Przed meczem: Lech – Raków

Pojutrze w sobotę, 9 lipca, o godzinie 20:10 w meczu o piłkarski Superpuchar Polski za sezon 2021/2022, Lech Poznań zmierzy się u siebie z Rakowem Częstochowa. Przed nami spotkanie Mistrza Polski, który zagra zmiennikami z Rakowem Częstochowa, który w 2022 roku ograł Kolejorza już 2 razy w tym przy Bułgarskiej dnia 6 marca.



Raków Częstochowa to najpoważniejszy rywal Lecha Poznań w walce o tytuł Mistrza Polski w nowym sezonie 2022/2023, z którym znowu do końca możemy bić się o 1. miejsce. W Rakowie zachowana jest ciągłość pracy, częstochowian cały czas trenuje Marek Papszun, który na razie ma do dyspozycji wszystkich najlepszych zawodników. Dotąd z zespołu zdobywcy Pucharu Polski nie odszedł nikt ważny, drużynę opuścili tylko głębocy rezerwowi, do wicemistrza kraju przyszło za to dwóch nowych piłkarzy.

Raków Częstochowa w przerwie letniej pozyskał napastnika Śląska Wrocław, Fabiana Piaseckiego oraz greckiego obrońcę z AEK-u Ateny, Stratosa Svarnasa, który w zeszłym sezonie nie grał za wiele. Latem mocno zmienił się za to sztab szkoleniowy Rakowa, z Częstochowy odeszli m.in. asystenci Marka Papszuna, którymi byli Dariusz Skrzypczak czy Goncalo Feio. Czerwono-niebiescy do nowych rozgrywek przygotowują się od 14 czerwca. Od 20 czerwca do 1 lipca przebywali na obozie w Kępie, gdzie rozegrali 4 mecze kontrolne.

Raków Częstochowa w letnich sparingach zanotował bilans 3-0-1. Triumfator Pucharu Polski 2 lata z rzędu ograł Lechię Gdańsk 2:1 i rozbił Chojniczankę Chojnice 5:1. Na koniec zgrupowania na dwa składy zagrał z Wisłą Płock. Rezerwowi przegrali 0:3, ale już podstawowa jedenastka wygrała z „Nafciarzami” 3:0. Latem najlepszymi strzelcami sobotniego przeciwnika Mistrza Polski byli Vladislavs Gutkovskis oraz mający na nas patent Ivi Lopez. Obaj podczas przygotowań zdobyli po 3 gole.

> Lech w grze o Superpuchar: 1983, 1988, 1990 (I)
> Lech w grze o Superpuchar: 1992, 2004, 2009 (II)
> Lech w grze o Superpuchar: 2010, 2015, 2016 (III)
> Superpuchar Polski Problemowy mecz nie dla mistrzów i klątwa

Raków Częstochowa ostatnią grę kontrolną zanotował 1 lipca. Wicemistrz kraju już przełożył jeden ze swoich meczów ligowych, by lepiej przygotować się do rywalizacji z FK Astana w II rundzie eliminacji Ligi Konferencji. Podopieczni Marka Papszuna grę na arenie międzynarodowej rozpoczną dopiero za 2 tygodnie, dlatego mecz przy Bułgarskiej o Superpuchar Polski, którego bronią zostanie potraktowany przez Raków Częstochowa bardzo poważnie, rywal zagra w mocnym składzie.

Lech Poznań nie wygrał z Rakowem Częstochowa w żadnym z 6 ostatnich meczów na 2 frontach, ostatni raz pokonał czerwono-niebieskich w lutym 2020 roku. Kolejorz w 9 spotkaniach o krajowy Superpuchar Polski zwyciężył 6 razy w tym 2 razy z rzędu w 2015 i 2016 roku. Obecny Mistrz Polski ma swojej kolekcji najwięcej Superpucharów Polski spośród wszystkich rodzimych klubów.

W boju o SPP trenerzy mogą przeprowadzić po pięć zmian. Jeśli po 90 minutach byłby remis, to dojdzie od razu do rzutów karnych. Mecz Mistrza Polski ze zdobywcą Pucharu Polski posędziuje szczęśliwy dla nas arbiter Paweł Raczkowski z Warszawy. Początek starcia o Superpuchar Polski za ubiegły sezon, Lech Poznań – Raków Częstochowa w sobotę, 9 lipca, o godzinie 20:10. Tego dnia z tradycyjnym przedmeczowym i meczowym raportem na żywo prosto z Bułgarskiej ruszamy na KKSLECH.com już o 18:45.



