Wystaw swoje oceny po meczu z Vikingurem



Skład Lecha Poznań:

Bednarek – Pereira, Czerwiński, Milić (49.Dagerstal), Rebocho (100.Douglas) – Karlstrom, Murawski (87.Marchwiński) – Skóraś, Amaral (87.Sousa), Velde (67.Kvekveskiri) – Ishak (100.Szymczak).

* – Piłkarz, który nie rozegra co najmniej 15 minut nie podlega ocenie

Należy ocenić występ każdego z poniższych piłkarzy i kliknąć na przycisk „Prześlij”. Nie ma opcji ocenienia gry tylko pojedynczych zawodników. Po prawidłowym ocenieniu w miejscu formularza wyświetli się stosowny komunikat. W razie problemów z odpowiednim wyświetleniem ocen na smartfonie – OBRÓĆ GO POZIOMO







Trener John van den Brom (gra drużyny, zmiany, taktyka itp.):
Skala 1-6

(ocenianie zakończone)

Poziom meczu Lecha Poznań:
Skala 1-6

(ocenianie zakończone)

Poziom sędziowania meczu Lecha Poznań:
Skala 1-6

(ocenianie zakończone)

Najlepszy piłkarz w zespole rywala:

(ocenianie zakończone)

Wyniki głosowania przez internautów KKSLECH.com zostaną ogłoszone w sobotę o północy

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <





26 komentarzy

  1. smigol pisze:

    Jeżeli ktoś się zastanawia do czego służą twarde narkotyki? Do takich dni, dla kibiców Lecha. Tego nie da się zrozumieć, tego nie da się wytłaczać. Tu trzeba ćpać panie piothrze, tylko ćpanie nam zostało. Ty kuhwa debilu!!!

  2. Michu87 pisze:

    Na plus Ishak, Kalstrem, Kvekve, Pereira i Velde.

    Dość solidnie Milić, Czerwiński i Skóra.

    Słabo Amaral i Sousa.

    Mysle, że jechanie po Sousie to trochę za szybko. Amaral był jeszcze gorszy.

  3. Sosabowski pisze:

    4-1! Brawo Kolejorz, pewna wygrana! Pełna dominacja, aż 3 bramki przewagi! Tak właśnie powinno się niszczyć rywala! (…)

    No niestety nie…
    To co wydarzyło się w dzisiejszym meczu to jest jakiś absurd. Jakbyśmy ich mieli za mało w klubie? Tu nigdy nie może być nic normalnie? Połowa składu zajechana, płaczą, że ciężko grać co trzy dni. To sobie zafundowali dogrywkę? Kontuzję Milicia i gwizdy trybun.
    Velde zatyka uszy, Skóraś spuszcza wzrok. A przecież po Zagłębiu atmosfera miała być taka sielska.
    Ilość sytuacji których nie wykorzystaliśmy to jest kompromitacja. Ile sytuacji miał sam Amaral, słupek Ishaka, dobitka na pustą Marchwińskiego, Sousa, Skóraś… No ludzie kochani…
    Jedna chwila dekoncentracji i mamy horror. Mam wrażenie, że podczas tego spotkania Netflix czy inna platforma kręciłą film bo takiego scenariusza nie wymyśliły nikt.
    Ta przerażająca cisza na Bułgarskiej przejdzie do historii klubu.
    Niech każdy sobie odpowie kto jest odpowiedzialny za doprowadzenie klubu do takiego stanu. Stanu totalnej „degręgolady”.

  4. inowroclawianin pisze:

    Tylko sędzia 3, reszta wszyscy po 1 bo mniej nie ma w tej skali tutaj. J….c k…we Rutka złodzieja!!!!

  5. radikk pisze:

    A takie dobre miałem ciśnienie krwi dziś rano. Po takim meczu nawet nie mierzę bo skali zabraknie.
    Tak na serio to chyba ktoś płacił dzisiaj piłkarzom LECHA za nie strzelenie gola w końcówce regulaminowych 90 min.
    Tak dalej być nie może !!!

