Podsumowanie letnich transferów Kolejorza

Zakończyło się już letnie okno transferowe 2022 w Polsce, upłynął również termin rejestracji piłkarzy do fazy grupowej Ligi Konferencji 2022/2023. Można już zatem podsumować niedawne okienko, które w Lechu Poznań wypadało bardzo słabo, dużo poniżej oczekiwań.



Fani transferów czekający od 21 maja na jakieś ruchy mogą być bardzo, ale to bardzo rozczarowani. Transferów praktycznie nie było, był jeden konkretny ruch w postaci transferu Afonso Sousy mający miejsce dawno, dawno temu, który i tak został przeprowadzony zbyt późno, dlatego Portugalczyk na razie niewiele wniósł do drużyny nie mogąc się odpowiednio przygotować. Zanim Lech Poznań wziął się jakieś ruchy oficjalnie rozstał się z Mateuszem Skrzypczakiem, Mickeyem van den Hartem, Pedro Tibą oraz Dani Ramirezem. Trójce lechitów kończyły się kontrakty, z ich usług zrezygnował jeszcze poprzedni sztab szkoleniowy z Maciejem Skorżą na czele. Z kolei Ramirez miał ważną umowę jeszcze przed 12 miesięcy, Hiszpan bardzo chciał jednak odejść, Lecha Poznań ograniczał limit obcokrajowców, więc postanowiono rozwiązać kontrakt za porozumieniem stron i puścić lewonożnego rozgrywającego do Belgii za darmo.

Jak latem 2022 odchodzili piłkarze?

1 – transfer gotówkowy
2 – koniec umów wypożyczenia
4 – koniec kontraktu/oddanie za darmo

Artur Rudko
null

Latem do klubu z wypożyczenia wrócili Antoni Kozubal i Filip Szymczak, ale na razie tylko ten drugi wychowanek odgrywa poważniejszą rolę w zespole. Pierwszym letnim transferem Lecha Poznań było wypożyczenie 8 czerwca bramkarza Artura Rudko, który w zeszłym sezonie występował w cypryjskim Pafos należąc teraz oficjalnie do Metalista Charków. Ten ruch od początku nie podobał się kibicom, budził wiele kontrowersji, Ukrainiec na boisku nie obronił się, po 5 meczach został odstawiony od składu grając ostatni raz ponad miesiąc temu.

Jedynym letnim transferem Lecha Poznań z prawdziwego zdarzenia był Afonso Sousa. Portugalczyk był obserwowany od wielu miesięcy, pozytywną opinię na jego temat wydał nawet Maciej Skorża. Negocjacje w jego przypadku trwały bardzo długo, Belenenses będące współwłaścicielem piłkarza wraz z FC Porto chciało ugrać jak najwięcej, ostatecznie 29 czerwca zawodnik mający być nie dziesiątką jak teraz a następcą Pedro Tiby podpisał umowę z Kolejorzem, który zapłacił za niego 800 tysięcy euro. W maju krótko po zakończeniu mistrzowskiego sezonu 2021/2022 prezes Piotr Rutkowski przekonywał w mediach, że „mamy pieniądze na transfery i będziemy je wydawać”. W rzeczywistości od czerwca przez 2 miesiące nikt już nie został sprowadzony za gotówkę, choć już zimą jasny był transfer Jakuba Kamińskiego do Niemiec za 10 milionów euro.

Afonso Sousa
null

W lipcu Lech Poznań sięgnął tylko po dwóch piłkarzy i to na siłę. Pojawiła się okazja transferowa, dlatego na wypożyczenie przybył dodatkowy boczny pomocnik Gio Tsitaishvili, który wcześniej wiosną nieźle spisał się na wypożyczeniu w Wiśle Kraków. Gruzin został wypożyczony z Dynama Kijów na rok, aczkolwiek bez opcji wykupu, trafił do nas tylko ze względu na odejście do Viktorii Pilzno lewonożnego Jana Sykory, który nie chciał grać w Polsce pragnąc dalej występować w Czechach. Gruzin nie rozegrał w Kolejorzu jeszcze pełnego meczu, notując 12 występów tylko 4 razy wychodził w pierwszym składzie. 22-latek zbiera kiepskie oceny, w zespole jest zmiennikiem, dotąd zanotował tylko jedną asystę (w Luksemburgu).

