Superpuchar Polski – problemowy mecz nie dla mistrzów i klątwa

W sobotę, 9 lipca, o godzinie 20:10 przy Bułgarskiej dojdzie do pojedynku Mistrza Polski i zdobywcy Pucharu Polski. W Poznaniu zespół Lecha powalczy z Rakowem Częstochowa o piłkarski Superpuchar Polski za sezon 2021/2022, choć na samej walce może się skończyć. Mecz w tym terminie to dla naszego klubu przeszkoda przed arcyważnym rewanżem z Karabachem Agdam.



Superpuchar Polski to rozgrywki bez żadnej większej renomy. Do pierwszego meczu o to trofeum doszło w 1983 roku a więc 3 lata później niż pierwotnie planowano. Wówczas Mistrz Polski, którym był Lech Poznań zmierzył się na wyjeździe z Lechią Gdańsk, która była wtedy sensacyjnym zdobywcą Pucharu Polski i do niego dołożyła jeszcze drugi puchar. Spotkanie o Superpuchar Polski odbywa się z przerwami od blisko 40 lat, ostatni raz nie rozgrywano starcia o SPP w 2013 roku. W meczu o dawniej pamiątkowy puchar a obecnie o pamiątkową paterę najczęściej Mistrz Polski mierzył się ze zdobywcą Pucharu Polski, ale zdarzało się, że o trofeum grał triumfator Pucharu Ekstraklasy czy finalista Pucharu Polski, którym był np. Lech Poznań przed 6 laty.

Najczęściej o Superpuchar Polski (15 razy) walczyła Legia Warszawa, która poniosła aż 11 porażek w tym 8 rzędu. Z kolei Lech Poznań to klub, który najczęściej sięgał po SPP, w swojej kolejkcji ma 6 takich trofeów na 9 możliwych. Ostatnie 2 spotkania Kolejorza o Superpuchar Polski w 2015 i 2016 roku zakończyły się naszymi zwycięstwami 3:1 oraz 4:1.

O poprzednich meczach Lecha Poznań o Superpuchar Polski:

Lech w grze o Superpuchar: 1983, 1988, 1990 (I)
Lech w grze o Superpuchar: 1992, 2004, 2009 (II)
Lech w grze o Superpuchar: 2010, 2015, 2016 (III)

Polski Związek Piłki Nożnej od lat miał problem z Superpucharem Polski. Rozgrywano go w różnych terminach, często nawet w takich miastach jak Starachowice, Zamość, Piotrków Trybunalski, Włocławek, Wodzisław Śląski czy Ostrowiec Świętokrzyski. Był okres, kiedy mecz o Superpuchar organizowała Ekstraklasa SA, a spotkanie oficjalnie nazywało się Superpucharem Ekstraklasy. Przełom nastąpił 8 lat temu, gdy mecz znów wrócił pod skrzydła PZPN-u. Jeszcze poprzednie władze związku postanowiły, aby spotkanie o paterę odbywało się zawsze tydzień przed startem danego sezonu ligowego na terenie Mistrza Polski. Ten termin kolidował jednak z europejskimi pucharami, które były ważniejsze dla jego uczestników niż starcie o Superpuchar Polski.

Ostatnim Mistrzem Polski, który sięgnął po Superpuchar Polski był Lech Poznań w 2015 roku. Od tamtej pory mistrz grający u siebie zawsze przegrywał starcie o SPP, warszawska Legia poległa aż 3 razy po rzutach karnych. Na triumfatorach Superpucharu Polski od wielu, wielu lat spoczywa klątwa. Ten, kto wygrywa mecz o Superpuchar Polski nie zostaje później Mistrzem Polski. Ostatnią drużyną, która sięgnęła po SPP a niecały rok później została mistrzem był Lech Poznań (Superpuchar w 2009 roku, tytuł w 2010). Z kolei ostatnim Mistrzem Polski, który po triumfie w lidze zgarnął Superpuchar Polski a po niespełna roku obronił jeszcze tytuł mistrzowski był Widzew Łódź (lata 1996-1997).

Superpucharu Polski dnia 9 lipca będzie bronił Raków Częstochowa i niestety są duże szanse, że go obroni, gdyż przez grę dopiero II fazy eliminacji Ligi Konferencji może wystawić najmocniejszy skład. Lech Poznań chciał przełożyć ten mecz, jednak PZPN nie zgodził się na inny termin. Zapadła więc decyzja o ulgowym potraktowaniu pojedynku, w którym Raków znowu może zdobyć Bułgarską i ograć Mistrza Polski już 3 raz w 2022 roku. John van den Brom pośle w sobotę na murawę głównie zmienników, młodzież, podstawowi zawodnicy będą oszczędzani na wtorkowy mecz w azerskim upale. Przejście Karabachu Agdam to priorytet, rewanż jest warty miliony złotych i 2.500 punktów do współczynnika. W razie wyeliminowania Azerów zespół Mistrza Polski miałby już zapewniony udział minimum w IV rundzie eliminacyjnej Ligi Konferencji co wiązałoby się z grą Lecha Poznań co 3-4 dni minimum do końca sierpnia (pewne 4 dwumecze w europejskich pucharach 2022/2023).

