formalności.

Następnie w 76 minucie Maciej Żurawski wypuścił prostopadłym podaniem Tomasza Frankowskiego, a ten sprytnym uderzeniem po ziemi wyprowadził swój zespół na prowadzenie. Minęło raptem 5 minut i znów mieliśmy remis. Goliński będąc po prawej stronie boiska wykonywał rzut wolny celując w lewe okienko bramki Majdana. Golkiper Wisły interweniował źle, rękawicą sparował piłkę na drugi słupek dzięki ta wpadła do siatki. Oba zespoły przy wyniku 2:2 dopisały sobie do ligowej tabeli po punkcie, a o zdobywcy Superpucharu Polski 2014 musiały zadecydować rzuty karne. Te bezbłędnie wykonywali lechici, dwa strzały wiślaków obronił niezawodny Waldemar Piątek dzięki któremu Kolejorz po niezwykle ciekawych zawodach stojących na wysokim piłkarskim poziomie triumfował po rzutach karnych 4:1 i zdobył drugie trofeum w sezonie.

Tamto starcie wielu zapamiętało nie tylko ze względu na trzeci w historii Superpuchar Polski. W trakcie meczu od boisk treningowych przyszła wielka czarna chmura z której spadły litry deszczu. Każdy, kto pojawił się na tym meczu był przemoczony do suchej nitki. Ulewa nad stadionem trwała na szczęście tylko kilka minut, lecz zapewne niejeden kibic pamięta ją aż do dziś. Wszystko wtedy płynęło, przez zalaną murawę niewiele brakowało, aby Tomasz Frankowski nie strzelił bramki na 2:1. W ciepły czerwcowy dzień 18 lat temu Lech Poznań do Pucharu Polski dołożył Superpuchar Polski ogrywając wówczas dwie drużyny, które były wtedy wyżej notowane. Sukces z 2004 roku był niespodziewany, dlatego smakował tak dobrze.

11.06.2004, Stadion w Poznaniu
Lech Poznań – Wisła Kraków 2:2 (1:0) k.4:1
Bramki: 22.Bosacki 81.Goliński – 59.Szymkowiak 76.Frankowski
Karne: Piskuła, Bosacki, Goliński, Madej – Głowacki (Piątek obronił), Żurawski, Kłos (Piątek obronił)
Sędzia: Grzegorz Gilewski (Radom)
Widzów: 26000
Lech: Piątek – Kaczorowski, Bosacki, Wójcik, Lasocki – Madej, Scherfchen (90.Piskuła), Świerczewski, Goliński – Reiss, Stachowiak (55.Grzelak, 68.Telichowski)

null

Mecz o Superpuchar Polski 2009:

W trzecim kolejnym meczu o Superpuchar Polski zespół Lecha Poznań znowu go zdobył, lecz tym razem z pozycji triumfatora Pucharu Polski. 17 lat po wygranej w Lubinie nad Miedzią drużyna Kolejorza znowu walczyła na obiekcie Zagłębia o trofeum. W debiucie Jacka Zielińskiego niebiesko-biali mierzyli się z Mistrzem Polski, Wisłą Kraków, którą szkolił Maciej Skorża. Rywal był tuż po odpadnięciu z Levadią Tallinn, lechici oczywiście chcieli wykorzystać dołek krakowian, już w 9 minucie za sprawą gola Roberta Lewandowskiego wyszli na prowadzenie. Jeszcze przed przerwą wyrównał Junior Diaz, po 90 minutach mieliśmy remis 1:1, w spotkaniu o Superpuchar Polski nie ma dogrywki, zatem od razu doszło do rzutów karnych. W nich dwie jedenastki obronił nowy wtedy golkiper Grzegorz Kasprzik, Lech Poznań wygrał po rzutach karnych 4:3, na fali zdobycia Superpuchar Polski po paru dniach wysoko triumfował jeszcze w Norwegii. W wyjazdowym spotkaniu III rundy eliminacyjnej Ligi Europy niebiesko-biali pokonali na wyjeździe Fredrikstad 6:1 co do dziś jest najwyższą wyjazdową wygraną Kolejorza w europejskich pucharach.

25.07.2009, Stadion Zagłębia w Lubinie
Lech Poznań – Wisła Kraków 1:1 (1:1) k. 4:3
Bramki: 9.Lewandowski – 37.Junior Diaz
Widzów: 8000
Skład: Kasprzik – Kikut, Bosacki, Arboleda, Djurdjević – Peszko, Bandrowski, Stilić, Wilk (75.Handzić) – Lewandowski, Rengifo (72.Chrapek).



> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <





1 Odpowiedź

  1. Rahu pisze:

    Superpuchar Polski 2004 – chyba jedyny SPP, który najlepiej smakował i najbardziej cieszył. Zamiast grać 9.07 moglibyśmy zagrać z Rakowem jednocześnie w lidze o pkt. i o SPP, skład byłby podstawowy a nie rezerwowy jak pewnie w sobotę.

Dodaj komentarz