Nasz rywal: F91 Dudelange

O godzinie 20:30 zespół Lecha Poznań postara się uczynić przedostatni krok do fazy grupowej Ligi Konferencji 2022/2023. Tym krokiem byłoby oczywiście domowe zwycięstwo nad F91 Dudelange przedłużające passę wygranych do 4 z rzędu zwycięstw Kolejorza u siebie w europejskich pucharach 2022/2023.



F91 Dudelange nie ma żadnych pass. Wręcz przeciwnie, Luksemburczycy grę w fazie play-off Ligi Konferencji zawdzięczają wyłącznie przejściu I rundy kwalifikacyjnej Champions League, w której 2 razy pokonali KF Tirana. Kolejne dwa dwumecze z Pyunikiem Erywań oraz Malmo FF zakończyły się już gładkimi porażkami żółto-czarnych, którzy spadli do ostatniej fazy eliminacji Ligi Konferencji. Pod tym względem Luksemburczycy i tak zanotowali progres, rok temu już na starcie zebrali oklep w dwumeczu od irlandzkiego Bohemiansa Dublin (0:4) i błyskawicznie pożegnali się z europejskimi pucharami. W czwartki, 18 oraz 25 sierpnia F91 także nie będzie faworytem. Nie tylko bukmacherzy zdecydowanie stawiają na Kolejorza, który na papierze jest po prostu lepszy i chcąc awansować do Ligi Konferencji powinien to potwierdzić dzisiejszym zwycięstwem.

Z takimi opiniami zgadza się oczywiście opiekun rywala. – „Nie jesteśmy faworytami, również ze względu na ogromne różnice w budżecie. Jesteśmy z małego kraju, który jednak w ostatnich 7-8 latach poczynił spory progres sportowy. Wiem, że w Polsce futbol jest mocniejszy, stąd faworytem jest zdecydowanie Lech. Mimo to, chcielibyśmy pokazać, że różnice w budżecie nie mają przełożenia na styl gry. Pokazaliśmy się z pozytywnej strony grając z Malmo, ich budżet jest również ogromny, a my potrafiliśmy pokazać dobrą grę.” – powiedział Fangueiro, któremu wtóruje bramkarz wierzący jednak w wyrównany dwumecz. – „W Poznaniu ten dwumecz nie rozstrzygnie się. Wystarczyło popatrzeć na rywalizację z Malmo FF. Co prawda przegraliśmy 0:3, ale potem zagraliśmy dobry mecz, gdybyśmy wówczas strzelili w pierwszej połowie na 1:0 i nawet na 2:0 to kto wie, może nawet byśmy awansowali. Moim zdaniem trzeba czekać do końca, zobaczymy kto wtedy awansuje.” – dodał Lucas Fox.

Sztab szkoleniowy F91 Dudelange analizie Lecha Poznań poświęcił dość dużo czasu. Lider ligi luksemburskiej oczywiście nie lekceważy ostatniej drużyny Ekstraklasy dobrze wiedząc, że Kolejorz w europejskich pucharach jest zupełnie innym zespołem. – „Lech Poznań to ekipa, która bardzo mocno zdominowała przeciwników w ostatnich meczach. To drużyna z indywidualnościami, nie zmieniają często gry, nie mają przewagi w posiadaniu piłki. To zaobserwowaliśmy.” – stwierdził na przedmeczowej konferencji prasowej portugalski szkoleniowiec rywala. – „Lech źle zaczął ligę, mają póki co jeden punkt, ale jestem pewien, że to silna drużyna. Mieli ostatnio sporo pecha, mam jednak nadzieję, że my będziemy mogli to wykorzystać. Musimy przede wszystkim uniknąć straty bramki na początku meczu, zagrać szybkimi podaniami i sami musimy strzelić gola. Lech to drużyna, która w tej chwili jest w dołku emocjonalnym, co może zadziałać na naszą korzyść. Siła Lecha drzemie w jego zespołowości.” – dodał Fangueiro.

Przed pierwszym meczem z Lechem Poznań dobrą wiadomością dla sztabu szkoleniowego F91 Dudelange jest powrót prawego obrońcy/wahadłowego Sylvio Ouassiero, który opuścił ostatnie dwa spotkanie, ale w środę przyleciał do Polski. Nie zagra rezerwowy lewy obrońca Chris Stumpf muszący pauzować za kartki oraz Manuel da Costa, który także był nieobecny w ostatnich dwóch meczach i przez kontuzję nie został nawet zgłoszony na fazę play-off Ligi Konferencji. Dla rywala to spore osłabienie, przeciwnik latem został w końcu mocno osłabiony, odeszli podstawowy obrońcy, transfer 36-latka z przeszłością w PSV Eindhoven, Fiorentinie, West Hamie, Lokomotiwie Moskwa, Olympiakosie Pireus, Sivassporze, Trabzonsporze czy w Arabii Saudyjskiej miał wzmocnić defensywę F91 Dudelange. 30-krotny reprezentant Maroka nie zagra ani dziś, ani za tydzień. Między innymi przez uraz tego stopera oraz duże problemy w obronie trener Fangueiro ostatnio zmienił ustawienie zespołu z 1-3-4-1-2 na 1-4-3-1-2 bez klasycznych bocznych pomocników. Na razie niewiele to pomogło, żółto-czarni w ostatnich dwóch meczach i tak stracili 4 gole, ale przynajmniej nie przegrali w tych spotkaniach.

