Plusy i minusy: Lech – Vikingur 4:1 d.

Mecz z Vikingurem Reykjavik już na zawsze zapisał się w 44 letniej historii występów Lecha Poznań na arenie międzynarodowej. Takiego spotkania nigdy wcześniej nie było, mimo wielu niedoskonałości i więcej minusów niż plusów Kolejorz wywalczył wymagany przed dwumeczem awans do fazy play-off Ligi Konferencji.



W czwartek mimo dogrywki udało się wywalczyć Lechowi Poznań obowiązkowy awans i ten plus tak naprawdę zakrywa wszystkie minusy czy inne niedoskonałości. Nie ważne jak, ważne było przejść Vikingur Reykjavik i ten cel został zrealizowany. Piłkarze Kolejorza mimo słabej gry oraz słabego przygotowania taktycznego ani na moment nie zwiesili głów, od początku spotkania walczyli, choć sami czuli, że ewidentnie im nie idzie. Zawodnicy Kolejorza nie zwątpili w awans, nie podłamała ich także dogrywka, w której wciąż gryźli trawę dając z siebie absolutnie wszystko. Lech Poznań słabo przygotowany taktycznie walczył na całego starając się mimo słabej formy przepchnąć ten dwumecz i jakoś awansować do kolejnej fazy.

null

Minusem był był brak boiskowej kontroli nad tym, co robi rywal na boisku. Lech Poznań od początku meczu był źle ustawiony, choć John van den Brom przed spotkaniem mówił o konieczności posiadania kontroli nad meczem i zagraniu na 0 z tyłu. Tymczasem już w 7 minucie lechici powinni przegrywać po tym jak pojedynki biegowe przegrali źle przygotowani motorycznie Pedro Rebocho oraz Antonio Milić. Był moment, w którym Vikingur Reykjavik przy stanie 0:0 miał dwie bardzo okazje, których na nasze szczęście nie wykorzystał. Tych szans nie byłoby, gdyby przede wszystkim w środku pola poznaniacy byli lepiej ustawieni, zachowywali się w defensywie tak jak za kadencji Macieja Skorży, który słynął z dobrego przygotowania taktycznego swoich zespołów.

null

Jednocześnie Lech Poznań do 31 minuty nie stworzył pod bramką Vikingura Reykjavik większego zagrożenia. Co jedynie w 12 minucie oddał w jednej akcji trzy strzały, później kompletnie nie potrafił rozmontować defensywy Islandczyków. Lech nastawił się na crossowe podania, często zmieniał strony ataków, zawodnicy próbowali grać długie piłki za plecy obrońców. Niestety goście często łapali naszych piłkarzy na spalonym lub długie podania były niecelne co powodowało gwizdy na trybunach, irytacje kibiców oraz nerwowość na murawie. Do momentu strzelenia gola na 1:0 trochę z niczego Lech Poznań rozgrywał najsłabsze domowe spotkanie w sezonie 2022/2023. Już wtedy pachniało wielką kompromitacją, w grze Kolejorza nic się nie kleiło.

null

Następny minus to skrajna nieskuteczność. Po zmianie stron lechici zmieli styl grania, więcej grali piłką po ziemi, z upływem rewanżu przy stanie 2:0 nastawili się na kontry, które dobrze im wychodziły. Islandczycy podeszli wyżej, opadli z sił, na boisku było wiele przestrzeni, więc nasz zespół krótkimi podaniami z łatwością przedostawał się pod bramkę Jonssona oddając wczoraj aż 23 uderzenia. Niestety na potęgę dobre sytuacje marnowali m.in. Mikael Ishak, Joao Amaral (dwie) czy Afonso Sousa. Dwa razy lepiej mógł zachować się też Michał Skóraś, który w końcowej fazie akcji źle odgrywał piłkę do Filipa Marchwińskiego oraz Mikaela Ishaka.

null

Lech Poznań po 81 minucie miał 5-6 świetnych szans, żeby strzelić w końcu gola na 3:0 i definitywnie zakończyć emocje w tym dwumeczu. W końcówce mógł też zachować się ostrożnie, mógł przetrzymać piłkę, uspokoić grę, zagrać na utrzymanie wyniku oraz przede wszystkim powinien kontrolować poczynania Vikingura Reykjavik. Tymczasem Kolejorz zachował się skrajnie nieodpowiedzialnie, kilkanaście sekund po kolejnej szansie na trzeciego gola sam stracił bramkę po szybkiej akcji Islandczyków, której nasz zespół ewidentnie się nie spodziewał. W tamtej sytuacji zawiodła cała drużyna, która zgubiła koncentrację, zgubiła krycie, dała się zaskoczyć po akcji prawą flanką, która powinna zostać zatrzymana już w okolicach środkowej strefy boiska.

null



Plusy meczu z Vikingurem 4:1 d.