Jak latem 2022 przychodzili piłkarze?

4 – wypożyczenie
2 – powrót z wypożyczenia
1 – transfer gotówkowy

3 Polaków
4 obcokrajowców

Gio Tsitaishvili
null

Dopiero pod koniec lipca 25 dnia tego miesiąca przybył Filip Dagerstal. To kolejna okazja na rynku, zawodnik ściągnięty głównie po to, by rozwiązać problem na środku obrony przez częste urazy innych stoperów i ciągły brak Bartosza Salamona. Szwed rzec jasna został wypożyczony z FK Khimki dzięki regulacjom FIFA. W innym przypadku wypożyczenie Dagerstala z rosyjskiego klubu byłoby niemożliwe, zanim Filip Dagerstal trafił do Lecha Poznań występował na wypożyczeniu w IFK Norrkoping. Szwed miał bardzo słabe wejście do Lecha Poznań, rozegrał kiepskie dwa pierwsze mecze, w ostatnich trzech spotkaniach było już lepiej. 25-letni stoper niestety już dwa razy leczył urazy będąc kolejnym lechitą tego lata mającym jakieś problemy zdrowotne.

Kibice Lecha Poznań długo czekali na kolejny ruch. Klub czekał na transferowe okazje, na spadki cen, które w sierpniu mają miejsce, Piast Gliwice odrzucił jego 800 tysięcy euro oferowane za Damiana Kądziora, wcześniej nie chciał wyłożyć pieniędzy m.in. na Dawida Kownackiego, analizował, wahał się, by na końcu odpuścić uzupełnienie ataku czy skrzydła. Identycznie jak 2 lata temu po awansie do fazy grupowej europejskich pucharów na wypożyczenie przybył raptem prawy obrońca Mateusz Żukowski występujący w rezerwach Rangers. Młodzieżowy reprezentant Polski w umowie wypożyczenia ma zapisaną nierealną sumę wykupu, a także nieadekwatną do swoich umiejętności. Były zawodnik Lechii Gdańsk zadebiutował już w niebiesko-białych barwach notując w ostatnią środę kilkanaście minut. 21-latek ma być alternatywą dla Joela Pereiry, po powrocie Alana Czerwińskiego będzie mógł łatać dziurę na prawej flance.

Filip Dagerstal
null

W letnim okienku transferowym naiwni kibice mający równie naiwne nadzieje długo czekali, łudzili się, łykali internetowe plotki wypuszczane do konkretnych osób przez klubowych informatorów podległych zarządowi, a na końcu mogli cieszyć się tylko z transferu Afonso Sousy sprowadzonego za 800 tysięcy euro. Pozostałe ruchy to 4 wypożyczenia co sprawia, że po sezonie 2022/2023 umowy kończą się aż 14 graczom. Realnie Artur Rudko jest do odpalania już zimą, a z wypożyczonych piłkarzy szanse na pozostanie na dłużej przy Bułgarskiej ma tylko Filip Dagerstal, którego Lech Poznań wiosną przyszłego roku zamierza pozyskać na stałe.

Kiedy i kto oficjalnie przyszedł latem 2022?

08.06 – Artur Rudko
29.06 – Afonso Sousa
01.07 – Gio Tsitaishvili
25.07 – Filip Dagerstal
30.08 – Mateusz Żukowski



Przyszli:
Artur Rudko (Metalis Charków – wypożyczenie)
Afonso Sousa (Belenenses Lizbona)
Giorgi Tsitaishvili (Dynamo Kijów – wypożyczenie)
Filip Szymczak (GKS Katowice – powrót z wypożyczenia)
Antoni Kozubal (Górnik Polkowice – powrót z wypożyczenia)
Filip Dagerstal (FK Khimki – wypożyczenie)
Mateusz Żukowski (Rangers FC – wypożyczenie)

Odeszli:
Mateusz Skrzypczak (Jagiellonia Białystok)
Jakub Kamiński (Wolfsburg)
Tomasz Kędziora (Dynamo Kijów – powrót z wypożyczenia)
Dawid Kownacki (Fortuna Dusseldorf – powrót z wypożyczenia)
Pedro Tiba (Gil Vicente)
Dani Ramirez (Zulte Waregem)
Mickey van der Hart (FC Emmen)

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <





35 komentarzy

  1. torreador pisze:

    Transfery Rutków, po zdobyciu MP to tradycyjna kompromitacja. Choć wydaje się że jednak to standard, bo sytuacja powtarza się po raz kolejny. Tak było w 2010, 2015 i tak jest teraz. Parafrazując klasyczny cytat z Bareji, trio Rutek, Klimczak i Rząsa plują raz jeszcze Kibolom w twarz mówiąc: mamy was w doopie i co nam zrobicie.