  6. Grossadmiral pisze:

    Cytując trenera Kotasa piłkarskie debile. Fajne chłopaki ale taktyki 0 wykończenia 0 pomimo 4 bramek. Od 60 minuty to w ogóle mecz jak na orliku czy łące ustawienie pomyślunek nie istotny wykończenie dramatyczne jak nie jeden z zezem to drugi a jeszcze trzeci z czwartym chamienie się na strzelenie kelnerom. Zadanie wykonane i ok fajnie ale formy nie ma a i niesmak spory tak nie powinno się grać nawet w sparingach. Frajerska bramka na koniec i w sumie to zwycięstwo tylko dlatego zostało ugrane że graliśmy z amatorami i fizycznie już odstawali. Amaral tragedia całe spotkanie Velde 15 minut to w ogóle ja pierdole po czym zakrzywia czasoprzestrzeń i robi liczby co w sumie można go dać do wygranych spotkania bo gdyby nie on to by mogło być jeszcze różnie. Piłkarsko dramat liczbowo MVP paradoks. Scouting niech się lepiej za Islandie weźmie bo może tam ktoś ciekawy jeszcze jest że parę razy by sobie potrenował w tygodniu z pierwszym zespołem a po treningu by sobie w klubie jakieś zajęcie znalazł może w księgowości czy jako elektryk a w weekendzik np pojechał grać z rezerwami i pokazał tym 25 letnim talentom jak się gra w piłkę. Przy okazji w pakiecie niech jakiegoś nauczyciela WF wezmą do akademii zamiast Węski bardziej się nada

  7. ArbiterFutboliarium1287 pisze:

    Sousa to jest dramat. Ja wiem, Amaral był chyba jeszcze gorszy. Ale Amaral jest już piłkarzem z zasługami dla klubu, więc tak czy siak zasługuje na jakiś tam szacunek. Sousa to rzekomo młody, utalentowany, dobry technicznie zawodnik. W praktyce to aż taki młody nie jest, jego talent został przeszacowany, a w dodatku jest drewnem. Jego strzały? Dramat. Strzał z karnego? O matko, aż zęby bolały od patrzenia (a oczy krwawiły). Bramki też by pewnie nie strzelił, gdyby nie niepewne wyjście bramkarza i wcześniejsze błędy w obronie oraz zmęczenie rywala. Poza tym trzeba zwrócić uwagę: zanim oddał strzał na praktycznie pustą bramkę, dwa razy poprawił sobie piłkę. Karnego też by nie wywalczył, ale na szczęście amator z Islandii przyjął futbolówkę na biceps. Velde w tym meczu generalnie na plus, ale teraz już udowodnił kibicom, że się mylili i zrobił płaku-płaku z zatykaniem uszu, więc w następnym meczu może wrócić do gównianej gry, bo van Brum Brum tak czy inaczej go wystawi. Na plus Marchwiński i Szymczak, trzeba na nich stawiać, póki jeszcze są w miarę młodzi. Ich forma szczególnie cieszy, gdy spojrzymy na obecny poziom, prezentowany przez Sousę i Amarala (ale założę się, że jeden z tej dwójki i tak wyjdzie w podstawowym składzie na następny mecz). Minus tego wszystkiego jest taki, że na zwolnienie Latającego Holendra jeszcze trochę poczekamy, szczególnie jeśli przejdziemy mocarne Dudelange, co jest niestety bardzo prawdopodobne.

  8. 100h2o pisze:

    Panowie…. stara prawda. Przy dobrym trenerze przeciętni gracze rosną, przy pierdołowatym więdną. Przykład? Raków Częstochowa. Przykład? Lech Poznań.

  9. Levin_9 pisze:

    Wygrywając mecz 2:1 dorzucili swoją cegiełkę do rankingu krajowego, awansując do fazy play-off powiększyli swój klubowy z 2 do 2,5 punktu, i to właściwie wszystko co można napisać dobrego po tym spotkaniu. Największym paradoksem obecnej sytuacji jest to, że najprawdopodobniej ten słaby Lech będzie jedyną polską druzyną w fazie grupowej.

  10. deel pisze:

