Víkingsvöllur, zimny Reykjavik i sztuczna murawa

Już we wtorek przed południem Lech Poznań pokona podobny dystans co na Kaukaz, lecz tym razem poleci w zupełnie inną stronę udając się trzeci raz w historii na północny-zachód, do Reykjaviku. Zimna stolica Islandii już czeka na Kolejorza tak samo, jak kameralny obiekt z jedną trybuną posiadający zupełnie inną nawierzchnię od tej na której rywalizuje się w Polsce.



Na Islandii w tym roku nie ma lata a pogoda tam panująca jest diametralnie inna od tej, którą ostatnio mamy w Polsce. W Reykjaviku od dawna temperatury nie przekraczają nawet +15°C w ciągu dnia, natomiast w nocy +10°C. W tym tygodniu ma nawet padać, Kolejorz docierając na Islandię już we wtorek może doznać małego szoku. W godzinie czwartkowego spotkania, które rozpocznie się o godzinie 20:45 czasu polskiego (18:45 czasu lokalnego) termometry na ten moment mają wskazywać zaledwie +11°C, na dodatek możliwe są podmuchy wiatru.

Fot. Mattias Nilsson/Nordicstadium.com
null
null
null

Lech Poznań zagra w czwartek w samym centrum 130-tysięcznego Reykjaviku na obiekcie Vikingura Reykjavik o nazwie Víkingsvöllur położonym kilka kilometrów od lotniska i nieopodal oceanu. Ten stadion powstał w 2001 roku, otwarto go parę lat później, w ciągu blisko 20 lat przeszedł kilka remontów, ostatni miał miejsce przed 3 laty. W tej chwili Víkingsvöllur zaopatrzony w sztuczną murawę składa się z zaledwie jednej zadaszonej trybuny. Na przeciwko niej znajdują się ławki rezerwowych + budka spikerska. Płyta boiska otoczona jest płotem obwieszonym reklamami (np. Pepsi, KFC, Dominos Pizza), jupitery są bardzo nisko zawieszone.

Fot. Nordicstadium.com
null
null

Stadion Vikingura Reykjavik mieści 2 tysiące ludzi, ale miejsc siedzących na zadaszonej trybunie jest tylko 1149 i maksymalnie tylu kibiców będzie mogło pojawić się podczas czwartkowego meczu Mistrza Islandii z Mistrzem Polski. W tym sezonie 2022 średnia na ligowych meczach Vikingura wynosi 977 osób co jest piątym wynikiem w lidze. Rekord frekwencji rywala Lecha Poznań to właśnie 2 tysiące widzów, w tym roku kalendarzowym jedno ze spotkań czerwono-czarnych przyciągnęło dokładnie 1565 kibiców.

Fot: google.com
null
null
null

Vikingur Reykjavik niezłe jak na siebie frekwencje zanotował podczas niedawnych gier w europejskich pucharach z Malmo FF 3:3 (1080 widzów) oraz z TNS 2:0 (812 kibiców). Za obiektem zaopatrzonym w dobrej jakości sztuczną trawę znajduje się park. Wokół niego mieści się mała siedziba klubu, niewielka hala sportowa, stacja ładowania pojazdów elektrycznych i dwa boiska treningowe. Obiekt Víkingsvöllur z jedną krytą trybuną w pełni wystarcza Vikingurowi, jest on podobny do stadionu Stjarnan Gardabaer na którym Lech Poznań rywalizował 8 lat temu przegrywając na Islandii 0:1.

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <





6 komentarzy

  1. kri$$ pisze:

    Ponoć historia lubi się powtarzać. Mam nadzieję, że nie tym razem i Kolejorz wróci jak zwycięzca.

  2. Piknik pisze:

    Najważniejsze aby nie zlekceważyć rywala, aby nasz Holenderski strateg czasami nie wymyślił jakiegoś dziwnego składu na to spotkanie. Kolejorz nie jest w najwyższej formie będzie grał na sztucznej murawie i pewnie będzie zimno, kto wie może i będzie padało, ale ani warunki pogodowe ani sztuczna murawy czy długa podróż nie jest wymówką aby nie wygrać tego dwumeczu. Odpadnięcie z Vikingurem Reykjavik to byłby kolejny blamaż Lecha w europejskich pucharach. Lech nie może się bać takiego rywala a jednocześnie nie powinien lekceważyć Islandzkiej drużyny. Zagrać podstawowym składem z pełną koncentracją, potraktować tą rywalizacje bardzo poważnie. Miałem obawy o mecz z Dinamo Batumi i Kolejorz mimo moich piknikowych obaw dał rade ustawiając dwumecz już w pierwszym spotkaniu. Mam nadziej, że faktycznie historia lubi się powtarzać i Lech już po pierwszym meczu będzie miał solidną zaliczkę strzelonych bramek.
    Swoją drogą fajny wyjazd za Lechem pojechać do Islandii fajna sprawa. Ciekaw czy fanatycy się wybiorą. Stadionik bardzo kameralny ale wyjazd na taki obiekt ma swój kibicowski urok. Już to pisałem Islandczycy potrafią prosto kopnąć piłkę udowodnili to w meczach z Malmö ale to my jesteśmy faworytem.

  3. inowroclawianin pisze:

    Tak się zastanawiam, czy nie lepiej byłoby oddać mecz walkowerem. Sytuacja w lidze jest zła i dobrze by było uratować sezon a tak znowu mityczne zmęczenie po pucharach i brak czasu na spokojne treningi. Rutek olał wzmocnienia więc gra w tych eliminacjach do pasztetowej nie ma sensu.

  4. smigol pisze:

    Jestem spokojny o ten mecz. Dobrze że chłopaki odpuścili mecz z Płockiem żeby się oszczędzać na ten ciężki wyjazd. 😂😉

Dodaj komentarz