W Superpucharze Polski trenerzy mogą przeprowadzić po pięć zmian. Jeśli po 90 minutach jakimś cudem byłby remis, to dojdzie od razu do rzutów karnych. Sobotnie spotkanie jest organizowane przez PZPN, stadion zyska barwy rozgrywek o SPP, po meczu na murawie odbędzie się ceremonia medalowa podczas której triumfator z rąk władz związku otrzyma paterę, którą zawodnicy wzniosą w górę przy utworze „Simply the Best” odgrywanym najlepszym klubom we wszystkich rozgrywkach organizowanych przez Polski Związek Piłki Nożnej. W sobotę, 9 lipca 2022 po 20:10 na pewno nie zostanie pobity rekord frekwencji w meczu o Superpuchar Polski, który został ustanowiony 10 lipca 2015 roku przez Lecha Poznań. Wtedy na Bułgarskiej zasiadło aż 40088 widzów.

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <





15 komentarzy

  1. Radomianin pisze:

    Jak dla mnie najlepszym rozwiązaniem byłoby gdyby drużyna wyleciała np w piątek do Baku a w meczu o superpuchar wystąpił np. taki skład :
    Bąkowski (i na rezerwie bramkarz junior jakiś)
    Palacz Pingot Zagórski Kaczmarek (rezerwowi z juniorów)
    Czekała Marchwiński Kozubal Ramirek (Antczak na rezerwie i juniorzy)
    Pacławski
    Trener z 2 bramkarzami i 18 zawodnikami z pola niech wsiada w samolot. niech ich poprowadzi jakiś asystent z Rakowem który np doleci w ten nieszczęsny poniedziałek np z 2 najlepszymi zawodnikami z powyższej listy.

    Rewanż to priorytet.

  2. 100h2o pisze:

    1 -A może w wyrazie „wdzięczności dla PZPN/Ekstraklasy” za majowy Puchar Polski kibole powinni olać ten mecz?
    2- jak na mecz o Puchar Pasztetowej ceny biletów wysokie – na Agdam normalny był = 60 plz a tu normalny po = 40 plz za mecz ponoć rezerw Kolejorza.
    3- i powtórzę zadane pytanie. Co oprócz pamiątkowego nocnika dostanie klub wygrywający i przegrywający? Głównie ile kasy dostanie zwyciezca?
    4 – ciekawe są konsekwencje tego co byłoby gdyby Lech zrezygnował z udziału w tym meczu. Jakie są tego konsekwencje? Bo w historii Superpucharu już raz taka sytuacja była (Dyskobolia zrezygnowała z meczu w 2007 r). Jakie ewentualnie kary finansowe ( bo SPolski organizuje spółka Ekstraklasa).
    5- jak do zamiaru grania rezerwami (przez Lecha) podejdzie Ekstraklasa w której Regulaminie Rozgrywek pkt 17.1 „udowodnione przypadki braku sportowej postawy i woli walki o uzyskanie jak najlepszego wyniku – może spowodować, w oparciu o sprawozdanie obserwatora lub delegata meczowego podjęcie przez Komisję Ligi Ekstraklasy S.A. decyzji o pozbawieniu Klubu zdobytych punktów i bramek w konkretnym meczu mistrzowskim lub o powtórzeniu meczu mistrzowskiego lub jego rozegraniu na neutralnym boisku” oraz w pkt. 20.2 podpunkt C „uczestnicząc w rozgrywkach Ekstraklasy (tu SPolski – przyp. mój) kluby zobowiązane są wystawić w zawodach NAJSILNIEJSZY SKŁAD”.

    Ciekawe to i może Redakcja (macie lepsze materiały niż ja) coś na ten temat napisze?

  3. bas pisze:

    Rezerwy i kit polszmatowi i kuleszy ewidentnie widać jak im leży dobro polskiej piłki. Pewnie kasa ważniejsze od telewizji jest dla doscopolowca. Kto udowodni że zawodnicy nie mają urazów albo złapali nieżyt. Najważniejszy jest rewanż z Karabachem i punkty do rankingu.

