Nasz rywal: Radomiak Radom

O godzinie 17:30 zespół Lecha Poznań zagra u siebie z drużyną, której w zeszłym sezonie nie pokonał. Radomiak Radom jesienią 2021 roku miał patent na Kolejorza potrafiąc zremisować u nas w 1. kolejce wynikiem 0:0, a w grudniu umiał wygrać z niebiesko-białymi u siebie rezultatem 2:1.



Dziś po południu obie drużyny zagrają o przełamanie. Lech Poznań w sobotę oraz w czwartek grając u siebie tylko zremisował nie strzelając gola, natomiast Radomiak Radom nie zdobywając bramki w ostatnich dwóch spotkaniach poniósł porażki. Przeciwnik miał sporo czasu, by należycie przygotować się do niedzielnej wizyty przy Bułgarskiej. Ostatni raz rywalizował o stawkę 30 września, w tygodniu rozegrał nawet sparing z drugim zespołem po to, aby trenerzy mogli przyjrzeć się rezerwowym zawodnikom czy młodzieży występującej w drugiej drużynie.

Ten tydzień był również dobry do taktycznych przygotowań pod mecz w Poznaniu a nawet do obserwacji Kolejorza na żywo. W tym celu Mariusz Lewandowski gościł nawet u nas już wcześniej. – „Lech wygląda lepiej niż na początku sezonu. Trener trochę więcej pracuje z zespołem i to na pewno ma wpływ. Byłem w Poznaniu na czwartkowym meczu z Hapoelem, było widać, że Lech dobrze operuje piłką. Lech ma jakość piłkarską i mocną ławkę, jestem więc ciekawy składu na spotkanie z nami. W czwartek były sytuacje z obu stron, był to ciekawy mecz do analizy dla nas.” – powiedział trener Radomiaka Radom, Mariusz Lewandowski.

Niedzielne starcie będzie też pojedynkiem Portugalczyków. W Lechu mamy w końcu Joela Pereirę, Pedro Rebocho, Joao Amarala i Afonso Sousę, natomiast w Radomiaku występuje Pedro Justiniano (nie zagra z powodu pauzy za czerwoną kartkę), Filipe Nascimento, Luis Machado i Tiago Matos. W Radomiu grają także m.in. Maurides czy Luizao, którzy kiedyś reprezentowali portugalskie kluby, dlatego język portugalski może dziś dominować na boisku. Piłkarsko dominować powinien już Lech Poznań, który nie może pozwolić sobie na kolejną wpadkę u siebie. Dopiero 10. miejsce zajmowane przez Kolejorza przed tym weekendem wciąż jest niegodne tak samo jak jego domowy bilans w Ekstraklasie (2-1-3, 4:6).

Zdecydowanym faworytem do wygranej jest Mistrz Polski, ale Radomiak Radom nie tylko w zeszłym sezonie pokazał, że potrafi radzić sobie z czołówką. Niedawno ten zespół pokonał Wisłę Płock, zwyciężył również w Białymstoku, gdzie akurat Lech Poznań nie wygrał od blisko 10 lat. – „Gramy z Mistrzem Polski, który nabrał tempa i odrabia straty. Nam też potrzebne są punkty, dlatego do Poznania pojechaliśmy z optymizmem zdobyć jakieś punkty.” – zapowiedział w piątek Mariusz Lewandowski. – „Ostatnie dwa mecze nam nie wyszły, rozmawialiśmy z zespołem o grze, którą trzeba poprawić. Musimy wywiązywać się z zadań taktycznych i z planu na mecz. Jeśli będziemy realizować założenia, to przyjdą punkty i wyniki. Musimy być także bardziej aktywni w ataku.” – dodał opiekun rywala, który z żadną drużyną nigdy nie gościł przy Bułgarskiej.

Popołudniowy mecz będzie dopiero dziewiątym spotkaniem obu drużyn w historii i piątym w Ekstraklasie. Między innymi dlatego Lech czeka na ekstraklasową wygraną nad Radomiakiem od dokładnie 6 kwietnia 1985 roku, kiedy jeszcze na starej Bułgarskiej zwyciężył 2:0. Dla Mistrza Polski to spotkanie będzie piątym z rzędu, które odbędzie się na naszym stadionie, dotąd udało się wygrać 4:1 i 1:0, a także zremisować 0:0 oraz 0:0. Dzięki akcji „Kibicuj z klasą” na trybunach zasiądzie około 23 tysięcy widzów w tym kilkusetosobowa grupa kibiców Radomiaka Radom. Po tym meczu rozpocznie się wymiana murawy, Mistrz Polski kolejne spotkanie rozegra u siebie 19 października.

Dziś z tradycyjnym przedmeczowym i meczowym raportem na żywo prosto z Bułgarskiej ruszamy na KKSLECH.com już o godzinie 16:00. Pierwszy gwizdek sędziego Daniela Stefańskiego z Bydgoszczy zabrzmi za to o 17:30. W razie zwycięstwa Mistrza Polski miałby do podium bardzo niewielką stratę i mógłby z optymizmem szykować się do czwartkowej rywalizacji w Izraelu.

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <





2 komentarze

  1. 07 pisze:

    Radomiak bedzie sie staral grac tak jak L i żydy. Juz trenera w tym problem aby dobrac do tego taktyke i wykonawców. Czas na drobne korekty w skladzie. Czerwinski, Amaral i Sousa muszą pokazać ze gra dla MP. to tez swoj wklad w wyniki a nie tylko uzupelnienie kadry.

  2. Krzysztof pisze:

    Wygrać z „radomskiem” najlepiej paroma bramkami i czas zacząć piąć się w górę w tabeli.

Dodaj komentarz