  2. inowroclawianin pisze:

    Tu nie ma czego podsumowywać. Jeden transfer w dodatku na tą chwilę jeszcze niczego nie pokazał oprócz jednej pięknej bramki. Reszta to wypożyczenia i to w dodatku takie, które na tą chwilę też niczego nie pokazali na plus. Jest to chyba najgorsze okienko od lat a były teraz chyba największe możliwości w historii aby wydać z 4-5 mln euro i odjechać tej śmiesznej lidze a przy okazji spróbować awansować do LM. Wzmocnienia były pilne bo czas tego wymagał. Odeszli wartościowi zawodnicy, kadra jest słabsza niż w maju, doszły rozgrywki międzynarodowe i na sam początek doszło do paru kompromitacji, których można było uniknąć i zarobić. Rutek po raz kolejny wszystko olał, skompromitował Lecha na oczach całej Polski. Udowodnił nam to o czym już jesienią pisaliśmy, że nie zależy mu na Lechu tylko na kasie jak najmniejszym kosztem finansowym. Rutek to gn.j jakich mało.

  3. Radomianin pisze:

    Jest to bardzo możliwe że to najgorsze letnie okienko w historii zarazy tej w Lechu. Naawet jeśli wygląda że może nie ..ale dokładając argumenty że okienko po mistrzostwie i mając kilkanaście milionów euro zysku z transferów.ja uważam że całościowo to najgorsze okienko w historii tej korporacji.tu oprócz Sousy nie ma nikogo kto mógłby się obronic. Ten Szwed nie wygląda na kogoś z tej samej półki co naszych 3 ŚO.

  4. Didavi pisze:

    Najgorsze w dziejach Rutkowskich.

  5. jerry21 pisze:

    Krótko:
    Słabe okienko transferowe!
    Największy błąd to nie wykupienie Kownackiego.
    Drugi błąd pozyskanie Rudki zamiast solidnego pewnego bramkarza.
    Nowi: Sousa z potencjałem, młody, myślę że będzie z niego pożytek.
    Dagerstal raczej na plus choć tylko wypożyczony.
    Tsitaischvili nie mam przekonania, chaotyczny, taki jeździec bez głowy.
    Żukowski za wcześnie oceniać, raczej i tak Lech go nie wykupi.
    Rudko na minus…
    Ewidentnie brak kogoś do ofensywy, uniwersalnego , napastnik/ofensywny pomocnik.
    Kownacki!
    To tyle.

    • 100h2o pisze:

      A wiesz bramkarze to ciekawa historia (piszę tylko o ostatnich czasach). Lis….. w Southampton (pewnie dużo nie pogra ale…. Anglia to Anglia), Mrozek – jeden z lepszych graczy Stali Mielec. Mleczko – u-18/19/20 i… odstawiony. Wraca Bąkowski kna którego Lech „stawia” i… siedzi na ławce jako 3 bramkarz (grał wypożyczony Rutko) i pytanie „po co było go wypożyczać” skoro po wypożyczeniu i tak nie gra.
      Dla mnie akurat ruch lechickich bramkarzy na ławce to jakaś popierdółka. Ciągle „obiecujący” i ciągle zwalniający miejsce dla następnego „obiecującego”.
      Jaja.
      A przecież w Ekstra GRA kliku naprawdę młodych i polskich bramkarzy pewnie nie gorszych niż np Plach czy Stipica.

  6. Jacek_komentuje pisze:

    To okienko to kompromitacja władz Lecha, ale niestety tylko w oczach kibiców.