Letnie sparingi Rakowa Częstochowa:

Raków Częstochowa – Lechia Gdańsk 2:1 (1:0)
Bramki: 14.Gvilia 77.Lopez – k. – 69.Piła

Raków Częstochowa – Chojniczanka Chojnice 5:1 (2:0)
Bramki: 13.Kochergin 45.Długosz 52.Wdowiak 63 i 90.Gutkovskis – 67.Mikołajczak – k.

Raków Częstochowa – Wisła Płock 0:3 (0:1)
Bramki: 29.Michalski 74.Szczutowski 76.Vallo

Raków Częstochowa – Wisła Płock 3:0 (1:0)
Bramki: 8 i 53.Lopez 58.Gutkovskis
Skład: Kovacević – Racovitan, Arsenić, Rundić – Tudor, Papanikolau, Gvilia, Kun – Lopez, Gutkovskis (68.Piasecki), Wdowiak.

Letnie transfery Rakowa Częstochowa:

Przyszli:
Stratos Svarnas (AEK Ateny)
Fabian Piasecki (Śląsk Wrocław)

Odeszli:
Dominik Wydra (wolny transfer)
Jakub Arak (GKS Katowice)
Luka Gagnidza (Dynamo Moskwa)

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <





13 komentarzy

  1. Kibic z Bydgoszczy pisze:

    I znowu emocje, to lubimy najbardziej. Na otwarcie sezonu skromnie po 1:0 golimy frajerów.

  2. Mirco pisze:

    Nasz trener ma pełne prawo – w kontekście dalekiej wyprawy do Azerbejdżanu – wystawić w sobotę na Superpuchar podstawową jedenastkę jaką chce. A naszych piłkarzy – czy to młodych, czy z tzw. podstawowego składu – OBOWIĄZKIEM jest zagrać z pełnym zaangażowaniem, by te trofeum wygrać. I tyle. Jesteśmy Lechem Poznań, więc każdy zawodnik wychodząc na Bułgarską, musi myśleć tylko o zwycięstwie. Jeśli będzie inaczej – to taki pozorant po prostu nie nadaje się do Kolejorza.

  3. saw1000 pisze:

    Przydałoby się, wyraźnym zwycięstwem sprowadzić Raków na ziemię, ale w tej chwili, a mam nadzieję że nawet w całym lecie, jest to najmniej znaczące spotkanie. Jak dla mnie to lipcowe i sierpniowe spotkania ligowe są ważniejsze, bo główny cel tego sezonu to obrona majstra.
    Wkur..ia mnie tylko ten cały Raków z Papszunem na czele. Wywieszają banery że jesteśmy jedną drużyną w Europie, a jednak jak jest okazja ugrać coś z rywalem który skupia się na LM to nie mają skrupułów. Sami mecze ligowe przekładają , a tu widzą problem.
    No ale nic, trzeba wyjść na boisko i powalczyć. Porażka się nie będę przejmował.

  4. Bart pisze:

    Mam nadzieję że Papuszyn, który tyle miał do powiedzenia na temat naszej prośby o przełożenie tego meczu, jutro zdejmie ten przepocony dres i ubierze się stosownie do okazji, żeby swoim wyglądem nie deprecjonować tego jakże prestiżowego meczu.

