Oko na grę: Kristoffer Velde

W materiach z cyklu „Oko na grę” w każdym oficjalnym meczu Lecha Poznań baczniej obserwowany jest przez nas wybrany wcześniej zawodnik Kolejorza. W każdym spotkaniu wybrany piłkarz zostaje poddawany naszej analizie w tym często także statystycznej. Najpóźniej kilka godzin po meczu publikowane są wnioski na temat jego gry + ogólna ocena występu przeciwko danemu rywalowi.



Kristoffer Velde nie wyszedł w pierwszym składzie Lecha Poznań na spotkanie z Villarrealem i Austrią Wiedeń. Wczoraj trener John van den Brom dał już szansę gry Norwegowi w Europie od pierwszej minuty co było dobrą okazją, by drugi raz w sezonie 2022/2023 bliżej przyjrzeć się jego postawie w ramach cyklu „Oko na grę”.

Opis gry:

Kristoffer Velde tym razem był ustawiony nietypowo. W ostatnich meczach trener John van den Brom częściej dawał szanse Norwegowi na prawej flance, a Michałowi Skórasiowi na lewej stronie pomocy. Wczoraj było inaczej, reprezentant Polski więcej trzymał się prawej flanki oddając przeciwną stronę Velde, który pierwszy raz dał się zauważyć w 8 minucie, gdy po krótkim zagraniu Filipa Marchwińskiego oddał mocny, płaski i celny strzał zza pola karnego obroniony przez Glazera. Norweg w tamtej sytuacji zrobił wszystko jak powinien, dobrą interwencją wykazał się golkiper Hapoelu Beer-Sheva, który jakoś poradził sobie z soczystym uderzeniem z prawej nogi.

null
null
null

W kolejnych minutach już tak różowo nie było. Velde grał swoje, czyli nic. 23-letni skrzydłowy nie potrafił utrzymać się przy piłce, miał z tym problemy, pierwszy raz kibice zaczęli gwizdać na niego w 22 minucie, gdy oczywiście Norweg nie umiał opanować piłki. Dwie minuty później Velde w końcu coś się udało. Wtedy nasz skrzydłowy wdał się w drybling, stojąc na lewej stronie potrafił zakręcić rywalem, balansem cała wymanewrował trzech piłkarzy, po czym nie podnosząc głowy na ślepo miękko dośrodkował piłkę w pole karne. Z tej sytuacji Lech Poznań oddał dwa strzały, które zostały zablokowane. Teoretycznie Lech Poznań dużo wyciągnął z indywidualnej akcji Kristoffera Velde, który mimo wszystko źle dośrodkował słabszą lewą nogą, a w stworzeniu realnego zagrożenia pomogła nam wówczas zła interwencja jednego z obrońców.

null
null

Norweg kolejny raz dał się zauważyć w 33 minucie, kiedy strzelał? wrzucał? W każdym razie rogal się nie udał, druga próba Velde zza pola nie wyszła, to uderzenie czy dośrodkowanie nie było groźne, Glazer nawet nie musiał się ruszać i na pewno czuł, że nic z tego nie będzie. W 44 minucie Velde odgrywając z klepki i zewnętrzną częścią buta oczywiście zrobił to źle, piłkę przejął Hapoel, chciał wyjść z groźną kontrą, Norweg zirytowany kolejnym swoim nieudanym podaniem ruszył za przeciwnikiem, którego sfaulował nieopodal linii bocznej za co zarobił żółtą kartkę. Nie tylko to upomnienie dawało podstawy, aby zdjąć go z boiska po pierwszej połowie, ten pomocnik od początku grał słabo, pogrążał się z każdą kolejną akcją, nie było nadziei, że tym razem nawet grając słabo nagle odpali strzelając jakiegoś niezwykłego gola, którego nikt się nie spodziewał.

null
null
null

Trener John van den Brom rzadko robi zmiany w przerwie, w czwartek także ich nie było. Dopiero w 59 minucie antybohaterowie Lecha Poznań w postaci Filipa Marchwińskiego i obserwowanego Kristoffera Velde w końcu opuścili murawę. Norweg przed zejściem zepsuł jeszcze kontrę, schodząc z lewej strony do środka oddał kolejny mocny strzał zza pola karnego, z którym Izraelczyk znowu sobie poradził. Glazer wybronił to uderzenie, gdyż Kristofferowi Velde znowu zabrakło precyzji, sam skrzydłowy mógł też jeszcze bliżej podbiec z piłką bądź zagrać prostopadle do wychodzącego Filipa Marchwińskiego, ale ten nawet nie krzyknął, by mu podać, w 49 minucie biegł pod bramkę nie wiadomo po co.

null
null

Kristoffer Velde za swój nieefektywny występ z Hapoelem Beer-Sheva będącym jednym z najsłabszych w sezonie 2022/2023 otrzymuje mocną jedynkę. Piłkarzowi, któremu już w sobotę nic nie wychodziło również w czwartek nic się nie udało. Był to fatalny występ, w którym Norwegowi i tak udało się zapisać w statystykach, to w końcu Velde oddał 2 z 5 celnych strzałów, jakie Lech Poznań wykonał w czwartkowy wieczór. Ostatnio coś znowu się zmieniło, każdy obserwowany zawodnik w „Oko na grę” akurat tego konkretnego dnia gra bardzo słabo dostając później nawet jedynkę. 23-latek sprawia wrażenie skrzydłowego bez formy, w niedzielę czas usiąść na ławce. Pytanie tylko, kto za niego? Na pewno nie Gio Tsitaishvili, który jeszcze nigdy nie był bohaterem odcinka „Oko na grę”. Będzie obserwowany, gdy kiedyś w końcu zagra od początku.

