Oko na grę: Filip Szymczak

W materiach z cyklu „Oko na grę” w każdym oficjalnym meczu Lecha Poznań baczniej obserwowany jest przez nas wybrany wcześniej zawodnik Kolejorza. W każdym spotkaniu wybrany piłkarz zostaje poddawany naszej analizie w tym często także statystycznej. Najpóźniej kilka godzin po meczu publikowane są wnioski na temat jego gry + ogólna ocena występu przeciwko danemu rywalowi.



Filip Szymczak jest w zespole Johna van den Broma coraz ważniejszym zawodnikiem. To nie tylko zmiennik Mikaela Ishaka, ale także gracz próbowany na skrzydle i na dziesiątce. Wczoraj wychowanek Kolejorza wystąpił właśnie na tej ostatniej pozycji co było dobrą okazją, aby drugi raz w sezonie 2022/2023 bliżej przyjrzeć się

Opis gry:

Atak Lecha Poznań do 18 minuty był praktycznie niewidoczny. W 4 minucie jedną szansę miał Mikael Ishak, który oddał strzał głową, później Szwed dreptał na murawie identycznie jak obserwowany Filip Szymczak. Rosły zawodnik nie mógł znaleźć sobie miejsca na boisku, choć szukał gry schodząc m.in. bliżej lewej strony. W 19 minucie drugi napastnik Kolejorza oddał mocny, choć niecelny strzał z lewej nogi wykonując uderzenie z ostrego kąta. Bardzo mocno kopnięta piłka na pewno zaskoczyłaby Glazera, gdyby leciała w światło bramki.

W 30 minucie Filip Szymczak jako rozgrywający dobrze chciał uruchomić Michała Skórasia wykonując wtedy prostopadłe podanie, które niestety zostało przecięte przez obrońcę. W 40 minucie Szymczak bardzo źle zachował się w środku pola, chcąc wyprowadzić atak robił to wolno, bez pomysłu, będąc naciskany przez dwóch piłkarzy stracił piłkę, za chwilę chciał naprawić błąd i sfaulował przeciwnika. 20-latek nie dostał wówczas żółtej kartki, bowiem futbolówka była jeszcze daleko od naszej bramki, a akcję mogli powstrzymać inni lechici.

Nieefektywny zawodnik, który nie rozgrywał dobrego meczu momentami męcząc się na dziesiątce i nie współpracując z Mikaelem Ishakiem błysnął w 44 minucie gry. Wtedy Filip Szymczak zachował się jak rasowy, doświadczony napastnik, otrzymując piłkę w polu karnym zgraną głową przez Filipa Dagerstala od razu przyłożył nogę strzelając gola na 1:1 z powietrza. W tej sytuacji wychowanek Lecha Poznań wszystko zrobił dobrze. Był dobrze ustawiony, skoncentrowany w polu karnym, na końcu uderzył instynktownie nie dając szans bramkarzowi Hapoelu Beer-Sheva na skuteczną interwencję.

Po zmianie stron obserwowany piłkarz ponownie był niewidoczny, dał się zauważyć raz w 59 minucie, kiedy znowu stracił piłkę w środku pola, ale Hatuel nie zdążył za akcją. Filip Szymczak zszedł z boiska w 68 minucie gry, zmienił go wtedy Joao Amaral. Wczoraj ambicji i zaangażowania w grę nie można było nikomu odmówić. Szymczak starał się, ale długo niewiele mu wychodziło. Arcyważny gol na 1:1 zasłania jednak wszystko to, co było złe czy nieudane podwyższając jednocześnie jego ocenę. Wychowanek Lecha Poznań przełamał się, zdobył pierwszą bramkę w sezonie 2022/2023 i to na dodatek bardzo ważną dającą Mistrzom Polski punkt, pieniądze, wyższy współczynnik czy pozwalającą utrzymać 2. miejsce w grupie C przedłużające szanse na awans do 1/16 finału.

Filip Szymczak za wczorajszy mecz na zachętę może otrzymać czwórkę. Po niespełna 70 minutach opuścił murawę, Mikael Ishak rozegrał pełne 90 minut, więc nie będzie niespodzianką, jeśli w niedzielę to Szymczak zagra od początku na szpicy lub przynajmniej w środę przeciwko Śląskowi Wrocław. Na dziś cieszyć może przełamanie tego zawodnika, który często jest zbyt mocno krytykowanych przez kibiców. Akurat ten wychowanek Lecha Poznań nie zasługuje na niektóre opinie, które się pojawiają, sporo pracuje, dużo z siebie daje, oby bramka strzelona w Izraelu pomogła mu notować więcej efektywnych występów. Filip Szymczak nie jest typem piłkarza, który będzie grał efektownie jak np. Gio Tsitaishvili. Ma inne atuty, z jego efektywnej postawy takiej jak wczoraj w 44 minucie możemy mieć wkrótce dużo radości.