  5. Piknik pisze:

    Chciałbym aby Lech zdobył to trofeum, ale będzie ciężko medaliki potraktują to spotkanie bardzo poważnie a my wyjdziemy pewnie bardzo eksperymentalnym składem. Swoją ciekawa dyskusja odbyła się na „Kanale Sportowym” między Jakubem Rokuszewskim a Kowalem. Młody dziennikarz udowadniał byłemu zawodnikowi legii, że w wielu poważnych ligach w ogóle nie gra się meczu o superpuchar. (Liga : austriacka, czeska, szwajcarska) Roki argumentował, że federacje tych krajów zrezygnowały z tego rodzaju meczów tak aby ich najlepsze drużyny skupiły się wyłącznie na Europejskich Pucharach. Oni również przekładają swoje mecze tak aby zwiększyć swoje szanse w eliminacjach. Kowal z kolei stwierdził (facet mówi czasami chaotycznie ale skracając jego wypowiedz),że zawodowy piłkarz musi umieć grać to trzy dni. Ja po części zgadzam się z jednym i drugim. Lech będzie musiał się przyzwyczaić do gry co trzy dni, a likwidacja Superpucharu też nie rozwiąże wszystkich problemów polskiej piłki klubowej, ale jak najbardziej przed tak ważnym meczem jak rywalizacja z Karabachem można by było przełożyć te spotkanie. Jaki to będzie mecz o Superpuchar z małą liczbą publiczności gdzie Mistrz Polski będzie grał rezerwami z Rakowem, który może spokojnie wystawić najmocniejszy skład bo ten mecz nie koliduje mu z ważnymi spotkaniami w eliminacjach.
    Superpuchar Polski to ma być piłkarskie święto czy nim będzie przy słabej frekwencji kibiców i gdy jedna drużyna będzie grała rezerwowym składem. Przy ewentualnym zwycięstwie rakowa z czego będą się cieszyć zawodnicy i kibice z Częstochowy ze zwycięstwa nad rezerwami Kolejorza. Niestety tak nie wygląda święto piłki nożnej, to obniżania rangi tego trofeum.
    Inną sprawą jest fakt, że niestety nie żyjemy w świecie idealnym i drużyna Lecha na razie nie ma tak szerokiej kołdry jak sezon wcześniej. A spotkań do rozegrania jest dużo więcej niż w poprzednich rozgrywkach. I tutaj pytanie do włodarzy klubu czy trzy transfery załatwiają wszystkie potrzeby Lecha jeśli chodzi o wzmocnienia. No pewnie nie znowu brakuje mi tutaj takiego pokerowego zagrania ze strony zarządu. Bo oczywiście jeśli zbudujesz za dużą kadrę i nie dostaniesz się jednak do pucharów to później obciążasz budżet klubu. Ale może warto raz zaryzykować i zbudować szeroką kadrę przed rozpoczęciem eliminacji. Podobno kto nie ryzykuje ten nie pije szampana. Tyle z wypocin piknika.

  6. Bart pisze:

    A teraz zestawmy przykładowy rezerwowy skład:

    Bednarek – Douglas, Pingot, Milić, Czerwiński – Kvekveskiri, Kozubal – Szymczak, Ramirez, Citaiszwili – Sobiech.

    W drugiej połowie z ławki wchodzą Sousa za Kozubala albo za Kvekve, Marchewa za Daniego, Ba Loua za Szymczaka, Velde za Gio i Ishak za Sobiecha. Czy to jest skład zdecydowanie gorszy od Rakowa? Większość tych piłkarzy grałaby w Rakowie pierwsze skrzypce, a Papuszyn posrałby się ze szczęścia gdyby miał do dyspozycji takich młodzieżowców jak Szymczak czy Marchewa. Wiecznie nie będziemy przegrywać z Rakowem, tym bardziej że Raków miał z nami kupę farta. A to Ishak i Kownacki marnowali setki, a to Amaral nie trafiał do pustej bramki, a to Raków dostawał karne z dupy. Wiecznie tak się nie da. Każda seria musi się kiedyś skończyć. Dlaczego nie jutro?

    • Ostu pisze:

      Milic nie powinien grać bo będzie miał dużo roboty we wtorek – TRZEBA będzie jakoś przetrwać pierwsze 30 minut – i będzie mu potrzebne sporo poweru…
      Niechaj odpoczywa razem z Siatką…
      Inną sprawą jest Bednarek – on naprawdę powinien być rezerwowym – a jego miejsce jest na ławce…
      Rudko ABSOLUTNIE powinien wyjść w tym meczu z Rakowem także z tego powodu, że będzie to „sprawdzenie bojem” a przede wszystkim pierwsze „przetarcie się” z zespołem z eklapy – mam nadzieję że „tą razą” nie dojdzie do tak kuriozalnego strzelenia gola – jak ten Iviego – i „pajacowania ” Bednarka…
      Nie dla Bednarka w tym meczu…
      Jest jeszcze czas by ewentualnie podpatrzeć zachowania – mam nadzieję że nie błędy – Rudko i w przypadku złej postawy jednak rozejrzeć się za prawdziwym kozakiem…