  4. Ostu pisze:

    Co znaczy „najsilniejszy skład”…?
    Pytam nie bez kozery bo po takim meczu jak wczorajszy wielu piłkarzy może mieć drobne urazy lub odczuwać skutki bolesnych starć i fauli – co wyraźnie było widać wczoraj w meczu – i ” sztab będzie miał dużo pracy by tych zawodników przygotować do następnego meczu…”
    I w związku z tym wystąpią na wielu pozycjach zmiennicy a ponieważ – jak powszechnie wiadomo – ” Lech ma szeroką i wyrównaną kadrę to postaramy się walczyć do końca i wygrać ten mecz…”
    To dla przykładu mógłby być fragment takiegoż komunikatu ..
    Oraz – „mamy najlepszą akademię w Polsce i pragniemy aby młodzieżowcy zagrali w takim ważnym meczu i pokazali swoją wartość…” oraz, że „są gotowi do gry w ekstraklasie” – i wystawiany to trzech młodych na taki mecz + ci których zabrakło lub siedzieli na ławce z karabachem…
    A my będziemy „do ostatniego momentu walczyli z czasem by przygotować wszystkich zawodników” i dlatego lecimy w niedzielę rano do Karabachu i musimy zdążyć a w sobotę będą jeszcze odbywać się zajęcia regeneracyjne dla wielu piłkarzy….
    I niechaj takie argumenty spróbuję podważyć PZPN….
    A my możemy zagrać
    Czerwiński – Pingot – ktoś – Douglas, to w obronie…
    Reszta zależna jest od pomysłu jaki ma Brom na mecz rewanżowy i od składu środka i ataku jaki ma zamiar wystawić…

    • 100h2o pisze:

      @Ostu- oczywiście, można pogmerać i pokombinować ze składem na bank, Dziwne tylko, że PZPN też to wie i w oślim uporze pcha tą sprawę. Jak piszesz „Akademia, młodzież, drobne urazy, niedyspozycja” a zresztą można na ławce np posadzić kilku graczy z „jedenastki z wtorku” ( np Murawski, np Velde, np Rebocho i Pereira) niech sobie oglądają meczyk i sprawa załatwiona. Nikt nie może się wtedy czepiać.
      Szkoda tylko kiboli, bo znowu ( patrz PPolski) dostaną gówno w złotym papierku ! I całkiem zjedzie ranga Superpucharu, niżej niż powiatowe eliminacje do PPolski.
      Szkoda, no cóż, halo Ziemia tu Polska.

  5. El Companero pisze:

    mam nadzieję że oficjel z pzpn dostanie ripostę od tej garstki kibiców, która przyjdzie obejrzeć ten cyrk. W czasie meczu włączyć zraszacze i wyłączyć transmisję. Będziemy mieli do czynienia z bezczelnym brakiem szacunku pzpn wobec klubu i kibiców.

  6. Kibic z Bydgoszczy pisze:

    Powiedzmy sobie szczerze, w sobotę jesteśmy z Lechem, ale nie ma co dyskutować priorytetem jest rewanżowy mecz eliminacji Ligi Mistrzów z Karabachem.
    Sraków wiadomo bez honoru. Ich akcja „W europejskich pucharach jesteśmy jedną drużyną”… Chyba w gadce i na papierze. To jest jedna drużyna?? Przecież wiedzą, że mamy rewanż bardzo ważnego meczu eliminacyjnego do Ligi Mistrzów. Obesrali się w Warszawie, a teraz chcą grać, bo mają wolny termin.
    Kibice Srakowa wsadźcie sobie w zad te swoje bilbordy. Pamiątkowa patera dla was za ogranie juniorów.
    I jeszcze jedno.. jeb… PZPN!

  7. kibol z IV pisze:

    To jest kurwa kolejna kpina PZPN. Co za imbecyl wyznacza datę meczu , wiedząc że Mistrz już w tym czasie będzie grał w Europie. Czy tego chorego meczu nie szło rozegrać kilka dni po zakonczeniu ligi ? Wówczas wszyscy mają równe szanse.
    No cóż. MISTRZ jest JEDEN….w sobotę zagra sparing w którym wynik jest sparwą podrzędną.

  8. Toruń pisze:

    Wystawić rezerwy, które nie będą grały w Baku i wygrać z kurwami. Dobra motywacja, wjazd na psyche i jazzzda!!!!!! Tylko KOLEJORZ!!!!!

  9. Kibic z Bydgoszczy pisze:

    To Ci co nie grali w meczu z Karabachem już na stałe są rezerwowymi i nie mogą zagrać w Superpucharze od początku? Jakiś dziwny byłby ten przepis.

  10. Pawelinho pisze:

    Wyjść zagra i wygrać – tyle no i przy okazji utrzeć nosa bucowatemu papszunkowi.

Dodaj komentarz