    Prezes Lecha, który po mistrzowskim sezonie i mając (przynajmniej teoretycznie) znakomitą sytuację finansową wychodzi do ludzi i informuje, że głównym faworytem do tytułu jest Raków, a my osiągnęliśmy to co chcieliśmy bo mamy europejskie puchary.
    Kadra, która ma wytrzymać grę na trzy fronty, a na kilku pozycjach brak jakościowych zmienników.
    Do wszystkich (w tym mnie), którzy się łudzili, że coś się na stulecie zmieniło, został wysłany jasny i wyraźny sygnał: wypierdalać z ambicjami mocarstwowymi, nikt tu nie chce budować hegemona sportowego, my sobie chcemy spokojnie prowadzić nasze przedsiębiorstwo i już.
    Takie są cele właściciela i tak zostało przeprowadzone okienko transferowe. Dlatego nikt nie będzie zwalniał Rząsy czy innych Terpiłowskich, bo oni w pełni realizują to, czego się od nich oczekuje.

  7. 100h2o pisze:

    Jedynym klubem w Polsce który „bierze graczy pod profil” jest…. Raków Częstochowa. Dlaczego? Bo jest tam trener i to wiele sezonów. Reszta „zbiera zmiotki” i albo się uda albo nie. Niedawno jeszcze Pogoń była takim klubem. A Lech? Piszecie o Skorży. O Mistrzostwie.
    On po pierwszym sezonie w Lechu był bodajże 11ty. Potem zdobył Majstra korzystając Z WYPOŻYCZONYCH graczy. A ta jego mityczna ławka to siedzący na niej Ramirez i nie grający Tiba. Skorża „przyklepał” i Ba Luja i Velde. Na dokładkę nie grał nigdzie „w Europie”. Więc i nie miał „kontuzji” w zespole ( jedyny to Salamon pod koniec sezonu).
    Transfery? Powiedziałbym raczej BUDOWANIE ZESPOŁU.
    Przyznajcie… jedyny zespół „zbudowany” to przez Smudę i to (chyba) przez trzy sezony. Reszta to były tzw „projekty” a czasem i „pospolite ruszenie”.
    Lech Rutkowskich „tak ma” i naiwnością są te wpisy ZAWIEDZIONYCH pisarzy. Bo chyba nie kiboli Lecha znających historię i skład kadry tego zespołu przez wiele sezonów. Na dodatek kadr wstrząsanych co jakiś czas „wietrzeniami szatni”. To jakby zbudować dom a po roku/dwóch zburzyć by znowu coś tam zbudować.
    Jak dla mnie brzmi to i wygląda groteskowo.
    Jedyną „stałą kadrą” są Właściciel i jego zaufani pracownicy. A oni przecież… nie grają w piłkę !Ciekawe będzie ilu ODEJDZIE z Lecha już w zimie albo w lecie 2023.
    To fakty.
    Teraz jest dokładnie to samo

    • smigol pisze:

      To Lech Rutkowskich „tak ma” martwi mnie najbardziej…

    • kibic79 pisze:

      Pełna zgoda… niestety. Napisałem na śmietniku, że nie tyle mnie martwi brak spektakularnych transferów, co realna utrata trzonu defensywy po sezonie. Milicia, Satki i Rebocho nie da się po prostu zastąpić w jednym okienku. To jest 2/3 defensywy. Do tego nie zostanie również Dagerstal. Z 6 zawodników zostanie dwóch Salamon oraz Pereira (o ile go nie sprzedadzą). Do tego Ishak i kto wie czy nie Kalstroem (jeśli będzie oferta). To byłby znów koniec drużyny i zjazd na 2-3 lata.

    • kibol z IV pisze:

      Mityczny Skorża ? Hm. Daj nam więcej takich „mitycznych” trenerów. Mityczny ?
      Ilu ich miałeś w Lechu ? Gość podchodzi do Lecha dwa razy i za każdym razem robi majstra. Jak myślisz kto odbudował Amarala i Kownasia ? Dlaczego wrócił Kędziora ? Dlaczego Douglas ? To była jedyna poważna osoba ,chcąca dla Lecha SUKCESU !
      Gość potrfiący zrobić coś z niczego. Gość z charyzmą ,wizją , pasją i ambicją.
      To był trener na lata…Pan trener. Maciej Skorża zbudował coś ,co ci gamonie rozjebali w drobny mak w dwa miesiące. Skorża 2015, 2022…dwa MP. Siedem chudych lat Maciejowej posuchy… Tak masz rację . Skorża był ,jest i bedzie MITYCZNY. W pozytywnym tego słowa znaczeniu.

