Wystaw swoje oceny po meczu z Rakowem



Skład Lecha Poznań:

Bednarek – Czerwiński, Kvekveskiri, Milić, Douglas – Karlstrom (64.Sousa), Murawski (74.Pingot) – Ba Loua (74.Skóraś), Szymczak, Tsitaishvili (74.Velde) – Sobiech (58.Ramirez).

* – Piłkarz, który nie rozegra co najmniej 15 minut nie podlega ocenie

Należy ocenić występ każdego z poniższych piłkarzy i kliknąć na przycisk „Prześlij”. Nie ma opcji ocenienia gry tylko pojedynczych zawodników. Po prawidłowym ocenieniu w miejscu formularza wyświetli się stosowny komunikat. W razie problemów z odpowiednim wyświetleniem ocen na smartfonie – OBRÓĆ GO POZIOMO







Trener John van den Brom (gra drużyny, zmiany, taktyka itp.):
Skala 1-6

(ocenianie zakończone)

Poziom meczu Lecha Poznań:
Skala 1-6

(ocenianie zakończone)

Poziom sędziowania meczu Lecha Poznań:
Skala 1-6

(ocenianie zakończone)

Najlepszy piłkarz w zespole rywala:

(ocenianie zakończone)

Wyniki głosowania przez internautów KKSLECH.com zostaną ogłoszone w poniedziałek o północy

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <





18 komentarzy

  1. Ostu pisze:

    Widać że Kvekve na żadną pozycję się nie nadaje…

  2. John pisze:

    Co tu oceniać,to było do przewidzenia.
    Raków zdecydowanie lepszy,szybcy,zdecydowani, dobrze zorganizowana drużyna.
    Za to Lech zdecydowanie ważniejszy mecz ma we wtorek.
    Za dużo ci rezerwowi Lecha nie pokazali na tle Rakowa, myślałem,że mimo wszystko trochę lepiej piłką pograją,a tu wszyscy grali w piłka parzy.
    Czerwiński najlepszy.

    • Wamp pisze:

      Patrz na to z tej strony. Owszem zagrali fatalnie, ale spójrz na ten skład. Gość co nie grał pół roku w ataku, junior na 10, pomocnik w obronie. Środek pomocy zmęczony po LM.

      Zagrali na 1, ale już po składzie było wiadomo że cel to przegrać najmniej

  3. Mazdamundi pisze:

    Cóż, dalej nie mamy piłkarzy, którzy mogą się skutecznie przeciwstawić tak agresywnym, wybieganym, silnym fizycznie i przy okazji całkiem dobrym piłkarsko drużynom jak Raków. Ale to już wiadomo co najmniej od marca. Gorzej, że zarząd chyba tego nie widzi i ani myśli sprowadzać zawodników o innym profilu tzn. z lepszymi warunkami fizycznymi.

    • Wamp pisze:

      Jak wyżej.

      Wydaje mi się że nie da się po tym meczu wyciągać jakichkolwiek wniosków. Oni w dupie mieli grę i założenia.

      • Mazdamundi pisze:

        To nie wniosek po dzisiejszym meczu, a po wszystkich tegorocznych meczach z papszunowymi Tramwajarzami.

        Jeszcze taki jeden mały, ale to już po tych 2 meczach z tego tygodnia, więc może nie być to miarodajne – jest pewna zmiana pozytywna w grze Velde. Chłopak zaczyna brać na siebie większa odpowiedzialność w grze ofensywnej, ładnie skleja piłkę, próbuje dryblować i ogólnie zaczyna być pożyteczny. Cieszy mnie to, bo nadal wierzę, że coś z niego będzie. Ciekaw jestem jego postawy w kolejnych meczach.

  4. Wielkopolanin pisze:

    Sparingów nie oceniam.