    Spotkały się dwa światy. Nasza szara rzeczywistość i z drugiej strony europejska mentalność. A ponieważ odcienie czerni są w przewadze to łatwo się pogubić w obiektywnej ocenie pod naporem mniej i jeszcze mniej poważnych opinii. Obejrzałem parę „eksperckich” programów, poczytałem portale i wpisy na naszym forum. Co z nich wyziera? Jest źle i będzie tylko gorzej. Zespół nie ma wypracowanych schematów… zaraz, a to nie chodzi właśnie o to by takich schematów nie było? Żeby piłkarze swoimi zagraniami, ruchem na boisku i decyzjami tworzyli coś nowego? Nieszablonowego? Zaskakiwali rywali i kibiców? Tak. To jest podstawa europejskiej piłki na porządnym poziomie. Coś czego nawet tzw. polscy eksperci nie dostrzegają lub nie chcą widzieć. Podstawą polskiej piłki jest powtarzanie do porzygu 3-4 akcji, które mają w domyśle przynieść korzyść bramkową. Ich skuteczność zależy od rozpracowania przez rywala i dyspozycji dnia wykonawców tejże idei. To może i zdaje egzamin w lidze ale w Europie już nie na co mamy rokroczne potwierdzenie. Brom tak nie myśli. On daje swobodę graczom ofensywnym aby ci sami kreowali rzeczywistość i tworzyli nowe rozwiązania. Jest jednak jeden problem – piłkarze. I nie mam na myśli ich warsztatu jako takiego bo ten jest na dobrym poziomie. Nasza kadra to zawodnicy przychodzący do pracy. Nie mają już ambicji wejścia na wyższy poziom. Ich zadowala kasa jaką dostają i nie chcą już niczego zmieniać w obecnym stanie rzeczy. Ot, pograją tu, później tam. I tyle. Filozofia Broma zakłada, że zawodnik chce się rozwijać, pokonywać kolejne słabości, przeć do przodu. To dlatego właśnie Skóraś tak dobrze wygląda na tle reszty. On jeszcze ma ambicje. Chce. Chłonie nowe koncepcje. I dlatego też trener nawet po przegranych meczach szuka pozytywów aby wejść zawodnikom na ambicję. Wyniki Lecha przyjdą wtedy gdy większość piłkarzy zaakceptuje rozwój. Jeśli trener zostanie zwolniony to możemy zapomnieć o jakimkolwiek gonieniu Europy. Zostaniemy kolejnym anonimowym klubem na peryferiach wielkiego świata. Zobaczyliście dzisiaj, kiedy Lech miał miejsce do gry, zespół kreatywny i interesujący. Gdy tego miejsca nie miał, stawał się statyczny i przewidywalny. To już jest wina wykonawców, nie trenera. Może gdyby trenerem był Niemiec, Anglik czy Włoch to łatwiej byłoby mu pogodzić „polskie” granie z przejściem na wyższy poziom. Też potrzebował by dużo czasu, ale może wyniki byłyby ciut lepsze na wczesnym etapie współpracy. Klub jednak wybrał taką drogę. Wybrał do tego najgorszy moment, po MP, kiedy rozbudzone zostały nadzieje kibiców. Bezpodstawnie zresztą, bo nie jesteśmy gotowi aby rywalizować w Europie. Fakt nie opinia. Przejście każdej rundy eliminacji to sukces, bo jako jedyni w Europie stoimy w miejscu, czyli się cofamy. I oczekujemy jednocześnie victorii. Tutaj nie pomoże pospolite ruszenie, trzeba po prostu dobrych piłkarzy, a oni muszą dać coś ekstra od siebie.

    • inowroclawianin pisze:

      Bezpodstawnie? Jeżeli mamy MP i mamy pieniądze to jest to idealna sytuacja do dalszego rozwoju a co za tym idzie następnych sukcesów. Niestety mamy właściciela jakiego mamy, który nie ogarnia, który nie ma planu, który nie chce rozwijać Klubu. Który nie chce wydawać kasy, która Klub zarabia na dalszy rozwój Klubu. I koło się zamyka, a możliwości są duże co zresztą przeszłość pokazała.

      • deel pisze:

        MP to jakby nie patrzeć tytuł lokalny. Na arenie międzynarodowej niewiele znaczy. Napisałem bezpodstawnie, ponieważ polskie zespoły grają archaiczny futbol co boleśnie weryfikują puchary co roku, a jednak kibice wciąż wierzą że klub osiągnie coś ponad stan. Sufitem jest dla nas awans do grupy.

      • inowroclawianin pisze:

        Tak, lokalny, zgadza się, ale Lech ma pieniądze i gdyby tylko właściciel chciał to by nie było tego archaicznego grania jak to określiłeś i co roku byłaby gra w pucharach, nie eliminacjach. I to zarówno LM jak i LE. Poprzedni zarząd świetnie realizował rozwój sportowy i było tylko kwestią czasu kiedy zagramy w LM.

      • deel pisze:

        Poprzedni zarząd nie miał na głowie rozbudowanej akademii i poskładał kadrę z dwóch nienajgorszych ligowych zespołów za free.

      • inowroclawianin pisze:

        No nie @deel. Poprzedni zarząd był od 2006 do 2011 roku i ta kadra się zmieniała z sezonu na sezon. Rozwijała się, dochodzili nowi zawodnicy, były transfery gotówkowe do klubu. Przyszli tu tacy zawodnicy jak Henriquez, Rengifo, Lewy, Peszko, Rudnevs, Kriwiec, Reiss, Arboleda, Stilic, Bandrowski oraz inni spoza Lecha i spoza Amici. Ten skład z roku na rok był coraz lepszy coś jak od 6-7 lat stara się to teraz robić srakow, czyli systematyczny rozwój i to bez akademii w dodatku, czyli mięli jeszcze trudniej jakby nie patrzeć i dysponowali mniejszym budżetem a mimo to był PP, było MP, był SPP, dwa razy wyszli z grupy LE i raz prawie dostali się do LM. Stary Rutek zamiast dać tym ludziom pracować to zatrudnił osoby, które się na tym nie znają i od tamtego czasu jest syf. Przyznaj to szczerze.

