Oko na grę: Gio Tsitaishvili

W materiach z cyklu „Oko na grę” w każdym oficjalnym meczu Lecha Poznań baczniej obserwowany jest przez nas wybrany wcześniej zawodnik Kolejorza. W każdym spotkaniu wybrany piłkarz zostaje poddawany naszej analizie w tym często także statystycznej. Najpóźniej kilka godzin po meczu publikowane są wnioski na temat jego gry + ogólna ocena występu przeciwko danemu rywalowi.



Gio Tsitaishvili jest w Kolejorzu wyłącznie rezerwowym, który w 4 meczach nawet nie pojawił się na boisku. Wczoraj Gruzin dopiero 5 raz w tym sezonie wyszedł w pierwszym składzie co było idealną okazją, aby pierwszy raz w historii znalazł się pod obserwacją w ramach cyklu „Oko na grę”.

Opis gry:

Gio Tsitaishvili od początku meczu grając na prawej stronie wraz z Alanem Czerwińskim był bardzo aktywny. Pierwszy raz dał się zauważyć w akcji bramkowej w 12 minucie. Wtedy Gruzin dość szczęśliwie uniknął spalonego, po zagraniu od Afonso Sousy mógł od razu uderzać z gorszej prawej nogi, ale nie zdecydował się na to. Postanowił wykonać jeden z trzech dryblingów w tym spotkaniu, wymanewrował obrońcę, przełożył sobie piłkę na lepszą lewą nogę i lekkim strzałem po ziemi równie szczęśliwie zdobył gola. Gio w tej sytuacji miał wiele szczęścia, nie da się ukryć, że jego uderzenie było złe, piłka zresztą szczęśliwie przeleciała jeszcze między nogami obrońcy znajdując na końcu drogę do siatki i przelatując obok Gabriela Kobylaka, który nawet nie drgnął.

null
null
null

Gio Tsitaishvili, który pojawił się w wyjściowym składzie Mistrzów Polski pierwszy raz od 28 sierpnia zakończył więc krótką passę Lecha Poznań bez strzelenia gola. W 12 minucie do dwóch asyst przy trafieniach Joela Pereiry z F91 Dudelange oraz Mikaela Ishaka z Widzewem Łódź dołożył swoją premierową bramkę w Ekstraklasie w barwach Kolejorza. Ten gol napędził 22-latka, Gruzin wciąż był aktywny, w 28 minucie potrafił poklepać z kolegami w środku pola wykonując na końcu jedno z dwóch w tym meczu dośrodkowań i to słabszą prawą nogą. O dziwo Tsitaishvili rozkręcał się w meczu z Radomiakiem Radom z każdym kolejnym kwadransem.

null
null
null
null
null
null
null
null

W 58 minucie gry po otrzymaniu piłki od Niki Kvekveskiriego obrócił się z nią, ściął do środka, starał się zakręcić rogala lewą nogą, ale uderzając tuż zza pola karnego ostatecznie posłał piłkę obok prawego słupka golkipera z Radomia. W tamtej sytuacji Gruzin wszystko zrobił dobrze, zabrakło mu nieco precyzji, aby drugim golem zakończyć emocje w tym meczu. Gio Tsitaishvili ponownie błysnął w ofensywie w 62 i 68 minucie. W 62 poprzez indywidualny rajd w środku pola wyszedł spod opieki rywali, grając dynamicznie i nisko na nogach zdołał dograć do Afonso Sousy, który oddał celny strzał z dystansu. Po chwili już z prawej flanki Tsitaishvili płasko podał do Sousy, który z kilku metrów tym razem trafił prosto w bramkarza marnując wówczas kolejną szansę na gola i cały trud aktywnego Gio zasługującego w tej sytuacji na asystę.

null
null
null

W 83 minucie sam Gruzin postanowił rozwiązać akcję. Schodząc z piłką z prawej strony do środka zdecydował się na oddanie mocnego strzału zza pola karnego lepszą lewą nogą. Uderzenie było bardzo niecelne, ale była to tak naprawdę jedyna akcja Gio, która wczoraj mu nie wyszła. W doliczonym czasie gry obserwowany piłkarz otrzymał jeszcze drugą żółtą kartkę w sezonie, po chwili zmienił go Adriel Ba Loua. Lewonożny skrzydłowy wypożyczony z Dynama Kijów skończył to spotkanie z 3 strzałami (jednym celnym), wykonał jedno kluczowe zagranie, zanotował 42 podania z czego 33 były udane. Ponadto obserwowany zawodnik zaliczył 2 udane dryblingi oraz miał jeden odbiór.

