Oko na grę: Filip Bednarek

W materiach z cyklu „Oko na grę” w każdym oficjalnym meczu Lecha Poznań baczniej obserwowany jest przez nas wybrany wcześniej zawodnik Kolejorza. W każdym spotkaniu wybrany piłkarz zostaje poddawany naszej analizie w tym często także statystycznej. Najpóźniej kilka godzin po meczu publikowane są wnioski na temat jego gry + ogólna ocena występu przeciwko danemu rywalowi.



Filip Bednarek pewnie wygrywa rywalizację z Arturem Rudko notując wczoraj 8 spotkanie w sezonie 2022/2023 w tym 7 mecz z rzędu. Kolejny występ doświadczonego bramkarza był dobrą okazją, by pierwszy raz od początku listopada zeszłego roku bliżej przyjrzeć się jego postawie w ramach cyklu „Oko na grę”.

Opis gry:

Przed rewanżowym meczem z F91 Dudelange można było spodziewać się co najmniej paru interwencji Filipa Bednarka, bowiem Luksemburczycy słynący z niezłej gry w ofensywie i ataków z wykorzystaniem wielu piłkarzy musieli w końcu odrabiać dwubramkową stratę. Nasz golkiper pierwszy raz wykazał się już w 4 minucie meczu, kiedy pewnie obronił strzał w środek bramki oddany zza pola karnego. W 18 minucie Dudelange miało groźnie wyglądający rzut wolny, piłka po nim trafiła na głowę stopera gospodarzy, jednak jego strzał z bliska na nasze szczęście był bardzo zły, za lekki i „Bedi” pewnie chwycił po nim futbolówkę.

W 35 minucie obserwowany zawodnik już skapitulował. Uderzenie trochę na siłę zza pola karnego lewą nogą oddał naciskany przez innych zawodników Mehdi Kirch. Z pomocą rykoszetu Luksemburczyk trafił do siatki wyprowadzając tym samym F91 Dudelange na prowadzenie po nieco przypadkowej bramce. W tej sytuacji Filip Bednarek niewiele mógł zrobić, interweniował, ale rykoszet go zmylił i nie miał szans na obronę tego mocnego uderzenia z dystansu. W 39 minucie gospodarze mieli świetną szansę na 2:0. Wówczas Bednarek popisał się doskonałą interwencję po efektownym strzale Dejvida Sinaniego oddanego lewą nogą. Już wtedy 30-letni golkiper zapracował sobie na dobrą ocenę, tamto uderzenie z pola karnego było trudne, mogło zaskoczyć bramkarza, to właśnie w 39 minucie Dudelange oddał najgroźniejszy i jak się później okazało – ostatni strzał, który sprawił nam problemy.

Po zmianie stron F91 nie był już tak groźny. Filip Bednarek często był bezrobotny, ponieważ Lech Poznań na szczęście grał lepiej niż w pierwszych 45 minutach, fragmentami przeważał mając kontrolę nad boiskowymi poczynaniami Mistrza Luksemburga. „Bedi” po zmianie stron nie miał za wiele okazji do interwencji, w 84 minucie czujnie wybił piłkę z naszego pola karnego, której nie mógł łapać. Drugi raz z rzędu obserwowany zawodnik w ramach „Oko na grę” zagrał solidnie zasługując na dobrą notę (czwórka). W pamięci wszystkich zapadła wspomniana wyżej interwencja w 39 minucie, kiedy Filip Bednarek po prostu uratował Lecha Poznań po niezłym uderzeniu Dejvida Sinaniego po którym udało się sparować futbolówkę na rzut rożny.

Filip Bednarek nie jest bramkarskim orłem, ale na pewno daje więcej pewności a nawet jakości między słupkami od Artura Rudko. Doświadczony golkiper jest po prostu lepszy od Ukraińca, czasami coś wybroni, czasami pomoże drużynie co właśnie wczoraj uczynił w pierwszej połowie. Po niespełna dwóch latach doświadczony 30-letni zawodnik w czwartek po raz drugi wywalczył z Lechem Poznań awans do fazy grupowej europejskich pucharów i to znowu kraju Beneluksu notując ponownie pełne 90 minut.

Dwa lata temu Filip Bednarek był jednym z pucharowych bohaterów Kolejorza, świetnie bronił w Szwecji, w Belgii popisał się paroma niezłymi interwencjami i jeszcze obronił rzut karny. Tego lata błysnął na Islandii, kiedy w doliczonym czasie gry dobrze obronił uderzenie Daniela Djuricia po którym Vikingur powinien trafić na 2:0, by wczoraj zatrzymać Dejvida Sinaniego. „Bedi” już napisał swoją niezapomnianą pucharową historię, oby w kolejnych meczach również popisywał się interwencjami, które będą pomagać Kolejorzowi.

Ocena gry: 4

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <





9 komentarzy

  1. Niebieski77 pisze:

    Gdyby jeszcze poprawił wykopy i wychodzenie do wrzutek to można by stwierdzić że to całkiem solidny bramkarz,niestety w tym wieku to chyba już niemożliwe swoją drogą to zakazałbym obrońcą tych podań do bramkarza bo za każdym razem gdy to widzę to włos na mojej łysej głowie się jeży..

    • 07 pisze:

      Dokładnie. Mozemy sie czepiać interwencji lub ich braku w przypadku Bednarka ale wyprowadzanie piłki to jest inny element pracy bramkarza ,a on w tym elemencie jest słabiutki. Jego nonszalancja potrafi doprowadzic mnie do siegniecia po jeszcze wiecej % bo na trzeźwo nie da sie tego oglądać.
      Klontwa Sidorczuka trwa. Poza Piątkiem w bramce mamy firany.

  2. edved pisze:

    Jeśli chodzi o bronienie to nie jest źle, ale gra od bramki z nim w składzie to proszenie się o kłopoty. To nie jest zły bramkarz, ale nie na drużynę która chce dominować w meczu. W sumie nie jego też wina, że nominowany na pierwszego bramkarza Rudko jest gorszy od niego. Gra jak umie i trzyma przeciętny poziom ligowy.

  3. John pisze:

    Mamy nowy,stary,nr1 w bramce.
    Mimo wszystko bardziej wierzę,że Bednarek coś wybroni,niż Rudko,które proste piłki wyplówa przed siebie.
    Można go pożegnać,nr 2 Bąkowski,i kolejni młodzi,na takich gości jak Rudko szkoda tracić czas,wypożyczony ,swoje już zdążył zawalić,i to były bardzo kosztowne błędy.
    I tak Lech go nie wykupi,bo i po co.

  4. yossarian pisze:

    Niestety za chwilę zawali coś na przedpolu, na linii jest znośny ale Jego wyjścia (ich brak) woła o pomstę do nieba. Wątpię aby był w stanie to wypracować teraz, to trzeba chyba „mieć”. On w ogóle nie czuje piłki na przedpolu.

Dodaj komentarz