Ocena gry: 4

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <





9 komentarzy

  1. yossarian pisze:

    Czwórka? Dwójka (no maks 3) za bramkę. To że na Jego pozycji, na której występował, nie ma lepszych nie usprawiedliwia padaki pokazanej wczoraj.
    Nie pokazał nic godnego uwagi, a wręcz irytował.

    Całe szczęście, że nasza obrona gra bardzo solidnie, ponieważ byśmy leżeli i kwiczeli. Generalnie gra do przodu mocno szwankuje.

  2. nero42 pisze:

    Gdyby Marchewa grał tyle co Szymczak to też by miał takie liczby. Ale wierzę że obaj w końcu odpalą, jak Janek Zapotoka

    • Szymek pisze:

      Szymczak wygląda trochę słabiej niż Janek Zapotoka, ten był lepszy technicznie i lepiej grał głową..
      Z drugiej strony w zeszłym sezonie Szymczak grał w Katowicach i jakiejś furory tam nie robił a teraz każą mu grać tyle minut w Lechu, to nie jego wina , że tak zbudowano kadrę na 3 fronty..

  3. Pawelinho pisze:

    Mocno zawyżona nota dla Szymczaka. Chociażby za fatalną grę do strzelonej bramki jego nota nie powinna być wyższa niż dwa. Owszem zdobył ważnego gola, ale jego nieporadność czy straty były aż nadto widoczne. Generalnie fajnie, że trafił ale zdania niestety o tym kopaczu nie zmienię. Nadal uważam, że Lecha stać na kogoś znaczenie lepszego od Szymczaka, który niestety pewno przeciętnego poziomu nie przeskoczy, a tym bardziej nie upatrywałbym tego grajka w roli następcy Ishak’a od następnego sezonu.

  4. Sosabowski pisze:

    Nie wiem jakie były założenia na grę Szymczaka przed meczem ale jest on zakładnikiem swojej młodzieńczej chęci pokazania się. Ewidentnie ma coś do udowodnienia kibicom, czyta niepochlebne oponie. Potem w meczu to bardzo widać gdy w dobrej sytuacji do wystawienia piłki koledze on decyduje się na strzał. Jest na nim presja i to odbija się na meczu. Parokrotnie choćby w ostatnim meczu był egoistyczny grając teoretycznie na pozycji w której powinien otwierać ostatnim podaniem Ishaka. Chwała ma za bramkę bo był tam gdzie powinien i to dołożenie nogi było kluczowe dla przebiegu spotkania. Póki co to piłkarz z potencjałem a nie realnymi umiejętnościami. Jest zakładnikiem swojego braku przyśpieszenia i szybkości. Czas może pokazać jak ze Skórasiem, że będą momenty wspaniałej gry. Ale to jeszcze nie dziś nie jutro ani nawet w tym sezonie. Trzymam kciuki i obserwuję.

  5. Didavi pisze:

    Był wczoraj bardziej widoczny niż Ishak + strzelona bramka. Tak jak pisałem przed meczem. Jeśli Szymczak ma grać, to obok Ishaka lub wchodzić z ławki na 20minut. Przynajmniej do czasu gdy zacznie strzelać regularnie, tzn. częściej niż raz na 1000minut. Nie jest gotowy być być numerem 2 w Lechu, raczej 3, ale dwójki nie mamy. Liczę jednak, że teraz jego występy będą lepsze, po przełamaniu.

  6. Bigbluee pisze:

    Bardzo dobry opis gry ale ocena zawyzona nawet jak na zachętę. Za gola to powinien mieć podniesione z 2 na 3 i nic więcej.
    Tak jak pisałem w trakcie meczu. Jeśli komukolwiek Szymczak „zamknal jape” bo strzelił gola to może podać sobie rękę z Rutkiem i przytulić w temacie minimalizmu i zerowych oczekiwań sportowych.
    Wolę zawodnika co nie strzela goli ale jest produktywny dla drużyny „zarówno w obronie jak i ataku” co przekłada się na liczby innych.
    Bezproduktywny Szymczak jest kula u nogi na dzień dzisiejszy i z nim w składzie gramy w 10. To ze raz na jakiś czas odpali nie ma znaczenia. Podejrzewam że jakby wzięto lidera klasyfikacji strzelcow z okręgówki na atak do Lecha to też by strzelił tyle co Szymczak przy takiej ilości szans a na pewno nie mniej.
    Ciągnięcie go za uszy na siłę do 1 składu to sabotaz. On i Marchewa wystawiani do 1 składu na siłę są częściowo winny że nasza ofensywa leży i mamy niewiele goli w lidze.

  7. 07 pisze:

    W mojej ocenie 3+ i ten plus za bramkę. Najczesciej niewidoczny, ale grał na nie swojej pozycji co trochę go tłumaczy.

  8. inowroclawianin pisze:

    W końcu z golem. Może teraz będzie mu łatwiej robić liczby. Oby

Dodaj komentarz