      • tomasz1973 pisze:

        deel
        Europa powiadasz, nie gotowi? Halo tu ziemia- ekstraklasa 2 porażki i remis i to z takimi tuzami jak Stal, Zagłębie i Płock. Naprawdę mają swobodę i polt przy tym holenderskim wirtuozie.

      • tomasz1973 pisze:

        …i jeszcze jedno, jak to napisałeś „poprzedni zarzad nie miał na głowie rozbudowanej akademii”? No to skoro to jest przyczyna to rozkurwić to w pizdu! Żadnego pożytku z pieniędzy za tych gówniarzy w Lechu nie ma, a skoro poprzedni zarząd dawał rady rozwijać Lecha bez akademii, a ten zwija Lecha z/przez akademię to po co nam to.

    • 100h2o pisze:

      @deel -no tak „rozbudzone zostały nadzieje kibiców”. Po sukcesie zawsze chce się nie go powtarzać (np kolejny Majster, bo to nudne nawet jak niby „jest kluczem do Europy”) a widzieć POSTĘP. Stagnacja na tzw „przyzwoitym poziomie” to po prostu NUDA. Kibol chce czegoś nowego, nowych wyzwań. Mierzenia się z silnymi ( choćby taki mecz z Benfiką w Poznaniu za Żurawia). To kręci. Reszta to odgrzewanie kotletów. Stąd frustracja po dzisiejszym nędznym meczu, mimo awansu dalej. Bo eliminacje były już nie raz, ale granie i to przyzwoite w grupie to co innego.
      I tu problem bo…. „pracownicy Lecha-piłkarze” to tylko „robole” odbijający kartę i obrażający się ( co szokujące) NA TYCH DLA KTÓRYCH NIBY GRAJĄ ( debilne gesty Skórasia , dziś Velde).Skórasiowi wybaczam bo to jednak „nasz” ale najemnik Velde? Niestety to niedopuszczalne.
      Ci turyści w dupie mają Lecha bo dla nich to kolejne miejsce wypłat, a „sportowcami” są zaledwie z nazwy bo to mają wpisane w rubryce : zawód. Niestety. Do tego to przeciętni pracownicy. zarabiający nieprzeciętne jak na swoją „klasę” bejmy.
      Jedynie ( o turystach teraz piszę) mam szacunek do Karlstroema i Ishaka bo oni choć w robocie się nie opierdalają. I może do Pereiry bo widać że on niby „nie nasz”, ale nieżle pracuje. A „Lech w sercu”? No… nie oszukujmy się.

      • deel pisze:

        Mam na myśli rywalizowanie z np. wymienioną przez Ciebie Benficą a nie rozegranie dwóch spotkań. MP cieszy, ale droga do gier z uznanymi zespołami wiedzie przez peryferia Euro-Azji. I problem jest taki, że nasze zespoły, nie tylko Lech, mają problem żeby się przez to przebić. Wynika to z ich szeroko pojętej słabości. I trzeba mieć tego świadomość żeby w swoich osądach nie miotać się od ściany do ściany.

  11. Wielkopolanin pisze:

    Tak półoptymistycznie to w końcu Marchwiński nie był najgorszym zawodnikiem meczu

    • Pawelinho pisze:

      Gol nie zmienił mojej oceny za ten mecz Marchiwińskiego, który wykazał się głupotą w kilku sytuacjach tzn idiotycznymi i niepotrzebnymi faulami przed oraz jak już miał żółtą kartkę. Pomimo ładnej bramki nie zmienię zdania na jego temat, że jest to zwyczajnie słaby biegaczo-kopacz, który kiedy skończy się wiek młodzieżowca to zniknie z Ekstraklasy. Ot casus Drewniaka czy Cierpki, którzy równie dobrze się zapowiadali, a jak skończyli to wszyscy dobrze widzą.

  12. Dave_Chartowo pisze:

    Simpson 2, Pereira 4, Czerwiński 3, Milic 3, Rebocho 2(przysnął przy bramce), Karlstrom 4, Muras 3, Skóra 3, Velde 3(tylko za liczby, gra katastrofa), Amaral 1, Ishak 3. Sousa 1, Marchewa 3, Szymi 3, Kvekve 4, Dager 3, Barry 3.

    Mecz to był mem, uśmiałem się jak nigdy :) Oceny na wyrost bo gra z amatorami. Ogólnie najwiekszym problemem oprócz skutecznosci jest rozegranie od tyłu, Pomocnicy pochowani a ŚO nie potrafią wejść z piłką i zrobić przewagi.

Dodaj komentarz