Wspomniany Manuel da Costa, którego cv robi wrażenie i który ma portugalski paszport nie powalczy z Kolejorzem, lecz szansę występu przeciwko Mistrzowi Polski mogą otrzymać inni zawodnicy z przeszłością w Portugalii lub pochodzący z tego kraju. W środku pola może zagrać 37-letni Vova, z ławki może wejść napastnik Francisco Ninte Junior, zgłoszony jest rezerwowy portugalski stoper Joscelino Silva, z ligi portugalskiej do F91 Dudelange trafił niedawno nowy, lewonożny snajper mający prawie 2 metry wzrostu Joao Magno, który już błysnął w lidze luksemburskiej. Portugalski opiekun rywala oczywiście wie, jacy zawodnicy wiodą prym w Kolejorzu, wie o czterech Portugalczykach w Lechu Poznań, choć nie zna tych zawodników. – „Już dawno temu wyjechałem z Portugalii, ale wiem że są Portugalczycy w Lechu i przynoszą tu dużo jakości, przeanalizowaliśmy przeciwnika i wiemy, jak bardzo istotni są w kadrze. Lech Poznań to jednak zespół, a nie indywidualności. My za to mamy swego rodzaju schemat którego nie lubię zmieniać bez względu na przeciwnika, na pewno zadziałamy mocno w defensywie. – zapowiedział Fangueiro.

Patrząc na styl gry Lecha Poznań oraz F91 Dudelange kibice mogą spodziewać się ofensywnego dwumeczu, wielu bramek a mniej taktyki czy walki. Obie drużyny mają też te same problemy – nie są zbyt dobrze zdyscyplinowane taktycznie, są urazy w obronie, linia defensywna nie stanowi monolitu. Mimo różnych problemów i tak wiele wskazuje na awans Lecha Poznań, jednak Luksemburczycy mają swój cel i zmierzają go zrealizować. – „Odkąd zakwalifikowaliśmy do pucharów to mówię moim chłopakom, że awansujemy do grupy. Nie wiedziałem czy to będzie Liga Mistrzów, Liga Europy czy Liga Konferencji, ale wiedziałem, że mamy cel – na początku eliminacje, potem faza play-off, dlatego chcemy dać z siebie wszystko, maksymalnie się skoncentrować, rozegrać dobry mecz i zagrać w fazie grupowej. Do tej pory na naszej drodze spotykaliśmy silnych, trudnych rywali, mamy zatem cel, aby w meczu z Lechem oraz tym rewanżowym w Luksemburgu zwyciężyć i dostać się do fazy grupowej.” – oznajmił Portugalczyk pracujący w 16-krotnym Mistrzu Luksemburga od 2 lat.

Wieczorne spotkanie, które odbędzie się w typowo letniej aurze poprowadzą Litwini. Z tradycyjnym przedmeczowym i meczowym raportem na żywo prosto z Bułgarskiej ruszamy na KKSLECH.com już o 19:00, kiedy od razu podamy wyjściowe składy. Pierwszy mecz Mistrza Polski o fazę play-off Ligi Konferencji zobaczy tylko około 10 tysięcy kibiców. Pierwszy gwizdek sędziego zabrzmi o 20:30. Rewanż na stadionie Narodowym w Luksemburgu zostanie rozegrany w czwartek, 25 sierpnia, o godzinie 20:30. Zwycięzca awansuje do Ligi Konferencji, losowanie grup odbędzie się w piątek, 26 sierpnia o 14:30.

Chcesz wiedzieć jeszcze więcej o F91 Dudelange i o dwumeczu Lecha Poznań z tym rywalem? Komplet artykułów KKSLECH.com znajdziesz -> TUTAJ

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <





3 komentarze

  1. Bigbluee pisze:

    To co trzeba schłodzić już się chłodzi.
    Plus dzisiejszego meczu: nie bedzie takiego cyrku z dogrywką jak tydzień temu kiedy człowiek juz wiecej nie może spożyć ze wzgledu na pozną godzine bo do roboty trzeba isc… a tu jeszcze gratis 30 minut „gwałtu na wzroku” i to na sucho.

    Ktoś wymyslił zeby polać po jednym zawsze jak w Wiadomościach tvp padnie słowo „Tusk” i wytrzymać do Prognozy Pogody.
    Dzisiaj na pewno Cristiano Veldao uraczy nas swoją obecnoscią i z tej okazji podobna zabawa: „po jednym” zawsze jak zjebie zagranie i po 2 jak nie trafi w piłke.

Dodaj komentarz