      • kibic79 pisze:

        Skorża ma wiele zasług, ale nie jest ani MITYCZNY, ani „mityczny”. Jakoś 3 tygodnie po odejściu Skorzy Lech był 2 klasy gorszy od Karabachu. Nie można powiedzieć, ze to wina wyłącznie braku transferów. Trzeba oddać cesarzowi co cesarskie, ale nie robiłbym z Pana Trenera Skorzy kogoś kto by wprowadził Lecha do LM ani tez kogoś kto by sprawił, ze zostaliby w Lechu Kownacki i Kamiński a przyszedł Helik i zajebisty napastnik. Tego, jak by było, się jednak nie dowiemy.

      • inowroclawianin pisze:

        A dlaczego nie? Jakby mu dać czas i odpowiednie narzędzia to i LM mógłby nam zrobić.

      • nero42 pisze:

        Kędziora to nie wiem dlaczego przyszedł, chyba z braku lepszych opcji, że Skorżą to się raczej nie kochał.

    • Zbychu pisze:

      Z tym domem to dobrze napisałeś. Jak w baśni o trzech świnkach. Tylko ,e nie mamy rej, co zbuduje murowany dom.

  8. Levin_9 pisze:

    To letnie okienko w Lechu było jak Yeti, wszyscy słyszeli o transferach, nikt ich nie widział.