    • Bart pisze:

      To był tylko przykład żeby pokazać że rezerwowego składu nie trzeba z góry skazywać na porażkę. Bramkarza faktycznie zmieniać nie trzeba. Niech Rudko łapie rytm i formę. Tu się zgodzę. Z tym że Satka i Milić mają odpoczywać już niekoniecznie. Ktoś z nich musi zagrać bo nie mamy obrońców. Co innego proponujesz? Wyrównanie obok młodego Pingota 16-latka z CLJ albo występ Darka Dudki? Skoro Czerwiński był sprawdzany na środku obrony, to można jeszcze zdjąć Milicia po pierwszej połowie, wpuścić na prawą obronę Pereirę a Alana przesunąć na środek obrony. To już jest jednak rzeźbienie. I taki w sumie mamy wybór: wystawienie któregoś z podstawowych obrońców albo rzeźbienie. Lech robi duży błąd że wciąż nie sprowadził środkowego obrońcy za Thomasa Rogne. Brak tego nowego obrońcy jest coraz bardziej niepokojący. Nie ogarniemy gry na trzech frontach z tylko trzema stoperami. Tego po prostu się nie da zrobić. Musi przyjść nowy obrońca, a każdy dzień bez nowego obrońcy to zwiększanie ryzyka nieudanego grania co trzy dni.

      • Ostu pisze:

        Tu się akurat z Tobą zgodzę, że brak nowego SO to wręcz proszenie się o kłopoty – kto nim powinien być w meczu z papszunami najlepiej podpowie @100h2o – bo przecież ten Nowy powinien się zgrywać z tak ważną formacją, ale sprawdzenie jakiegoś młodego w parze z Pingotem to nie jest głupi pomysł…
        @100h2o – podpowiedz kogo widzisz jako perspektywicznego – może nie od razu – kto mógłby od biedy zagrać razem z Pingotem na SO…

      • Ostu pisze:

        p.s. niechaj se Marchwinski postoi na SO…
        Bo jak widać po doświadczeniach pozycję 6, 8, 10 są nie dla niego, że o bokach – czy to pomocy czy obrony – to go nie widzę…

      • Noe pisze:

        Zawodnicy, których trudno będzie zastąpić nie powinni na ten mecz wyjść. A takimi są Satka, Milić czy Ishak. Nawet jeśli ich gra przez 45 min byłaby dla organizmu ok, to jest jeszcze inny czynnik – kontuzje. Mamy problem z zastąpieniem tych zawodników, więc nie wolno im wstać z ławki i liczę, że właśnie tak się stanie. Mają być zdrowi na najważniejszy mecz w Baku, a nie ryzykować kontuzję w walce o jakiś talerz.

      • 100h2o pisze:

        Nie wiem jakie są przepisy co do składu. Czy tylko ci „zgłoszeni do Ekstraklasy” czy można brać kogoś z rezerw. Nie znalazłem w necie dokumentu opisującego Superpuchar Polski (ciekawe że i nie wiadomo ile i czy w ogóle jest jakaś nagroda za wygraną).
        Poingot był wymieniony z nazwiska przed Agdamem więc tu nie ma problemu.
        Z tzw „drugiego rzędu młodych”jest 2 środkowych którzy np grali już w wielu meczach U-17 Tudruj (zadebiutował już w rezerwach) podobnie Tomaszewski (poznaniak!) no i Patryk Olejnik. Jak już to postawiłbym ale mało bejmów tego ostatniego, bo był w Oleśnicy,grał w sparringach tylko że…. Tudruj 16 Tomaszewski 17 Olejnik 16.Deczko mało ogrania z rzeżnikami z Ekstraklasy. A i bardzo młodzi na dorosłe granie nawet jeśli patrzeć na „super ekstra wielkie talenty w Europie” na tej pozycji.
        Pytałeś odpowiadam.
        Przyszłość jest, ale na Medalików to chyba nie i będzie jakiś gościu ze starych wyjadaczy. Kto? Nie wiem. Murawski? Czerwiński? No i Pingot.

        ps:
        Jest jeszcze Waliś z rezerw i tam ostatnio często grający( też młody 18 lat i 190 cm!! Kawał chłopa) i może on , ale ….. nie był nawet na jednym obozie (Pingot zaliczył bodajże już 3!).

Dodaj komentarz