null
null
null

Mecz z Radomiakiem Radom był najlepszym spotkaniem w wykonaniu Gio Tsitaishviliego w niebiesko-białych barwach. Gruzin za swoją niedzielną grę otrzymuje mocną czwórkę. 22-latek w końcu nie rozgrywał swojego meczu, nie dryblował samego siebie, wreszcie umiał współpracować z kolegami, grał dla drużyny a nie dla siebie, był efektywny, był skrzydłowym, jakiego Lech Poznań potrzebuje. Reprezentant swojego kraju obok Kristoffera Velde oraz Filipa Marchwińskiego jest najbardziej krytykowanym piłkarzem Kolejorza przez kibiców w sezonie 2022/2023. Wczoraj zagrał naprawdę dobrze co jeszcze nic nie znaczy. Wkrótce okaże się, czy był to tylko jednorazowy wyskok, czy może ten niezbyt inteligentny piłkarz na boisku zrozumiał, czym jest gra zespołowa.

Ocena gry: 4

null
null
null
null

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <





15 komentarzy

  1. Kosi pisze:

    Nie ma sie czym zachwycac. Poprzednie mecze zwerfikowaly tego grajka, z tego co pamietam w Wisle tez blysnal z Radomiakiem. Moze mu pasuje ten przeciwnik

  2. Sosabowski pisze:

    Gio to jeździec bez głowy. Taki Robben oczywiście zachowując odpowiednią skalę. Dość dużo egoizmu, chęci pokazania się. Bardziej liczą się własne liczby niż gra zespołu. Z dośrodkowaniami też dość słabo, dlatego głownie schodzi do środka. Na plus przyśpieszenie, dynamiczność, wybieganie i drybling. Ale na dłuższą metę w Lechu gdzie piłka chodzi od nogi do nogi ciężko wpasować takiego zawodnika.

  3. mario pisze:

    dałem chyba 4 ale tylko za szczęśliwą bramkę i podanie do Sousy.
    Generalnie był aktywny ale nieefektywny, choć chyba najlepsy w Lechu.
    Ogólnie jego gra wygląda słabo, choć może się podobać to, że jest aktywny.

  4. Didavi pisze:

    Powinien dostać teraz kilka meczów w podstawie. Z ławki wygląda fatalnie. Może grając teraz złapię dobrą formę, aczkolwiek i tak go nie wykupimy. Trzeba więc ściągnąć dobrego skrzydłowego już zimą. A najlepiej dwóch.

    • kibic79 pisze:

      Podziwiam twój hurraoptymizm. Dwóch dobrych skrzydłowych zimą… jeśli tak będzie chętnie Ci postawie dobra flaszkę Whisky (czy co tam lubisz).
      Ja bym chciał żeby do końca roku przedłużyli kontrakty z Miliciem, Rebocho i (to już tak samo życzeniowe jak dwóch skrzydłowych) Ishakiem. Niezle byłoby tez zatrzymać Satke (co tez wdaje się mało prawdopodobne). Zakładając, ze odejdzie Satka, prawdopodobna jest dobra oferta za Kalstroema oraz małe szanse na zatrzymanie Ishaka to mission impossible wydaje się zastąpienie tych zawodników 1 do 1.
      Na skrzydłach są Ba Loua, Skoras i Velde wszyscy na długich kontraktach, wiec jaki sens ma ściąganie dwóch skrzydłowych jeśli:
      1. Mamy 1 bramkarza, który do tego nie jest wybitny
      2. Bez Satki i Milicia mamy JEDNEGO (kontuzjowanego) środkowego obrońcę
      3. Bez Kalstroema mamy zajebisty problem w środku pomocy , szczególnie jeśli nadal w tak zajebistej formie będzie Amaral i nieprzekonujący Sousa. Z defensywnych pomocników zostanie wtedy Murawski i Kvekve z kończącym się kontraktem
      4. Odejdzie Sobiech, Ishak , a jedynym napastnikiem będzie Szymczak.
      5. Kontrakt kończy się Rebocho i możemy zostać na lewej obronie z osamotnionym Douglasem.
      Po sezonie przy najgorszym scenariuszu optymalny skład moze wyglądać tak :
      Bednarek, Douglas, Salamon, Pingot, Pereira, Murawski, Sousa, Amaral, Skoras, Velde, Szymczak.
      Przedłużmy kontrakty z Rebocho, Kvekve , Miliciem , pozyskajmy na stałe Dagerstala, jesli nie uda się utrzymać Kalstroema znajdźmy w miarę godnego następcę, koniecznie znajdźmy napastnika (mam nadzieje ze Ishak zostanie ale tak czy inaczej potrzeba 2 napastnika). Poza tym bramkarz. To już uznałbym za sukces Rutków- przedłużenie kontraktów plus kupienie Dagerstala, napastnika i bramkarze. Gdyby jeszcze udało się wypożyczyć z opcja wykupu kolejnego środkowego obrońcę oraz skrzydłowego potrafiącego tez zagrac 10 i cofniętego napastnika to byłoby idealnie. To jyz jednak biorąc pod uwagę Rutków wydaje się delikatnie mówiąc „ nadmierny optymizm”.