Ocena gry: 1

null
null
null

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <





13 komentarzy

  1. Kuki pisze:

    Zastanawiałem się podczas meczu, czy można zagrać gorzej jak Velde i Citaiszwili mnie w tym utwierdził.
    Co to jest za inny wymiar szrotu to ja nawet nie. Velde tragedia, ale przynajmniej coś pokracznie próbował, ten Gruzin z GTSu był jeszcze bardziej „tragiczniejszy”.

  2. edved pisze:

    To fakt. Jeśli Velde zasłużył na 1 to Gruzin zasłużył na 0. Klątwa redakcji trwa.

  3. Sosabowski pisze:

    Wpakowaliśmy się w tego Velde niesamowicie. Wkurza nas, wkurza piłkarzy i trenera. Jedyny jego plus to liczby w Europie. Problem w tym ile kosztował. Nasz zarząd oczywiście nie umie przyznać się do błędu i będą tę sytuację ciągnąc w nieskończoność. Przecież nie można oceniać piłkarza po rundzie, trzeba czekać i mieć nadzieję, że „jeszcze się rozkręci”. Pomimo tego, że ten piłkarz ma jakieś liczby nie chciałbym, żeby Lech szedł tą drogą. Jest to piłkarz chimeryczny, nie dający się lubić. Macha rękami i przewraca się na każdym kroku. Próbuje dryblować w miejscu i tylko traci piłkę. I kiedy już była nadzieja, że coś zaczyna świtać to znowu jest to samo. U niego jest ewidentny problem z mentalem. Ego wyższe od umiejętności. Pisałem to już po pierwszym wywiadzie z nim w Lechu. Przyszedł do nowego klubu i od wejścia pojazd po kolegach z poprzedniego klubu. Bo byli słabi i on ich przewyższał. Fajnie jakby piłkarz zaczynał od zjedzenia ligi, a potem ewentualnie mógł się czymś przechwalać. Choćby miał 10 bramek i 10 asyst w sezonie. Ja bym na tym piłkarzu nie opierał naszych skrzydeł. Jeden powie, że na bezrybiu i rak ryba. Ja powiem, że brać się zarząd do roboty i w końcu znaleźć porządnych skrzydłowych.

  4. tomek27 pisze:

    Jednak dałbym mu notę 2 , podbij mu ją Gio , bo zagrał jeszcze gorzej

  5. Bigbluee pisze:

    Velde zagrał na swoim „poziomie”. Po prostu nie miał żadnego wystrzału.
    Natomiast wystawienie Marchewy to był sabotaz. Trener myślał że jak go wystawi to przeciwnik się położy ze śmiechu i wtedy wkulamy gola?
    Facet już w 10 minucie był do zmiany bo poruszał się jakby właśnie zsiadl z roweru po finiszu górskiego odcinka. Kolejny żart to wystawienie Sobiecha. Co to jest jakiś zakład pracy chronionej że kaleki i niezdolni do pracy, wychodzą grac w 1 składzie? Brakowało jeszcze żeby Szymczak wszedł.
    Trener dzisiaj zaciągnął ręczny poprzez swoje decyzję.
    Jedynemu któremu się chciało i byl naprawde wkurwiony podczas meczu to Ishak. Te gesty i irytacja jak widział co się za nim i na bokach odwala…..

  6. John pisze:

    Velde na swoim poziomie,irytował jak zawsze tym,że nie dostrzega kolegów w polu karnym.
    Kto zagrał lepiej od Velde w ofensywie?
    Nikt.
    Marchwiński,Skóraś,Amaral,równie tragiczni wczoraj,te strzały Skórasia,Velde przynajmniej uderzał celnie.
    Gio totalna katastrofa.
    Ishak jak Lewandowski z Barceloną,nie było go w meczu,z Legią było tak samo.
    Po krótkiej zwyżce formy,szybko się to zatrzymało,defensywa całe szczęście wygląda dobrze.

  7. Luka pisze:

    Chyba trzeba próbować Ba Luja bo Velde i Gio to chyba na Boże Narodzenie się obudzą jak już przegramy ligę i odpadniemy z pucharu. Ewentualnie Amarala na skrzydło bo w środku nic mu nie wychodzi

  8. inowroclawianin pisze:

    Słaby jest ten Velde póki co. Jedyny plus, że przynajmniej próbuje w odróżnieniu od Gio. Wczoraj z 4-5 szarpnął z czego raz coś tam wyszło a reszta lipa, a twierdzi że jest dobrym zawodnikiem i kibice nie mają racji. Zamiast głupio gadać niech zamilknie póki niczego nie osiągnął i skupi się na pracy, a nie te głupie pokazówki z uszami itp. Przy Kamińskim się chowa na razie. Jego gra jest slaba, czasem ma liczby i nic poza tym. Mocno liczyłem na niego gdy tu trafił. Pewnie pewnego poziomu nie przeskoczy. Niepotrzebnie spowalnia akcje gdy po łowcę się zatrzymuje na 2-3 sekundy.

  9. Didavi pisze:

    Nie było w Lechu nigdy bardziej irytującego zawodnika niż Velde. Zrobi coś dobrze i za chwilę strata. Ogra kogoś i strata. Trzeba podać, trzyma piłkę. Irytuje maksymalnie. Opchnąć zimą póki ma jakieś liczby. Może ktoś się nabierze i nie targować! Wrzucać na transferroom ogłoszenie i na olx też. Nie da się patrzeć na jego grę.

Dodaj komentarz