– Wywalczenie obowiązkowego awansu
– Duże zaangażowanie zawodników w mecz i wiara w sukces do końca

Minusy meczu z Vikingurem 4:1 d.

– Brak kontroli nad meczem od pierwszej minuty
– Nieefektywny styl gry do 30 minuty
– Rażąca nieskuteczność
– Skrajna nieodpowiedzialność w ostatnich sekundach meczu

Plusy meczu z Zagłębiem 1:1

– Brak porażki mimo przegrywania 0:1 i eksperymentalnej obrony

Minusy meczu z Zagłębiem 1:1

– Kolejny mecz bez zwycięstwa
– Słaba optycznie gra przez większą część spotkania
– Fatalny pierwszy kwadrans po przerwie
– Brak boiskowej schematów i boiskowej kontroli

Plusy meczu z Vikingurem 0:1

– Interwencja Bednarka w doliczonym czasie gry

Minusy meczu z Vikingurem 0:1

– Kompromitująca porażka pogłębiająca kryzys Lecha
– Brak pomysłu na grę i tylko 2 celne strzały
– Brak boiskowej kontroli, słabe przygotowanie taktyczne
– Niska determinacja zespołu
– Coraz gorsza dyspozycja liderów

Plusy meczu z Wisłą Płock 1:3

(brak)

Minusy meczu z Wisłą Płock 1:3

– Kolejna porażka w lidze
– Przerwane passy z Wisłą
– Coraz większe straty do czołówki
– Złe zestawienie składu
– Brak kontroli nad meczem

Plusy meczu z Dinamem 1:1

– Brak porażki mimo przegrywania i słabego meczu

Minusy meczu z Dinamem 1:1

– Słaby optycznie mecz z niskim zaangażowaniem
– Mała liczba sytuacji, tylko 5 strzałów
– Niepotrzebna eksploatacja kilku piłkarzy
– Dwie kartki dwóch środkowych pomocników

Plusy meczu z Dinamem 5:0

– Zwycięstwo przełamująca serię porażek
– Efektowne 5:0 dające niemal pewny awans
– Mecz na 0 z tyłu mimo wielu problemów
– Bardzo dobre przygotowanie fizyczne i taktyczne do meczu
– Indywidualny błysk paru piłkarzy

Minusy meczu z Dinamem 5:0

(brak)

Plusy meczu ze Stalą 0:2

(brak)

Minusy meczu ze Stalą 0:2

– Kompromitująca przegrana
– Trzecia porażka z rzędu
– Brak pomysłu na rozgrywanie ataku pozycyjnego
– Brak formy wszystkich piłkarzy

Plusy meczu z Karabachem 1:5

(brak)

Minusy meczu z Karabachem 1:5

– Odpadnięcie w I rundzie eliminacyjnej Ligi Mistrzów
– Wstydliwa, nawet kompromitująca porażka
– Katastrofalna druga połowa
– Słabe taktyczne przygotowanie
– Bardzo złe sędziowie
– Kompromitująca postawa Rudko

Plusy meczu z Rakowem 0:2

– Niezły taktycznie mecz do 42 minuty

Minusy meczu z Rakowem 0:2

– Przegrany mecz, w którym emocje zakończyły się w 52 minucie
– Kolejny nieudany mecz z Rakowem
– Dwie łatwo stracone bramki
– Słaba optycznie gra

Plusy meczu z Karabachem 1:0

– Arcyważna wygrana po wysokiej skuteczności
– Mecz na 0 z tyłu
– Wyłączenie z gry Kadego
– Niezła zmiana Ba Loua

Minusy meczu z Karabachem 1:0

– Słaba optycznie gra, problemy w grze w ataku pozycyjnym
– Dominacja Karabachu przez większą część spotkania
– Brak kontroli nad poczynaniami Zoubira

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <





5 komentarzy

  1. Kosi pisze:

    Dobrze, ze docenianie zaangazowanie w gre, bo tego nikomu nie mozna odmowic. Tylko jeb*** Kociol slepy jak zawsze i oderwany od wszelkich boiskowych wydarzen.

  2. aaafyrtel pisze:

    tradycyjnie idąc klasykiem polszczyzny mówionej…

    pozytywnie pozytywny plus dodatni…

    akcja kastowa na 3:1 kluczowa dla wygranej w dwumeczu…
    marchwiński-iszak-skóraś-marchwiński…

  3. Luka pisze:

    Największym minusem kontuzja Milica,bo była nadzieja ,że w końcu ktoś poukłada tą grę w defensywie.Oby nie wypadł na długo.Drugi minus to forma Amarala…

  4. Rahu pisze:

    Indywidualna forma piłkarzy jest osobną kwestią. Nie wiem czy słabe wykończenie to wyłącznie forma, Amaral miał szanse na 2 gole i gdyby trafił mówilibyśmy teraz o wzroście dyspozycji tego piłkarza, który z gry znowu niewiele pokazał.

Dodaj komentarz