1900 minut do limitu PZPN

Latem kilka dni przed startem trwającego sezonu PKO Ekstraklasy 2022/2023 komisja ds. nagłych Polskiego Związku Piłki Nożnej przyjęła uchwałę dotyczącą młodzieżowców w nowych rozgrywkach. Teraz na boisku w każdej drużynie nie musi przebywać młodzieżowiec z polskim obywatelstwem (rocznik 2001 lub młodszy), wystarczy po 34. kolejce mieć odpowiedni wynik, by dany klub uniknął kary finansowej.



Po zmianie przepisów obowiązujących oficjalnie od 11 lipca w PKO Ekstraklasie 2022/2023 każdy klub jest zobowiązany do zapewnienia udziału w rozgrywkach dowolnej liczby piłkarzy o statusie młodzieżowca w łącznym wymiarze czasu gry nie krótszym niż 3000 minut. Już jesienią ten wynik może osiągnąć Zagłębie Lubin, jego młodzieżowcy mają na swoim koncie już ponad 2000 minut. Dalej jest Piast Gliwice, Legia Warszawa, Górnik Zabrze i Lech Poznań. Nasi młodzieżowcy z rocznika 2002 oraz 2003 rozegrali w 9 kolejkach dokładnie 1100 minut, więc Lech Poznań na tle ligi pod tym względem wypada nieźle, a przecież ma jeszcze do rozegrania zaległe spotkanie. Tabelę zamyka Radomiak Radom (niecałe 550 minut młodzieżowców), którego bezpośrednio wyprzedza Raków Częstochowa, Pogoń Szczecin oraz Widzew Łódź.

Warto pamiętać, że w przypadku rozegrania przez młodzieżowców w jednym meczu łącznie więcej niż 270 minut w ewidencji danej drużyny zostanie uwzględnione jedynie 270 minut rozegranych w tym meczu. W dodatku minuty zaliczone w doliczonym czasie gry w pierwszej i drugiej połowy nie są uwzględniane w zestawieniu. Jeśli klub z PKO Ekstraklasy nie spełni sezonie 2022/2023 wymogu rozegranych minut, to będzie musiał zapłacić PZPN-owi odpowiednie sumy pieniędzy. Cennik kar znajduje się poniżej, ewentualne pieniądze pozyskane z kar Polski Związek Piłki Nożnej przeznaczy na szkolenie młodzieży. Ten, kto nie zapłaci nałożonej kary może mieć problem z uzyskaniem licencji na kolejny sezon Ekstraklasy 2023/2024.

3 miliony złotych – w przypadku udziału w rozgrywkach dowolnej liczby młodzieżowców w łącznym wymiarze czasu gry 999 minut lub krótszym.

2 miliony złotych – w przypadku udziału w rozgrywkach dowolnej liczby młodzieżowców w łącznym wymiarze czasu gry od 1000 do 1999 minut.

1 milion złotych – w przypadku udziału w rozgrywkach dowolnej liczby młodzieżowców w łącznym wymiarze czasu gry od 2000 do 2499 minut.

500 tysięcy złotych – w przypadku udziału w rozgrywkach dowolnej liczby młodzieżowców w łącznym wymiarze czasu gry od 2500 do 2999 minut.

Filip Marchwiński
null

Tabela Pro Junior System wygląda już trochę inaczej. Prowadzi w niej Cracovia Kraków wyprzedzając Zagłębie Lubin, Legię Warszawa, Lecha Poznań oraz Piasta Gliwice. Kolejorz zgromadził dotąd 1704 punkty, z rocznika 2003 punktował dla nas Maksymilian Pingot (774), natomiast z rocznika 2002 punktowali Filip Marchwiński (496) oraz Filip Szymczak (930 punktów). Należy zaznaczyć, że zawodnik musi zaliczyć co najmniej 270 minut oraz 5 meczów, aby rozegrane przez niego minuty zostały uwzględnione w punktacji końcowej PJS 2022/2023. Dodatkowo w klasyfikacji są uwzględniane minuty rozegrane przez młodzieżowca w meczach reprezentacji Polski U-21 w ramach eMME U-21 oraz Mistrzostw Europy U-21, U-19 i U-17, a także Mistrzostw Świata U-20 oraz U-17. Uwzględnia się też minuty z pierwszej reprezentacji, aczkolwiek grającej tylko na mundialu (bądź w kwalifikacjach do MŚ) i na Euro (lub w eliminacjach do ME).