  5. Grossadmiral pisze:

    Trzeba naprawdę fachowca żeby dać kvekve na srodek obrony gdzie on ani zwrotny ani szybki ani jakiś wyróżniający się w odbiorach bo o kryciu co on ma wiedzieć. Jeszcze jak nauczony grać na środku to jakoś to przejdzie od czasu do czasu ze piłke przytrzyma gdzies nieszablonowo poda ale dajcie spokój to równie dobrze Sobiecha można było dać na stopera bo chociaż wyższy a o grze obronnej ma podobna wiedze. Lepiej już było dać miniona od początku albo Jespera. Po mistrzostwie wracamy do rzeczywistości czyli oklepu w finale pucharu. Mimo że trochę SPP jest pucharem sołtysa to jednak zawsze coś do gabloty. Szkoda gadać

  6. deel pisze:

    Generalnie najgorszy był nasz nowy środkowy obrońca, ale to było do przewidzenia. Trochę lepiej od niego Bednarek. A jeśli chodzi o zawodników, którzy łapią się na skalę ocen: Douglas, Milic, Czerwiński, Karlstroem, Murawski, Ramirez, Ba Loua, Sobiech – 2. Reszta 3. Trener za wystawienie składu mogącego mimo wszystko powalczyć i zmiany – 4. Sędzia… To dochodzenie we Wrocławiu już skończyli. Szkoda. A może trzeba zacząć nowe? Sędzia, gdy jest słaby, myli się w obie strony. Niczego takiego dzisiaj nie widziałem. To było jednostronne sędziowanie pod Sraków. Bramka po zagraniu ręką, niepodyktowany karny dla Lecha, kartki z dupy dla poznaniaków kiedy rywal, w jednej akcji, rozwala kolano Czerwińskiemu, później go ciągnie za koszulkę a w końcu tnie równo z trawą i nie dostaje nawet reprymendy. I po co był w tym meczu Var? Oni wogóle siedzieli przed tymi kamerami czy po przedmeczowej przebitce na ekranie poszli już opijać tryumf Srakowa? Cytując klasyka: cała Polska widziała.

  7. Sosabowski pisze:

    Co wiemy po najważniejszym sparingu przed sezonem?
    Barry Douglas dający fajne opcje w poprzednim sezonie, dzisiaj wyglądał jak cień zawodnika. Mieliśmy w sumie jedno skrzydło które funkcjonowało i drugie na którym wiało nudą. Nie dawał nic kreatywnego z przodu. Generalnie mało go tak było. Nie jest niestety w takiej dyspozycji wariantem dla Rebocho, bo ten go zjada i w defensywie i ofensywie.
    Brakuje nam przede wszystkim koncentracji to chyba pierwsza bolączka. Tracimy głupie gole po dyskusjach z sędziami, wyrzucie z autu. Szkoda gadać o KveKve na ŚO bo to było tak absurdalne, że Bakero by się nie powstydził. Co w takim momencie w głowie ma taki Pingot skoro dla trenera jest drugim wyborem po piłkarzu który w ogóle nie gra na tej pozycji? Nigdy nie zrozumiem takiego myślenia.
    Mieliśmy odpuścić całkowicie ten mecz i według mnie to by była najlepsza opcja. Na ten moment mamy i zmęczonych piłkarzy podstawowego składu jak Jasper, Muraś czy Milića. A nie mamy złotego talerzyka. Po co nam to było nikt nie wie. Nie mamy dwóch dobrych jedenastek. Nie mamy do końca jednej solidnej.
    Brakuje nam konektora w środku boiska. To druga największa bolączka. Skupiamy się na defensywie i atakach skrzydłami. Jak Dośrodkowia za najlepszych czasów. Nasi środkowi są dobrzy w destrukcji ale gdzie kreatywność? Skąd ten Szymczak czy nawet Sobiech mieli otrzymywać piłki, bo jedyne co zobaczyliśmy to wrzutki na Czerwińskiego a nóż się uda. I potem w takim meczu można napastników ocenić nawet na 1. Przecież nie zrobili nić na +, jednak czy mieli okazję? No tak średnio.
    Nie chce też krytykować specjalnie naszej gry bo skład który wyszedł już pewnie nigdy się nie pojawi, jednak z drugiej strony cały czas jest tyle niewiadomych. Że w końcu chciałoby się zobaczyć ten finezyjny ofensywny futbol o którym słuchamy.
    Trenera dzisiaj oceniam na 2. Według mnie ten mecz może nam się odbić czkawką za parę dni. Ani nie pełny skład i walka o wszystko, ani nie w pełni zastępczy. Takie półśrodki nie mają szans wypalić. Wychodzi jeszcze brak znajomości kadry. I realiów naszego podwórka.
    Na lekkim plusie u mnie dzisiaj oczywiście Gio, Sousa, Murawski, nawet przy tych paru minutach Velde można postawić plusik. Gio, jak na pierwszy mecz zdecydowanie prowadził grę, widać było to wszystko czego spodziewaliśmy się po reszcie. Niestety jako jeden z niewielu był w stanie dać nam cokolwiek w ofensywie.
    Tyle mówiło się o kontynuacji taktyki Skorży a mamy odejście od fałszywego napastnika na rzecz tak na prawdę klasycznego 1-4-4-2. Bez jakiegokolwiek przejęcie gry w środku pola. Bez prostopadłych podań, bez szukania napastników, bez gry kombinacyjnej na jedno podanie czy odegranie. Wszystko czym błyszczeliśmy w poprzednim sezonie zamieniliśmy na garść niecelnych wrzutek i nie wygląda to obiecująco. Mam nadzieję, że jeszcze się rozkręci…

