Wystaw swoje oceny po meczu z Legią



Skład Lecha Poznań:

Bednarek – Pereira, Dagerstal, Milić, Douglas – Karlstrom (79.Szymczak), Kvekveskiri (79.Murawski) – Velde (65.Tsitaishvili), Amaral (53.Sousa), Skóraś – Ishak.

* – Piłkarz, który nie rozegra co najmniej 15 minut nie podlega ocenie

Należy ocenić występ każdego z poniższych piłkarzy i kliknąć na przycisk „Prześlij”. Nie ma opcji ocenienia gry tylko pojedynczych zawodników. Po prawidłowym ocenieniu w miejscu formularza wyświetli się stosowny komunikat. W razie problemów z odpowiednim wyświetleniem ocen na smartfonie – OBRÓĆ GO POZIOMO







Trener John van den Brom (gra drużyny, zmiany, taktyka itp.):
Skala 1-6

(ocenianie zakończone)

Poziom meczu Lecha Poznań:
Skala 1-6

(ocenianie zakończone)

Poziom sędziowania meczu Lecha Poznań:
Skala 1-6

(ocenianie zakończone)

Najlepszy piłkarz w zespole rywala:

(ocenianie zakończone)

Wyniki głosowania przez internautów KKSLECH.com zostaną ogłoszone w poniedziałek o północy

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <





14 komentarzy

  1. Sosabowski pisze:

    Bez pary!
    W dzisiejszym meczu było więcej zderzania się głowami i łokciami niż fajnego ofensywnego futbolu. Niestety po raz kolejny jedynym pomysłem na grę Kolejorza była piłka na Pereirę. Rozumiem, że trzeba wykorzystywać swoje atuty. Ale jeden i ten sam schemat przez 90 minut, to zdecydowanie za mało jak na Mistrza Polski. Szkoda ewidentnie zmarnowanych punktów. Brakowało ostatniego podania, finezji, nieszablonowości. To nasza największa bolączka w tym momencie. Zamknąć przeciwnika w zamek potrafimy, a potem brak ruchu, brak przecinającego podania. Piłka do Pereiry albo powrót do środkowych obrońców. Jedyna jaka była to ta w poprzek Gruzina. Który po raz kolejny nie myśli co robi. Akcja Amarala z tych „Asy Ekstraklasy” komiczny to piłkarz w tym roku, potyka się o własne nogi. Na duży plus Bednarek, który parę razy wyszedł i nie bał się doskoczyć na przedpolu. Bardzo cichym bohaterem jest też Dargestal. Od tego piłkarza bije pewność siebie i przede wszystkim spokój. Takiego piłkarza potrzebujemy w obronie.
    Dzisiaj straciliśmy dwa punkty. Patrząc na okazje Skórasia i Amarala na samym początku meczu to powinno być 2:0. Szczególnie, że przeciwnik praktycznie nie zagrażał nam z gry.
    Martwi mnie, że więcej było na boisku agresji niż zaciętości w grze. Mało kto szarpał, mam wrażenie, że niektórzy wręcz się oszczędzali.
    Jeszcze raz szkoda.

  2. smigol pisze:

    Powinno być zdecydowanie lepiej tym bardziej że warszawskie kurwiszony nie przyjechały grać w piłkę i nie oddały nawet celnego strzału na bramkę Kolejorza. Zostaje jeden punkt i trzeba jechać dalej. Swoją drogą rzucanie butelkami w bramkarza co doprowadzało do przerywania meczu kiedy Lech naciskał legie było raczej słabe.

  3. Wamp pisze:

    Dziś za mecz wszyscy otrzymują 2. Poza amaralem, bo on ma 1.

  4. Michu87 pisze:

    Dziś Lechowi mecz nie wyszedł. Brakuje ewidentnie 10 w formie. Mało środkiem gramy. Czekam wkoncu jak Sousa pociągnie ten wózek ciekawe czy się doczekam.

  5. Mazdamundi pisze:

    To będzie banalne, ale jeśli nie możesz wygrać, to chociaż nie przegraj. Kiedyś takie gówno mecze z sowieckimi przegrywaliśmy. Szkoda, że nie wycisnęliśmy więcej, ale utrzymaliśmy chociaż dystans do tymczasowego lidera, a na tym etapie, gdzie gramy co trzy dni i w dodatku wielu piłkarzy jeździ na kadry liczy się każdy punkt. Prawdziwe gonienie zacznie się w nowym roku.

  6. deel pisze:

    Ja daje wszystkim, z wyjątkiem Amarala (1), trójki. Pomimo tego, że rywal skutecznie przeszkadzał, to jednak parę dobrych okazji było.