  9. Pawelinho pisze:

    To okienko to cytując klasyka istny cyrkus i skandaloza. Tak słabego okienka transferowego w Lechu nie pamiętam od dawna. Już przed zimowym okienkiem pisałem, że potrzebny będzie nowy bramkarz bo tych co byli wcześniej i teraz są to nie jest odpowiednio dobry poziom z czego obaj mają swoje atuty i braki jednak zamiast sprowadzić jednego porządnego, a drugiego zostawić do rywalizacji to parodyści znowu sprowadzili uboższą wersje z wakacji podobnego rodzaju wyrób bramkarsko podobny tego co było w postaci van der Hart/Bednarek to mamy teraz Bednarek/Rud’ko. Kolejna kwestia o której pisałem zimą (nie wiedząc wtedy o tym, że na tak długo wypadnie Salamon) czyli następca/zastępca Satki, który jak biadolił ten wroniecki nieudacznik, że Satka odejdzie za darmo. Czyli ŻADNEGO ZYSKU oraz ŻADNEGO następcy nie będzie, a przynajmniej nie będzie takiej samej jakości jaką mimo wszystko ma reprezentant Słowacji. Następna rzecz wałkowany od odejścia Kamińskiego czyli nowy skrzydłowy. Od początku było wiadomo, że Kamiński odejdzie za dużą kwotę do lepszej ligi, ale zamiast tego sprowadzono będącego jedynie jako uzupełnienie składu czyli krytykowanego praktycznie za wszystko Velde, a który jako jedyny obok Skórasia robi tak naprawdę liczby. Kolejna rzecz. Czyli następca/zastępca Pedro Tiby, który na szczęście odszedł znaczy wrócił do ojczyzny, a nie to ległej, ale następcy jak nie było tak nie ma bo jakby nie patrzeć Afonso Sousa to bardziej ofensywny pomocnik, który przyszedł do rywalizacji za Ramirez’a dla Amarala będącego bez formy i niestety zamiast Sousy gra przereklamowany Marchwiński, którego w zasadzie już dawno powinno w Lechu nie być bo zwyczajnie nie robi postępów tylko wręcz przeciwnie się w nim cofa do punktu wyjścia. Niby trafił w meczu z pucharowym ze słabymi islandczykami i zaliczył asystę w ostatnim meczu ligowym ze (znowu) słabym rywalem w postaci Lechii, która szoruje dno to mimo wszystko nie jest to piłkarz dający odpowiednią jakość na tej pozycji. W zasadzie ciężko zdefiniować na jakiej pozycji „gra” wspomniany Marchwiński bo on nie na daje się zarówno do gry jako środkowy pomocnik (tzw ósemka), ofensywny czy skrzydłowy, a tym bardziej napastnik (o tym słów kilka z mojej strony także będzie) co „kłul” przygotowań potwierdzał nie raz i nie dwa. Napastnik jest w zasadzie jeden w postaci Ishaka, który nie ma ŻADNEGO konkurenta, który byłby mu wstanie zagrozić. Zagrozić Ishak’owi mógłby być nawet Kownacki, ale niestety zarząd przy tym jak do klubu za Kamińskiego otrzymano 10 mln euro to myślę, że na spokojnie mogło by starczy na ten transfer. Generalnie wg moich skomplikowanych obliczeń nawet przy założeniu zysku z awansu do Champions League/Europa League czy nawet Conference League plus transferu Kamińśkiego do Wolfsburga nawet taki laik jak ja byłby wstanie dokonać następujących wzmocnień na newralgiczne pozycje takie jak:
    Bramkarz: kwota 1,5-2 mln euro (jakość kosztuje nawet możliwość skuszenia do gry w Champions League dla tak doświadczonego bramkarza jak np Hitz byłby przy odpowiedniej pensji do zrealizowania lub nawet kogoś podobnego)
    Środkowy obrońca: 1,5-2 mln euro (na piłkarza podobnej klasy co Satka w zupełności wystarczy)
    Środkowy pomocnik: 1,5-2 mln euro jak wyżej na w miarę dobrego kozaka jak na polskie warunki kwota nie jest wzięta totalnie z dupy, a do w europejskich pucharach oraz walki o trofea znalazłoby się paru chętnych dobrych i solidnych piłkarzy, a przynajmniej lepszych od tych obecnych.
    skrzydłowy – do 2 mln euro np Kądzior + jakiś młody do ogrania.
    napastnik – Kownacki 1,5 mln euro czyli tyle ile chciała Fortuna Dusserdorf, a w której aktualnie Kownacki radzi sobie wybornie i widać, że w bardzo dobrej formie.
    Reasumując przy awansie klub dostaje 3 mln euro (mniej więcej) do fazy grupowej oraz 10 mln euro z transferu Kamińskiego. Przy wyliczeniu kwota wydana na w/w pozycje zamknęłaby się mniej więcej 7/8 mln euro plus zostałoby w kieszeni dodatkowe 5 mln euro czystego zysku, ale niestety do tego trzeba umieć ryzykować w piłce nożnej, a jak już wcześniej było wspomniane w śmietniku nie tylko przeze ze mnie, ale przede wszystkim w przytoczonym przez Zbychu kilka cytatów z wywiadu z Arkadiuszem Kasprzakiem, z marca 2021 takich jak:
    „Łatwo się teraz mówi, ale 10 lat temu Lech nie sprzedawał piłkarzy na taką skalę. Owszem, były transfery z klubu, ale nie tyle.
    – I tu jest właśnie pies pogrzebany. Dawny Lech budował drużynę przez dłuższy czas, nawet 3-5 lat, zresztą tak planował. Dzięki temu były sukcesy i dobra gra w pucharach. Teraz budowanie drużyny schodzi na plan drugi, a priorytetem jest wyszkolenie zawodnika, którego natychmiast się sprzedaje. To są dwa odmienne modele budowy zespołu, które różnią te dwie epoki. Są pieniądze, nie ma nic w gablocie, więc ten model B mnie nie przekonuje.
    To znaczy, że obecny Lech nie ma szans na sukcesy, jakie odnosił ten sprzed kilkunastu lat?
    – Nie ma. Przy tego typu podejściu może odnieść sukces tylko przypadkiem i to sobie trzeba otwarcie powiedzieć. Nie będzie to żadna wypadkowa przygotowania i działania, ale przypadek.
    jak mogło nie być pomyłek, skoro (PR) rzucony został na tak głęboką wodę? Miał się zajmować czymś, czym do tej pory się nie zajmował. Tak postanowił jego ojciec, Jacek Rutkowski. Piotr był w tym zielony, kompletnie.”
    A skąd się wziął prezes Karol Klimczak?
    – Nie spadł z Marsa. Był doradcą finansowym prezesów w klubie Amica Wronki SSA, a także kontrolerem finansowym w naszym Lechu, za mojej kadencji. A potem został prezesem.
    Potężny awans. Potężne zaufanie Jacka Rutkowskiego.
    – Jacek Rutkowski chciał mieć w Lechu kogoś, kto tylko wszystko przelicza. To było dla niego bardzo ważne, bo Lech miał działać jako duży, korporacyjny klub o zdrowych finansach. Taki był plan. …
    Cały czas mówię o pewnym dobrym duchu, który łączył kiedyś wszystkich interesariuszy wokół Lecha. Dzisiaj ich zaangażowanie jest o wiele mniejsze niż kiedyś, a dzieje się to na skutek takiego, a nie innego prowadzenia Lecha, czyli finansowego spojrzenia na klub.
    Przecież prezes Klimczak też nie miał wielkiego pojęcia o piłce. Jak mieli zbudować klub liczący się na płaszczyźnie sportowej? Jeszcze bez dyrektora sportowego. To niemożliwe.”
    W zasadzie nie trzeba nic dodawać bo to obrazuje bardzo dziwną filozofię młodego panicza, dzięki któremu Lech jest w czarnej dupie, a i postępów żadnych nie zrobi, a każdy Majster jaki będzie, będzie tak naprawdę wypadkiem przy pracy tych wronieckich dusigroszy. Tak więc mam apel kolejny do phiotrha „WEŹ SIĘ W KOŃCU PODDAJ!” dla dobra wszystkich kibiców LECHA POZNAŃ i samego klubu. Bo tak niestety pierwszy zespół mają w dupie, gdzie ważniejszy jest niestety z zysk ze sprzedaży małolatów. Smutne to ale prawdziwe….niestety…..