  8. Ostu pisze:

    O sędziowaniu nie ma co gadać – bo wsadzenie nogi między nogi atakującego zawodnika i spowodowanie jego upadku się przecież nie kwalifikuje do karnego – ale warto porozmawiać o Veldku Kiepskim – ma coraz więcej dobrych zagrań i tak pomyślałem że może coś z tego być…
    No bardziej niż Baluja…
    Sobie rozwój tych dwóch grajków poobserwuje bo Baluj ma dziwne zachowania i ich w dalszym ciągu nie wypalenia i nie zmienia…
    I ta nieustająca nonszalancja w graniu…

  9. 100h2o pisze:

    I po co potwierdzać, że w lecie jest ciepło a w zimie zimno? Sobiech, Douglas, Bednarek to zdecydowani „ludzie z ławki” i to wiemy . reszta wniosków wyżej. No może jednak napiszę- Sobiech pakuj się nie mogę na Ciebie patrzeć lebiego!

  10. KibicKoza pisze:

    A ja uważam że pierwsza połowa nie była taka zła. Owszem Raków dominował, ale jak na ten skład nie graliśmy źle. Błąd był taki, że uparcie próbowaliśmy przejść środkiem zamiast skrzydłami. Ten Gio, nazwiska nie pamiętam i Ba loua byli praktycznie bezrobotni. Druga połowa to już był koszmar chodziło o to żeby się za bardzo nie zmęczyć przed meczem z Karabachem . I to chyba by było na tyle moich spostrzeżeń. A, nie jeszcze kwestia bramkarza . Bednarek właściwie nie wiadomo co robił. Jedna świetna interwencja, mnóstwo niecelnych wykopów i niebezpiecznych zabaw w polu karnym. Uwaga Bednarek wyszedł z bramki. Sytuacja całkowicie niezwykła i wyjątkowa. Niestety wyszedł kiedy było to absolutnie niepotrzebne. W innych sytuacjach tkwił przyklejony do linii bramkowej. Na ten moment zdecydowanie pierwszym bramkarzem Rudko.

  11. ArekCesar pisze:

    Połowa dostała 1, reszta po 2 i 3. Wyniku można było się spodziewać. Szkoda, że moja panna, która pierwszy raz zaliczyła mecz i to z kotła drąc gardło nie zobaczyła zwycięstwa, a chociaż gola. Sama stwierdziła będąc laikiem co oni tak słabo grają. I dlaczego oni-rywale tak udają, że ich boli po tych faulach. Trudno się nie zgodzić widząc Kokalovica udającego jak by został znokautowany, a on tylko złapał piłkę i odpił się od Lechity.

Dodaj komentarz