      • tomek27 pisze:

        Co to za wrózenie z fusów :)
        Poczekaj kilka miesiacy i wtedy mozesz lamentowac . Na dzis wiemy tyle ze nie wiemy nic , to ze komus za 8 miesiacy sie konczy kontrakt przeciez nic nie znaczy . Jest mega długa przerwa zimowa , wtedy bedzie czas na jakies decyzje

      • kibic79 pisze:

        To nie jest wróżenie z fusów tylko przedstawienie sytuacji . Nie jest to tez lament bo lekko naiwnie wierze, ze utrzymamy Ishaka i nie osłabimy drużyny . Na to jednak ze zostanie wzmocniona nie widzę szans (kasy i woli zarządu ).

  5. kibic79 pisze:

    Tomku27 czas na podpisanie kontraktów jest w zasadzie do końca grudnia … a tak naprawdę to jest już szczególnie jeśli chodzi o takich zawodników jak Ishak , Milic , czy Satka, którzy 1 stycznia mogą podpisać (właśnie po cichu negocjowane) umowy z innymi klubami. Brak podpisu do końca roku odczytałbym jako chęć podpisania umowy z innym klubem . Oczywiście teoretycznie umowy kończą się w czerwcu, ale w styczniu to my już powinnismy rozmawiać z piłkarzami, ktorzy ewentualnie zastąpią tych co odchodzą, zamiast o tym czy mamy 1 czy 4 środkowych obrońców dowiadywać się w czerwcu.

    • tomek27 pisze:

      No i jak zapewne wiesz runda w tym roku kończy się na początku listopada , a do tego czasu gramy go 3 dni , wiec spokojnie będzie na to czas . I to sporo . Teraz nie jest odpowiedni moment na takie rzeczy .
      Co do personaliów , skoro faktycznie Ishakiem chcą takie kluby jak Galata czy Lyon to nie na co się łudzić . Satki to ja osobiście bym nie chciał w Lechu . Reboci i Milic maja w kontrakcie opcje przedłużenia przez Lecha o rok . Taki Kvekve tez wątpię ze chciał go lepszy zespół niż Lech , wiec myśle ze nie będzie problemu z nim podpisać , pytanie czy na to zasłużył …

      • tomek27 pisze:

        Karlstrom ma ważny kontrakt do 06.24 wiec tez nie wiem czym się przejmować ? Bez paniki …

      • kibic79 pisze:

        Jeżeli rzeczywiście Milic i Rebocho maja opcje jednostronnego przedłużenia przez klub to ok. Co do Kvekve się zgadzam, ze to raczej jemu będzie zależało . Ishak w Lechu ma 100% ze jest kluczowym piłkarzem, jeśli Lech wejdzie do pucharów za rok to Ishak tam zagra. Czy będzie w Lyonie lub Galacie grał czy siedział na ławie to nie jest pewne , tam na pewno gwiazda nie będzie. Pytanie czy to prawda, ze Lech chce mu płacić milion euro kontraktu, bo to mogłoby go jednak przekonać, ale rzeczywiście szanse nie są wielkie. Wracając jednak do powodu napisania przeze mnie 1 posta na który odpowiedziałeś to jak utrzymamy obecny skład i dołożymy bramkarza i obrońcę za Satke oraz konkretnego napastnika za Sobiecha to już byłoby super. Chociaż ja nadal uważam, ze Rutki kogoś sprzedadzą, a tym kimś może być Kalstroem. Wtedy jeszcze dojdzie potrzeba zastąpienia go. Stad na skrzydłowego nie widzę szans, chyba ze to będzie taki „Kownacki” mogący grać i z przodu i na skrzydle. Dopóki jest Ishak to byłoby dobre rozwiązanie.

      • tomek27 pisze:

        Za Satke wróci Salomon .Utrzymac Dagarstala i bedzie super .
        Co do Ishaka , osobiscie nie dalbym miliona Euro , w tej cenie mozna sprowadzic 2 a nawet 3 grajków .Ishak w czerwcu bedzie mial juz skonczone 30lat , lepszy juz nie bedzie . W tej chwili w Lechu najlepsi zarabiaja po ok 360tys €, mysle ze 500-600 mozna mu dac ,ale milion …

Dodaj komentarz