    • nero42 pisze:

      Generalnie to pełna zgoda z tym co napisałeś, ale po sprzedaniu jednego grajka za 10 mln i kupieniu w jego miejsce pięciu po 1,5 mln nie zostaje ci na czysto 2,5 bo masz do płacenia 5 pensji, zapewne wszystkie byłyby wyższe niż pensja Kamińskiego

  10. Pawelinho pisze:

    …i cytując klasyka, którego zapomniałem wstawić na koniec, że to wina Helika, a nie przez wielmożnego właściciela niedojdę.

    • smigol pisze:

      Ha, ha, ha to samo chciałem napisać. Nie wziąłeś pod uwagę że transfer Helika i tak by wszystkie te wzmocnienia zablokował. Co poradzisz… 🤣🤣🤣

    • Jakub80 pisze:

      Dodam tylko żeby to nikomu nie umknęło przypadkiem ,jak wspomniał ,że Rudko jest wysoki i silny. To w kontekście jego przydatności do drużyny i umiejętności piłkarskich!

      • Pawelinho pisze:

        Ja to celowo pominąłem w kwestii tego całego doświadczonego bramkarza.

      • Zbychu pisze:

        Jakub, to „wysoki”, to 2 cm więcej, niż Bednarek :). Tak sie szuka bramkarzy w trampkarzach („pewnego razu na trening nie przyszedł bramkarz, trener postawił na bramce mnie, bo byłem najwyższy i tak już zostalo”). Salamon na kastę! Ironizując dalej, to mam 176 cm i w zielonym dowodzie osobistym też miałem wpisane „wysoki”. Generalnie, to komentowanie transferów zaczyna obijać się o masochizm. Circus i skandaloza, jak pisze Pawelinho. I od lat popełniamy autoplagiaty, wystarczy zmienić nazwiska kandydatów do kontraktu w Lechu.

  11. bombardier pisze:

    Jak zwykle zgadzam się z tezami Stowody.
    Dodałbym jeszcze(cały czas temat ten jest bardzo mało poruszany)
    apanaże nie tylko piłkarzy, ale też wszystkich zatrudnionych w Lechu.
    Trzeba przyznać, że rutek sowicie płaci, nikt sam nie odchodzi.
    Odeszli ci którzy PRZEJRZELI, zresztą rutki jak widzą, że ktoś zaczyna
    FIKAĆ – natychmiast podejmują decyzję o zwolnieniu!
    Przykładów dużo choćby np. Janas.
    Ale do rzeczy – w Lechu TYLKO PIENIĄDZ się liczy!
    Wg mnie ŻADEN inny argument. Piłkarze pomimo (nowe wyrazy)
    CIĄGLE SINUSOIDALNEJ gry są znakomicie wynagradzani i mają
    gdzieś nasze opinie. Zawsze znajdą się złotouści, którzy kibicom
    wytłumaczą gierkowską składanką – „WICIE, ROZUMICIE, STARAMY SIĘ”.
    Inni ze wszystkich sztabów CICHO SIEDZĄ, bo jak nie będą popierać
    rutków to do widzenia! No i forsa – który klub da im więcej?
    Tak więc tylko tutaj piszący INTERNAUCI – krzyczą i złorzeczą
    GROMKIM GŁOSEM!
    Cały czas też optuję za WIELKĄ REWOLUCJĄ w Lechu, właśnie
    identycznej jak za czasów Rewolucji we Francji w 1789r., gdzie
    rządzącym pospadały głowy!

  12. Brutus pisze:

    Rutkowski pokazał swój profesjonalizm w tym wywiadzie gdzie mówił,jak to bardzo chciał pozyskać jednego zawodnika,a gdy ten odmówił to plan legł w gruzach.To była totalna amatorka.Sprzedajesz zawodnika za 10mln,a żałujesz 1,5 mln na zawodnika,rozumiem że trzeba opłacić podatki,dać pensję na gracza i jeszcze musi zostać,a tu zonk.Transfer jednego zawodnika do mistrza kraju,totalna kompromitacja i jeszcze na stulecie klubu gdzie była szansa powalczyć jak nie o LM to chociaż o LE.
    Ciekawi mnie ilu tych wypożyczonych zawodników będzie za rok,jeśli odejdą to wszystko trzeba budować na nowo.Kwota za takiego Żukowskiego jest zawyżona i jestem pewien że po roku jusz go tu nie będzie,raz że słaby,dwa ta kwota.

  13. Kibic z Bydgoszczy pisze:

    Przestańcie narzekać. Są osoby zadowolone z transferów. Tulipanowi np. „ulżyło”.

  14. Pawel1972 pisze:

    Jak piszecie o transferach, to wypadałoby wspomnieć o trzech wychodzących, za które Lech dostał kasę: Muhar, Sykora, Leśniowski. Nie grali u nas w poprzednim sezonie, ale za całą trójkę Piothuś zgarnął więcej, niż wydał na Souse. Tym samym na transfery nie wydano grosza z kasy za Kamińskiego.

  15. Reyvan pisze:

    NIe ma się co rozpisywać.
    Jednym słowem to okienko należy podsumować.
    Tym słowem, jest „Dramat”

  16. J5 pisze:

    Jaki zarząd, takie transfery. Za pięć lat znowu zatrudnią Skorżę aby coś zdobył, i będzie kolejna posucha. Katastrofę można było przewidzieć znając nawyki zarządu, oraz obserwując panikę i bałagan organizacyjny jaki panował w czerwcu. Reszta potoczyła się tak jak po każdym mistrzostwie za kadencji klanu Rutkowskich. Zadziwia ta głupota, bo wystarczyło wydać kilka milionów Euro z transferu Kamińskiego aby realnie powalczyć o pieniądze z Ligi Mistrzów, i cyklicznie walczyć o tytuł na krajowym podwórku. Ale po co. Lepiej zakopać miliony w ogródku i czekać na jakąś katastrofę aby te środki się przydały.
    To okienko transferowe było tragiczne. Na razie nikt z tej grupy zawodników nie wszedł chociażby na ligowy poziom, a przebłyski mają jedynie Sousa i Dagerstal. To okienko transferowe najlepiej podsumował trener van den Brom. Cieszy się że się skończyło, bo widocznie dosyć miał użerania się z wronieckimi minimalistami o każdego centa na sprowadzenie jakościowo dobrego piłkarza. Jeśli transferowa zima będzie taka sama, to będziemy mieli ociekających złotem wroniarzy i drużynę w okolicach piątego miejsca. Zarząd nigdy się nie zmieni

  17. Jakub80 pisze:

    Teraz mogą jedynie podpisać kontrakt z jakimś odrzutem ,którego normalny klub uznał za piłkarza o wątpliwej jakości delikatnie mówiąc.

Dodaj komentarz