  7. Radomianin pisze:

    Dużo 4 nawet Kwe kwe 5 . Obrona 4.tylko Douglas 3. Szwed 4 Ishak też choć z minusem.ale co zrobili ..najpierw Zmiennicy oprócz Murasia to wstyd .nic nie pokazali Muras 4 Sousa. 3 z minusem tamci 2..ale tylko dlatego że Amaral ze Skorasiem na 1 z minusem zasłużyli. .obaj 2 setki i nic..no panie.. z gry moze 3 z minusem by było ale obaj za tak łatwe akcje do zdobycia gola doostali 1… I wątpię że ktoś z was da im więcej.nie zasłużyli. Przez tych 2 panów nie wygraliśmy z tak słaba drużyna której nie lubimy bardzo grzecznie mówiąc a kibice zapłacili sporo kasy za zobaczenie chociaż tego marnego 1:0. Słabo. Teraz muszą z żydami wygrać by już być spokojnymi o awans bo zostanie 1 pkt do zdobycia w 3 meczach by awansować z grupy.i odrabiamy zaległości w tabeli . Ale dziś ..jestem bardzo rozczarowany tą dwójką

  8. inowroclawianin pisze:

    Nikt się na plus w Lechu nie wyróżnił, szczególnie jeśli chodzi o zawodników ofensywnych. Do obrońców i bramkarza nie mam większych zastrzeżeń po dziś.
    Pragnę podkreślić bardzo dobrą pracę głównego arbitra co mnie wręcz zszokowało.
    Poziom meczu dno, zmiany trenera dno. Za takie mecze powinni zwracać kasę kibicom.

  9. Jacek_komentuje pisze:

    Wynik meczu jest dużym rozczarowaniem, bo trzy punkty były na wyciągnięcie ręki, Brak zwycięstwa w takim meczu to jak porażka. Główną przyczyną była niewystarczająca kreatywność z przodu, a mówiąc bardziej wprost słaby mecz Amarala i skrzydłowych.

    Zaczynając jednak od tyłu:
    – Bednarek defensywnej roboty praktycznie nie miał, za to doceniam kilkukrotne celne wyprowadzenie piłki. Przeciwnik do wysiłku go nie zmusił, ale co miał zrobić zrobił bardzo rzetelnie.
    – Dobra gra defensywy – cała czwórka dała radę. Legii z przodu w zasadzie nie było, ani razu jakoś szczególnie nie bałem się o wynik. Podoba mi się Dagerstahl i jego czytanie gry. Praktycznie zawsze jest tam gdzie trzeba.
    – środek pola przyzwoicie, choć bez wielkiego błysku. Jesper i Kvekve zrobili co do nich należało i nie dali nic extra. Dobra zmiana Murawskiego, który pokazał, że niekoniecznie jest tylko przecinakiem/walczakiem ale potrafi też posłać nieszablonową piłkę do przodu.
    – skrzydła słabo. Skóraś standardowo najlepszy, ale i tak dziś bez choćby jednej akcji do zapamiętania. Velde jak zwykle wqrwiający, ale niestety tym razem bez liczb na zamknięcie mi ryja. Gio jest tak bezproduktywny, że to aż boli. Duże rozczarowanie dotychczasową postawą tego gościa.
    – Amaral najsłabszy na boisku. Nie tylko zjebana setka na początku i potknięcie o własne nogi przy drugiej, ale ogólnie nic nie wniósł do gry. Sousa nic nie spieprzył, ale nic też nie dał na plus.
    – Ishaka kocham (#no homo) – i choć dziś poza jednym strzałem nie zagroził bramce ległej, to jego całościowa postawa na boisku, walka, czucie klimatu w meczach z tym przeciwnikiem i ogólnie postawa kapitana Kolejorza to jest coś, co zawsze poprawia mi humor. Nawet gdyby mieli dać mu 1m EUR za podpis i drugi w rocznym wynagrodzeniu to warto, bo drugiego takiego grajka za te pieniądze nie znajdą. Ale co z tego – ani Rutkowski nie jest gotowy na takie wydatki, ani nie wiadomo, czy nawet taka kasa pozwoliłaby go tu zatrzymać.
    – Szymczak łapie minuty i tyle póki co z tego wynika.

    Plus taki, że na swojej połówce byliśmy królami. Minus – że słabej ległej nie potrafiliśmy poważnie zagrozić.

    W sumie szkoda punktów – jeśli chcemy realnie walczyć o obronę tytułu to na własnym boisku trzeba wygrywać z KAŻDYM.

  10. Tadeo pisze:

    Wkurzające jest to że tak słabo grająca Legia jest na pierwszym miejscu w tabeli, i nikt nie potrafi jej z tego miejsca zrzucić.Jeżeli nie wykorzystuje się takich setek , to niestety meczu się nie wygrywa.Zdecydowanie najsłabszy Amaral , który raził swoją nieporadnością, no i Skóraś dla którego nie był to wczorajszy mecz.

Dodaj komentarz