Oko na grę: Lubomir Satka

W materiach z cyklu „Oko na grę” w każdym oficjalnym meczu Lecha Poznań baczniej obserwowany jest przez nas wybrany wcześniej zawodnik Kolejorza. W każdym spotkaniu wybrany piłkarz zostaje poddawany naszej analizie w tym często także statystycznej. Najpóźniej kilka godzin po meczu publikowane są wnioski na temat jego gry + ogólna ocena występu przeciwko danemu rywalowi.



Sezon 2022/2023 nie jest na razie udany dla Lubomira Satki. Ostatnio Słowak zaczął grać trochę więcej, wczoraj po raz trzeci z rzędu wystąpił w pierwszym składzie co było dobrą okazją, by pierwszy raz od drugiej połowy kwietnia znalazł się pod baczniejszą obserwacją w ramach cyklu „Oko na grę”.

Opis gry:

W meczu z Wartą Poznań jednym z głównych celów Lecha Poznań było zagranie na 0 z tyłu. Przy takim potencjale ofensywnym, jaki posiada nasz zespół można było wtedy oczekiwać zwycięstwa, zachowanie czystego konta wydawało się być jednym z kluczy do ogrania „Zielonych”, którzy w ofensywie nie błyszczą, więc tym bardziej można było liczyć na niestracenie gola. Pod nieobecność w pierwszym składzie Jespera Karlstroma oraz Mikaela Ishaka kapitanem Kolejorza był w niedzielę właśnie Lubomir Satka, który tworzył duet stoperów z Antonio Miliciem. Obaj obrońcy od początku meczu mieli bardzo mało pracy w defensywie, ale musieli być czujni, bowiem snajper warciarzy Adam Zrelak to czołowy napastnik tego sezonu Ekstraklasy (4 gole).

null

Obecność Lubomira Satki w wyjściowym składzie miała pomóc zatrzymać Adama Zrelaka, bowiem obaj piłkarze znają się ze wspólnych występów w reprezentacji Słowacji. Kapitan Lecha Poznań w niedzielnym spotkaniu dobrze wywiązał się z roli powstrzymania swojego rodaka, lewonożny napastnik ograł prawonożnego stopera Mistrza Polski tylko raz już w pod koniec meczu, kiedy dając sobie radę z Satką i tak źle podał futbolówkę psując szansę dla Warty Poznań. Była to jedyna akcja, w której Lubo mógł zachować się lepiej. W innych grał niemal po profesorsku, radził sobie z pressingiem rywala, zagrywał piłki w odpowiednie miejsca, jego podania nie były nerwowe i nie pachniały stratą.

null

Lubomir Satka często grający wysoko jednocześnie kontrolował ustawienie w defensywie. Był czujny, często starał się grać na wyprzedzenie, w drugiej połowie były fragmenty, kiedy Lech Poznań dość mocno zamykał Wartę na jej połowie musząc mimo wszystko uważać na kontry. Lubomir Satka poprzez dobre ustawianie się w obronie nie pozwalał na wyprowadzanie kontrataków, w jego grze było widać jakość, pewność siebie i duży spokój. Był to dobry mecz w wykonaniu Słowaka, ale też bez większej historii. Ofensywni zawodnicy Zielonych dla 27-letniego środkowego obrońcy nie stanowili problemu, za wczorajszy występ można mu wystawić mocną czwórkę.

null

Lubomir Satka w niedzielne popołudnie wykonał 67 podań z czego 63 udane, miał jeden udany odbiór piłki, pod koniec pierwszej odsłony oddał także jeden celny strzał zza pola karnego po którym piłka uderzona prawą nogą przeleciała nad poprzeczką. Reprezentant Słowacji w ciągu tygodnia wystąpił we wszystkich trzech meczach. Zaprezentował się solidnie, te spotkania były ważne również dla samego Lubomira Satki, który w pewnym okresie lata z powodu urazu nie grał przez miesiąc, a po powrocie do składu w Luksemburgu trafił później na ławkę grzejąc ją przez kolejne trzy tygodnie. Teraz stoper, któremu latem wygasa umowa wyjeżdża na kadrę, do zajęć z zespołem powróci we wtorek, 27 września. Wówczas okaże się, kto 1 października zagra przeciwko Legii. Lubomir Satka czy może inny kadrowicz Filip Dagerstal będzie stanowił parę stoperów z Antonio Miliciem?

Ocena gry: 4

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <





4 komentarze

  1. Kosi pisze:

    Chyba mu przeszlo to obrazanie sie na Lecha za brak transferu. Gra teraz dla siebie i na lepszy kontrakt gdzie indziej, wystawialbym go czesciej w takiej formie.

    • Sosabowski pisze:

      Obrażony to on jest od dawna. Ale mając wybór grać albo nie grać. Piłkarz w większości przypadków wybierze: grać. Zawsze może się pokazać przyszłemu pracodawcy.

    • Didavi pisze:

      Obrażony pewnie jest dalej, ale na Rutka, nie na Lecha. Lubo to profesjonalista. Poza tym Lech nie jest dla niego obojętny, a nas kibiców lubi i szanuje. Możemy być spokojni, że do ostatniego meczu będzie dawał z siebie max umiejętności, możliwości i charakteru.

  2. Kuki pisze:

    Mam problem z Satką od początku jego pobytu w Lechu.
    Z jednej strony to jest świetny obrońca, z super wyprowadzeniem piłki, z drugiej strony jednak miewa on takie momenty dekoncentracji gdzie po prostu się obcina jak junior i do tego w powietrzu gra co najwyżej średnio.
    Na Legię Dagerstal.

Dodaj komentarz