Minuty młodzieżowców Lecha Poznań w PKO Ekstraklasie 2022/2023:

465 – Filip Szymczak (7 meczów)
387 – Maksymilian Pingot (5 meczów)
248 – Filip Marchwiński (6 meczów)

W sezonie 2021/2022 po raz pierwszy w historii obowiązywania systemu Pro Juniorów System nasz klub nie zajął miejsca na podium, choć to gracz Lecha Poznań, a konkretnie Jakub Kamiński został wybrany najlepszym młodzieżowcem w Ekstraklasie. W ubiegłym sezonie ligowym 2021/2022 młodzieżowcem był zawodnik z polskim obywatelstwem urodzony w 2000 roku lub młodszy, jednak piłkarze z górnej granicy, czyli z rocznika 2000 tacy jak na przykład Michał Skóraś nie byli punktowani w PJS. Kolejorz poprzez zajęcie 4. pozycji w PJS 2021/2022 na szkolenie młodzieży otrzymał latem od PZPN-u i Ekstraklasy SA kwotę w wysokości 1,25 mln złotych (750 tys. zł pochodziło od Ekstraklasy).

Maksymilian Pingot
null

Polski Związek Piłki po raz pierwszy postanowił nagradzać rodzime kluby za stawianie na młodzież od rozgrywek 2016/2017. Najpierw w puli nagród było 10 milionów, w sezonie 2017/2018 już łącznie 13 mln zł, w kolejnych w rozgrywkach 2019/2020 i 2020/2021 nawet ponad 18 milionów. System Pro Junior napisany we współpracy z firmą Deloitte został przedstawiony przez PZPN na początku kwietnia 2016 roku. Celem programu jest finansowe nagradzanie klubów za stawianie na wychowanków/młodzież.

Premie PJS w Ekstraklasie 2021/2022:

1. miejsce – 3,25 mln zł
2. miejsce – 2,25 mln zł
3. miejsce – 1,75 mln zł
4. miejsce – 1,25 mln zł
5. miejsce – 750 tys. zł
6. miejsce – 500 tys. zł
7. miejsce – 250 tys. zł

Lech Poznań dzięki systemowi Pro Junior System zarobił przez kilka lat kwotę w wysokości ponad 11 milionów złotych. Wszystkie pieniądze zyskane dzięki wysokim pozycjom w PSJ musiał przeznaczać na dalsze szkolenie młodzieży. Tylko w 5 ostatnich latach klub zarobił ponad 8 milionów. Pro Junior System obowiązuje aktualnie w Ekstraklasie, a także w I, II, III-lidze i IV-lidze. Po sezonie 2021/2022 z puli ponad 230 milionów złotych do podziału dla 18 klubów Ekstraklasy łącznie 2,5% kwoty pójdzie na premie w ramach programu Pro Junior System.

Wyniki Lecha Poznań w PJS:

2015/2016: 2. miejsce
2016/2017: 1. miejsce
2017/2018: 2. miejsce
2018/2019: 1. miejsce
2019/2020: 2. miejsce
2020/2021: 1. miejsce
2021/2022: 4. miejsce

Filip Szymczak w meczu z Pogonią w Szczecinie
null

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <





5 komentarzy

  1. Pawelinho pisze:

    Cały ten limit jest chory podobnie jak ten przepis i to by wiele tłumaczyło jak m.in częstszą grę Marchwińskiego. Generalnie widać, że rutki nie chcą dokładać 3 mln do interesu i dlatego promują młodzież, która nie jest w tym sezonie jakoś wybitnie dobra, a przynajmniej nie tak jak w poprzednich latach, gdzie Kamiński czy chociażby Moder stanowili jakość dodaną, a nie tak jak Marchwiński (który miał może dwa/trzy momenty) czy Pingot a nawet przeciętnie słaby Szymczak, którego nie bronią nawet liczby bo te są mizerne zaś na Pingota patrzy się nieco inaczej przez pryzmat zupełnie innej roli na boisku.

    • Pawelinho pisze:

      *Marchwiński miał może dwa/trzy przyzwoite momenty w tym sezonie (gol z Vikingur Reykjavik i asysta bodajże w meczu ligowym)

      • tomek27 pisze:

        Dziwne ,zeby chcieli dokładac 3 mln zł… taki Moder wybił się głownie temu przepisowi .
        Przepis Ma swoje plusy i minusy . Na pewno młodzi często grają jako ci slabsi ,ale znowu jak ma grac 30 letni Serb czy Slowak to moze faktycznie lepiej dac szanse 18latkowi z Polski …

  2. 07 pisze:

    Na młodych Lech robi interesy wiec jest to zgodne z filozofią klubu – poszukac, wyszkolić, wyporomować- sprzedać. Gdyby nie wychowankowie to bylibyśmy jak sredni ligowiec.

    • 100h2o pisze:

      sorry, ale w wielu LEPSZYCH klubach na takiej polityce opiera się byt klubu. No i ciekawe ILU młodych szłoby do Akademii gdy wiedzieli, że nie mają ŻADNYCH szans na granie w 1 zespołach. I tu ciekawostka bo ten który „wpłynął na tym przepisie” też dzięki Urbanowi w Zabrzu- Stalmach został niedawno będąc 16 latkiem sprzedany do AC Milan. Czyli ….. można żyć z tego przepisu.

Dodaj komentarz