Nasz rywal: Zagłębie Lubin

O godzinie 17:30 zespół Lecha Poznań czeka kolejny trudny mecz. Niespełna trzy doby od rywalizacji w Reykjaviku drużyna Kolejorza w zupełnie innych warunkach atmosferycznych i na innej murawie zmierzy się z Zagłębiem Lubin, które tego lata zaliczyło każdy możliwy wynik.



Dzisiejszy przeciwnik Mistrza Polski po przeciętnym sezonie 2021/2022 przeszedł prawdziwą rewolucję. Odeszło aż 15 piłkarzy w tym ważni gracze tacy jak Patryk Szysz, Erik Daniel czy Łukasz Poręba, wcześniej swoje role odgrywali m.in. Sasa Balić oraz Dominik Hładun. W ich miejsce przyszli choćby Marko Poletanović i Tomasz Makowski. Kibice w Lubinie doczekali się też trzech powrotów w postaci przybycia Arkadiusza Woźniaka, Jarosława Jacha oraz Damjana Bohara, który już został zesłany na stałe do rezerw po tym jak Słoweniec odmówił gry w drugim zespole.

Zagłębie Lubin tego lata wzmocniło także dwóch Gruzinów. Przyszedł lewy obrońca Guram Giorbelidze i Tornike Gaprindashvili, który zimą będąc jeszcze graczem Dinama Batumi strzelił nam gola w sparingu wygranym przez Mistrza Gruzji 2:1. Lewonożny skrzydłowy to na razie jedyny zdobywca bramki dla Zagłębia Lubin tego lata. „Miedziowi” po remisie u siebie ze Śląskiem Wrocław 0:0, później przegrali w Warszawie z Legią 0:2 a tydzień temu wygrali w Gliwicach z Piastem 1:0. Wtedy Gaprindashvili raptem 3 minuty po zdobyciu gola ujrzał czerwoną kartkę, więc po 17:30 nie wystąpi.

Zagłębie Lubin po osiągnięciu tego lata każdego możliwego rezultatu (remis, porażka, wygrana) może dziś zagrać podobnie jak Stal Mielec czy Wisła Płock, które nastawiając się na kontry i tak strzeliły Lechowi Poznań łącznie 5 goli zwyciężając pewnie różnicą dwóch goli. – „Z tyłu jesteśmy dobrze zorganizowani, zdyscyplinowani. Jeśli tak samo dobrze zagramy w defensywie, to z przodu na pewno dołożymy jakieś gole i wygramy.” – powiedział w klubowej telewizji przeciwnika środkowy pomocnik Zagłębia Lubin, Łukasz Łakomy.

Podopieczni Piotra Stokowca na przygotowanie się do meczu z Lechem Poznań mieli ponad tydzień. „Miedziowi” ostatni raz rywalizowali 29 lipca, więc odbyli pełny mikrocykl treningowy. Łukasz Łakomy nie ukrywa, że od paru dni Zagłębie Lubin ma już plan na bój z Kolejorzem. – „Lech to Mistrz Polski, ale podejdziemy do niego tak jak do innych rywali. Podejdziemy spokojnie do tego spotkania, mamy plan na ten mecz, chcemy w niedzielę wygrać.” – oznajmił 21-letni środkowy pomocnik. – „Trzeba uważać na kreatywnych piłkarzy Lecha takich jak Joao Amaral. W formie jest też Michał Skóraś, ale nie ma co patrzeć na rywali. Trzeba patrzeć na siebie, bo chcemy zdobyć 3 punkty.” – dodał.

Ogromną chęć pokonania Lecha Poznań może mieć przede wszystkim opiekun Zagłębia Lubin. Trener Piotr Stokowiec przegrał z Kolejorzem aż 5 meczów z rzędu. Ostatni raz ograł nas w lipcu 2020 roku, kiedy jego Lechia triumfowała w Poznaniu po karnych, a w regulaminowym czasie we wrześniu 2019 (Lechia – Lech 2:1). Niestety sierpniowe wyjazdy Lecha do Lubina nie kojarzą się kibicom zbyt dobrze i również nasz klub ma dziś passę do przełamania. Poznaniacy w ostatnich latach dość często gościli w Lubinie właśnie w sierpniu notując 3 kolejne porażki 1:2 i 4 z rzędu remisy, przez co łączna seria to 7 sierpniowych wyjazdów do Lubina bez wygranej.

Zagłębie od dawna ma problemy z przyciągnięciem swoich fanów na stadion. Średnia widzów na domowych meczach tego klubu w sezonie 2021/2022 wyniosła zaledwie 3165 ludzi na mecz co było dopiero 14 wynikiem w Ekstraklasie. Lipcowe derby ze Śląskiem Wrocław 0:0 nie zgromadziły na trybunach nawet 10 tysięcy widzów, dzisiaj na stadionie Zagłębia Lubin kibice Lecha Poznań również mogą stanowić większość. Przed meczem „Miedziowi” ruszyli nawet z akcją marketingową, w której Sasa Zivec i Damjan Bohar rozdawali w komunikacji miejskiej darmowe wejściówki na niedzielne spotkanie z Kolejorzem.

Warto przypomnieć, że Lech Poznań w ostatnich 9 meczach z Zagłębiem Lubin wygrał tylko 2 razy (w zeszłym sezonie 3:2 w Lubinie i 2:1 u siebie). Lech ostatni raz w Ekstraklasie poległ na obcym terenie 20 lutego z Lechią Gdańsk 0:1 (seria 4 kolejnych wyjazdowych zwycięstw w Ekstraklasie i passa 6 z rzędu wyjazdowych gier w lidze bez porażki). Poznaniacy ostatni raz w lidze i na wyjeździe zagrali na 0 z tyłu dnia 16 kwietnia (1:0 z Wisłą Płock).

Początek dzisiejszego spotkania dziewiątego przed tym weekendem Zagłębia z ostatnim Lechem o godzinie 17:30. Mecz posędziuje Bartosz Frankowski z Torunia. Z tradycyjnym przedmeczowym i meczowym raportem na żywo tym razem prosto z Lubina ruszamy na KKSLECH.com już o 16:05. W razie wygranej, którą w obecnej sytuacji można by uznać za niespodziankę Mistrz Polski opuściłby strefę spadkową.

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <





2 komentarze

  1. 07 pisze:

    Myślę że wygrana na razie nam nie grozi i będziemy atakować miejsca powyzej degradacji nieco później czyli od 4 kolejki przy równoczesnym powrocie kilku kluczowych zawodników. Chciałbym w końcu zobaczyć nasz wielki talent Souse w dłuższym wymiarze czasowym. Chyba nadszedł czas na zmiany. Czas na Kozubala i Wilaka. Skoro leją Nas juz wszyscy niech grają młodzi bo wynik znany jest przed meczem.

  2. radikk pisze:

    Widziałem skład na dzisiejszy mecz. Nie ma Rebocho, Dagerstala, Amaral na ławce. W sumie jakikolwiek skład by wyszedł to przegra na pewno. Przy tym trenerze nie liczę na cud.

Dodaj komentarz